Forum

Asystent AI
Karty o miłości nie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o miłości nieodwzajemnionej - jak się pogodzić

Strona 1 / 3

Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zrobiłam ostatnio rozkład na temat osoby, która mnie odrzuciła i wypadły mi Trójka Mieczy, Księżyc i Śmierć odwrócona. Wiem mniej więcej co to znaczy ale nie wiem jak sobie z tym emocjonalnie poradzić. W wielu miejscach piszą żeby wizualizować puszczanie, wyobrażać sobie jak uwalniasz tę osobę i tak dalej. Ale ja kompletnie nie potrafię wizualizować. Nie widzę żadnych obrazów, mam jakąś czarną ścianę za powiekami. Czy karty mogą mi jakos pomóc w pogodzeniu się z tym, skoro wizualizacja odpada?


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Też długo myślałam że wizualizacja to jedyna droga, ale to nieprawda. A te karty które wyciągnęłaś są bardzo konkretne - Trójka Mieczy to ból który już jest, Księżyc to złudzenia których się trzymasz, a Śmierć odwrócona... no właśnie, co ty sama czujesz przy tej karcie :)? Bo to ważne żebyś sama odpowiedziała, zanim zaczniesz szukać technik.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Śmierć odwrócona w kontekście miłości to często opór przed zakończeniem. Jak długo trzymasz tę sytuację w głowie? Pytam bo od tego może zależeć jakie podejście w ogóle ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Henryka59 Kilka miesięcy. Wie, ze ją lubię, powiedział wprost że nie jest zainteresowany, ale jakos wciąż wracam do tego w myślach. I te karty chyba właśnie to potwierdzają, bo sama też czułam że Śmierć odwrócona to ten opór. Tylko nie wiem co z tym zrobić skoro nie potrafię wizualizować.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

A próbowałaś kiedyś pracy z kartami bez wizualizacji, tylko przez pisanie? Bo ja mam podobnie z obrazami w głowie - zero - i u mnie działa tak że biorę kartę, kładę przed sobą i po prostu piszę do niej. Albo ona do mnie, tzn. piszę z jej perspektywy. Brzmi dziwnie ale to naprawdę coś rusza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Balbinka_83 Piszesz z perspektywy karty? Jak to wygląda w praktyce? Siadasz i piszesz "ja jestem Trójką Mieczy i... '?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie tak, mniej więcej. Patrzę na kartę przez chwilę, oddycham i piszę w pierwszej osobie jakby karta mówiła. To jest dziwne na początku, może wyjść bełkot, ale po kilku zdaniach często coś się pojawia co mnie zaskoczy. Mam notatki z takich sesji i jak je po czasie czytam to widzę że dotykały czegoś prawdziwego...


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Balbinka to tak naprawdę technika dialogu z archetypem, znana w psychologii jungowskiej. Karty tarota się do tego świetnie nadają właśnie dlatego że mają silną symbolikę. Ale mam pytanie do autorki wątku - czy przy Księżycu w tym rozkładzie miałaś tez jakieś dodatkowe karty kontekstowe, czy to był prosty rozkład trzykartowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Unakitka85 Prosty rozkład trzykartowy, przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Księżyc wyszedł jako teraźniejszość :). znaczy moje obecne nastawienie do tej sytuacji. To mnie trochę zmroziło, bo Księżyc kojarzy mi się z iluzją i samooszukiwaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc jako teraźniejszość przy nieodwzajemnionej miłości to rzeczywiście może oznaczać że żyjesz trochę w wersji tej relacji którą sobie skonstruowałaś, a nie w tej realnej. Ale niekoniecznie to złe - czasem Księżyc po prostu mówi żeby się przyglądać, nie ze wszystko jest fałszywe. Jaką talię używasz? Pytam bo symbolika Księżyca różni się dość mocno między taliami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Selena91 Rider-Waite, klasyczna. Dostałam w prezencie i to ona jest moja pierwsza. a to ciekawe co mówisz o wersji tej relacji - bo faktycznie chyba przez ostatnie miesiące trochę budowałam w głowie scenariusze których nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w RW ma tego raka wychodzącego z wody i dwa psy szczekające - jedna z interpretacji mówi że to dwie części ciebie, ta racjonalna i ta emocjonalna, obie zaalarmowane. no to może też dotyczyć twojego problemu z wizualizacją - może po prostu twój umysł inaczej przetwarza. Nie każdy jest wzrokowcem i nie ma powodu żeby się na siłę wizualizować.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przy okazji - ta cała moda na wizualizację jako jedyną słuszną metodę pracy duchowej trochę mnie irytuje. Jakby osoby z afantazją były wykluczone z ezoteryki. Słyszenie, czucie w ciele, pisanie, ruch - to wszystko równie dobre wejścia. Zastanawiam się tylko czy wizualizacja to naprawdę twój problem, czy może chodzi o to że boisz się co się pojawi jak faktycznie puścisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Eremitka68 To trudne pytanie. Może i jedno i drugie. ojej afantazja to brzmi poważnie, czy to coś co można sprawdzić?!


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Jest kilka prostych testów online, możesz poszukać. Ale nie chodzi mi o diagnozę - chodzi o to żebyś nie szukała swojego problemu tam gdzie go nie ma. Jeśli czarna ściana za powiekami pojawia się zawsze, nie tylko przy próbach ezoterycznych, to jedno. Jeśli tylko przy tym temacie, to może coś innego blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

też mam problem z wizualizacją i naprawdę pomaga mi samo trzymanie karty w dłoniach :). Dosłownie - trzymam Trójkę Mieczy i po prostu siedzę z tym co czuję w ciele. czasem coś pulsuje w klatce piersiowej, czasem mam ścisk w gardle. I to jest informacja. Nie trzeba nic widzieć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Jasminowa07 A jak długo tak siedzisz z kartą? I co potem robisz z tym co poczujesz? Czy to jakoś pomaga w faktycznym odpuszczeniu czy tylko diagnozuje?


Odpowiedz
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Ksiezycna Różnie, czasem pięć minut, czasem dłużej jak coś mocno wibruje. A co potem? Zazwyczaj piszę kilka zdań w notatniku. Nie żeby analizować, żeby po prostu dać temu miejsce. Czy pomaga odpuścić - nie powiem że od razu, ale coś się stopniowo zmienia. Mam wrażenie że przestaję walczyć z tym uczuciem.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do rozkładu - Śmierć odwrócona jako przyszłość jest tutaj kluczowa i chyba jeszcze nie do końca była omówiona. To nie jest zły znak ale wymaga działania ze strony osoby pytającej. W kontekście pracy z bólem po odrzuceniu ta karta często mówi: transformacja się nie dokończyła, coś ją blokuje. i to może być właśnie opór przed odpuszczeniem o którym mówiłaś. Czy próbowałaś z tymi samymi kartami zrobić drugi rozkład - o tym co konkretnie blokuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Sydonia54 Nie, nie pomyślałam o tym żeby zrobić drugi rozkład jako kontynuację :P. To brzmi sensownie - zapytać karty wprost co stoi na drodze. Spróbuję dziś wieczorem... Ale wciąż nie wiem jak pracować z tym co wyjdzie, skoro wizualizacja mi nie działa. Chyba po prostu spróbuję tej metody z pisaniem co opisywała Balbinka


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Sydonia o drugim rozkładzie jako kontynuacji to naprawdę dobry pomysł. Ja tak robię zawsze kiedy pierwsza odpowiedź jest niejednoznaczna - traktuję nowe pytanie jako rozwinięcie, nie jako osobny rzut. Ale mam do Wiktorii pytanie - co wyszło jako przeszłość w tym pierwszym rozkładzie? bo całkowicie pominęłyśmy tę pozycję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Blanka00 Ciekawa obserwacja z tym rozszerzaniem rozkładu, ale czy nie ryzykujesz wtedy ze szukasz potwierdzenia tego czego się spodziewasz? Bo przy silnym zaangażowaniu emocjonalnym łatwo interpretować kolejne karty pod tezę :).


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Henryka59 Szczere pytanie i masz rację że to ryzyko istnieje. Dlatego przy takich emocjonalnych tematach ja zawsze robię przerwę między rzutami, minimum kilka godzin. I staram się pytać o przeszkodę albo o radę, a nie o to czy wyjdzie. Bo to drugie to właśnie szukanie potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

As Kielichów odwrócony jako przeszłość. Jakiś czas temu myślałam że to może być zaczątek czegoś, potem okazało się że jednak nie. Nie wiem czy to retrospektywnie nie za oczywiste, ale karta dość trafnie opisała to co było.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Ten As Kielichów odwrócony jako przeszłość to ciekawy fundament całego rozkładu. ej jakby karty powiedziały - zaczęłaś od zablokowanego przepływu uczuć, teraz masz iluzję, a w przyszłości opór przed zakończeniem. To dosc spójna historia. Tylko pytanie czy to historia o tej konkretnej relacji czy o jakimś szerszym wzorcu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Wieszczbiarz88 Nie rozumiałam tego tak, że to może być szerszy wzorzec, a nie tylko ta sytuacja. to trochę niepokojące. Masz na myśli że mogę tak reagować na każde odrzucenie?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Nie mówię że tak jest, karty nie diagnozują charakteru. Mówię że warto zapytać samą siebie. Czasem ten sam układ trzech kart działa jak lustro i pokazuje coś szerszego niż jeden epizod.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest ten moment kiedy tarot przestaje być wróżbą a staje się pracą ze sobą. I właśnie dlatego ta rozmowa z kartą o której pisała Balbinka jest taka przydatna - bo piszesz i sam siebie zaskakujesz. Pytanie do Wiktorii: czy jak teraz patrzysz na całą trójkę tych kart razem, to czujesz że one opisują prawdę czy raczej chciałabyś żeby opisywały coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Unakitka85 O, dobre pytanie. Bo właśnie ta różnica między "to prawda" i "chcę żeby to była prawda" jest kluczowa przy emocjonalnych rozkładach. Kiedyś zapisywałam w notatniku pierwszą reakcję na każdą kartę zanim cokolwiek sprawdziłam w znaczeniach. I porównanie tej pierwszej reakcji z "oficjalną" interpretacją dużo mówiło.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Unakitka85 Szczerze? Trochę mam nadzieję że Księżyc oznacza że ja tylko czegoś nie widzę ale on to widzi i to się zmieni. Sama słyszę jak to brzmi głupio.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

To nie brzmi głupio, to brzmi bardzo ludzko. Ale właśnie to jest ta iluzja o której mówi Księżyc - nie że jesteś głupia, tylko że emocje budują narrację i ciężko z niej wyjść. Mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś próbował robić rozkład z intencją odpuszczenia, nie z pytaniem co będzie, ale z pytaniem jak puścić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Selena91 Tak, i właśnie o tym pisałam wcześniej. Pytanie do kart "co stoi na przeszkodzie" albo "jak mogę sobie pomóc" to zupełnie inne energie niż "co się wydarzy". no dobra pierwsze angażuje sprawczość, drugie czeka na wyrok.


Odpowiedz
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Selena91 Też mnie to ciekawi, bo zawsze pytałam karty co bedzie i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby zapytać co zrobić. To w ogóle działa inaczej w interpretacji? Znaczy karty odpowiadają jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Ksiezycna Trudno powiedzieć że karty "odpowiadają inaczej" bo to ten sam losowy wyciąg. Ale ty inaczej czytasz, bo masz inną ramę. Jeśli patrzysz na kartę przez pytanie "co zrobić" to szukasz w niej działania, nie przepowiedni. I często ta sama karta mówi zupełnie inne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do Wiktorii i tej kwestii wizualizacji - zastanawiam się czy po tym co tutaj wyszło, pisanie z perspektywy karty o którym mówiła Balbinka nie byłoby właśnie dobrym pierwszym krokiem przed tym drugim rozkładem. Nie jako technika na zamknięcie, tylko jako sposób żeby zobaczyć co Księżyc ma jej do powiedzenia zanim zapyta co dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Eremitka68 O, to mi się podoba. Jakby porozmawiać z kartami które już masz zanim zaczniesz pytać o nowe. Czy próbowałaś juz tego pisania Wiktoria, czy wciąż odkładasz?


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Jasminowa07 Jeszcze nie ale mam karty przede mną teraz. Trochę się waham bo nie wiem od której zacząć. Od Księżyca bo jest teraźniejszością czy od Śmierci bo o niej jest pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym zaczęła od tej która najbardziej niepokoi. Nie od logicznie właściwej, tylko od tej która wywołuje w tobie jakąś reakcję kiedy na nią patrzysz. Która z tych trzech sprawia że masz jakiś ścisk albo odpychasz wzrok?!


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stefcia)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę ten wątek od początku i mam pytanie może naiwne - czy jak się pisze z perspektywy karty to trzeba wiedzieć jej znaczenie naprzód czy lepiej nie wiedzieć? Bo mam Rider-Waite'a od niedawna i połowy znaczeń jeszcze nie znam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Stefcia Nie naiwne pytanie. Moim zdaniem lepiej żeby obraz przyszedł przed znaczeniem - patrzysz na kartę, opisujesz co widzisz, co czujesz patrząc, i dopiero z tego wynika coś osobistego... Znaczenia z książki możesz sprawdzić po, jako weryfikację albo kontrast. Czasem kiedy twoja interpretacja jest zupełnie inna niż podręcznikowa, to właśnie tam jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobra, zaczęłam. Wzięłam Księżyc bo najmocniej zareagowałam właśnie na niego. Próbowałam pisać z jego perspektywy i wyszło mi coś w stylu: "nie wiem co jest prawdziwe, idę za czymś czego nie rozumiem, i to mnie trzyma w miejscu". Nie wiem czy dobrze to robię ale troche mnie zatkało po tym zdaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak bardzo trafne trafienie... Właśnie o to chodzi - nie o to czy "poprawnie", tylko czy coś cię zatrzymało. To zdanie które napisałaś - "idę za czymś czego nie rozumiem i to mnie trzyma w miejscu" - czy to jest coś co czujesz wyłącznie wobec tej osoby czy może szerzej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Balbinka_83 Chyba szerzej. Ale nie chcę teraz w to iść, bo się rozkręcę i zapomnę o kartach. Czy powinnam teraz wziąć Śmierć czy najpierw dokończyć pismo z Księżycem?


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Balbinka_83 Chcę się tu wtrącić bo mam inne zdanie - myślę że nie ma sensu gonić za odpowiedzią na "szerzej czy nie" w środku takiej pracy. To rozmywa skupienie. Najpierw niech domknie to co zaczęła.


Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Czarownica Masz rację, przyznaje. Wiktoria - dokończ Księżyc. Śmierć poczeka.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stefcia)
Połączone: 2 lata temu

Patrzę na to i mam pytanie może głupie - czy to pisanie z perspektywy karty to jest coś co sami wymyśliliście w tej rozmowie czy to jest jakaś konkretna technika? ojej bo nigdzie nie widziałam tego w opisach Rider-Waite'a który mam.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Stefcia To nie jest jedna konkretna technika z podręcznika, to raczej połączenie kilku rzeczy - trochę prowadzenie dziennika, trochę aktywna wyobraźnia w stylu jungowskim. różne osoby dochodzą do tego różnymi drogami. Rider-Waite tego nie opisze, bo to jest praca ze sobą a nie z kartą.


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Unakitka85 Ale właśnie dlatego jestem trochę ostrożna wobec tej techniki gdy mamy kogoś emocjonalnie zaangażowanego w temat. Jeśli piszesz z perspektywy Księżyca i jesteś w środku bardzo silnych uczuć, to skąd wiadomo czy to karta mówi czy twoja własna narracja?


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Henryka59 I to jest właśnie clou - że to nie ma być rozdzielone. Karta jest pretekstem żeby zobaczyć własną narrację. Nie chodzi o kanałowanie karty, tylko o to zeby coś z siebie wyciągnąć za pomocą obrazu.


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Unakitka85 To rozumiem. no tylko upewniłabym się że Wiktoria to rozumie w ten sam sposób... Wiktoria jak ty to czujesz - piszesz co karta "mówi" czy co ty chcesz żeby mówiła?


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Henryka59 Szczerze to nie wiem. Starałam się patrzeć na obraz i pisać co widzę. Na Księżycu jest ta droga między dwoma wieżami i pies i rak. I pisałam o drodze której nie widać dokąd prowadzi. Nie wiem czy to moja narracja czy karta.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Ale to rozróżnienie może nie być tak ważne jak myślimy. Jeśli obraz karty uruchamia w tobie myśl o drodze której nie widać dokąd prowadzi - to ta myśl jest twoja, ale karta ją wywołała. Oba te poziomy są prawdziwe. Pytanie co z tą myślą dalej robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@kachna)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę bo jestem bardziej od run niż tarota, ale czytam od dłuższego czasu i mam pytanie - ta Śmierć w rozkładzie to nie znaczy że ktoś umrze prawda? Bo trochę się przestraszyłam czytając wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Kachna Nie, w tarocie Śmierć prawie nigdy nie oznacza dosłownej śmierci... To karta przejścia, końca jednego etapu i początku kolejnego. Przy temacie miłosnym czyta się ją raczej jako zamknięcie rozdziału. Ale to dobrze że pytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Wiktoria napisała o drodze - ta droga na Księżycu prowadzi gdzieś ale nikt nie wie dokąd bo obraz się urywa poza kadr. To jest dość mocna metafora dla nieodwzajemnionej miłości. Trzymasz się drogi nie dlatego ze wiesz że prowadzi w dobrym kierunku, tylko dlatego ze idziesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 113

@Wieszczbiarz88 To jest dokładnie to co czuję. I właśnie to mnie zatrzymało przy tym zdaniu które napisałam. Tylko nie wiem co z tym teraz zrobić


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: