Wczoraj robiłem prostą pracę przyciągającą - czerwona świeca, pieczęć, pełna procedura. W połowie palenia świeca pękła wzdłużnie, knot się rozdwoił na "Y", a w drugiej połowie zaczęła kopcić czarno i dym szedł w lewo. Skończyła w połowie - świeca pożarła resztę wosku, ale knot ostatecznie zatonął. Pierwszy raz coś takiego mam i nie wiem jak to interpretować. Czy to oznaka że praca odrzucona, czy że jest opozycja, czy że świeca po prostu była kiepska?
@Faddi Pierwsze pytanie - z czego była ta świeca, skąd ją kupiłeś, jaki knot, jakie pomieszczenie, czy był przeciąg? Bo zanim pójdziemy w interpretacje "oznak", trzeba wykluczyć materialne przyczyny. Tyle znaków jednocześnie - pęknięcie, podział knota, kopcenie, gaśnięcie - to niemal pewnik, że były problemy fizyczne ze świecą. Daj więcej kontekstu.
Pytanie ogólne - jak właściwie czytać świece systemowo? Bo zawsze patrzę "ojej, świeca pęka, coś jest nie tak", ale nigdy nie miałem konkretnej tabeli - co jakie pęknięcie znaczy, jakie kopcenie do czego się odnosi.
Kopcenie to oddzielna sprawa. Czarne kopcenie cały czas - klasyczna oznaka opozycji albo blokady, ale w 80% przypadków to po prostu zbyt długi knot. Lekko skróć knot zanim zaczniesz pracę (ostatnie pół centymetra, nie więcej), czystym ostrym nożem, i większość kopcenia znika. Jeśli kopci nawet po skróceniu - wtedy interpretuj jako znak. Drugi powód czarnego kopcenia - słaba jakość wosku, czyli znowu Biedronka. Trzeci - wilgotność powietrza w pomieszczeniu (jesień, zima, ogrzewanie suszy powietrze nierównomiernie). Cztery materialne przyczyny zanim wejdziemy w "ktoś działa przeciw mnie".
