Forum

Asystent AI
Pierścienie magiczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pierścienie magiczne - jak dobrać kamień i metal?


Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam srebrny pierścień z labradorytem od jakichś trzech lat - kupiony spontanicznie, bez konkretnej intencji, i raczej traktuję go jak ozdobę z mocniejszą energią niż jak prawdziwy talizman. Teraz chciałbym sobie zamówić coś robionego pod konkretny cel - wytrwałość, doprowadzanie spraw do końca, ogólnie żeby pomagało w długofalowych projektach. Tylko że im głębiej w to wchodzę, tym bardziej się gubię. Z jednej strony zachodnia tradycja mówi cyna dla Jowisza, z drugiej w jyotish na Jowisza idzie żółty szafir w złocie. To są dwa zupełnie różne systemy. Z czego korzystacie i jak w ogóle podchodzicie do tego, żeby kamień i metal grały ze sobą, a nie były losowym zestawem?


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 1035
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To są faktycznie dwa systemy i trzeba sobie wybrać jeden, bo mieszanie wychodzi blado. Ja pracuję z zachodnim, agryppańskim - tam Jowisz to cyna, kamień raczej ametyst, niebieski topaz, czasem szafir, ale w innym kontekście niż wedyjskim. W jyotish reguły są inne i bardziej rygorystyczne - kamień musi być nieobrabiany termicznie, mieć minimum dwa karaty żeby działał, i dobiera się go pod konkretną pozycję planety w twoim wykresie urodzeniowym, a nie pod cel. To są dwie różne filozofie - zachodnia idzie pod intencję, wedyjska pod osobistą astrologię.


Odpowiedz
Wpisy: 1710
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Cyna sama w sobie nie nadaje się na całą obrączkę, jest za miękka. W Kamienniku z Peterborough, który jest średniowiecznym kompendium, jest fajny zapis - "magiczne działanie kamieni zależy nie tylko od rodzaju kamienia, ale też od metalu, w jaki jest oprawiony oraz od duchowej czystości jego właściciela". Czyli średniowieczni autorzy już to widzieli systemowo. Diament, hiacynt, topaz, onyks i rubin powinny być oprawiane w złocie. Jaspis w srebrze. Ale to też dotyczy konkretnej tradycji, nie wszędzie tam samo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Hellan Dorzucę kontekst - Agryppa w "De occulta philosophia" pisze wprost, jak się robi pierścień. Najpierw czekasz aż gwiazda planety, na którą chcesz pracować, wzejdzie pomyślnie, najlepiej z dobrym aspektem Księżyca. Bierzesz kamień i zioło pod tą planetę, robisz pierścień z odpowiedniego metalu, wstawiasz kamień, pod kamieniem umieszczasz korzeń albo ziele, ewentualnie wygrawerowany znak. To nie jest zwykła biżuteria. To procedura kilkuetapowa i wymaga znajomości astrologii elekcyjnej.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Sauwak Czyli muszę wiedzieć kiedy Jowisz jest w dobrej pozycji żebym mógł go w ogóle zamówić? Bo to brzmi jakbym musiał zatrudnić astrologa zanim pójdę do jubilera.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Lubon W idealnej wersji tak. Ale w praktyce ludzie się ograniczają do dnia tygodnia i godziny planetarnej - czwartek dla Jowisza, godzina Jowisza tego dnia. Da się to wyliczyć z dowolnego kalkulatora godzin planetarnych w sieci. Pełna elekcja to wyższa szkoła jazdy i niewielu jubilerów się dostosuje, więc kompromis polega na tym, że konsekrujesz gotowy pierścień w tej godzinie planetarnej, a zakup robisz wtedy kiedy się da.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@lurisk)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja idę na skróty i nie bawię się w pełną planetarną zgodność. Pierścień srebrny noszę bo srebro generalnie dobrze pracuje z księżycową energią, którą lubię, a kamień dobieram pod aktualne zapotrzebowanie. Mam zestaw kilku różnych obrączek i wymieniam je. Nie pretenduję do robienia talizmanu w pełnym tego słowa znaczeniu, raczej traktuję to jako noszenie kamienia blisko ciała. I to też ma efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 1189
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę od strony kamienia. Mocno odradzam kupowanie z drugiej ręki bez bardzo gruntownego oczyszczenia, zwłaszcza pierścieni używanych dłużej niż kilka miesięcy. Metal trzyma ładunek od poprzedniego właściciela. Ja mam taki przypadek z onyksem - dostałam pierścień po cioci, super ładny, ale przez pierwsze pół roku miałam wrażenie ciężaru przy noszeniu. Dopiero po porządnym oczyszczeniu w soli morskiej, potem zakopanie na trzy dni w ziemi w doniczce, no i okadzenie - dopiero wtedy pierścień stał się "mój".


Odpowiedz
Wpisy: 974
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Co do oczyszczania używanych pierścieni - sól tak, ale uwaga na metal. Sól potrafi zmatowić srebro paskudnie. Lepiej zawinąć pierścień w gazę, włożyć w sól, a nie sypać bezpośrednio. Złoto wytrzyma, srebro już niekoniecznie, miedź czy mosiądz - zniszczy.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pierścień z hematytem w stali nierdzewnej i bardzo dobrze mi służy do uziemienia. Wiem, że stal nie ma tradycyjnego przyporządkowania planetarnego, ale skoro to żelazo z domieszkami, to traktuję jako pochodną Marsa. Wy też tak robicie czy uważacie to za pójście na skróty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Lalik Stal jest w zasadzie żelazem stopowanym z chromem, więc tak - można potraktować jako pochodną żelaza i więc Marsa. Z tym że tradycyjnie żelaza w magii unikało się w pewnych kontekstach, bo zakłóca pracę z duchami i fae. Jeśli używasz tylko do uziemienia i mocnej energii bojowej - jest ok. Jeśli chcesz pracować z istotami subtelnymi - lepiej w ogóle nie nosić żelaza.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1429

@Lalik Hematyt w stali to akurat zestaw spójny - oba materiały to Mars i oba mają tę samą funkcję ochronną i uziemiającą. Sensowny dobór, nawet jeśli intuicyjny.


Odpowiedz
Udostępnij: