Forum

Asystent AI
Karty o miłości nie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o miłości nieodwzajemnionej - jak się pogodzić

Strona 2 / 3

Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Może nie trzeba teraz nic z tym "robić" :P. Może wystarczy że to zobaczyłaś. Czy po tym pisaniu coś się zmieniło w tym jak patrzysz na Księżyca?? Chodzi mi o fizyczne odczucie kiedy na niego teraz spoglądasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Eremitka68 Dobre pytanie. Dodałabym do tego - czy jest jakiś element obrazu na który wcześniej nie zwracałaś uwagi a teraz przyciąga wzrok? Bo to często coś mówi o zmianie perspektywy.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Eremitka68 Tak, coś się zmieniło. Wcześniej widziałam tę kartę jako tajemniczą i trochę romantyczną. teraz widzę ją jako smutną. ten pies który wyje do księżyca - wczesniej go prawie nie zauważałam


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To co powiedziałaś o psie jest bardzo ważne. Pies wyjący do czegoś co jest piękne ale nieosiągalne. Czy to nie jest trochę opis sytuacji w której się teraz jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Jasminowa07 Tak. To jest dokładnie to. Wyjący do czegoś nieosiągalnego. I teraz siedzę z tym obrazem i nie wiem co z nim zrobić. Czuję się jak ten pies.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Zostań chwilę z tym porównaniem. Nie uciekaj od niego. no co czuje pies wyjący do księżyca - frustrację? tęsknotę? czy moze coś jeszcze innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Balbinka_83 Dobre pytanie, ale uważajmy żeby Wiktoria nie utknęła w tej metaforze za długo. Pytam bo widzę że to może iść w dwie strony - albo coś się otworzy, albo ona się po prostu rozkręci emocjonalnie bez żadnego wyjścia z tego.


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Henryka59 Masz rację że jest ryzyko. Ale też - czy to nie jest właśnie punkt w którym coś może się przesunąć? Nie zawsze trzeba mieć wyjście gotowe zanim się wejdzie w uczucie :).


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Myślę że to tęsknota. Ale też taka... bezsilność? Księżyc świeci i nie pyta czy chcesz żebyś za nim tęsknił. hej po prostu świeci :(...


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co napisałaś o księżycu który świeci bez pytania - to jest chyba jedno z ważniejszych zdań w tej rozmowie. Czy ta osoba w twoim życiu też "świeci bez pytania"? Czyli jest po prostu sobą, a ty reagujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Eremitka68 Właśnie o to chciałam zapytać. Bo jeśli tak, to Księżyc pokazuje nie tyle tę osobę co mechanizm - że Wiktoria projektuje coś na kogoś kto po prostu istnieje.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Selena91 Chyba tak. On chyba nawet nie wie jak bardzo... Znaczy, byliśmy blisko, rozmawialiśmy dużo, ale nie wiem czy on to czuł tak samo :). pewnie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do Śmierci w rozkładzie - skoro Wiktoria doszła do tego miejsca z Księżycem, to może teraz Śmierć nabierze innego sensu? Nie jako "koniec tej relacji" tylko jako koniec tego mechanizmu który opisała Selena?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Unakitka85 To ciekawe rozwinięcie. Wiktoria, czy gdy patrzysz teraz na Śmierć, to co widzisz na tej karcie? Jaka figura, co robi, co czujesz patrząc na nią?


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Sydonia54 Widzę jeźdźca. Biały koń, czarna zbroja. i ludzie przed nim - jedni klęczą, jeden leży. zawsze myślałam że to straszna karta ale teraz... jeździec nie wygląda na złego. ej po prostu jedzie.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Ten jeździec jedzie niezależnie od tego czy ludzie klęczą czy leżą. nie zatrzymuje sie. Nie pyta. Trochę jak księżyc który świeci :)... Widzisz to połączenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Wieszczbiarz88 O, to jest naprawdę dobre zestawienie tych dwóch kart. wiktoria wyciągnęła karty które mówią podobną rzecz różnymi obrazami.


Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Blanka00 Właśnie dlatego ważne jest zeby patrzeć na rozkład jako całość a nie kartę po karcie osobno. Ale Wiktoria - co ty myślisz o tym połączeniu które pokazał Wieszczbiarz :)? Coś cię w tym uderza?


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Balbinka_83 Że może chodzi o to żebym przestała prosić rzeczy żeby się zatrzymały. Księżyc nie zatrzyma sie ;). Jeździec nie zatrzyma się. I... on nie zatrzyma się i nie wróci. To po prostu nie zależy ode mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak bardzo trudne zdanie do przyjęcia. Czy to poczucie - że nie zależy od ciebie - jest teraz ulgą czy bólem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Jasminowa07 Dobre pytanie bo to może być jedno i drugie jednocześnie :(. Wiktoria, nie musisz wybierać jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się tu zatrzymać na chwilę. Wiktoria przeszła właśnie przez coś dość intensywnego w tej rozmowie - od obrazu psa do jeźdźca do "nie zależy ode mnie". Jak się teraz fizycznie czujesz?? Nie pytam o interpretację kart, pytam o ciebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Henryka59 Dziwnie. Trochę zmęczona ale jakby... spokojniej? To nielogiczne bo napisałam przed chwilą coś smutnego. Ale jest jakoś spokojniej.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest nielogiczne. To właśnie często tak działa kiedy coś się nazwie wprost. Ból nie znika, ale przestaje być mglisty...


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Selena o mgle jest dla mnie kluczowe w tym wątku. Wiktoria, mam jedno pytanie - czy teraz, po tej rozmowie, widzisz tę kartę Księżyca inaczej niż na początku gdy ją wyciągnęłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Czarownica Tak, zupełnie inaczej :). Wcześniej myślałam że to karta o nim, o tej sytuacji. A teraz widzę że to karta o mnie... hej o tym jak ja patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten moment który próbuję zapisywać w notatkach gdy pracuję z rozkładami - kiedy karta "odwraca się" w głowie. Selena, Unakitka - czy u was też to tak działa że sens karty zmienia się w trakcie rozmowy o niej, nie wcześniej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Balbinka_83 U mnie tak, i wcześniej to mnie frustrowało. Jakby tarot nie dawał gotowej odpowiedzi tylko czekał aż ty dojdziesz do miejsca w którym odpowiedź staje się możliwa :(. Ale to rodzi pytanie - co Wiktoria robi teraz z tym nowym widzeniem? Bo zmiana postrzegania to jedno, a co dalej?


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Selena91 Właśnie o to chciałam zapytać :). Wiktoria powiedziała że jest spokojniej ale ból nie zniknął - to co teraz z tym rozkładem? Czy jest jakaś karta której jeszcze nie omówiłyście?!


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Unakitka85 Jest jeszcze jedna. wyciągnęłam trzy - Księżyc, Śmierć i... Dwójka Pucharów. nie chciałam jej wcześniej pokazywać bo wydawała mi sie okrutna przy tych innych dwóch.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Dwójka Pucharów przy Śmierci i Księżycu - to naprawdę silny rozkład. Ale okrutna? Wiktoria, możesz powiedzieć dlaczego tak ją odebrałaś?! Co na niej widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że zostawiła ją na koniec. Myślę że coś wiedziała intuicyjnie zanim zaczęła o tym mówić. Dwójka Pucharów zwykle pokazuje połączenie, wzajemność - i to przy karcie o miłości nieodwzajemnionej faktycznie może boleć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Wieszczbiarz88 Ale czy to na pewno ból? Może to jest właśnie odpowiedź rozkładu - nie ta relacja ale możliwość wzajemności gdzieś indziej :D?? Chociaż nie chcę za szybko interpretować zanim Wiktoria sama to poczuje...


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

widziałam dwie osoby naprzeciw siebie, kielichy uniesione. I to jest właśnie okrutne - bo tego nie mam. To co na karcie jest możliwe, ale nie z nim.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

To boli podwójnie - karta pokazuje coś pięknego czego akurat brakuje. Ale zatrzymałabym się na chwilę przy tym "nie z nim". Czy Dwójka Pucharów mówi o konkretnej osobie, czy o jakości połączenia w ogóle? To nie jest pytanie retoryczne - naprawdę nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Eremitka68 Właśnie to mnie zawsze zastanawia przy tej karcie. Czytałam różne interpretacje i jedne mówią że to konkretna relacja, inne że to gotowość na wzajemność. Wieszczbiarz, jak ty to rozumiesz w praktyce?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 356

@Blanka00 Dla mnie Dwójka Pucharów w rozkładzie osobistym rzadko kiedy mówi "ta osoba cię kocha"... Częściej mówi "jesteś zdolna do takiego połączenia". Ale może się mylę - Unakitka, ty masz więcej rozkładów za sobą jak ty to widzisz?


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Wieszczbiarz88 Zgadzam się z twoją interpretacją, ale z jednym zastrzeżeniem - kontekst tego rozkładu jest taki, że Śmierć i Księżyc razem mówią o zamknięciu czegoś iluzorycznego. Więc Dwójka Pucharów moze tutaj oznaczać nie przeszłość tylko kierunek. Co myślisz Wiktoria, czy to brzmi jak coś możliwego do przyjęcia?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@kachna)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w połowie ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie mogę przestać. Wiktoria, mam takie dureń pytanie - ta Dwójka Pucharów, to była pierwsza czy ostatnia karta którą wyciągnęłaś? Bo mi się wydaje że kolejność może mieć znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Kachna Ostatnia. Wyciągnęłam je po kolei i ona wyszła trzecia. Nie planowałam żadnego konkretnego rozkładu, po prostu tasowałam i ciągnęłam.


Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Kachna Dobre pytanie, niekoniecznie durne. W swobodnym ciągnięciu bez narzuconej pozycji kolejność może, ale nie musi mieć znaczenia. Natomiast to że Dwójka wyszła po Śmierci jest ciekawe. Jakby rozkład sam ułożył narrację: iluzja, koniec, i coś co jest możliwe po.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i myślę o tym co powiedziała wcześniej Selena - że ból przestaje być mglisty gdy się go nazwie. Wiktoria czy ta Dwójka Pucharów też teraz wygląda inaczej niż gdy ją wyciągnęłaś? Albo nadal boli tak samo :(?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Jasminowa07 Teraz... nie wiem. Może to nie jest karta o tym czego nie mam. Może to karta o tym co może być. Nie jestem pewna czy w to wierzę, ale po raz pierwszy nie odpycham tej myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

To że nie odpychasz tej myśli to jest już coś. I myślę że to jest dobre miejsce żeby nie kończyć tej rozmowy, ale może na chwilę oddychać. oj wiktoria, czy wróciłabyś do tych kart za jakiś czas i powiedziała jak je widzisz z dystansu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Czarownica Tak, chciałabym wrócić. Nie wiem kiedy ale to wydaje się ważne - zobaczyć te same karty po jakimś czasie. teraz Dwójka Pucharów nie boli tak samo jak na początku tego wątku. Coś się przesunęło.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest dla mnie w pracy z tarotem najciekawsze - że ta sama karta może być zupełnie inna po godzinie rozmowy. Wiktoria, mam jedno pytanie: czy fizycznie trzymałaś te karty w rękach podczas tej rozmowy, czy leżały gdzieś z boku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Selena91 Leżały przede mną na stole. Patrzyłam na nie od czasu do czasu. Dlaczego pytasz?


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Bo zastanawiam się czy ich obecność podczas rozmowy coś zmieniła. Czy w pewnym momencie patrzyłaś na Dwójkę inaczej niż na początku - fizycznie, nie tylko interpretacyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy wątek który Selena otworzyła. no dobra ja też zauważam że karty "wyglądają inaczej" po rozmowie o nich. Nie wiem czy to kwestia nastroju, skupienia czy czegoś innego. Unakitka, zapisujesz coś takiego w notatkach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Balbinka_83 Zapisuję i porównuję... Ale mam pytanie do was obu - czy to nie jest czasem zwykły efekt tego że po prostu dłużej się przyglądamy? Nie odrzucam intuicyjnego odczytu, ale chcę się upewnić że nie robimy czegoś co możemy sobie racjonalnie wyjaśnić.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 356

@Unakitka85 Ale czy to w ogóle ma znaczenie jakie jest wyjaśnienie, jeśli efekt - czyli zmiana perspektywy - jest realny? Wiktoria coś poczuła, coś się przesunęło. Czy to ważne czy to "tylko" skupienie?


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zgadzam się z Wieszczbiarzem w tym konkretnym punkcie, choć zwykle lubię weryfikować. W kontekście pogodzenia się z nieodwzajemnioną miłością mechanizm jest trochę drugorzędny. Pytanie do Wiktorii jest inne - co teraz z tym bólem, bo rozkład odczytany, ale życie zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stefcia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i bałam się pisać, ale Eremitka powiedziała dokładnie to co myślę. Karty mogą pomóc zobaczyć, ale potem jest ten moment kiedy odkładasz je i jesteś sama z tym. Wiktoria jak to jest teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

nie wiem jak odpowiedzieć... no dobra ból jest, ale jest... mniejszy? Jakby miał kontury teraz. Wcześniej był wszędzie. To może głupio brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Nie brzmi głupio. ból z konturami to jest ogromna różnica od bólu który jest wszędzie. I nie sądzę żebyś to zawdzięczała tylko kartom - w tej rozmowie dużo powiedziałaś na głos rzeczy które pewnie chodziły za tobą cicho.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Czarownica Właśnie o tym myślę od kilku postów. Czy tarot był tu potrzebny do interpretacji, czy raczej jako punkt startowy do rozmowy o czymś trudnym? Nie mówię że to zły punkt startowy - wręcz przeciwnie :P. Ale to inne pytanie.


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Jasminowa07 To bardzo dobre pytanie i myślę że nie ma tu jednej odpowiedzi. U mnie tarot bywa i interpretacją i pretekstem do rozmowy z sobą. Czasem nie wiem co szukam dopóki karta nie stanie na stole. A ty jak to masz?


Odpowiedz
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Henryka59 U mnie chyba bardziej pretekst. Ciężko mi pracować sama z kartami, potrzebuję kogoś albo przynajmniej pisania. może dlatego tak bardzo śledziłam ten wątek - bo Wiktoria robiła coś co mi samej sprawia trudność.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś co tu padło wcześniej - że Dwójka Pucharów może mówić o gotowości na wzajemność, nie o konkretnej osobie. Wiktoria czy ta interpretacja cię teraz wspiera czy jednak boli bardziej niż myśl o konkretnym człowieku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Blanka00 Wspiera, mysle. Choć to trochę dziwne - bo gdybym usłyszała to tydzień temu, powiedziałabym że to puste pocieszenie. Teraz brzmi jak coś innego. Może dlatego że sama do tego doszłam zamiast żeby mi ktoś to powiedział od razu


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: