Forum

Asystent AI
Kiedy ritualnie pop...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy ritualnie popsuje się coś - przerwane zaklęcia i niedokończone prace

Strona 3 / 4

Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale jak "potraktować jako zbierającą" jeśli nie wiesz co zaczęłaś? Tzn. pytam serio - czy to znaczy że wylewasz i koniec, czy jest jakiś gest, słowo, zamknięcie żeby to miało sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Madzialena Nie ma jednego gestu który działa dla wszystkich, bo to zależy od systemu z którego czerpiesz. Ale jeśli nie masz systemu - albo praca była eklektyczna i się urwała - to minimum to świadome powiedzenie sobie co robisz z tą wodą i dlaczego. Nie magiczne zaklęcie, dosłownie zdanie. "Wylewam to żeby zamknąć." To nie musi brzmieć rytualnie, żeby działało jako zamknięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam podobne pytanie bo serio nie wiedziałem że wylewanie wody to taki temat. Myślałem że to po prostu higiena rytualana a tu się okazuje że może być adresatem skrzyżowanie albo ziemia. Trochę mi głowa pęka.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę za proste? Mówię jedno zdanie i woda z przerwanej pracy jest neutralna? Bo mam wrażenie że rozmawiamy tu o czymś co może być poważniejsze i jedno zdanie brzmi jak obejście problemu, nie jego rozwiązanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Cisowa To zależy co ta praca robiła i jak długo stała. Zdanie samo w sobie nie neutralizuje czegoś co stało trzy tygodnie i zdążyło - jeśli wierzyć że coś zebrała - nasiąknąć. To bardziej kwestia tego czy jesteś w stanie zamknąć coś co może być już otwarte. A nie wiesz tego bez przyjrzenia się samej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Trzy tygodnie?? to ja mam na parapecie słoik z wodą z ubiegłego miesiąca i zapomnialem co miał robić. Czy to jest problem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Helenka51 Zapomniana woda to jedna z tych rzeczy które są gorsze niż niedokończona praca, bo przynajmniej przy niedokończonej wiesz że coś zaczęłaś. Tu masz obiekt który mógł pełnić dowolną funkcję i nie ma już kontekstu. Co ta woda miała robić?


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Pogodnica Nie pamietam dokladnie. Chyba miała coś przyciągnąc albo oczyscic. Nie jestem pewna. Czy to znaczy ze muszę zacząć od nowa?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest ciekawy problem epistemiczny - woda jako element pracy nie ma własnej "pamięci" w sensie dosłownym, ale jest nośnikiem intencji która w niej była. Jeśli ta intencja była rozmyta już na początku, to woda nie zebrała nic konkretnego. Stała i parowała. Ale jeśli intencja była wyraźna a potem po prostu zapomniana, to masz już inną sytuację - obiekt z ładunkiem bez właściciela.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Indaphoros "Obiekt z ładunkiem bez właściciela" to brzmi dramatycznie, ale czy to nie przesada? Mówisz jakby ta woda stała się czymś autonomicznym. Zapomniana woda to chyba po prostu zapomniana woda?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lipka Nie twierdzę że jest autonomiczna. Twierdzę że ma niezamkniętą intencję i nieznaną historię działania. To sprawia że nie traktujesz jej jak zwykłej wody przy wylewaniu, bo nie wiesz czy coś zaczęła robić. To jest kwestia ostrożności, nie dramatyzmu.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Indaphoros Dziękuję za wyjaśnienie wcześniej co do wody kranowej, trochę mi ulżyło 🙂 Ale mam kolejne pytanie - Indaphoros wspominał o niezamkniętej intencji. Jak w ogóle rozpoznać że coś zostało otwarte? Bo jeśli nie pamiętam co robiłam - tak jak Helenka - to skąd mam wiedzieć że cokolwiek "wisi"?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Rysiek To jest właśnie ten problem - często nie rozpoznasz, bo brak wyraźnego sygnału to też sygnał. Możesz zwrócić uwagę na to czy coś w otoczeniu tej wody albo miejscu gdzie stała zaczęło działać inaczej niż zwykle. Ale to nie jest zawsze czytelne. Dlatego przy pracach z wodą ważniejsza jest profilaktyka niż diagnoza po fakcie.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Indaphoros Właśnie, profilaktyka. Ale my wszyscy rozmawiamy tu o tym co zrobić kiedy już coś poszło nie tak. Może warto byłoby porozmawiać o tym jak w ogóle zamykać prace z wodą zanim się je zostawi? Bo mam wrażenie że ten wątek zaczął się od przerwanego zaklęcia, a teraz ratujemy Helenkę ze słoikiem.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Cisowa Cisowa ma rację i to jest dobre pytanie. Zamknięcie pracy z wodą zależy od tego co ta woda miała robić. Jeśli była nośnikiem - zbierała, przyciągała, odpychała - to zamknięcie to świadome wyprowadzenie tej funkcji. Jeśli była częścią rytuału jako żywioł, to zamykasz ją przez podzięowanie żywiołowi i zwolnienie go. To dwie różne logiki i mieszanie ich może właśnie prowadzić do tego co opisujemy w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Mogę tu dorzucić trochę kontekstu, bo jest jeden aspekt który mi umknął wcześniej. W praktykach śródziemnomorskich starożytnych - piszę o tym bo mamy tu dużo odwołań do Grecji - woda zostawiana bez celu na widoku nocy była traktowana jako potencjalnie "przejęta". Hezjod wspomina o tym pośrednio w kontekście zbierania wody przed świtem. Nie chodzi o strach, tylko o świadomość że woda eksponowana zbiera warunki otoczenia, nie tylko intencję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Zenobia To znaczy że sama pora zostawienia wody ma znaczenie? Czy to chodzi tylko o czas dosłownie, czy o to co się dzieje w nocy - jakieś energie, konteksty energetyczne?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Madzialena Raczej o to że w myśleniu starożytnych noc była porą aktywności sił których nie kontrolujesz - nie "złych", ale nie swoich. Woda zostawiona na zewnątrz, otwarta, zbierała co zbierała. To nie jest paranoja, to jest logika systemu który zakłada że przestrzeń nie jest neutralna.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok więc mam takie pytanie które może brzmieć głupio - czy to dotyczy tylko wody zostawionej celowo w rytuale, czy każdej wody? Bo mam słój z wodą kranową na kuchni od kilku dni i teraz się zastanawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Woda kranowa w dzbanku to nie to samo co woda użyta w pracy. Kontekst robi różnicę. Ta woda nie miała intencji, nie była elementem struktury, stoi bo zapomniano ją wypić. To nie jest obiekt rytualny, to po prostu stara woda do picia.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, wracając do Helenki - co ona powinna zrobić z tym słoikiem? Bo chyba wszyscy to chcemy wiedzieć. Wylać do ziemi? Do zlewu? Coś powiedzieć przy tym?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Cisowa To zależy co chce osiągnąć wylewając. Jeśli zamknąć - ziemia, bez żalu i bez oglądania się. Jeśli sytuacja była związana z konkretnym pytaniem lub pracą - warto najpierw spróbować przypomnieć sobie kontekst, bo wylanie bez wiedzy co zaczęłaś to po prostu fizyczne pozbycie się wody, niekoniecznie zamknięcie pracy.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Cohen Ok wyleję do ziemi. Ale mam pytanie - nie mam ogrodu, mieszkam na piątym pietrze. Czy wystarczy doniczka? Czy to musi byc ziemia na zewnątrz?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Helenka51 Doniczka działa, o ile jest w niej żywa ziemia, nie suchy substrat. Chodzi o ziemię która jest częścią obiegu - ta w żywej roślinie jest. Beton balkonu już nie. I nie wylewaj do rośliny którą lubisz i chcesz żeby rosła - to nie jest neutralny gest jeśli nie wiesz co ta woda zebrała.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Pogodnica Ok to wyleję do doniczki z żywą ziemią, mam filodendron który chyba jest wystarczajaco żywy 🙂 Ale Pogodnica pisałaś żeby nie wylewać do rosliny którą lubię - czy filodendron się liczy? Mam go od kilku lat.


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Helenka51 Jeśli to twój ulubiony i zależy ci na nim, to nie ryzykuj. Weź jakąś mniejszą doniczkę z ziemią, niekoniecznie do cennej rośliny. Chodzi o to że ziemia przyjmuje i przetwarza, a nie że musisz poświęcić konkretną roślinę. Możesz kupić garść ziemi ogrodowej i wylać do niej.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak praktycznie rozróżnić czy woda była "nośnikiem" czy "żywiołem"? To brzmi jak rozróżnienie które jest jasne dla osoby która ułożyła tę pracę, ale co jeśli pracę robiłaś intuicyjnie i nie nadawałaś tych kategorii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lipka Intuicyjna praca też ma logikę, tylko nie jest zwerbalizowana. Jeśli pamiętasz po co ta woda stała - żeby coś zbierała, oczyszczała, trzymała intencję - to masz odpowiedź. Jeśli nie pamiętasz kompletnie, to prawdopodobnie praca była na tyle słaba że i efekt był słaby. Słaba praca łatwiej odpuszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, mam pytanie do Cohena - piszesz że słaba praca łatwiej odpuszcza. Ale czy to nie jest właśnie argument za tym żeby nie robić przypadkowych prac? Bo jeśli zrobisz coś porządnie i potem zapomnisz - to jest gorsze niż coś niedokończonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Madzialena Tak, dokładnie to mam na myśli. Solidna, świadoma praca wymaga świadomego zamknięcia. Niedokończona lub niedbała robi się ambiwalentna - nie wiadomo co zaczęła i nie wiadomo co zatrzyma. Dlatego jeśli ktoś jest w fazie eksperymentowania, lepiej robić mniejsze, bardzo konkretne prace niż wielkie i rozmyte.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

A co z wodą po rytuałach oczyszczających? Bo rozumiem że woda nośnikowa to jedno, ale woda którą myjesz się po rytuale - ona już ma w sobie to co zebrała z ciebie, prawda? Jak taką wodę traktować przy wylewaniu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Lunarna To jeden z bardziej konsekwentnie opisywanych tematów w różnych tradycjach. W praktykach hoodoo woda po rytualnej kąpieli wylewana jest na skrzyżowaniu albo za progiem, żeby zabrała ze sobą to co zebrała i nie wróciła. W tradycjach śródziemnomorskich podobna zasada - woda po oczyszczeniu idzie dalej od domu, nie w górę strumienia. Kierunek wylewania ma znaczenie symboliczne, bo określa dokąd to co zebrała ma iść.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Zenobia Skrzyżowanie to rozumiem jako metafore czy dosłownie? Bo mieszkam w miescie i jedyne skrzyżowanie to ruchliwa ulica.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Helenka51 Dosłownie, ale w kontekście tradycji gdzie skrzyżowanie to miejsce przejścia i rozproszenia - nie twoje terytorium, punkt gdzie energie idą dalej. W mieście sprawdza się miejsce przy krawędzi twojego terytorium, czyli za drzwiami wyjściowymi. Wylewasz na zewnątrz progu, nie do swojej przestrzeni. Sens jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Mega ciekawe, nie wiedziałem o tym kierunku wylewania wody. Ale wracając do Cisowej - ona pytała o zamykanie prac zanim się je zostawi. Eliksira zaczęła odpowiadać ale nie skończyła. Mam pytanie - czy to zamknięcie musi być fizyczne, czyli wylanie wody, czy można zamknąć pracę zostawiając wodę i jakoś przekształcając jej funkcję?


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Można przekształcić funkcję jeśli wiesz co robisz. Ale to nie jest prostsze niż zamknięcie - to jest inna praca, nie obejście. Musiałabyś wiedzieć dokładnie co ta woda robiła, żeby móc powiedzieć jej żeby robiła coś innego. Przekształcenie bez diagnozy to trochę jak reinicjalizacja systemu bez sprawdzenia co było aktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Reinicjalizacja systemu - to jest chyba pierwsze porównanie komputerowe na tym forum 🙂 Ale rozumiem co masz na myśli. Pytanie do Eliksiry - a co jeśli praca była prosta i cel był jasny, tylko przerwała ją sytuacja losowa, nie zaniedbanie? Czy to inne podejście przy domykaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Lipka Tak, to różnica. Praca przerwana intencjonalnie przez okoliczności zewnętrzne - coś nagłego, brak możliwości kontynuacji - to nie to samo co po prostu zapomniana. Tę pierwszą można wznowić z tego miejsca w którym była, o ile pamiętasz co chciałaś osiągnąć. Zapomnianą trudniej wznowić bo nie wiesz gdzie jesteś w tym procesie.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Dodam jeszcze jedną rzecz której tu nie powiedzieliśmy - woda jako element pracy ma też relację z miejscem w którym stoi. Woda na parapecie okiennym to nie to samo co woda w szafie czy na podłodze. Lokalizacja wpływa na to co zbiera i jak. Parapety okienne w wielu tradycjach to miejsce graniczne - ani w środku ani na zewnątrz, co czyni je specyficznym miejscem dla prac które mają działać między przestrzeniami. Helenka, gdzie dokładnie stał ten słoik?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Indaphoros Na parapecie!! Caly czas był na parapecie, od ponad miesiąca. Teraz się trochę przejęłam. Czy to coś zmienia względem tego co powiedzial Cohen i Pogodnica o wylewaniu do ziemi?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Helenka51 Parapet przez miesiąc to rzeczywiście inna sytuacja niż woda stojąca kilka dni. To co powiedział Cohen o wylewaniu do ziemi nadal obowiązuje, ale w twoim przypadku warto sprawdzić czy coś w tym miejscu się zmieniło - czy parapet przy którym stała woda zachowuje się jakoś inaczej, czy masz wrażenie że to miejsce jest inne niż było. To nie panika, tylko diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Co znaczy zachowuje sie inaczej? Mam popatrzeć na parapet i co konkretnie sprawdzić, bo trochę sie gubię 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Helenka51 Chodzi o to czy w tym miejscu coś jest wyraźnie inne niż w reszcie pokoju. Nie fizycznie - nie plamy ani kurz - ale takie poczucie że to miejsce jakoś przyciąga uwagę, że często do niego wracasz wzrokiem bez powodu, albo odwrotnie, że go unikasz. Parapety okienne mają specyficzną pozycję bo są na granicy - wewnątrz i na zewnątrz jednocześnie. Woda która tam stoi długo może zacząć zbierać z obu stron.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Indaphoros Poczekajcie - Indaphoros pisze że parapet zbiera "z obu stron". Czy to znaczy że woda na parapecie jest generalnie ryzykowna jako miejsce pracy? Bo słyszałam wcześniej że akurat parapety to dobre miejsca do prac z wodą, że są blisko przestrzeni powietrznej i światła. To się ze sobą kłóci.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Madzialena Nie kłóci się, tylko zależy od kontekstu. Parapet jest dobry do prac które mają coś wynosić na zewnątrz albo przyciągać z zewnątrz - do tego ta pozycja graniczna ma sens. Problem zaczyna się kiedy woda miała trzymać coś wewnątrz, czegoś strzec albo oczyszczać przestrzeń wewnętrzną. Wtedy parapet jest złym wyborem bo energetycznie ta woda patrzy w dwie strony jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli ktoś wstawił wodę na parapet nie wiedząc o tej granicy? Bo Helenka chyba nie planowała świadomie miejsca - po prostu tam stała. Czy to znaczy że praca działała inaczej niż Helenka chciała?


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest jedno z trudniejszych pytań w tym wątku. Intencja i miejsce to dwie osobne zmienne. Jeśli intencja była jasna a miejsce przypadkowe, woda mogła częściowo trzymać się intencji a częściowo reagować na miejsce. Nie wiem co Helenka chciała osiągnąć tą wodą, ale gdyby powiedziała więcej o celu, można by ocenić czy parapet jej pomagał czy przeszkadzał.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Szczerze to ta woda miala byc po prostu oczyszczająca, gdzies wyczytałam ze szklanka z woda przy oknie zbiera negatywna energie z pokoju. I tyle, nic bardziej skomplikowanego. Wiec to bylo bez intencji chyba?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Helenka51 To co opisujesz to dość powszechna praktyka, którą można znaleźć w wielu tradycjach latynoskich i karaibskich - szklanka wody przy wejściu albo oknie jako swojego rodzaju pułapka na ciężką energię. W Espirytyzmie ta szklanka ma konkretne zasady użycia: wymienia się ją regularnie, wylewa w miejscu neutralnym i nie zostawia na dłużej niż kilka dni. Miesiąc to zdecydowanie za długo według tych wytycznych. Ale też nie ma tu żadnego dramatu - to jest prosta technika, nie skomplikowany rytuał, więc skutki są proporcjonalne.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Zenobia Czyli w tym przypadku woda zebrała co zebrała, trzeba ją wylać i koniec? Bez dodatkowych rytuałów zamknięcia?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Rysiek W przypadku tej konkretnej praktyki - tak, wylanie wystarczy. Pytanie dokąd. Przy odpływie działa, ale jeśli Helenka czuje że coś zebrało się przez miesiąc, lepiej nie do zlewu kuchennego gdzie przygotowujemy jedzenie. Łazienka albo wyjście z budynku.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to przynajmniej to mam jasne 🙂 Ale mam jeszcze pytanie do Zenobii - skad sie wziela ta zasada z espirytyzmem i szklanką wody? Bo ja wyczytałam to na jakims polskim blogu i nie było zadnych źródeł.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra zmiana tematu, bo my wciąż kręcimy się wokół wody oczyszczającej a zapomnieliśmy o tym co Eliksira zaczęła mówić dużo wcześniej - o zamykaniu prac z wodą zanim się je zostawi. Mam wrażenie że odpowiedź na to pytanie nadal nie padła w całości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Cisowa Słuszna uwaga. Eliksira podzieliła to na nośnik i żywioł, Cohen dodał kwestię świadomości pracy. Ale myślę że jest jeszcze trzeci typ który tu nie wybrzmiał - woda jako świadek. Czyli nie robi nic aktywnie, tylko jest obecna podczas rytuału i "pamięta" co się działo. Taką wodę zamyka się inaczej - nie przez wylanie ale przez świadome podziękowanie i rozwiązanie.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Indaphoros Woda jako świadek - to ciekawe określenie. Ale jak woda może coś "pamiętać"? To nie jest metafora tylko coś konkretniejszego?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Madzialena To bardziej jak zasada obecności niż pamięci w ludzkim sensie. Woda która była przy rytuale wchłonęła energię tego momentu, intencji, skupienia. Nie przechowuje nagrania, ale jest naładowana tym kontekstem. Dlatego wylewasz ją z podziękowaniem - nie dla niej, ale żeby zamknąć ten kontekst w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę brzmi jak woda memoryzowana, czyli ten koncept że woda przechowuje informacje. Ale to chyba zostało dość mocno zakwestionowane naukowo? Czy tu chodzi o coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lipka Chodzi o coś innego i lepiej nie mieszać tych dwóch rzeczy. Emoto i teoria wody memoryzowanej to jedno - i tak, to nie ma podstaw empirycznych. Ale praktyczna zasada zamykania kontekstu rytualnego nie wymaga żadnej teorii o pamięci wody. Wystarczy że wiesz po co dana woda stała i że celowo kończysz tę relację. To jest praca z własną intencją, nie z właściwościami chemicznymi cieczy.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze że Cohen to powiedział, bo to rozróżnienie jest ważne. Widzę że ten wątek kilka razy zahaczył o teorię Emoto i za każdym razem ktoś musiałby prostować. Praktyka rytualna i pseudonaukowe teorie o wodzie to dwie osobne sprawy i można robić jedno bez wierzenia w drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok, ale wracając do pytania Cisowej o zamykanie - czy jest jakiś ogólny sposób zamknięcia pracy z wodą który działa niezależnie od tego czy to był nośnik, żywioł czy świadek? Coś co można zastosować kiedy nie jesteś pewien co ta woda robiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Rysiek Rysiek pyta o coś sensownego. Moje podejście jest takie: niezależnie od funkcji, woda która była w rytuale zasługuje na świadome zakończenie. Wylewam z podziękowaniem i słowem zamknięcia - nie elaborowanym zaklęciem, po prostu zdaniem że praca jest skończona. To działa jako reset intencji bardziej niż jako techniczny zabieg.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to zdanie zamknięcia musi być wypowiedziane głośno? Pytam bo spotkałem się z podejściem że sama myśl intencyjna wystarczy, nie trzeba werbalizować. I zastanawiam się czy to nie jest zbyt dużo luzu - bo myśl to myśl, a mówienie na głos to jednak inne zaangażowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że różnica między głośnym a cichym zamknięciem to kwestia tego jak dana osoba pracuje, nie reguła ogólna. Są tradycje gdzie werbalizacja jest kluczowa, są takie gdzie cisza jest równie ważna jak słowa. Problem pojawia się kiedy ktoś "zamyka w myślach" tylko dlatego że mu się nie chce mówić na głos - wtedy to nie jest zamknięcie, to unikanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Cohen Dokładnie, i to jest punkt który łatwo przemilczeć. Skuteczność zamknięcia zależy od tego czy naprawdę kończysz pracę mentalnie, nie od medium. Ale werbalizacja ma jeden praktyczny plus - zmusza do skupienia się na tym momencie. Jak mówisz zdanie, to trudniej być jednocześnie myślami gdzie indziej.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: