Hej, chciałam zapytać o rozkład finansowy bo mam teraz trudny moment jeśli chodzi o pieniądze i zastanawiam się czy tarota można do tego wykorzystać. Widziałam gdzieś rozkład na zmianę mienia, podobno używa się go gdy ktoś stoi przed decyzją majątkową albo wlasnie traci/zyskuje jakieś zasoby. Czy ktoś zna konkretny układ kart do tego? I mam jeszcze jedno pytanie, które może zabrzmi dziwnie - mam OCD, które krąży wokół czystości, i nie jestem w stanie robić rytuałów z oczyszczaniem kart solą czy innymi fizycznymi metodami bo wywołuje to u mnie bardzo złe stany lękowe :D. Czy jest jakiś sposób żeby to obejść?
Rozkłady finansowe to temat rzeka. Zanim powiem cokolwiek o konkretnym układzie, chciałbym wiedzieć - czy pytasz o prognozę ogólną czy masz jakąś konkretną sytuację ;)? Bo to robi dużą różnicę jeśli chodzi o dobór rozkładu. Inaczej czytam 3 karty dla kogoś kto szuka pracy, a inaczej dla kogoś kto np. stoi przed sprzedażą mieszkania.
A co do OCD i oczyszczania kart - to bardzo ważna kwestia i cieszę się, że o tym piszesz wprost. Oczyszczanie kart wcale nie musi odbywać się przez fizyczny kontakt z solą czy kadzidłem. Można to robić oddechem, wyobrażeniem białego lub złotego światła przepływającego przez talię, albo po prostu trzymać ją w rękach i skupiać myśl na intencji. Karta nie potrzebuje soli, potrzebuje twojej czystej intencji.
O, nie wiedziałam że można tak z tym oddechem!! Tzn. jak to dokładnie działa? Bo ja tez czasem mam problem z kadzidłem bo alergia, i zastanawiałam się nad innymi sposobami... Czy to działa tak samo skutecznie jak sól?
Technika z oddechem jest jak najbardziej w porządku. Ale mam pytanie do autorki wątku - czy chodzi ci o to, że nie możesz w ogóle dotykać kart po oczyszczaniu solą, czy że sam proces cię wyzwala? Bo to są dwie różne rzeczy i od odpowiedzi zależy co polecę.
Bardziej chodzi o sam proces, czyli wsypywanie soli, rozsypywanie jej, kontakt rąk z solą. To jest to co wywołuje u mnie lęk. Samo dotykanie kart jest w porządku, karty są dla mnie czymś wyjątkowym i nigdy nie traktowałam ich jako "brudnych"... Mam nadzieję, że ma to sens.
Ma jak najbardziej :). Skoro dotykanie kart jest dla ciebie dobre, możesz po prostu pominąć oczyszczanie fizyczne i zastąpić je mentalnym. Najprościej: połóż talię przed sobą, nie dotykaj jej przez chwilę, oddychaj spokojnie i wyobraź sobie że karty wracają do neutralnego stanu. To nie jest gorsze. Wiele osób w ogóle nie oczyszcza kart i ich odczyty są równie dobre.
Dorzucę jeszcze jedno - jest opcja zostawienia kart przy oknie na świetle księżyca albo słońca, bez żadnego fizycznego kontaktu z innymi substancjami. To też jest uważane za formę oczyszczenia. Ale wracając do twojego głównego pytania - jaki rozkład chciałabyś zrobić? Masz jakiś konkretny na myśli czy szukasz sugestii?
Mogę podrzucić rozkład który ja używam do spraw finansowych. To jest 5 kart ustawione w krzyż plus jedna na środku. środkowa to obecna sytuacja majątkowa, lewa to co cię blokuje, prawa to potencjał, górna to co możesz zyskać, dolna to podstawa problemu czyli skąd to wynika. Nie wiem jak się oficjalnie nazywa ale trafia mi zawsze.
Jeśli pytanie dotyczy konkretnie zmiany mienia, np. sprzedaży, dziedziczenia, dużego zakupu, to lepiej się sprawdza rozkład nastawiony na decyzję, a nie na prognozę. Trzy karty na "jeśli zrobię X, co z tego wyniknie" plus dwie na "czego nie widzę w tej sytuacji". ej to proste ale daje dużo materiału do analizy.
Chodzi mi konkretnie o to że stoję przed decyzją czy wziąć kredyt hipoteczny. Boję się tej decyzji finansowo i emocjonalnie i pomyślałam, że karty mogą mi dać jakiś wgląd w to co jest dla mnie właściwe. Czy do takiej sytuacji bardziej pasuje rozkład decyzyjny o którym mówi Ksawera, czy jednak ten krzyżowy od Lutosława?
Do kredytu hipotecznego najlepsza jest Hierofanta albo Cesarzowa w pozycji centralnej jak wylosuje się jedną z nich to znak że decyzja będzie słuszna. Ja zawsze tak sprawdzam duże decyzje finansowe i się sprawdza.
Dokładnie to co Ksawera. I dodam że do decyzji kredytowej warto rozważyć też kartę symbolizującą ryzyka ukryte oraz zasoby wewnętrzne, bo to dwie rzeczy które przy takim kroku są często ignorowane a karty je dobrze wyciągają :(. Czy masz już jakąś talię której używasz, czy szukasz też na tym polu?
Mam Rider-Waite, dostałam ją w prezencie. Niezbyt długo z nią pracuję ale czuję do niej dużo ciepła. Czy do rozkładu finansowego ta talia jest odpowiednia, czy lepiej wziąć coś innego?
Rider-Waite to bardzo dobre wyjście, szczególnie jeśli dopiero zaczynasz lub nie masz długiego stażu z kartami. symbolika jest czytelna, opisy kart w prawie każdym poradniku będą pasować. Do rozkładu finansowego jest absolutnie wystarczająca. Ważniejsza od wyboru talii jest twoja relacja z nią, a skoro piszesz, że czujesz do niej ciepło, to jest dobry znak.
ja też mam Rider-Waite i robię nim rozkłady finansowe, raz nawet wypadł mi Ośmiorak Pentakli i dokładnie wtedy dostałam podwyżkę po kilku tygodniach, więc chyba coś w tym jest 🙂 Ale mam pytanie do Ksawery albo RycerzaMieczy - czy do tego rozkładu decyzyjnego na kredyt powinnam zadać pytanie wprost, np. "czy mam wziąć kredyt", czy lepiej inaczej to sformułować ;)?
Dobra, ale wróćmy do pytania które zadałam - czy do rozkładu decyzyjnego o kredycie ważne jest ustawienie kart w konkretną stronę czy to nie ma znaczenia? Bo czytałam gdzies że orientacja kart przy rozkładaniu ma wpływ na to czy odwrócone karty wchodzą do gry, i teraz nie wiem czy powinnam tasować w jedną stronę czy bez znaczenia.
To zależy od tego czy w ogóle używasz odwróconych kart. Jeśli tak, to sposób tasowania ma znaczenie, bo jeśli zawsze tasujemy w jedną stronę, odwrócone nie mogą się pojawić. Ale to jest wybór, nie obowiązek. Do decyzji kredytowej powiedziałabym, że zacznij od prostego ustawienia bez odwróconych, szczególnie jeśli jesteś na początku drogi z kartami.
A właśnie chciałam dopytać o te odwrócone karty. czy to znaczy, że karta odwrócona zawsze znaczy coś złego? Bo trochę się boję że wylosuje same ciemne karty i to mnie jeszcze bardziej przestraszy przed tą decyzją z kredytem.
Nie, karta odwrócona nie znaczy automatycznie czegoś złego. To jest jeden z najczęstszych mitów w taroto. Odwrócenie może oznaczać zablokowaną energię, opóźnienie, potrzebę spojrzenia do wewnątrz albo że coś jest w trakcie rozwijania się. Zresztą nawet karty uważane za trudne w normalnym ustawieniu jak Śmierć czy Wieża nie są wyrokiem, tylko sygnałem transformacji lub nagłej zmiany.
I tutaj dodam do tego co Pyromantka napisała - przy decyzji finansowej takiej jak kredyt hipoteczny, karta Wieży w pozycji ryzyka ukrytego to nie jest powód do rezygnacji, to może być wskazówka żeby sprawdzić czy warunki umowy są stabilne albo czy budujesz na solidnym fundamencie. karty nie mówią "nie rób tego", one mówią "patrz na to" ;).
No ale jednak jak wypadnie karta odwrócona w pozycji wyniku to trudno powiedzieć, że to dobry znak. Ja zawsze jak wychodzi mi odwrócona Gwiazda albo odwrócony Słońce to czuję ze coś nie pójdzie tak jak chciałam i z moich doświadczeń to się zwykle potwierdza.
Szczerze to nie wiem czego chcę, bo nie robiłam jeszcze żadnego rozkładu na poważną decyzję. Do tej pory ciągnęłam jedną kartę dziennie i to było wszystko. Więc może zacznę od czegoś prostszego? Tylko zastanawiam się czy pięć kart dla kogoś takiego jak ja to nie za dużo na raz.
Trzy karty mogą wystarczyć jako start. Przeszłość-teraźniejszość-przyszłość to klasyk, ale do decyzji finansowej lepiej ułożyć je jako: co mnie prowadzi do tej decyzji, co jest teraz moją główną obawą, co może z tego wyniknąć. Trzy karty, trzy pytania, dużo mniej szumu.
Do trzech kart najczęściej po prostu obok siebie, od lewej do prawej. Kształt ma znaczenie przy rozkładach gdzie pozycja karty względem innych jest częścią interpretacji, jak w krzyżu celtyckim. Przy prostym trójce linia jest wystarczająca i czytelna.
A to ciekawe bo ja myślałem że im bardziej skomplikowany rozkład tym dokładniejsze wróżby. Czyli to nieprawda i trzy karty mogą powiedzieć tyle samo co dziesięć?
No ale to zależy od czytającego. ja robię rozkłady dziesięciokartowe i większe od lat i uważam że przy poważnych decyzjach takich jak hipoteka trzy karty to trochę jak prognoza pogody bez danych. Przy takim kroku życiowym chcesz widzieć więcej warstw.
