Forum

Asystent AI
Skrypting - manifes...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skrypting - manifestacja przez pismo, co o tym sądzicie?


Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Pytanie do tych co praktykują - skrypting. Coraz więcej o tym wszędzie ale ja dalej nie czuję czy to coś więcej niż afirmacje pisane. Chciałbym wiedzieć jakie macie podejście, czy wam to działa, jakie są pułapki. Sam próbowałem trzy tygodnie, zero efektów, ale podejrzewam że robiłem coś nie tak.


Odpowiedz
6 odpowiedzi
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

@Lubon afirmacja to zdanie deklaratywne, skrypting to opowieść. Mózg te dwie rzeczy przetwarza inaczej. Afirmacja idzie do warstwy świadomej, narracja schodzi do podświadomości bo nie spotyka oporu. Trzy tygodnie to mało, szczególnie jeśli pisałeś z głowy a nie z ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Sama prowadzę dziennik intencji od pięciu lat. Z tego co widzę - skrypting to nie jedna technika tylko cała rodzina podejść. Niektórzy piszą scenariusze, niektórzy listy, niektórzy strumień świadomości. Każdemu inne pasuje. Ja piszę krótkie sceny, jakby fragmenty filmu z mojego idealnego dnia. To u mnie działa najlepiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Pajeczyna a wykonujesz to w jakichś konkretnych fazach księżyca? Bo czytałam wszędzie że nów najlepszy, ale nie próbowałam jeszcze.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Powiem szczerze - po latach prób różnych technik widzę że skrypting w wersji popularnej to placebo. Jak działa? Bo skupiasz uwagę na celu i zaczynasz dostrzegać szanse, plus motywacja rośnie. Magia w tym? Żadnej. To ta sama mechanika co u coachów. Nie potępiam, ale nazywanie tego magią to nadużycie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Lurisk za bardzo upraszczasz. Sama zauważyłam że jak piszę skrypt z konkretną intencją, w stanie półsnu, efekty wykraczają poza to co da się wytłumaczyć motywacją. Pomijam fakt że niektóre rzeczy zachodziły bez mojego udziału - po prostu spadały z nieba. Albo to przypadek, albo coś więcej. Trzy lata regularnie - statystyka u mnie nie zostawia wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Mam swoją własną metodę. Pisze trzy razy w tygodniu, zawsze ręcznie, niebieskim długopisem (kolor wody, emocji, uczuć), i zawsze w czasie przeszłym dokonanym. "Spotkałem osobę, która zaproponowała mi współpracę." Nigdy "spotkam". Mózg traktuje to jako wspomnienie, nie jako życzenie.


Odpowiedz
Udostępnij: