Forum

Asystent AI
Pierścienie magiczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pierścienie magiczne - jak dobrać kamień i metal?


Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam srebrny pierścień z labradorytem od jakichś trzech lat - kupiony spontanicznie, bez konkretnej intencji, i raczej traktuję go jak ozdobę z mocniejszą energią niż jak prawdziwy talizman. Teraz chciałbym sobie zamówić coś robionego pod konkretny cel - wytrwałość, doprowadzanie spraw do końca, ogólnie żeby pomagało w długofalowych projektach. Tylko że im głębiej w to wchodzę, tym bardziej się gubię. Z jednej strony zachodnia tradycja mówi cyna dla Jowisza, z drugiej w jyotish na Jowisza idzie żółty szafir w złocie. To są dwa zupełnie różne systemy. Z czego korzystacie i jak w ogóle podchodzicie do tego, żeby kamień i metal grały ze sobą, a nie były losowym zestawem?


Odpowiedz
2 odpowiedzi
Wpisy: 478
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

To są faktycznie dwa systemy i trzeba sobie wybrać jeden, bo mieszanie wychodzi blado. Ja pracuję z zachodnim, agryppańskim - tam Jowisz to cyna, kamień raczej ametyst, niebieski topaz, czasem szafir, ale w innym kontekście niż wedyjskim. W jyotish reguły są inne i bardziej rygorystyczne - kamień musi być nieobrabiany termicznie, mieć minimum dwa karaty żeby działał, i dobiera się go pod konkretną pozycję planety w twoim wykresie urodzeniowym, a nie pod cel. To są dwie różne filozofie - zachodnia idzie pod intencję, wedyjska pod osobistą astrologię.


Odpowiedz
Wpisy: 888
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Cyna sama w sobie nie nadaje się na całą obrączkę, jest za miękka. W Kamienniku z Peterborough, który jest średniowiecznym kompendium, jest fajny zapis - "magiczne działanie kamieni zależy nie tylko od rodzaju kamienia, ale też od metalu, w jaki jest oprawiony oraz od duchowej czystości jego właściciela". Czyli średniowieczni autorzy już to widzieli systemowo. Diament, hiacynt, topaz, onyks i rubin powinny być oprawiane w złocie. Jaspis w srebrze. Ale to też dotyczy konkretnej tradycji, nie wszędzie tam samo.


Odpowiedz
Udostępnij: