Forum

Asystent AI
Uran w domu 4 - rod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uran w domu 4 - rodzina jako pole nieprzewidywalności

Strona 1 / 4

Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się od dłuższego czasu nad tym, co w moim horoskopie tak bardzo kształtuje moje relacje z rodziną. Wychowałam się w domu, gdzie nigdy nie można było niczego zaplanować - ojciec zmieniał pracę co kilka lat, przeprowadzaliśmy się, raz byliśmy bez prądu przez miesiąc, bo tata zainwestował w coś co nie wypaliło. Teraz astrolożka, do której chodzę, powiedziała mi że mam Urana w domu 4 i że to właśnie to. Czy ktoś z was ma podobne ustawienie i jak to u was wyglądało? Chciałabym wiedzieć, czy ta niekonwencjonalność rodziny to coś, co można jakoś 'przepracować' astrologicznie, czy to po prostu jest zapisane i tyle.


Odpowiedz
223 odpowiedzi
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Uran w czwartym domu to jeden z tych układów, które naprawdę dają się we znaki już od dzieciństwa. Pytanie tylko, w jakim znaku masz tego Urana? Bo to robi ogromną różnicę. Uran w Strzelcu w domu 4 będzie działał zupełnie inaczej niż, powiedzmy, Uran w Koziorożcu. Ten pierwszy daje właśnie to, co opisujesz - wędrówkę, brak stałości, chaos w sensie przestrzennym. Ale to nie znaczy, że jesteś skazana na powtarzanie tego schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 2225
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Klimcią co do znaku, ale dodałbym jeszcze aspekty. Czy ta astrolożka wspomniała coś o tym, jak Uran jest aspektowany? Bo jeśli masz do tego trygon z Saturnem albo Jowiszem, to ten chaos może być w pewnym sensie konstruktywny - prowadzi do czegoś. Natomiast kwadratura z Marsem albo Plutonem to już zupełnie inna bajka, tam trzeba uważać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Seid nie wiem szczerze, nie zapamiętałam tych szczegółów z wizyty. Mam gdzieś wydrukowany ten horoskop, ale te linie aspektów kompletnie mnie przytłaczają jak na to patrzę. Czy mogłabym jakoś sama sprawdzić to w astro.com albo podobnych stronach?


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Na astro.com możesz wygenerować własny natal chart, tylko musisz znać dokładną godzinę urodzenia. Bez godziny dom 4 będzie tylko przybliżony. Czy wiesz o której się urodziłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie też jest Uran w czwórcze, w Wadze. I powiem wam szczerze, że przez długi czas myślałem, że moja rodzina jest po prostu 'dziwna' bez żadnego głębszego powodu. Mama artystka, tata podróżnik, żadnego normalnego rytmu w domu. Jako dziecko strasznie za tym rytmem tęskniłem. Dopiero jak zacząłem się interesować astrologią, to zrozumiałem, że to Uran właśnie to generuje - tę potrzebę wolności w przestrzeni domowej, ale też ten niepokój.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z głupim pytaniem, ale jak to jest z tym domem 4? Czy to znaczy, że dom 4 odpowiada za rodzinę, z której się pochodzi, czy za tę, którą się zakłada? Bo gdzieś czytałam różne rzeczy i się pogubiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Forsycja dom 4 to przede wszystkim korzenie - dom rodzinny, z którego wyszłaś, atmosfera dzieciństwa, matka (w tradycji zachodniej) albo rodzic bardziej opiekuńczy. Ale też grunt, na którym stoisz psychologicznie. Uran tam to jakby trzęsienie ziemi pod tym fundamentem - dosłownie i w przenośni.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mnie ciekawi coś innego - czy ten Uran w domu 4 jakoś wpływa na to, że człowiek sam potem tworzy niekonwencjonalne związki i rodzinę? Bo znam kogoś z takim układem i ona ma totalnie niestandardową strukturę rodzinną, mieszka z dwiema innymi kobietami i ich dziećmi, żaden mąż, żaden 'normalny' dom. Przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Bronek01 to nie jest przypadek, ale też nie jest przeznaczenie w sensie absolutnym. Uran w domu 4 często rzeczywiście przynosi niekonwencjonalne struktury domowe w dorosłym życiu - bo człowiek albo odtwarza wzorzec z dzieciństwa, albo świadomie od niego ucieka, ale ta ucieczka też jest radykalna. Rzadko kiedy taka osoba ląduje w typowej rodzinie 2+2 z kredytem i działką pod miastem. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Słyszałam, że dom 4 odpowiada numerologicznie czwórce, która jest właśnie o stabilności i fundamencie. Czy Uran jako planeta burząca porządek w takim miejscu nie jest trochę jak... permanentna destabilizacja tej energii czwórki? Zastanawiam się, czy osoby z takim układem mają też jakieś specyficzne liczby w numerologii, które to potęgują albo łagodzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Runomira to ciekawe skojarzenie, ale w astrologii dom 4 to dom 4 niezależnie od numerologii. Nie mieszałbym tych systemów za bardzo, bo zaczniesz dostawać sprzeczne sygnały. Choć sam jestem ciekaw, czy ktoś tutaj badał takie powiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam Urana w domu 4 w Strzelcu i moja rodzina jest absolutnie niestandardowa, żeby tak powiedzieć. Mam dwie siostry przyrodnie, z którymi nie miałam kontaktu przez lata, tata znikł kiedy miałam siedem lat i pojawił sie znowu po dwudziestu, mama trzy razy wychodzila za mąż. Ale wiesz co? Nie uważam żeby to był tylko chaos. To mnie nauczylo samodzielnosci i tego, że dom to nie miejsce, to ludzie. Uran w 4 domu to lekcja, nie kara.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Kostroma to pięknie powiedziane, że dom to ludzie, nie miejsce. Ale jak sobie z tym poradziłaś emocjonalnie? Bo mnie ta niestałość z dzieciństwa wciąż gdzieś siedzi i sprawia, że w dorosłym życiu kompulsywnie szukam stabilności, a jednocześnie sama ją sabotuje. Czy to też pasuje do Urana w 4?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz, to bardzo klasyczny wzorzec Urana w czwórcze. Ciąganie w dwie strony - tęsknota za bezpieczeństwem i jednoczesne sabotowanie spokoju, bo podświadomie niespokojne środowisko jest znajome. Freud by pewnie powiedział 'przymus powtarzania', ale w astrologii mówimy po prostu o energii Urana, która musi gdzieś wybrzmieć.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Muszę powiedzieć jedno - słuchajcie, te wszystkie interpretacje są spójne i jakoś tam opisują rzeczywistość, ale warto się też zastanowić, ilu ludzi bez Urana w domu 4 ma równie chaotyczne rodziny. Bo statystycznie dużo. Nie twierdzę, że astrologia jest bez sensu, ale zbyt łatwo nam przypisywać wszystko planetom. Co jeśli po prostu były trudne okoliczności życiowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Halny77 masz rację, że astrologia nie jest deterministyczna i nie każdy chaos pochodzi od Urana. Ale właśnie po to jest cały chart - żeby zobaczyć wzorzec. Jeśli ktoś ma Urana w 4, kwadraturę z Merkurym i ascendent w Wodniku, to te elementy razem tworzą jakiś obraz, który może pomóc w rozumieniu siebie. Nikt porządny nie powie: masz Urana w 4, więc twoja rodzina MUSI być chaotyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, to mnie zawsze zastanawia w tych rozmowach. Skąd wiadomo, że to planeta 'powoduje' ten chaos, a nie że po prostu szukamy potwierdzenia dla czegoś, co już wiemy o sobie? Pytam szczerze, bo znam astrologię powierzchownie i ta kwestia mnie blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

W dawnych tradycjach nie mówiono o przyczynowości tak jak my dzisiaj. Gwiazdy nie 'powodują' - one są lustrem, symbolem. Hermes Trismegistos i zasada 'jak na górze, tak na dole' mówi o korespondencji, nie o mechanicznym wpływie. Uran w domu 4 to symbol pewnego wzorca energetycznego - czy się w nim rozpoznajesz, czy nie, to już twoja sprawa. Nikt ci nie każe.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Dziewanna dobra, ale to znaczy, że jak ktoś ma taki układ i w ogóle nie doświadcza chaosu rodzinnego, to co? Układ jest nieaktywny? Czy jednak coś tu nie gra?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Bronek01 to jest właśnie dobre pytanie. W tradycji symbolicznej powiedziałabym, że układ zawsze jest 'aktywny', tylko manifestuje się na różnych poziomach. Może ktoś z Uranem w 4 ma rodzinę z zewnątrz wyglądającą na typową, ale wewnątrz panuje tam zupełny chaos emocjonalny, niepisane zasady, które łamią się co chwilę. Chaos nie musi być spektakularny.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Dziewanna ale właśnie to jest trochę nieuchwytne, rozumiesz? Jak chaos może być niewidoczny, to każdą rodzinę można pod ten opis podciągnąć. Każda rodzina ma jakieś niepisane zasady, które się łamią. To gdzie jest granica między normalną rodziną a tą 'uranową'?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Grazynka masz rację, że granica może być płynna, ale pamiętaj, że w astrologii nie interpretuje się jednego elementu w oderwaniu. Uran w 4 w kwadraturze z Księżycem to coś innego niż Uran w 4 w trygornie z Wenus. Sam symbol mówi o tendencji, nie o wyroku.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale to trochę ucieczka od pytania Grazynki. Jeśli każdy przypadek można wytłumaczyć, bo albo chaos jest widoczny albo ukryty, albo aspekty go łagodzą albo zaostrzają - to kiedy układ mógłby się nie potwierdzić? Pytam serio, bo to jest kwestia falsyfikowalności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Halny77 to uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Astrologia nie jest falsyfikowalna w sensie naukowym i większość astrologów to przyznaje. Działa jako system interpretacyjny, nie predykcyjny w sensie deterministycznym. Czy to ją dyskwalifikuje? Zależy co szukasz.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Seid okej, to rozumiem. Ale wracając do mojego pytania wcześniej - ta osoba, którą znam, ma tę niekonwencjonalną strukturę rodzinną z własnego wyboru. Czy Uran w 4 bardziej ciągnie do takich wyborów, czy to raczej efekt tego, co dostała z domu?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie to było i jedno i drugie szczerze. Wyrosłem w chaosie i teraz sam tworzę środowisko, które inni mogą uznać za chaotyczne - często się przeprowadzam, mam przyjaciół z bardzo różnych środowisk, nie mam typowego 'domu rodzinnego' do którego wracam na święta. Czy to wybór czy wzorzec? Chyba nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Feliks73, właśnie to mnie uderza w tym, co napisałeś. Też się często przeprowadzam i też nie mam jednego miejsca, które czuję jako 'dom'. I przez lata myślałam, że to moja wada, że nie umiem się zakorzenić. A może to jest po prostu moja natura, zapisana właśnie w tym Uranie?


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Lunarna, też tak długo myślałam że ze mną coś nie tak, bo nie potrafiłam sie zakorzenić tak jak inne osoby w moim otoczeniu. Dopiero jak zaczełam patrzeć na to przez pryzmat horoskopu, to przestałam sie za to biczować. Choć przyznam, że czasem wracała ta myśl - a może to tylko wygodne wytłumaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Kostroma właśnie, to ciekawe - czy astrologia pomaga zaakceptować siebie, czy czasem daje nam wymówkę żeby nie pracować nad sobą? Pytam, bo sama się z tym zmagam przy numerologii.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Runomira myślę, że to zależy od podejścia. Mapa astrologiczna może być jak mapa terenu - pokazuje rzeki i góry, ale ty decydujesz, którą drogą idziesz. Nikt nie mówi, że skoro masz Uran w 4, masz siedzieć w chaosie i nic nie robić.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę w rozmowę, bo dopiero uczę się tych rzeczy. Ale słyszałam, że afirmacje mogą pomóc przepisać te wzorce z dzieciństwa, nawet jeśli są zakodowane w układzie planet. Czy ktoś próbował łączyć pracę z horoskopem z afirmacjami albo jakąś świadomą pracą nad sobą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Powojka tak, jest cała gałąź astrologii psychologicznej, która idzie właśnie w tym kierunku. Horoskop jako mapa psychologiczna, a nie wyrok losu. Liz Greene dużo pisała na ten temat jeśli szukasz materiałów.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Klimcia a ty osobiście uważasz, że ta astrologia psychologiczna to pełnoprawne podejście czy trochę 'ugrzecznienie' astrologii dla tych, co nie chcą przyjąć fatalizmu? Bo sam mam ambiwalentne odczucia.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Whisper szczera odpowiedź? Myślę, że jest gdzieś pośrodku. Trochę odchodzi od korzeni tradycyjnej astrologii, która była bardziej o zdarzeniach zewnętrznych, ale jednocześnie jest bardziej użyteczna dla kogoś, kto chce coś z tym zrobić w życiu, nie tylko wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

A propos Urana w 4 i korzeni - zaciekawił mnie jeden wątek, który gdzieś umknął. Kostroma pisała o ojcu, który zniknął i wrócił. Czy ktoś bada, czy takie konkretne zdarzenia - zniknięcie rodzica, zmiana domu - są statystycznie częstsze u osób z tym układem? Bo to by było coś konkretnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Halny77 były próby takich badań, ale metodologia jest trudna. Michel Gauquelin robił badania nad astrologią i planetami zawodowymi, ale dom 4 i zdarzenia rodzinne to zupełnie inny poziom trudności badawczej. Nie znam rzetelnych danych na ten temat.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co Lunarna pisała wcześniej o sabotowaniu własnej stabilności - czy to może też dotyczyć domu, dosłownie? Bo ja ostatnio mam takie poczucie, że nie mogę usiedzieć w jednym miejscu, ciągle chcę coś zmieniać w mieszkaniu, przestawiać meble. To może mieć związek z czymś w horoskopie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Forsycja jaki masz ascendent i czy wiesz gdzie masz Urana? Bo to przestawianie mebli to może być Uran dosłownie w domu 4, albo też silny Merkury, albo Baran na cuspisie 4. Trudno powiedzieć bez danych.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Forsycja to co opisujesz brzmi znajomo. Ja mam dokładnie to samo z przestrzenią, zawsze coś przestawiam, przekładam, reorganizuję. I zawsze myślałam że to po prostu nerwowość, a nie jakiś głębszy wzorzec. Może rzeczywiście warto sprawdzić w horoscopie, gdzie masz Urana.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, a skoro mówimy o przestrzeni i przestawianiu mebli - czy to może być też coś z energią miejsca? Bo ja mam wrażenie, że jak nie przestawię czegoś, to dosłownie nie mogę spać. Nie wiem, czy to Uran w 4 robi swoje, czy może jakiś blok w czakrze korzenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Forsycja o czakrze korzenia to trafnie trafiłaś, bo ona jest właśnie odpowiedzialna za poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienia. Jeśli jest zaburzona albo nadaktywna, to można mieć dokładnie takie objawy - ciągłe przemieszczanie, brak spokoju w miejscu. Ale czy znasz swój horoskop urodzeniowy? Bo to ważne, żeby to ze sobą powiązać a nie leczyć objawów bez diagnozy.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Kostroma to ciekawe powiązanie, ale chcę dopytać - czy uważasz, że Uran w 4 może dosłownie blokować czakrę korzenia jako efekt uboczny, czy to dwa osobne mechanizmy, które po prostu dają podobne objawy?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Klimcia szczerze? Myślę że to bardziej dwa opisy tej samej rzeczy - raz przez astrologię, raz przez energetykę. Jakby dwie mapy tego samego terenu. Choć nie jestem pewna, czy astrologia to potwierdza bo dopiero zaczynam łączyć te systemy.


Odpowiedz
Wpisy: 2225
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo stare pytanie w ezoteryce - czy różne systemy opisują tę samą rzeczywistość innymi językami, czy każdy z nich wychwytuje coś innego. Przy Uranie w 4 i czakrze korzenia można argumentować w obie strony. Mnie bardziej interesuje to, czy ktoś tu ma konkretne doświadczenie z pracą nad tym układem, nie tylko teorię.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja próbowałem medytacji na uziemienie przez jakiś czas i szczerze - pomagało na krótko, ale po tygodniu znowu ta sama potrzeba ruchu i zmiany. Nie wiem, czy to oznacza, że praca energetyczna jest nieskuteczna przy Uranie w 4, czy po prostu trzeba jej więcej. Seid, ty masz zdanie na ten temat?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Feliks73 mam podejrzenie, że przy silnym Uranie próba wymuszonego uziemienia może działać jak próba zatrzymania wiatru. Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale pytanie brzmi - czy na pewno chcemy wyciszać Urana, czy może lepiej go kanalizować? Co ty byś wolał, gdybyś mógł wybrać?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Seid dobre pytanie i nigdy tak tego nie ujęłem. Chyba instynktownie zawsze próbowałem się uziemić, bo czułem, że powinienem. Ale kanalizować Urana... to brzmi jak coś, nad czym warto się zastanowić. Tylko jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kanalizowanie Urana w 4 mogłoby oznaczać zamienienie chaosu domowego w świadomą transformację przestrzeni. Znam to z tradycji słowiańskiej - dom nie był nigdy czymś stałym, ale żywym. Przeprowadzki i zmiany były rytualizowane właśnie po to, żeby chaos nie przejmował kontroli. Może brakuje nam dziś tych rytuałów przejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Dziewanna a co to by był za rytuał w praktyce? Bo to jest coś, czego mi brakuje w numerologii - ona mówi mi, że 4 to dom i stabilność, ale kiedy mam Uran w grze, to ta liczba jakby wibruje inaczej. Rytuał mógłby to gdzieś osadzić.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Runomira w tradycji przy przeprowadzce wnosiło się ogień jako pierwszy - to było przeniesienie ciągłości miejsca, nie utrata korzeni. Teraz to może być choćby zapalenie świecy z poprzedniego domu, coś symbolicznego. Masz na myśli powiązanie tego z konkretną liczbą w twoim wykresie?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Dziewanna o ogniu bardzo mi przemawia, bo właśnie szukam czegoś, co mogłoby mi pomóc w akceptacji częstych zmian. Ale mam pytanie - czy taki rytuał działa niezależnie od układu planet, czy trzeba dobierać go do konkretnej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Powojka to zależy kogo zapytasz. Część podejść mówi, że rytuał jest jak szablon i każdy może go używać. Ale z mojego doświadczenia z rytuałami - im bardziej dostosowany do konkretnej osoby i jej momentu, tym silniejszy efekt. Przy Uranie w 4 generyczny rytuał uziemienia może nawet nie zadziałać, a nawet być kontrproduktywny.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, ale wróćmy na chwilę do tego, co Seid mówił. Bo mnie bardziej chodzi o tę granicę między niekonwencjonalnością a chaosem. Ta osoba, o której mówiłem, jest teraz w związku, który większość rodziny uważa za dziwny. Czy Uran w 4 może dosłownie przyciągać do niekonwencjonalnych relacji, bo rodzina jest wzorcem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Bronek01 tak, to klasyczny mechanizm w astrologii psychologicznej. Dom 4 to wzorzec, z którym dorastaliśmy, i Uran tam może oznaczać, że szukamy tego, co znajome - czyli czegoś niestandardowego. Tylko powiedz mi więcej - ta osoba wybiera ten związek świadomie wbrew rodzinie, czy po prostu trafia na takich ludzi?


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Klimcia raczej po prostu trafia, to nie wygląda na świadomy bunt. Choć może nie wiem wszystkiego. Ale właśnie dlatego pytam, bo nie wiem, czy to jej natura, czy jakiś powtarzający się schemat, z którego może nie zdaje sobie sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Schematy bez świadomości to ciekawy temat. Ale mam takie natrętne pytanie, które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu w tej dyskusji - czy ktoś z was miał sytuację, że horoskop wskazał schemat, ale praca nad nim nic nie dała? Bo dużo tu mówimy o tym, że astrologia pomaga, ale chciałbym usłyszeć też o przypadkach, gdzie nie pomogła.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: