Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Postawiłam pierwszy rozkład i nic z niego nie rozumiem


Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Ratujcie! Wczoraj wreszcie postawiłam swój pierwszy prawdziwy rozkład i czuję się jak idiotka. Mam talię od miesiąca, znaczenia kart sobie przerabiam codziennie z książeczki, niby idzie. Postanowiłam zrobić zwykły rozkład trzech kart - przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, pytałam o swoją obecną sytuację w pracy. Wytasowałam, wyciągnęłam: Pięć Mieczy, Paź Pucharów, Wieża. Patrzę na to i nic. Kompletnie nic mi się nie układa. Pojedyncze karty znam, ale jak je razem złożyć w jakąś sensowną odpowiedź, to nie wiem. Czy to znaczy, że źle wybrałam pytanie? Czy karty mi nie odpowiedziały? Czy ja po prostu nie umiem czytać? Bo myślałam, że jak nauczę się znaczeń, to coś z tego wyjdzie, a tu mam wrażenie że patrzę w trzy losowe obrazki.


Odpowiedz
26 odpowiedzi
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To dobre, że piszesz, bo to najczęstszy problem początkujących. Nie ma tu nic dziwnego, że nie rozumiesz. Znajomość znaczeń pojedynczych kart to dopiero pierwszy stopień. Drugi - i znacznie trudniejszy - to łączenie kart w narrację. Tego się człowiek uczy miesiącami, a czasem latami. Pokaż jeszcze, jakie konkretnie zadałaś pytanie? Bo to też istotne.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Pajeczyna pytanie brzmiało "jak wygląda moja obecna sytuacja w pracy?". W pracy mam ostatnio nieciekawie - szef się zmienił, dużo napięć, ale niczego konkretnego mi nie grozi.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Natalie09 Patrzę na te karty i widzę spójną historię, choć dla początkującej może być trudna do złożenia. Pięć Mieczy to konflikt, atmosfera napięcia, ktoś gra na siebie, ktoś jest tym poturbowany. Paź Pucharów w teraźniejszości - Ty z emocjami, być może urażona, być może coś czujesz emocjonalnie wobec sytuacji. Wieża w przyszłości - nagła zmiana, coś się rozsypie. Pasuje do Twojego opisu sytuacji - konflikty są, Ty to przeżywasz emocjonalnie, a coś się szykuje, co tę sytuację zmieni.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Pajeczyna o matko, jak to czytam tak, jak Ty piszesz, to faktycznie ma sens. Tylko że ja patrząc na te karty samodzielnie nigdy bym tego tak nie złożyła.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Natalie09 To normalne. Pierwsze miesiące pracy z kartami to chwile, gdy znaczenia "wiesz", ale nie umiesz ich poskładać. Klucz to praktyka i pisanie. Każdy rozkład spisuj, co czujesz, co Ci się kojarzy. Po pół roku wracaj do swoich notatek - zobaczysz, że to, co Ci się wtedy wydawało chaosem, ma sens.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

Wtrącę swoje. Pomijając już interpretację, którą @Pajeczyna ładnie zrobiła, problem jest też w tym, że pytasz o sprawę szeroką ("jak wygląda moja sytuacja w pracy") i oczekujesz konkretu z trzech kart. Trzy karty rzadko Ci zwizualizują pełną sytuację. Przy szerokich pytaniach zazwyczaj potrzeba więcej kart - pięć, siedem, albo Celtycki Krzyż.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Lurisk a właśnie myślałam, że Celtycki Krzyż to dla zaawansowanych i nie powinnam się go jeszcze tykać. Wszędzie czytałam, że trzy karty na początek.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Natalie09 Celtycki Krzyż dla zaawansowanych - tak. Ale to nie znaczy, że trzy karty na każde pytanie. Trzy karty są dobre na pytania konkretne i wąskie: "czy ten facet do mnie wróci", "czy dostanę tę pracę", "czy rozmowa jutro pójdzie dobrze". Na pytanie "jak wygląda moja sytuacja w pracy" to za mało.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Natalie09 Plus jeszcze - pytanie "jak wygląda" jest nieostre. Lepiej zadać "co utrudnia mi obecnie pracę", "co mi pomoże w obecnej sytuacji", "z czego wynika to napięcie". Wąskie pytania dają wąskie odpowiedzi.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Natalie09 A ja powiem coś, co być może się nie spodoba. Może w ogóle nie powinnaś jeszcze stawiać tego typu rozkładów. Zanim się stanie do trzech kart z konkretnym pytaniem, dobrze przepracować kilka miesięcy z jedną kartą dziennie. Karta dnia. Wyciągasz rano jedną, patrzysz na nią, próbujesz w niej coś dla siebie znaleźć, a wieczorem sprawdzasz, czy znaczenia pasowały do tego, co Ci się wydarzyło. To uczy języka kart lepiej niż jakiekolwiek rozkłady.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Kapturek faktycznie czytałam o tej "karcie dnia", ale myślałam że to coś dla totalnie początkujących i już to przerobiłam za pierwsze dwa tygodnie. Może za szybko poszłam dalej?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Natalie09 Zdecydowanie za szybko. Karta dnia to nie "lekcja wprowadzająca", to praktyka, którą się robi miesiącami albo i latami. Większość poważnych tarocistek dalej każdego ranka wyciąga sobie kartę dnia. To buduje czucie kart - co innego znać znaczenie, a co innego znać kartę.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Natalie09 Z tym się zgadzam. Karta dnia to fundament. Książka Ci powie, że Pięć Mieczy to konflikt, ale dopiero kiedy wyciągniesz tę kartę pewnego ranka, a wieczorem masz scenę z kolegą z pracy, który Cię wkurzył podstępem - dopiero wtedy "wiesz", co Pięć Mieczy znaczy. Książka tego nie nauczy.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Bryza to robi sens. Czyli moja strategia "nauczę się wszystkich znaczeń, a potem zacznę wróżyć" jest zła?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Natalie09 Nie tyle zła, co niewystarczająca. Znaczenia z książki to słownik. Ale samym słownikiem nie nauczysz się języka. Musisz to wypowiadać, słyszeć, używać. Z kartami tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wracając do Twojego rozkładu konkretnie - jest jeszcze jedna rzecz, której nikt nie wspomniał. Paź Pucharów. W rozkładzie o pracy. Karty dworskie często reprezentują osoby. Paź to ktoś młodszy, z emocjami, być może nowy w jakimś sensie. Może chodzi o konkretną osobę w pracy - kogoś świeżego, mniej doświadczonego, emocjonalnego. Pomyśl, czy taka osoba jest w sytuacji.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Hellan o matko, faktycznie. Mamy nową dziewczynę w zespole, świeżo po studiach, dwadzieścia kilka lat, i ona jest taka kompletnie roztrzęsiona, ciągle płacze w łazience. Czy to mogłaby być ona?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Natalie09 To by się zgadzało. Karty często wskazują na konkretne osoby przez dwory, jeśli ich obecność jest istotna dla sytuacji. Pięć Mieczy plus Paź Pucharów - być może to ona jest źródłem albo ofiarą konfliktu, którego skutków doświadczasz Ty.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Hellan no boże, jak to czytasz, to mi się włos jeży. Bo ona miała ostatnio totalny spór z naszą nową szefową i to się rozlewa na nas wszystkich.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Natalie09 Widzisz, jak karty rozmawiają? Dla Ciebie były losowe, dla osoby z doświadczeniem mówią dość wyraźnie. To kwestia praktyki w łączeniu. Po latach sama tak będziesz czytać.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Goris ale jak dotrzeć do tego poziomu? Bo widzę teraz, że Wy patrzycie i widzicie, a ja patrzyłam pół godziny i widziałam trzy obrazki bez związku.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Natalie09 Tysiące godzin praktyki. Nie ma drogi na skróty. Trzeba siadać, stawiać, próbować, mylić się, weryfikować, czytać własne notatki po miesiącach.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

@Natalie09 Dodam metodę, która mi zawsze pomagała. Nie próbuj od razu czytać kart "jako odpowiedzi". Najpierw je opowiadaj. Co widzisz na obrazku? Co się dzieje? Jaki kolor dominuje? Jaka pogoda? Postać siedzi czy stoi? Trzyma coś? Patrzy gdzie? Każda karta to scena. Zanim dojdziesz do "znaczenia", popatrz na scenę. Z opisu sceny często wyłazi sens, którego nie znajdziesz w książce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Indaphoros to dobry pomysł. Bo ja faktycznie skakałam od razu do "znaczenia", bez patrzenia, co jest na karcie.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Natalie09 To częsta pułapka. Talie waitowskie są pełne detali symbolicznych - kolory ubrań, gesty postaci, tło, pogoda, rośliny, zwierzęta, kompozycja. Wszystko ma znaczenie. Najlepsi tarocistowie czytają z tej scenografii znacznie więcej niż z definicji słownikowej. To wymaga lat, ale początek tej drogi to dokładne oglądanie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Natalie09 Plus dorzucę - w Twoim rozkładzie Wieża. Patrz na obrazek tej karty - wieża zburzona przez piorun, postaci spadające, korona zrzucana, ogień, gruzy. To nie jest karta o "lekkiej zmianie". To karta o czymś, co się rozsypie nagle i gruntownie. Konkretnie, niespodziewanie. Jeśli sytuacja w pracy jest opisana przez to, co już wypadło, to ta Wieża sugeruje, że coś się tam wkrótce zawali - może odejście kogoś, może zwolnienie, może spektakularny konflikt, który się rozleje. Nie sielanka.


Odpowiedz
Udostępnij: