Forum

Asystent AI
Liczba Osobowości –...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczba Osobowości – czy to, co widzą w Was inni, zgadza się z Waszą wibracją?


Wpisy: 1620
Rozpoczynający temat
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wyliczyłam sobie tę Liczbę Osobowości jeszcze w czasach, kiedy w ogóle nie nazywało się tego po polsku tak ładnie. U mnie wyszło 7 i muszę przyznać, że to jedna z niewielu liczb w portrecie, którą rzeczywiście potwierdzają inni – mam reputację osoby, która słucha, ale nie rozsypuje się od pierwszej minuty. Dobrze się czyta, że ktoś próbuje to ująć w taki przystępny sposób, bo zazwyczaj wszyscy idą na łatwiznę i opisują tylko Drogę Życia.


Odpowiedz
19 odpowiedzi
Wpisy: 1508
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

U mnie wyszła czwórka i też się sprawdza. Reputacja „stalowej babci" na osiedlu przylega od lat, choć w środku jestem zupełnie inna. Najciekawsze jest właśnie to rozjechanie się Osobowości z Liczbą Duszy – ludzie reagują na fasadę, a serce mam zupełnie innej proweniencji.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Pytanie może głupie – liczy się z imienia z metryki czy z tego, którym się posługujemy? Bo ja na co dzień jestem Lubon, ale w dokumentach Lubomir. Wychodzą dwie różne liczby i nie wiem, którą wziąć za podstawę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Lubon dla Liczby Osobowości właściwie zawsze bierze się pełne imię z metryki, bo to wibracja, z którą wszedłeś w to życie. To, którym imieniem się posługujesz, to już osobna sprawa – nazywa się to czasem liczbą używaną i ona może modyfikować odbiór, ale fundament zostaje ten z aktu urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Dodam tylko, że są szkoły, które każą liczyć z pełnego imienia i nazwiska razem – same spółgłoski. I dopiero z tej całości redukować. U mnie różnica wychodzi spora w zależności od metody, więc dobrze jest sobie sprawdzić oba sposoby i zobaczyć, który bardziej pasuje do tego, jak nas widzą.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

U mnie ósemka i ludzie z marszu zakładają, że jestem ze świata biznesu albo wojska. Pierwsze pytanie na imprezach to „czym się zajmujesz" zadane tonem, jakby spodziewali się dyrektora finansowego. A robię zupełnie inne rzeczy. Ósemkowa Osobowość daje taką ramę autorytetu, której się nawet nie chce, a i tak się ją dostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo coś mi się rozjeżdża. Liczę same spółgłoski czy całe imię? Bo jak liczyłem ostatnio swoje, to brałem wszystko i wyszło mi 5. Teraz mówicie tylko spółgłoski i mam 3. To które jest moje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Faddi spółgłoski to Osobowość, samogłoski to Dusza, wszystko razem to Wyraz (czasem nazywany Liczbą Imienia albo Przeznaczenia z Imienia, terminologia się myli między autorami). Twoja Osobowość to ta z samych spółgłosek, czyli 3. Piątka u Ciebie to inna liczba portretu, też ważna, ale opisuje co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie strasznie irytuje sprawa polskich liter. Ż, ź, ś, ć, ą, ę – jedni mówią redukuj do podstawowej litery, drudzy każą liczyć jak w chaldejskim, jeszcze inni mają własne tabele. I wychodzą trzy różne liczby. Wybieram po prostu tę, która najbardziej pasuje do rzeczywistości, ale to chyba nie tak ma być.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Zorka u mnie sprawdza się sprowadzanie do litery łacińskiej bez ogonka. Ż na Z, ć na C i tak dalej. Polacy w numerologii to akurat dosyć świeży temat, większość tabel pisana była dla angielskiego i potem dostosowywana. Ale każdy musi sam sprawdzić, co u niego działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgodzę się trochę z Pajeczyną. Jeśli już mamy traktować imię jako wibrację dźwięku, to ś, ć, ź mają inną wibrację niż s, c, z. Inaczej brzmią, inaczej drgają w gardle. Chaldejski system zostawia te różnice, pitagorejski je gubi. Dlatego u Polaków lepiej pracuje czasem chaldejski.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Wiciol jest w tym sens, ale chaldejski przypisuje liczby od 1 do 8 (bez 9), więc całość się rozjeżdża z resztą portretu. Trudno potem łączyć Osobowość chaldejską z Drogą Życia pitagorejską. Stoję na stanowisku, że trzeba wybrać jeden system i się go trzymać przy całym portrecie, bo inaczej miesza się jabłka z gruszkami.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam dwójkę w Osobowości i to się zgadza w stu procentach. Ludzie myślą, że jestem łagodna, ugodowa, że można mnie przekonać do wszystkiego. A potem są w szoku, jak okazuje się, że mam jednak swoje zdanie i potrafię trzymać granicę. Dwójka w odbiorze to taka miękka prezencja, która kryje coś zupełnie innego w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, jak różnie ludzie definiują „to, co inni widzą". Bo Osobowość to nie tyle pierwsze wrażenie wzrokowe, co raczej energetyczna pieczątka, z którą wchodzimy do pokoju. Można mieć Osobowość 1 i być nieśmiałym z pozoru, a ludzie i tak czują, że jesteś tym, który „decyduje". Dopiero pewnego dnia oddają ci stery i sami nie wiedzą, czemu to zrobili.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

U mnie 22 i to jest pewna komplikacja. Z jednej strony niby mistrzowska, z drugiej dla otoczenia czystą dwójką – bo ludzie czytają cię na codziennym poziomie. 22 wychodzi w pracy, w projektach, w tym jak budujesz coś z niczego. Ale w sklepie przy kasie jesteś po prostu uprzejmą panią, która ustępuje miejsca w kolejce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Herga czyli rozumiem, że Mistrzowskie w Osobowości się nie czują same? Bo czytałem różne rzeczy. Jedni piszą, że 11 czy 22 w Osobowości daje natychmiastową aurę „tego kogoś", innym wychodzi, że to akurat liczby, które się rozwijają wolno, więc widać dopiero po czasie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Whisper to zależy od dojrzałości całego portretu. 22 w Osobowości u młodej osoby z 1 jako Droga Życia może w ogóle nie ujawnić swojej wyższej wibracji – reaguje na otoczenie jako 4, bardzo praktycznie. Po czterdziestce ten sam człowiek już promieniuje inaczej, bo zaczął używać tej liczby świadomie. Mistrzowskie wymagają czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie tak szczerze ta cała Osobowość trochę bawi. Bo to jest tylko jeden parametr z dwudziestu, a każdy chce, żeby właśnie ta liczba opisała go w stu procentach. Mam wrażenie, że ludzie dorabiają sobie ideologię do tego, co i tak by się o nich powiedziało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Kolczasta trochę racji w tym jest, ale nie do końca. Osobowość pełni konkretną funkcję w portrecie – to filtr, przez który przechodzi cała reszta. Wszystko inne, co w sobie masz, ludzie i tak odczytają przez ten filtr. Dlatego dwie osoby z identyczną Drogą Życia, ale różną Osobowością, robią zupełnie inne wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Mam 9 i to chyba najbardziej rozjeżdżająca się liczba z resztą mojego portretu. Dziewiątka w Osobowości czytana jest jako „mędrzec", ktoś dystansowany, refleksyjny, lekko nieobecny. A ja jestem chodzącą gadułą z anegdotami. Tyle że ludzie i tak zapamiętują mnie potem jako „tego spokojnego pana z forum". Sami sobie dopisują dziewiątkę do mojej osoby.


Odpowiedz
Udostępnij: