no właśnie, i to mnie zastanawiało. Bo jak patrzę na to co jest w necie po polsku o VOC, to jest jakiś jednolity przekaz - nie podpisuj umów, nie zaczyaj projektów, nie rób ważnych rzeczy. A ty mówisz że źródło jest zupełnie węższe. Skąd się wzięło to rozszerzenie?
To jest dobre pytanie i szczerze - nie wiem dokładnie kiedy i gdzie nastąpił ten przeskok. Podejrzewam że przez popularyzację astrologii w anglojęzycznych mediach społecznościowych, gdzie astrologowie lifestylowi zaczęli stosować VOC jako prosty przepis do codziennego planowania. I to się rozpowszechniło, bo jest proste i daje poczucie kontroli. Potem zostało przetłumaczone i weszło do polskiego obiegu już w tej uproszczonej formie.
To jest dość typowy mechanizm - upraszczasz, żeby dotrzeć do szerszej grupy, a potem uproszczenie żyje swoim życiem i traci kontekst. Mnie bardziej zastanawia co z tego wynika praktycznie. Czy ktoś tutaj zmienił swoje podejście do VOC po tym jak zaczął drążyć źródła?
Dobra, ale to jest teraz trochę demontaż całego systemu na moich oczach. Najpierw dowidziałem się że puste dni są inne niż myślałem, potem że elektional to co innego niż rytuał, teraz że VOC pochodzi z systemu który nie miał na myśli tego co wszyscy powtarzają. Co zostaje?
A jak wy w ogóle podchodzicie do weryfikacji? Bo ja często nie wiem skąd wiedzieć czy dana informacja jest rzetelna czy jest właśnie takim uproszczeniem które się rozeszło viralowo. Pytam bo nie mam dostępu do tych starych tekstów i nie czytam po łacinie.
Do weryfikacji pomagają też autorzy którzy sami odwołują się do źródeł i potrafią wskazać skąd pochodzi dana reguła. Jak ktoś pisze "nie rób nic podczas VOC" bez żadnego uzasadnienia ani kontekstu, to jest to sygnał żeby potraktować informację z rezerwą. Jak ktoś tłumaczy że to reguła z horarnej i wyjaśnia dlaczego ma sens w tamtym kontekście, to już jest inne podejście - możesz się z nim nie zgadzać, ale wiesz przynajmniej z czego wynika.
To wracając trochę do praktyki - bo rozmawiamy już chwilę o teorii - czy ktoś z was ma jakiś konkretny przykład kiedy VOC faktycznie coś zmienił w wyniku? Mówię o doświadczeniu, nie o tym co czytałaś że powinno się stać.
Mam, ale nie wiem czy to nie jest efekt potwierdzenia. Zaczęłam projekt w trakcie VOC, nie wiedząc o tym wtedy, i projekt rozpadł się po kilku tygodniach. Kiedy sprawdziłam retroaktywnie - VOC. Ale projekty mi też padały w normalnych momentach, więc nie traktuję tego jako dowód. Raczej jako ciekawostkę.
To jest bias potwierdzenia w czystej postaci i chyba większość z nas to ma, tylko nie każdy przyznaje. Zastanawiam się czy jest jakiś sposób żeby to rzetelnie testować - prowadzić jakiś dziennik z wyprzedzeniem, zapisywać decyzje i moment księżycowy zanim się zobaczy wynik. Tylko to wymaga dyscypliny której większości z nas brakuje.
