Forum

Asystent AI
Uran w domu 4 - rod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uran w domu 4 - rodzina jako pole nieprzewidywalności

Strona 2 / 4

Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Halny77 to uczciwe pytanie i muszę powiedzieć, że u mnie był taki moment. Wiedziałam o tym Uranie w 4, wiedziałam skąd się biorą pewne wzorce i... przez jakiś czas nic się nie zmieniało. Jakby sama wiedza nie wystarczyła. Dopiero jak połączyłam to z naprawdę konkretną pracą, nie tylko obserwowaniem siebie, coś drgnęło. Ale nie wiem, czy to zasługa astrologii, czy po prostu czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale słucham tej rozmowy i mam pytanie do Lunarnej. Piszesz, że coś drgnęło - czy miałaś może w tym czasie jakieś sny, które mogłaś połączyć z tym procesem? Bo u mnie sny często sygnalizują zmiany, zanim je w ogóle zauważam na jawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Jasnowidzka o, to ciekawe pytanie. Faktycznie, jak się teraz zastanawiam, to w tym czasie miałam serię snów o starych domach. Nie złych, ale takich opuszczonych, przez które tylko przechodziłam. Nie wiązałam tego wtedy z Uranem, ale może coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Lunarna, te sny o starych domach są bardzo wymowne. Pytam, bo u mnie podobny moment - kiedy coś zaczęło się zmieniać, śniłam o zamkniętych drzwiach, do których szukałam klucza. Nie dramatycznie, po prostu wędrowałam i szukałam. Czy te domy w snach były znajome, czy zupełnie obce?


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Jedno i drugie naraz, co jest dziwne. Jakby znajome w odczuciu, ale nie rozpoznawałam konkretnych miejsc. Może to i ma sens przy Uranie w 4 - coś swojskiego, ale nigdy do końca uchwytnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten motyw snów o domach przy Uranie w 4 to naprawdę nie jest przypadek. Psychologicznie dom w snach często symbolizuje self, strukturę wewnętrzną. Jeśli te domy są opuszczone albo niezamieszkane, to może być obraz tej właśnie niestabilności czwartego domu. Jasnowidzka, a czy twoje sny z zamkniętymi drzwiami pojawiały się w jakimś konkretnym kontekście życiowym?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, ale mam pytanie, które mnie trochę uwiera. Sny interpretujemy przez pryzmat astrologii, astrologia przez pryzmat snów - czy nie wpadamy w pętlę, gdzie każde doświadczenie potwierdzamy tym samym systemem? Nie mówię, że to bez sensu, ale zastanawiam się, gdzie jest falsyfikowalność tego wszystkiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Halny77 to jest uczciwy zarzut i nie mam na niego prostej odpowiedzi. Ale zapytam inaczej - czy oczekujesz od astrologii falsyfikowalności w sensie naukowym, czy raczej pytasz, jak odróżnić interpretację trafną od naciąganej? Bo to są dwa różne pytania.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Seid no właściwie to drugie. Bo to pierwsze zostawmy fizykom. Interesuje mnie jak ktoś z was, kto pracuje z horoskopami, odróżnia moment, kiedy interpretacja rzeczywiście coś otwiera, od momentu, kiedy tylko potwierdza to, co chcemy usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jedno kryterium, które stosuję - czy interpretacja prowadzi do jakiegoś działania albo zmiany, czy tylko tłumaczy to, co już jest. Rytuał albo praca z symbolem sprawdza się w tym sensie, że coś przesuwa, albo nie. To nie jest dowód naukowy, ale jest jakiś efekt, który można obserwować. Przy Uranie w 4 widać to wyraźnie - albo zmiany zaczynają mieć jakiś rytm, albo dalej tylko kręcimy się w tym samym chaosie.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Dla mnie tym testem była właśnie ta bezradność, o której mówiłem wcześniej. Wiedziałem o Uranie w 4, wiedziałem skąd chaos w domu rodzinnym, i to nic nie dawało. Dopiero jak zacząłem coś z tym robić - choćby te uziemienia, nawet te, które działały krótko - to przynajmniej miałem jakiś punkt oparcia. Czy to astrologia działała, czy moja praca nad sobą? Szczerze nie wiem. Ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Feliks73 a jak długo to trwało zanim poczułeś, że coś faktycznie drgnęło? Bo mnie trochę denerwuje, że to wszystko wymaga tyle czasu. Rozumiem, że tak działa praca nad sobą, ale czy nie ma czegoś, co można zrobić szybciej?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Bronek01 szczerze? Kilka miesięcy zanim cokolwiek było widoczne. I nie powiem ci, że jest skrót, bo sam go szukałem i nie znalazłem. Uran w 4 to nie jest coś, co się przepracowuje przez weekend.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego, co mówiła Dziewanna o rytuale z ogniem, bo to zostało przy mnie. Próbowałam to zestawić z numerologią - jeśli ktoś ma w numerologii wyraźną czwórkę jako liczbę domu, a do tego ten Uran w 4, to te dwa systemy się kłócą, bo jeden mówi stabilność, a drugi mówi zmiana. Czy ktoś próbował pracować z tą sprzecznością zamiast ją rozwiązywać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Runomira a to ciekawe pytanie, bo w czakrach coś podobnego się pojawia. Czakra korzenia chce stałości, Uran chce ruchu - i jeśli próbujesz to rozwiązać, to jakbyś chciała wybrać jedno. Ale może te dwa stany mogą coexistować? Ja nie jestem pewna jak to sie nazywa w numerologi, ale energetycznie to ma sense, żeby nie walczyć z tym napięciem tylko je trzymać razem.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Kostroma praca z napięciem zamiast jego eliminacji - w rytuałach to jest całkiem konkretna strategia. Zamiast rytuału uziemiającego, który ma wygasić Urana, można zrobić coś, co ten ruch honoruje. Na przykład rytuał przejścia przy każdej przeprowadzce, który zamienia koniec w świadome pożegnanie. Pytanie do Dziewanny właściwie - czy w tradycji słowiańskiej był coś takiego jak rytuał pożegnania miejsca, nie tylko przywitania nowego?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Whisper był, i to ważny element. Wychodząc z domu gasło się ogień na palenisku jako znak, że energia miejsca jest uwalniana, a nie porzucana. Dawało to spokój - zarówno temu, kto odchodzi, jak i energii miejsca. Dziś można to zrobić symbolicznie. Ale chcę wrócić do pytania Runomiry, bo ono jest ważne - praca ze sprzecznością zamiast jej rozwiązywania to jest coś, o czym za mało się mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie ten wątek z pożegnaniem miejsca bardzo poruszył, bo nigdy tak nie myślałam o wyprowadzce. Zawsze traktowałam to jako logistykę. Czy taki rytuał pożegnania można zrobić nawet po czasie, jeśli się już wyprowadziliśmy? Bo mam jedno miejsce z przeszłości, które chyba nie jest naprawdę zamknięte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Powojka to jest bardzo ważne pytanie i myślę, że tak, bo w pracy z czwartym domem chodzi o to, co nosimy w sobie, a nie o fizyczne miejsce. Ale mam do ciebie pytanie - kiedy myślisz o tym miejscu, to co czujesz? Tęsknotę, niepokój, coś innego? Bo to może wskazywać, czy potrzebujesz rytuału pożegnania, czy czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam trochę inne doświadczenie. Mój dom rodzinny był niby stabilny z zewnątrz, ale energetycznie... zawsze czułam coś ciężkiego w pewnych kątach. Jak zrobiłam pierwszy horoskop i zobaczyłam Urana w 4, to jakby coś zaskoczyło. Czy to możliwe, że Uran w 4 powoduje, że dom fizycznie absorbuje jakieś nieprawidłowe energie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Forsycja tu muszę zahamować, bo wchodzimy w obszar, gdzie astrologię łączymy z energetyką miejsca na bardzo konkretny sposób. Nie kwestionuję twojego doświadczenia z tym ciężkim odczuciem w domu - to mogło być bardzo realne. Ale związek przyczynowy między Uranem w 4 a tym, co czułaś fizycznie w kątach, to już spory krok.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Halny77 rozumiem sceptycyzm, naprawdę. Ale nie twierdzę, że wiem jak to działa mechanicznie. Pytam, bo tego doświadczyłam i szukam jakiegoś języka, żeby to opisać. Może astrologia nie jest tu najlepszym językiem, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2225
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Dom jako przestrzeń energetyczna i dom jako symbol w horoskopie to niekoniecznie to samo, ale mogą być warstwami tej samej rzeczy. Forsycja, to co opisujesz - ciężkość w kątach - pojawia się w wielu tradycjach jako coś odrębnego od astrologii osobistej. Ale Uran w 4 u kogoś mieszkającego w takim miejscu mógłby sprawiać, że jest się na to bardziej wrażliwym niż inni. To by miało jakiś sens. Ciekawi mnie - czy inni domownicy to czuli, czy tylko ty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Seid to mnie bardzo otwiera na nowe myślenie. Czyli możliwe, że ta ciężkość, którą czułam, to było coś zupełnie innego niż to, co mówi horoskop o moim czwartym domu? Że to są dwie równoległe warstwy, które po prostu zbiegły się w jedno miejsce?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Forsycja chcę wrócić do twojego pytania o ciężkość w kątach, bo to mnie nie opuściło. Mówiłaś, że pewne kąty - czy to był jeden konkretny kąt w domu, czy kilka miejsc? Bo jeśli jeden, to jest to zupełnie inne niż ogólne poczucie ciężkości w przestrzeni.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Klimcia jeden konkretny kąt, zawsze ten sam. Narożnik w pokoju, który był u nas czymś w rodzaju składziku na rzeczy, których nikt nie chciał ruszyć. Teraz jak o tym piszę, to brzmi symbolicznie aż za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 2225
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie o to mi chodziło. I to zbieganie się warstw jest akurat dla Urana w 4 bardzo charakterystyczne - ten układ jakby przyciąga różne systemy opisu jednocześnie. Pytanie, które zadałbym w pracy z tym: która z tych warstw jest ci bliższa jako język? Bo to może wskazać, od której strony zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten opis składziku, do którego nikt nie zagląda - w pracy z domem to klasyczny obraz miejsca, gdzie kumuluje się to, czego nie chcemy widzieć. Niekoniecznie coś zewnętrznego, często po prostu energia zablokowana przez lata. Uran w 4 takie miejsca jakby uwypukla. Forsycja, czy ktoś w rodzinie też unikał tego kąta, czy tylko ty to czułaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Dziewanna matka nigdy tam nie stawiała żadnych mebli, mimo że był duży. Mówiła, że to niefunkcjonalne miejsce. Ale nie wiem czy to była intuicja czy po prostu układ pokoju. Nigdy tego nie sprawdziłam.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego i zastanawiam się - czy możliwe, że takie miejsca w domu rodzinnym po prostu nosimy w sobie jako obrazy, niezależnie od tego, co tam faktycznie było? I dopiero potem, przez horoskop albo przez rozmowę jak ta, zaczynamy im nadawać znaczenie? Pytam, bo mnie samego zaskakuje, jak konkretne są te opisy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Halny77 ale czy to zmienia coś w praktyce? Mam na myśli - jeśli takie miejsce żyje w nas jako obraz i coś robi z naszym poczuciem domu, to czy ma znaczenie, skąd to pochodzi?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Powojka nie, właściwie nie zmienia. Masz rację. Pytałem bardziej o mechanizm niż o efekt. I może to jest właśnie ta różnica między tym, co mnie kręci, a tym, co was - wy idziecie od efektu, ja od pytania skąd.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego składziku, bo to ciekawy obraz w kontekście Urana w 4. Uran nie lubi rzeczy schowanych, nienaruszonych. Jeden z rytuałów, który znam w kontekście uwalniania energii miejsca, polega właśnie na tym, żeby świadomie wejść w takie zapomniane kąty i coś tam zmienić - fizycznie albo symbolicznie. Forsycja, czy miałaś kiedyś możliwość czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Whisper już stamtąd wyprowadziłam się kilka lat temu. Ale to, co mówisz, łączy mi się z pytaniem Powojki o rytuał po czasie. Czy to można zrobić bez wracania fizycznie do miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie z innej strony - Forsycja, wiesz co masz w numerologii jako liczbę ścieżki życia? Bo jeśli tam jest czwórka, to ten kąt i cały obraz domu mogą mieć dodatkowe znaczenie, które wchodzi w konflikt z tym, co Uran robi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Runomira mam siódemkę. Nie wiem czy to coś zmienia.


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Forsycja siódemka to ciekawe, bo ona generalnie ciągnie w stronę odosobnienia i wewnętrznej pracy - co może tłumaczyć, czemu to kąt, a nie cały dom. Jakbyś przetwarzała pewne rzeczy lokalnie. Ale nie jestem pewna jak to zestawić z Uranem w 4, bo to już bardziej złożone niż numerologia.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam pytanie do Dziewanny - wspomniałaś o gaśeniu ognia na palenisku przy wyprowadzce. Czy taki rytuał pożegnania miejsca można w jakiś sposób zrobić odwrotnie - czyli żeby nie uwalniać energii, ale jakby zamknąć to co nam szkodzi, zanim opuścimy miejsce? Bo znam kogoś kto przy każdej przeprowadzce ciągnie za sobą to samo i zastanawiam sie czy to nie jest właśnie kwestia czwórego domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Kostroma to bardzo trafne pytanie i tak, istnieją takie formy. Dawniej robiono to przez zakopanie przy progu jakiegoś przedmiotu, który miał symbolicznie zatrzymać to, co ciążące. Ale powiem ci szczerze - jeśli ta osoba ma Urana w 4, to zamknięcie może nie działać tak jak przy innych układach, bo Uran i tak będzie chciał ruszyć. Pytałabym raczej o to, co ona za sobą ciągnie - czy to wzorzec relacji, poczucie bezdomności, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Whisper albo Seida - te rytuały przy przeprowadzkach, o których mówicie, to wymagają jakichś specjalnych warunków? Konkretnego dnia, fazy księżyca? Czy można to zrobić kiedy się chce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Bronek01 faza księżyca może wspierać, ale nie jest warunkiem koniecznym. Przy uwalnianiu - księżyc malejący. Przy zapraszaniu nowej energii - rosnący. Ale jeśli zależy ci na czasie, lepiej zrobić rytuał niedoskonały w odpowiednim momencie życiowym, niż czekać na idealny układ nieba. Co tak naprawdę chcesz osiągnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam trochę inne pytanie. Mówimy dużo o przeprowadzkach i fizycznym domu, ale mój czwarty dom z Uranem - no, przynajmniej tak mi powiedziała znajoma która robi horoskopy - to ja nigdy się właściwie nie przeprowadzałem. Mieszkam w tym samym miejscu od wielu lat. Czy to znaczy, że ten Uran działa u mnie inaczej, czy że jeszcze nie uruchomiło się to, co ma się uruchomić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Mietek64 to bardzo dobre pytanie. Uran w 4 nie musi się manifestować przez fizyczne przemieszczanie. Może działać przez zmiany w strukturze rodziny, nieoczekiwane odkrycia dotyczące korzeni, albo przez wewnętrzne przesunięcia w tym, co uważasz za dom. Czy w tym czasie, kiedy mieszkasz w jednym miejscu, twoja rodzina się zmieniała w nieprzewidywalny sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To znaczy - Seid, rozumiem co mówisz o wewnętrznych przesunięciach, ale jak to rozpoznać? Bo jak siedzę w tym samym miejscu od lat, to skąd mam wiedzieć, że coś się zmieniło w strukturze, a nie po prostu... minął czas?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Mietek64 dobre pytanie. Spróbuj to odwrócić - czy zdarzały ci się momenty, kiedy nagle inaczej postrzegałeś swoją rodzinę? Nie że coś nowego się stało, ale że stare fakty zaczęły wyglądać inaczej? To często jest właśnie ten moment uranowego przesunięcia w czwartym domu, mimo że fizycznie nic się nie ruszyło.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Seid ale tutaj wchodzę z pytaniem, bo mnie to gryzie od jakiegoś czasu w tym wątku - czy wy naprawdę rozróżniacie między tym, co robi Uran, a tym, co robi zwykłe dojrzewanie i zmiana perspektywy z wiekiem? Bo to co opisujesz Mietek64 brzmi jak coś, przez co przechodzi każdy człowiek po trzydziestce.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Halny77 właśnie tego się spodziewałam, że to pytanie w końcu padnie. I mam na nie odpowiedź - tak, to jest rozróżnialne, ale tylko jeśli porównujesz ludzi z Uranem w 4 i bez. Ci z Uranem mają te przesunięcia gwałtowniejsze, bardziej skokowe. Nie 'stopniowo inaczej patrzę', tylko 'z dnia na dzień coś mi się rozsypało w głowie na temat domu'. Czy Mietek64, twoje zmiany postrzegania rodziny były nagłe czy rozłożone w czasie?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Klimcia no właściwie to było jedno konkretne zdarzenie. Dowiedziałem się czegoś o ojcu, co kompletnie zmieniło to, jak patrzyłem na całe dzieciństwo. Jakby ktoś przestawił oświetlenie w całym pokoju. Ale to było zdarzenie zewnętrzne, nie wewnętrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mietek64, to co opisujesz bardzo mi bliskie. U mnie był podobny moment z matką - jedno zdanie, które powiedziała, i nagle wszystko co wiedziałam o domu rodzinnym zaczęło wyglądać jak dekoracja. Czy to co odkryłeś o ojcu zmienilo też jak czujesz się w tym domu fizycznie, kiedy tam wracasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Forsycja wiesz co, tak. Chociaż mieszkam osobno, to jak przyjeżdżam do rodziców, to mam inne odczucie niż miałem przed tym odkryciem. Jakbym patrzył na coś, co już do mnie nie należy w taki sam sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Mietek64 opisuje - to poczucie że dom 'już nie należy w taki sam sposób' - jest bardzo charakterystyczne dla Urana działającego przez odkrycia dotyczące korzeni. Uran w 4 rzadko zmienia mury, częściej zmienia znaczenie murów. Ciekawe jest, że oboje z Forsycją trafiliście w ten sam mechanizm, tylko przez inne osoby - ojciec, matka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Dziewanna a czy to może być związane z tym, która rodzic jest silniej reprezentowany w numerologicznym obrazie dziecka? Pytam, bo słyszałam że matka wiąże się z jedynką i dwójką, a ojciec z czwórką i ósemką - i Mietek64 ma coś z czwórką w ścieżce?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Runomira nie wiem, nie sprawdzałem dokładnie. Znajoma co robiła mi horoskop nie mówiła nic o numerologii. Jak to obliczam?


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Mietek64 dodajesz do siebie cyfry daty urodzenia aż do jednej cyfry. Jeśli masz dużo czwórek po drodze, to rzeczy dotyczące ojca i struktury mogą być szczególnie aktywne. Ale nie chcę za bardzo odbiegać od Urana, bo to nie jest mój temat.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do tego co Whisper mówił o rytuałach - bo rozumiem że księżyc malejący przy uwalnianiu, ale jak długo taki rytuał powinien trwać? I czy można go zrobić samemu w domu bez żadnych specjalnych materiałów? Pytam bo chciałbym spróbować a nie mam dostępu do żadnych sklepów z takimi rzeczami.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Bronek01 czas trwania to nie jest kwestia zegarek - zależy od intencji i od tego, co chcesz uwolnić. Ale odpowiadając praktycznie: można zacząć od czegoś bardzo prostego. Woda, sól, świeca jeśli masz. Ważniejsze jest skupienie niż materiały. Co konkretnie chcesz uwolnić, bo to wpływa na formę?


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Whisper no właśnie to jest pytanie bo nie mam Urana w 4 o ile wiem, ale mój dom rodzinny zawsze był chaotyczny i zastanawiam się czy da się coś z tym zrobić retrospektywnie. Czyli czy rytuał może dotyczyć czegoś co już minęło.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Bronek01 to jest możliwe, ja robiłam coś podobnego. Nie nazwałabym tego ściśle rytuałem uwalniania miejsca, ale jest praktyka gdzie wyobrażasz sobie stary dom i świadomie zamykasz pewne energie w sobie samej - nie na zewnątrz, ale wewnętrznie, jakbyś zamykała drzwi. Działało na mnie, chociaż nie wiem czy to ma związek z domem 4.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Kostroma to co opisujesz brzmi jak praca z wewnętrznym obrazem miejsca, nie z samym miejscem. Mam pytanie - czy po tym zamknięciu coś się zmieniło w tym jak reagujesz na kontakt z rodziną? Bo jeśli tak, to może być sygnał że to miało głębszy wpływ.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Klimcia tak, chociaż nie od razu. Byłam mniej reaktywna na pewne tematy z matką. Nie wiem czy to zasługa tej praktyki czy po prostu czasu, ale zbiegło się w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam o tych wszystkich rytuałach i się zastanawiam - czy w tarocie jest jakiś układ który pomógłby zobaczyć co dokładnie wnosi ten Uran w 4? Bo wydaje mi się że zanim cokolwiek się robi, to warto wiedzieć co tam siedzi, a karty mogą to pokazać inaczej niż horoskop.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Galia karty mogą być pomocne, ale uwaga na jedno - tarot pokaże ci aktualny stan energetyczny, nie astrologiczną strukturę. To inne warstwy. Ciekawy układ to rozłożenie czterech kart dla czterech kątów domu i jednej na środek dla planety. Ale Galia, masz doświadczenie z takim układem czy pytasz teoretycznie?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Seid szczerze? Teoretycznie, czytałam o tym gdzieś. Sama robię głównie prostsze układy, trzy albo pięć kart. Ten pięcioelementowy z kątami brzmi ciekawie ale nie wiem czy dałabym radę sama poprawnie odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do wątku głównego, bo trochę odpłynęliśmy - mam pytanie do Lunarnej, bo to ona zaczęła temat. Pytałaś czy rodzina jest niekonwencjonalna czy chaotyczna. Po tych stu postach dyskusji - czy masz już jakieś poczucie, po której stronie jesteś? Bo mi się wydaje, że ta różnica jest kluczowa dla tego, jak człowiek w ogóle żyje z Uranem w 4.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Halny77 dobre pytanie, bo sama się nad tym zastanawiałam przez całą tę dyskusję. Chyba jestem po stronie chaosu, nie niekonwencjonalności. Bo niekonwencjonalna rodzina to dla mnie coś świadomego - coś co ludzie wybrali. A u mnie to bardziej poczucie że nikt nic nie wybierał, a i tak wszystko stało na głowie. Uran w 4 bez żadnej świadomości tego mechanizmu to chyba brzmi właśnie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Lunarna opisuje to ważne rozróżnienie. Niekonwencjonalność zakłada jakiś element intencji albo przynajmniej akceptacji - rodzina wie że jest inna i jakoś z tym żyje. Chaos to sytuacja gdy nikt nie wie dlaczego tak jest, tylko wszyscy reagują na siebie nawzajem. Uran w 4 może dawać oba warianty, ale ten drugi jest trudniejszy do pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Dziewanna a co decyduje który wariant dostajemy? Bo jeśli to ta sama planeta w tym samym miejscu, to skąd ta różnica? Aspekty do Urana?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Halny77 aspekty na pewno, ale też moim zdaniem pozycja władcy 4 domu. Jeśli władca jest w napięciu, to ten chaos jest mniej przyswajalny. Jeśli jest w harmonii, to ta sama energia Urana wychodzi inaczej - jakby rodzina uczyła się być inna zamiast tylko się rozpadać.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Klimcia to ma sens, choć dorzuciłbym jeszcze jeden element - pozycję Saturna w całym horoskopie. Saturn to struktura i jeśli jest słaby albo mocno sforsowany, to Uran w 4 nie ma żadnej ramy w której mógłby działać i wtedy właśnie dostajemy ten czysty chaos bez formy.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: