Forum

Asystent AI
Magia planetarna - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia planetarna - praca z energiami planet


Wpisy: 907
Rozpoczynający temat
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Magia planetarna to jedna z najstarszych gałęzi zachodniej tradycji ezoterycznej. Korzenie sięgają starożytnej Mezopotamii i Egiptu, ale naprawdę rozwinęła się w średniowieczu dzięki tekstom takim jak Picatrix czy prace Agrippy. Chodzi o świadome wykorzystanie energii siedmiu klasycznych planet - Słońca, Księżyca, Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza i Saturna - w pracy magicznej. Każda z tych planet ma swoje unikalne właściwości, korespondencje i duchy opiekuńcze.


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 464
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie tak. Chcę dodać, że dla wielu praktykujących najważniejszą kwestią jest właśnie timing - praca w odpowiednich godzinach planetarnych. Sama planeta to jedno, ale godzina planetarna to drugie. System jest prosty w teorii, ale wymaga konsekwencji w praktyce. Niedziela należy do Słońca, poniedziałek do Księżyca, wtorek do Marsa, środa do Merkurego, czwartek do Jowisza, piątek do Wenus, a sobota do Saturna.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawe, że wspominacie o godzinach planetarnych. Wielu ludzi używa aplikacji do ich obliczania, ale mało kto rozumie samą mechanikę. Godziny planetarne nie są równe godzinom zegarowym - dzień magiczny zaczyna się o wschodzie słońca i kończy o zachodzie. Ten okres dzieli się na dwanaście równych części, więc latem godzina planetarna może trwać nawet 75 minut, a zimą tylko 45.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 614

@Rasphul I tu pojawia się pierwszy spór. Część tradycji uznaje, że pierwsza godzina po wschodzie słońca należy do planety rządzącej danym dniem - czyli w niedzielę pierwsza godzina to godzina Słońca. Ale są praktykujący, którzy twierdzą, że praca nocna jest równie wartościowa, a wtedy kolejność się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja pracuję głównie z Wenus i szczerze mówiąc, dopiero niedawno zaczęłam zwracać uwagę na godziny. Wcześniej wystarczał mi piątek jako dzień Wenus. Ale muszę przyznać, że odkąd synchronizuję rytuały z godzinami planetarnymi, efekty są bardziej wyraźne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Zorka To dobre podejście, żeby zacząć od jednej planety i naprawdę ją poznać. Wenus jest łagodna dla początkujących w tej materii. Natomiast nie polecałbym zaczynać od Saturna - ta energia bywa przytłaczająca.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Sauwak Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem o Saturnie. Owszem, Saturn wymaga dyscypliny, ale jego energia jest stabilizująca i gruntująca. Problem w tym, że ludzie podchodzą do Saturna z lękiem, bo kojarzą go z ograniczeniami. A Saturn to przede wszystkim struktura, odpowiedzialność i mądrość płynąca z doświadczenia.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Hellan Rozumiem twój punkt widzenia, ale praktyka pokazuje, że Saturn potrafi "testować" praktykującego. Znam przypadki, gdzie osoby zaczynające od pracy saturnalnej doświadczały serii nieprzyjemnych zdarzeń - jakby planeta sprawdzała, czy są gotowi.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Wiciol To prawda. Saturn często konfrontuje nas z tym, czego unikamy. Ale czy to źle? Czasem potrzebujemy takiej konfrontacji. Natomiast zgadzam się, że dla kogoś nieprzygotowanego może to być trudne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 907
Rozpoczynający temat
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

@Leonora Rodochronzyt może być mocny, ale uważaj - on potrafi wyciągnąć na powierzchnię różne stare emocje. Miałam klientkę, która po rytuale z tym kamieniem dostała takiego oczyszczającego kryzysu, że musiałyśmy przerwać pracę na dwa tygodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do praktyki - czy ktoś z was pracuje z Duchami Olimpijskimi z Arbatelu? To bardzo ciekawy system, gdzie każda planeta ma przypisanego ducha: Aratron dla Saturna, Bethor dla Jowisza, Phaleg dla Marsa, Och dla Słońca, Hagith dla Wenus, Ophiel dla Merkurego i Phul dla Księżyca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Arbogi Pracowałem z Betorem kilka lat temu. Ciekawe doświadczenie - energia Jowisza przez Betora jest bardzo ekspansywna. Trzeba uważać, żeby nie prosić o więcej niż jesteś w stanie przyjąć. Jowisz daje obficie, ale nie zawsze w formie, jakiej oczekujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Duchy Olimpijskie to jedna ścieżka. Druga to praca z inteligencjami planetarnymi i duchami planet z systemu opisanego przez Agrippę. Inteligencja Saturna to Agiel, Jowisza - Johphiel, Słońca - Nachiel, i tak dalej. To nieco inna praca niż z Duchami Olimpijskimi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 367

@Kunia Możesz rozwinąć tę różnicę? Pracuję z korespondencjami planetarnymi, ale nie zagłębiałam się jeszcze w systemy duchów.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 435

@Kapturek W dużym skrócie - Duchy Olimpijskie z Arbatelu to istoty bardziej autonomiczne, z którymi nawiązujesz relację. Inteligencje i duchy planetarne z systemu Agrippy są ściślej powiązane z kwadratami magicznymi i sigilami tworzonymi na ich podstawie. Pracujesz wtedy bardziej z samą energią planety, kanalizowaną przez te symbole.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wspomnieliście o kwadratach magicznych. Dla niewtajemniczonych - to siatki liczb, gdzie każdy wiersz, kolumna i przekątna sumują się do tej samej wartości. Saturn ma kwadrat 3x3, Jowisz 4x4, Mars 5x5, Słońce 6x6, Wenus 7x7, Merkury 8x8, a Księżyc 9x9.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 375

@Whisper Dokładnie. I właśnie na tych kwadratach rysuje się sigile planetarne, łącząc kolejne liczby odpowiadające literom hebrajskim w imieniu danej inteligencji lub ducha. To precyzyjna praca, ale efekty potrafią być zaskakujące.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ja preferuję prostsze podejście. Pracuję z kolorami, metalami i kadzidłami przypisanymi do planet. Niedziela - złoto i żółte świece. Poniedziałek - srebro i białe. Wtorek - żelazo i czerwone. I tak dalej. Nie potrzebuję skomplikowanej ceremonii, żeby nawiązać kontakt z energią planetarną.


Odpowiedz
Udostępnij: