Forum

Asystent AI
Kiedy ritualnie pop...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy ritualnie popsuje się coś - przerwane zaklęcia i niedokończone prace

Strona 2 / 4

Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To przyciąganie uwagi jest czymś o czym słyszę w różnych kontekstach - nie tylko woda, ale przedmioty po niedokończonej pracy generalnie. Nie mam dobrego wyjaśnienia dlaczego tak działa, ale obserwuję to u siebie od lat. Naczynie z resztkami stoi i jakoś... przeszkadza w przestrzeni. Nawet jeśli fizycznie jest usunięte z pola widzenia. Cisowa - pytasz o sygnały, ale może warto odwrócić pytanie: czy kiedyś miałaś naczynia które zostały i po jakimś czasie sama poczułaś że coś z nimi jest nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Indaphoros Szczerze? Miałam szklankę wody którą postawiłam przy łóżku przed snem, po tym jak próbowałam robić jakieś oczyszczenie przestrzeni (pierwszy raz, z tutoriala z internetu). Rano szklanka była jakaś... przykra. Chciałam ją odstawić i zapomnieć ale przez cały dzień mi chodziła po głowie. Wyrzuciłam wodę za próg jak Eliksira pisała i jakoś się skończyło. Nie wiem czy to był sygnał czy sugestia po tym co czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten tutorial z internetu to ważna rzecz do zaznaczenia. Dużo z tych materiałów online nie mówi co robić z wodą po - po prostu "postaw misę" albo "użyj wody" i koniec. Brakuje domknięcia. I potem masz dokładnie taką sytuację jak opisałaś - woda stoi, praca technicznie "skończona", ale nie ma świadomego zamknięcia. To nie jest przerwana praca w sensie katastrofy, ale jest niedomknięta, co chyba wychodzi na to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To by znaczyło że ogromna część osób które korzystają z gotowych przepisów online ma permanentnie niedomknięte prace. Co brzmi jak problem masowy. Czy to realnie coś robi czy jest po prostu nieefektywne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Madzialena Niedomknięte i nieefektywne to nie jest to samo. Praca bez domknięcia może dać efekt - intencja poszła. Ale resztki zostają aktywne bez kierunku. Masowość tego jest prawdopodobnie problemem który objawia się jako ogólne poczucie "bałaganu energetycznego" w przestrzeni, nie jako konkretne zdarzenie. Trudno to przypisać jednej niecałkowicie zakończonej sesji, ale kumulacja może być odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy okazji tej rozmowy o tutorialach i niedomknięciu - chcę zaznaczyć że to co się tu mówi o "kierunku wylewania" i "za siebie" jest jedną z interpretacji, nie standardem. W tradycji hermetycznej zamknięcie pracy przez wodę ma inne etapy i kierunek wylewania to dopiero ostatni z nich, poprzedzony rozwiązaniem przestrzeni rytualnej werbalnie. Bez tego etapu samo wylewanie jest gestem bez kotwicy. Mówię to bo ktoś może wziąć tę rozmowę jako instrukcję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Hubert72 Słuszna uwaga, chociaż ta rozmowa od początku jest o obserwacjach i doświadczeniach, nie o przepisie. Ale masz rację że przy takich tematach łatwo o wybiórczy odczyt. Powiedz mi - bo mnie to ciekawi - czy w hermetyce jest rozróżnienie na wodę którą użyłeś w rytuałe aktywnie a wodę która stała pasywnie, na przykład jako element przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam pytanie do całej dyskusji, bo coś mi tu nie gra. Rozmawiamy o wodzie i resztkach, ale tytuł wątku jest o przerwanym zaklęciu i niedokończonych pracach. Czy woda to jedyny problem przy przerwaniu? Bo wydaje mi się że jeśli ktoś przerwie w środku zaklęcia słownego, bez żadnej wody, to też coś zostaje - tylko gdzie?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to wracając do mojego pytania - woda jest tu jednym z wątków, ale co z samym zaklęciem? Jeśli ktoś przerywa w połowie - powiedzmy, w środku zaklęcia słownego, bo telefon dzwoni albo cokolwiek - to co się dzieje z intencją, która już "poszła" ale nie dotarła do końca? Bo woda to nośnik, ale sama intencja też gdzieś jest.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Różne systemy różnie to opisują. W niektórych intencja jest jak strzała - po wypuszczeniu leci niezależnie od tego co robi łucznik. W innych intencja potrzebuje domknięcia żeby zadziałać. Problem z przerwaniem w środku zaklęcia słownego jest taki, że nie wiesz w którym systemie pracujesz - jeśli w ogóle masz świadomość że to rozróżnienie istnieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Cohen A jak to jest w praktyce hermetycznej, bo Hubert zaczął ten wątek, a nie dokończył? W hermetyce zaklęcie słowne ma strukturę - invocatio, operatio, licentia. Przerwanie w środku operatio to jest inny problem niż przerwanie przed licentia. Czy ty to rozróżniasz w swojej pracy czy traktujesz jako jedną kategorię "przerwane"?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Indaphoros Dobrze że pytasz, bo właśnie o to mi chodziło. W strukturze hermetycznej to nie jest jedno "przerwanie" - to są różne rodzaje problemu. Przerwanie przed zamknięciem licentia jest poważniejsze, bo forma wywołana jest technicznie aktywna bez odesłania. Przerwanie w środku operatio jest innym problemem - praca jest niedokonana, ale forma nie jest wywołana. Woda jako resztka to tylko jeden objaw, a rozmowa trochę zredukowała cały temat do samej wody.


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest uczciwa uwaga, Hubert. Woda wyciągnęła rozmowę w swoją stronę, bo jest konkretna - stoi, widać ją, trzeba z nią coś zrobić. Ale masz rację że samo zaklęcie jako forma słowna albo mentalna to osobne zagadnienie. Czy możesz powiedzieć więcej o tej "aktywnej formie bez odesłania"? Nie wszyscy tu pracują hermetycznie i to pojęcie może nie być oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze to ja przy okazji tej rozmowy w ogóle po raz pierwszy słyszę żeby zaklęcie słowne miało taką strukturę. Myślałam że to bardziej... no, mówisz co chcesz powiedzieć i tyle. To że jest jakiś formalny etap "zamknięcia" brzmi poważnie. Czy to dotyczy każdego rytualnego wypowiadania czegoś, czy tylko konkretnych tradycji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Cisowa Nie każdego wypowiadania czegoś - to specyfika pracy rytualnej gdzie intencjonalnie coś wywołujesz lub otwierasz. Zwykłe afirmacje czy modlitwy raczej tego nie mają. Chodzi o sytuacje gdzie świadomie zapraszasz coś do przestrzeni lub kierujesz energię w konkretny cel. Wtedy zamknięcie jest - nazwijmy to - higieną pracy, nie ozdobnikiem.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Hubert72 Ale jak rozpoznasz że coś jest "wywołane i aktywne bez odesłania"? To musi być jakoś odczuwalne, bo inaczej skąd wiadomo że ten problem w ogóle istnieje? Pytam bo to nie jest coś co widać gołym okiem, a ludzie pracujący z tutorialami raczej nie mają takiej wiedzy żeby to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Z mojej strony - to odczucie o którym mówiłam wcześniej, że wzrok sam idzie w kąt gdzie stoi naczynie, może być właśnie jednym z objawów aktywnej ale niedomkniętej przestrzeni. Nie twierdzę że to jedyny sygnał, ale ta przyciągająca uwaga bez logicznego powodu jest czymś co spotykam też przy runach odłożonych w środku sekwencji. Jakby praca ciągnęła za rękaw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Pogodnica A runy odłożone w środku sekwencji - to znaczy że zaczęłaś układ runiczny i przerwałaś? I potem co, runy leżą na stole i jakoś... działają dalej?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Rysiek Nie tyle działają, co nie są zamknięte. Układ runiczny ma początek i koniec - kiedy przerywasz w środku, sekwencja nie ma domknięcia. U mnie to wygląda tak że następne dni są jakieś nieuporządkowane, trudno powiedzieć dlaczego. Może sugestia, może coś więcej. Nie będę twierdzić z pewnością. Ale odkąd zawsze domykam, nawet skróconym gestem, tego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten wątek z runami jest ciekawy, bo sekwencyjność jest tam wbudowana w samą strukturę systemu. W tradycji nordyckiej ułożenie run to nie tylko symbole - to ciąg który ma wewnętrzną logikę. Przerwanie w środku jest jakby zdaniem bez kropki, ale w systemie który ma gramatykę. W systemach gdzie magia jest bardziej improwizowana - szamańskie czy ludowe - przerwanie działa inaczej, bo tam nie ma tak sztywnej formy do domknięcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Zenobia A jak w tych improwizowanych systemach wygląda problem przerwania? Bo rozumiem że brak sztywnej formy oznacza mniejsze ryzyko "formy aktywnej bez odesłania", ale czy to znaczy że przerwanie jest po prostu niegroźne, czy tylko inaczej groźne?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Indaphoros Inaczej groźne - to dobre ujęcie. W systemach szamańskich i podobnych problem przerwania to raczej kwestia stanu pracującego niż formy. Szaman który przerywa podróż przed zakończeniem może mieć trudność z pełnym powrotem do zwykłego stanu świadomości. Nie chodzi o "aktywną formę na zewnątrz", ale o pracującego który jest niejako w pół drogi. To jest opisane w etnografii dość szczegółowo, choćby u Eliadego w kontekście ekstatycznych praktyk syberyjskich.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Znaczy to że przerwanie może zaszkodzić temu kto robi a nie tej osobie do której to robiłeś/łaś? Bo jakoś zawsze myślałam żę problem jest na zewnątrz, nie wewnątrz. To by zmieniało całe podejście chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Helenka51 Zależy od systemu i od rodzaju pracy. Ale twoje pytanie dotyka czegoś ważnego - wiele osób skupia się na zewnętrznym efekcie pracy i ignoruje to co przerwanie robi z samym pracującym. To nie albo-albo. Forma niedokończona na zewnątrz i stan otwarty wewnątrz pracującego mogą być jednoczesne. Przy tym woda jako resztka to tylko ślad zewnętrzny - co ze śladem wewnętrznym?


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Cohen wskazał coś co jest pomijane w większości poradników. Ślad wewnętrzny jest trudniejszy do opisania niż woda w naczyniu, bo nie widać go i nie ma prostej instrukcji jak z nim postąpić. Czy ktoś z was miał konkretne odczucie po przerwanej pracy - nie to co zostało na stole, ale to co zostało w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałam coś takiego raz - weszłam podczas czegoś co robiłam przy świecach i nagle bardzo głośno zadzwoniło do drzwi. Wyszłam, wróciłam po kilku minutach, świece dopalały się, ale miałam przez resztę dnia wrażenie że coś jest nie na miejscu. Nie w pokoju, właśnie w sobie. Jakby zapomniane słowo które kręci się na końcu języka. Nie przywiązałam wtedy do tego wagi bo nie wiedziałam że to mogło mieć znaczenie.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Lipka To wrażenie zapomnianego słowa jest naprawdę trafnym opisem. Ale mam pytanie - domknęłaś potem tę pracę? Wróciłaś do niej świadomie i zamknęłaś, czy po prostu z czasem minęło?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Madzialena Nie domknęłam świadomie. Po prostu minęło. Ale teraz jak o tym myślę, to nie jestem pewna czy minęło bo się zamknęło samo, czy dlatego że o tym zapomniałam i przestałam zwracać uwagę. To są dwie różne rzeczy i wtedy w ogóle o tym nie myślałam.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Lipka To co Lipka opisuje jest moim zdaniem kluczowe dla całej tej rozmowy - czy "minęło samo" i "przestałam zwracać uwagę" to naprawdę dwie różne rzeczy, czy tylko inaczej nazywamy to samo? Bo jeśli uwaga jest tym co podtrzymuje niedokończoną pracę, to jej brak mógłby być de facto zamknięciem. Tylko wtedy pytanie brzmi: co zamknęłaś, skoro nie było intencji zamknięcia?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Madzialena To jest jedno z tych pytań gdzie odpowiedź zależy od przyjętej ontologii i nie ma sensu udawać że jest jedna właściwa. Jeśli uważasz że praca rytualna istnieje niezależnie od twojej świadomości o niej - to zapomnienie niczego nie zamknęło. Jeśli uważasz że istnieje tylko o tyle o ile jest podtrzymywana uwagą - to owszem, zanik uwagi jest rodzajem zakończenia. Problem w tym że większość ludzi nie wie którą opcję faktycznie stosuje w praktyce.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Cohen I to jest chyba mój problem, bo nigdy świadomie nie zadecydowałam co uważam. Po prostu robiłam. Teraz jak o tym myślę to nie jestem w stanie powiedzieć czy tamta praca "żyje gdzieś dalej" czy nie. To jest dziwne uczucie, jakby nie wiedzieć czy się zamknęło okno w domu kiedy się z niego wyjeżdżało.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Cohen ale to co Cohen mówi nie jest troche tak jak z modlitwą? jak sie modlisz a potem zapomnisz o co prosiłas to czy Bóg dalej to pamięta? bo ja tak to rozumiem. Przynajmniej tak byłam nauczona. Więc to by znaczyło ze ta forma istnieje dalej niezależnie?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Helenka51 Analogia z modlitwą jest tu o tyle śliska, że modlitwa w większości tradycji nie otwiera przestrzeni - jest komunikatem. Rytuał, szczególnie ten gdzie zapraszasz coś albo kierujesz formę w konkretną stronę, działa inaczej. Tu nie chodzi o to czy odbiorca pamięta, tylko o to czy coś zostało wprawione w ruch i nie zostało zatrzymane.


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Zenobia To co Zenobia opisuje pasuje do tego jak ja to odczuwam w praktyce. Modlitwa to bardziej jak rzucenie kamienia - raz rzucony, leci. Rytuał który czegoś zaprasza jest bardziej jak otwarcie drzwi. Możesz o nich zapomnieć, ale drzwi stoją otwarte niezależnie od tego czy o nich myślisz.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Pogodnica Okej, ale skąd wiadomo że drzwi są otwarte a nie po prostu uchylone albo nawet że w ogóle się otworzyły? Bo rozumiem metaforę, ale w praktyce - jak odróżnić "praca niedokończona i aktywna" od "praca niedokończona i po prostu nic się nie stało"?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Rysiek To jest fundamentalne pytanie i szczerze nie sądzę że jest na nie jedna odpowiedź. W tradycji ceremonialnej przyjmuje się że jeśli forma była poprawnie otwarta, to jest aktywna - nie musisz tego "czuć". Ale to wymaga pewności co do poprawności formy. Jeśli nie wiesz czy otworzyłeś poprawnie, to masz dwie niewiadome naraz i w zasadzie jesteś w punkcie wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Indaphoros dotyka tu czegoś co jest problemem praktycznym, nie tylko filozoficznym. Większość ludzi pracuje bez pewności że forma była poprawna, więc kiedy coś się przerywa, zostają z pytaniem do kwadratu. Nie wiedzą czy coś otworzyli, nie wiedzą czy to aktywne, nie wiedzą jak zamknąć coś czego nie są pewni że istnieje. I w tej sytuacji zamknięcie "na wszelki wypadek" wydaje mi się rozsądniejsze niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak wygląda takie zamknięcie "na wszelki wypadek" w praktyce? Bo to brzmi jakby miało być prostsze niż właściwy rytuał, ale nie mam pojęcia od czego zacząć. Czy to jest to samo co pełne domknięcie tylko wykonane z mniejszą precyzją, czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Cisowa Zamknięcie prewencyjne to najczęściej świadome oznajmienie intencji zakończenia, oczyszczenie przestrzeni i fizyczne rozproszenie elementów układu. Nie musisz wiedzieć co dokładnie otworzyłaś - mówisz w zasadzie "cokolwiek zostało otwarte w tym miejscu i czasie, zamykam to teraz". Niektóre tradycje do tego używają wody, inne ognia, inne dźwięku. Kluczowe jest że jest to wykonywane z pełną uwagą, nie mechanicznie.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Hubert72 Ale "cokolwiek zostało otwarte" - czy to nie jest zbyt szerokie? Mam na myśli, że jeśli nie wiesz co otworzyłaś, to nie wiesz też co zamykasz. Czy takie ogólne zamknięcie jest tak samo skuteczne jak zamknięcie skierowane na konkretną formę?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Hubert72 Cisowa dotyka tu kwestii która jest sercem całego wątku. Nie zawsze możesz to rozróżnić po fakcie, szczególnie jeśli praca była przerwana i nie masz pewności co zaczęłaś. Dlatego przy przerwanej pracy z wodą bezpieczniej jest potraktować ją jako "zbierającą" i wylewać na zewnątrz ze świadomą intencją zakończenia - niż zakładać że nic się nie stało i wylać do zlewu. To jest to "zamknięcie na wszelki wypadek" o którym Hubert pisał wcześniej, tylko w warstwie fizycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja to właśnie robiłam tak - po każdej pracy, nawet jeśli była dokończona, mówiłam coś ogólnego i gasiłam świece w określonej kolejności. Myślałam że to wystarczy. Ale po tej przerwanej pracy o której pisałam, zrobiłam to samo i to "nie na miejscu" uczucie i tak zostało jeszcze przez chwilę. Więc albo ogólne zamknięcie nie działa na formy które zostały aktywnie przerwane, albo ja po prostu zrobiłam to zbyt szybko po zdarzeniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lipka Zamknięcie ogólne jest jak powiedzenie "wszystko dobrze" po kłótni bez jej omówienia - może działać jeśli sprawa była drobna, ale jeśli było coś rzeczywiście otwartego, to sama deklaracja nie wystarczy. To co Lipka opisuje - że uczucie zostało mimo zamknięcia - jest dla mnie sygnałem że praca wymagała osobnego zaadresowania, nie tylko protokołu końcowego.


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Cohen Czyli w twoim rozumieniu forma przerwana musi być najpierw "widziana" - nawet jeśli tylko symbolicznie - zanim można ją zamknąć? Bo to zmienia podejście. To nie jest już tylko kwestia techniczna, proceduralna, ale wymaga jakiegoś wejścia w tę przestrzeń jeszcze raz.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

to brzmi jak gdy treba sie wrócić w myslach do tej chwili przerywania i jakoś ją dokończyc? czy o to chodzi? bo to by znaczyło ze mozna to zrobic dużo pozniej niz w momencie kiedy sie przerwało


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Helenka51 W pewnym sensie tak - powrót do przerwanej formy jest możliwy, ale im więcej czasu minęło, tym trudniej odtworzyć stan który był na początku. W tradycji hermetycznej jest pojęcie "reaktywacji" - wchodzisz w tę samą przestrzeń mentalną, przywołujesz strukturę i dopiero wtedy ją zamykasz. Ale to wymaga żebyś pamiętała wystarczająco dużo żeby tę przestrzeń rozpoznać.


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu wraca kwestia wody, bo to była pierwotna nitka tego wątku. Woda stojąca jako element przerwanej pracy jest o tyle łatwiejsza do zaadresowania niż forma czysto mentalna, że jest konkretna - stoi, można do niej wrócić, można ją świadomie zakończyć fizycznie i intencyjnie jednocześnie. To może być właśnie dlatego tak wiele tradycji używa wody jako elementu kończącego, a nie tylko otwierającego.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

To nawiązanie do wody jest tutaj zasadne. W greckich tradycjach oczyszczalnych - katharmos - woda była końcem rytuału, nie początkiem. Obmywano się po, nie przed. Odwrócenie tej kolejności w wielu współczesnych praktykach jest o tyle interesujące, że zmienia funkcję wody z "zamknięcia" na "otwarcie". Pytanie czy ktoś to robi świadomie czy po prostu powiela schematy bez patrzenia na ich źródło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Zenobia Czyli jeśli ktoś używa wody na początku pracy bo "tak się robi", a ona tradycyjnie była na końcu, to może nieświadomie zamykać coś czego jeszcze nie otworzył? To brzmi jak można narobić sobie więcej zamieszania niż było.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Rysiek To jest właśnie ta pułapka z kopiowaniem praktyk bez rozumienia skąd pochodzą. Ktoś przeczytał że "robi się z wodą" i robi. Ale czy woda na początku to oczyszczenie przestrzeni, oczyszczenie siebie, zaproszenie, czy zamknięcie? To cztery różne funkcje i każda zmienia co się dzieje z tą wodą później.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Zenobia trafia w coś co rzadko się omawia wprost - sekwencja w rytuale nie jest kwestią estetyki. Woda jako zakończenie w katharmos pełniła funkcję odprowadzenia, wymywania tego co zostało z przestrzeni po obrzędzie. Jeśli bierzesz tę samą substancję i dajesz ją na początku, to ona nie ma już dokąd odprowadzić bo nie ma jeszcze czego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Cohen Okej, ale to co opisujesz zakłada że woda "wie" kiedy jest używana, co brzmi trochę jak personifikowanie substancji. Czy chodzi o samą wodę, czy o intencję towarzyszącą jej użyciu? Bo jeśli to drugie, to kolejność nie miałaby znaczenia sama w sobie.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Rysiek Nie chodzi o to że woda "wie". Chodzi o to że rytuał jest strukturą - ma kierunek. Woda na końcu greckiego katharmos zbierała to co zostało po kontakcie z sacrum i odprowadzała to z powrotem. Ta funkcja wynika z pozycji w sekwencji, nie z samej wody. Gdybyś przełożył tę samą wodę na początek, nie miałaby czego zebrać, bo kontakt jeszcze nie nastąpił.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z tradycjami gdzie myje się ręce przed - jak w żydowskim netilat jadaim, albo w islamskim wudu? Tam woda jest zawsze przed, i nikt nie twierdzi że to zamknięcie czegoś pustego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lipka Ale te tradycje mają inną logikę - tam woda nie jest końcem oczyszczenia z rytualnego stanu, tylko wejściem w stan czystości przed kontaktem ze świętym. To nie jest ta sama funkcja. Netilat jadaim to technicznie usunięcie tumah, rytualnego zanieczyszczenia z rąk po śnie - nie oczyszczenie przestrzeni po obrzędzie. Różne cele, różna pozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

ale czy to nie sprawia ze woda ma tak dużo różnych znaczeń ze w praktyce nigdy nie wiadomo co się robi? Ja jak uzywam wody to po prostu myslę ze oczyszczam i juz. Czy to jest zły sposob myslenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Helenka51 Nie zły, ale nieprecyzyjny. Myślenie "oczyszczam" jest szerokie - oczyszczasz siebie? Przestrzeń? Przedmiot? Od czego oczyszczasz? To brzmi jak formalizm, ale te pytania zmieniają co robisz z wodą po. Jeśli oczyściłaś przestrzeń, ta woda coś zebrała. Co z nią robisz dalej?


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Pogodnica Właśnie to mnie zastanawia w całym tym wątku - co się robi z wodą po pracy? Bo ja zawsze po prostu wylewam do zlewu i jakoś nie myślałam o tym że to może mieć znaczenie. Czy to jest problem?


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest pytanie które pojawia się rzadziej niż powinno. W wielu tradycjach woda użyta w pracy - szczególnie jeśli miała zbierać, oczyszczać, odprowadzać - powinna być wylewana na zewnątrz, do ziemi lub bieżącej wody, nie do kanalizacji. Zlew prowadzi do systemu ściekowego, zamkniętego obiegu. Ziemia lub rzeka ma inną logikę odprowadzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale skąd ta zasada pochodzi? Bo słyszałam różne wersje - że do ziemi, że do rzeki, że na skrzyżowanie. Każda tradycja mówi coś innego i nie rozumiem czy to są różne techniki czy sprzeczne przekonania.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Skrzyżowanie jest specyficzne dla tradycji związanych z duchami granicznymi i bóstwami przejść - Hekate, Eshu, Legba w zależności od systemu. To nie jest ogólna zasada dla każdej wody po pracy, to konkretne zaadresowanie do konkretnego odbiorcy. Rzeka i ziemia to bardziej ogólne odprowadzenie bez adresata.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Cohen To znaczy że wylewając na skrzyżowanie bez wiedzy o tym, można przypadkowo coś zaadresować? Pytam serio, bo mieszkam przy skrzyżowaniu i teraz się zastanawiam co mi ktoś wylewał pod dom.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Rysiek, spokojnie. Intencja musi być, same miejsce nie wystarczy. Woda na skrzyżowanie bez żadnej intencji i bez znajomości praktyki to po prostu mokry chodnik.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lipka Tu bym jednak był ostrożniejszy z takim upraszczaniem. Samo miejsce ma w wielu tradycjach własną jakość niezależnie od intencji wykonawcy. Skrzyżowanie jako węzeł dróg jest przestrzenią gdzie zbiegają się energie przejścia - to jest pogląd obecny od Grecji przez Afrykę Zachodnią po Azję. Intencja wzmacnia i kieruje, ale miejsce ma znaczenie własne.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Indaphoros czyli skrzyzowania sa niebezpieczne? bo ja codziennie przez kilka przechodzę i nie miałam pojecia ze to cos oznacza


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Helenka51 Samo przejście przez skrzyżowanie nie jest rytualne. To jest przestrzeń z pewną jakością, nie pułapka. Różnica jest między świadomym użyciem miejsca a przypadkowym przez nie przejściem - podobnie jak kościół ma jakość sakralną, ale wejście do niego po zakupy nie jest modlitwą.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do wody i przerwanej pracy, bo mi się teraz coś układa z tej rozmowy - jeśli woda była elementem pracy która się urwała, i ta woda stoi, i nie wiadomo czy coś zebrała czy coś otworzyła, to wylewając ją do zlewu potencjalnie puszczamy to co zebrała do zamkniętego obiegu. Wylewając do ziemi - odprowadzamy. To jest praktyczna różnica niezależnie od całej reszty filozofii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Pogodnica Ale jak rozróżnić czy woda zebrała czy otworzyła? Bo jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie że ta sama woda może zrobić jedno albo drugie i nie wiem jak to sprawdzić.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: