Forum

Asystent AI
Uran w domu 4 - rod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uran w domu 4 - rodzina jako pole nieprzewidywalności

Strona 3 / 4

Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o aspektach i trochę się gubię. Czy ktoś mógłby powiedzieć - jak się sprawdza te aspekty Urana? Znaczy technicznie, bo mam swój horoskop wydrukowany ale nie wiem co tam szukać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Forsycja na wydruku powinny być zaznaczone linie między planetami albo tabelka z symbolami. Aspekty to kąty między planetami - tryną, kwadrat, opozycja. Ale jeśli masz sam wydruk to najłatwiej wpisać datę urodzenia do astro.com i tam jest opis każdego aspektu z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - jeśli ktoś nie ma Urana w 4, ale jego rodzina i tak była chaotyczna, to czy da się to gdzieś w horoskopie zobaczyć? Bo nie chcę wierzyć że to po prostu pech i już.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bronek01 to może być Neptun w 4, Pluton w 4, albo właśnie te napięcia do władcy 4 domu o których Klimcia mówiła. Chaos ma różne źródła astrologiczne. Uran to konkretny rodzaj chaosu - gwałtowny, nagły, elektryczny. Neptun daje chaos inny - rozmyty, trudny do uchwycenia, jakby ściany były z mgły.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Halny77 a jak to się sprawdza? Ja mam tylko wiedzę że Urana w 4 nie mam, ale nie wiem co tam mam zamiast tego.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam pytanie trochę z boku ale związane - czy jak Uran jest w 4 i te odkrycia dotyczące korzeni się zdarzają, to jest jakiś typowy wiek kiedy to uderza? Bo u mnie to było dość późno, po czterdziestce. Zastanawiam się czy to norm...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Mietek64 Uran robi pełne okrążenie zodiaku w okolicach 84 lat, więc progresje i tranzyty mogą aktywować 4 dom w różnym wieku. Ale jest taki moment zwany kwadratem Urana - około 21. roku życia i potem opozycja w okolicach 42. roku. Czterdziestka to bardzo typowy czas aktywacji dla Urana w 4.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Mietek64 właśnie opozycja Urana do swojego miejsca to jeden z tych punktów gdzie rzeczy dotyczące domu i korzeni wypływają na powierzchnię. To nie jest przypadek że po czterdziestce wiele osób nagle odkrywa coś o rodzinie co zmieniło im perspektywę. Pytanie do ciebie - czy coś się działo w twoim życiu zewnętrznym wtedy, co mogło otworzyć tę furtkę?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Klimcia no właściwie był rozwód i przeprowadzka. Dziwne że przez taką zmianę zewnętrzną coś wewnętrznego się ruszyło, ale może to powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tarota - bo Seid mówił o tym układzie z kątami domu i jestem tym ciekawa. Czy taki układ robi się z pełną talią czy tylko z kartami Wielkiej Arkany? Bo gdzieś czytałam że do kwestii strukturalnych lepiej brać samą Wielką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Galia to jest kwestia podejścia i tego co chcesz zobaczyć. Wielka Arkana daje obraz sił i archetypy - odpowiedź na pytanie 'co'. Mała Arkana daje szczegóły i zdarzenia - odpowiedź na 'jak i kiedy'. Do badania energii Urana w 4 powiedziałbym że cała talia, bo i tak siłą rzeczy w centrum będą karty które pokażą naturę tej energii, a nie tylko abstrakcyjny symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne - czy jest jakaś afirmacja albo coś do pracy z Uranem w 4 jeśli się nie czuje się gotową na rytuały? Bo te praktyki energetyczne brzmią poważnie a ja bym chciała zacząć od czegoś prostszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Powojka nie ma nic naiwnego w takim pytaniu. Afirmacje do pracy z energią 4 domu mogą dotyczyć poczucia bezpieczeństwa i zakorzeniania - coś w rodzaju 'jestem bezpieczna niezależnie od zmian' albo 'moje korzenie są we mnie, nie w zewnętrznych strukturach'. Ale powiedz mi - z czego konkretnie chciałabyś zwolnić? Bo to zmienia dobór słów.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Do Powojki chciałam powiedzieć że ja też zaczynałam od bardzo prostych rzeczy i to działa. Nie trzeba od razu świec i soli. Czasem wystarczy intencja i spokojna chwila. Ale Whisper dobrze pyta - warto wiedzieć co się chce przepracować, bo to nie jest jedna energia tylko cały dom.


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Dziewanny - mówiłaś że Uran w 4 rzadko zmienia mury, częściej zmienia znaczenie murów. Ale co jeśli człowiek dosłownie wielokrotnie się przeprowadzał? U mnie było chyba siedem albo osiem przeprowadzek do osiemnastego roku życia. To nie jest zmiana znaczenia, to realna zmiana miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest bardzo dobra obserwacja i masz rację że nie zawsze ta zasada działa tak prosto. Wielokrotne przeprowadzki w dzieciństwie to jeden z klasycznych przejawów Urana w 4 - wtedy Uran dosłownie rozbija fizyczny dom. Ale i tak warto zapytać - czy każda przeprowadzka zmieniała też coś w tym jak rozumiałaś pojęcie domu? Czy zostało gdzieś coś stałego?


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Dziewanna, to interesujące co piszesz o każdej przeprowadzce. Myślę że nie każda miała takie samo znaczenie, ale nie umiem tego ocenić sama. Część była przez pracę ojca, część przez rozpad małżeństwa rodziców. Czy to ma znaczenie dla interpretacji - powód przeprowadzki?


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

powód ma znaczenie, bo Uran w 4 może działać przez rodziców albo bezpośrednio przez ciebie. Jeśli to ojciec generował ruch - sprawdź jego planetę i 10 dom. Ale to że ty to czułaś jako własne doświadczenie, niezakorzenienia, ciągłego zaczynania od nowa - to jest właśnie ta uranowa struktura psychiki, niezależnie kto był sprawcą technicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Lunarna - to co opisujesz z tymi przeprowadzkami to chyba jeden z bardziej wymownych przypadków w tym wątku. Chciałam zapytać czy czujesz że to zostawiło jakiś ślad w tym jak teraz reagujesz na zmiany w domostwie? Czy jest lęk, czy może odwrotnie - przywiązanie do mobilności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Klimcia szczerze to chyba oba naraz i to jest dziwne. Z jednej strony tęsknię za stałością, a z drugiej jak za długo siedzę w jednym miejscu to robi mi się duszno. Jakbym była zaprogramowana na ruch ale jednocześnie głodna czegoś czego nigdy nie miałam.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Lunarna opisuje - ten wewnętrzny konflikt między pragnieniem stabilności a niepokojem przy jej nadmiarze - to jest klasyczna uranowa ambiwalencja w 4 domu. Widziałem podobne opisy wielokrotnie. Pytanie czy ktoś z was pracował z tym świadomie i czy to w ogóle da się jakoś wyrównać, czy raczej trzeba to zaakceptować jako stały element charakteru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Halny77 tu jest ważne rozróżnienie - praca z tym jako z traumą to inna ścieżka niż praca z tym jako z energią astrologiczną. Nie zawsze się pokrywają. Można sobie całkowicie przepracować wzorzec emocjonalny i nadal mieć ten uranowy niespokój w domu. To nie jest wada, to jest natura tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, trochę zgubiłem się w tej rozmowie. Wcześniej pytałem co mam zamiast Urana w 4 i Halny mi powiedział żeby sprawdzić co tam mam. Sprawdziłem i mam tam Saturna. To co to znaczy w kontekście tego co tu mówicie o chaosie rodzinnym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bronek01 Saturn w 4 to zupełnie inne doświadczenie - bardziej chłód, dystans, może surowy rodzic, poczucie obowiązku zamiast ciepła. Chaos może tam być, ale inaczej ustrukturyzowany. Nie taki nagły jak uranowy, bardziej taki chroniczny i przytłaczający. Ale to i tak jest duży temat - jaki masz aspekt między Saturnem a innymi planetami?


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Halny77 nie mam pojęcia jak to sprawdzić szczerze. Mam ten wydruk z astro.com ale to dla mnie chińszczyzna. Czy jest jakiś prostszy opis tego co Saturn w 4 oznacza dla życia rodzinnego?


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Bronek01 na tym samym astro.com możesz kliknąć opcję interpretacji i tam będzie opisany każdy element po kolei. Saturn w 4 to będzie jeden z punktów. Nie jest to może najgłębsza analiza ale da ci jakiś punkt startowy zanim ktoś bardziej zaawansowany to rozgryzie.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o Saturnie w 4 i Uranie w 4 i mam pytanie do Halny'ego albo Seid - czy te dwie energie mogą się ze sobą spotykać w jednym człowieku? Znaczy czy można mieć aspekt między nimi który łączy oba doświadczenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Feliks73 możesz mieć Saturna i Urana w aspekcie niezależnie od tego w jakim domu są. I tak, ten aspekt to jest właśnie zderzenie struktury z rewolucją. Ale masz rację że szczególnie jeśli jeden jest w 4 domu a drugi go napina - to może być bardzo trudne do przeżywania w kontekście rodziny. Co konkretnie cię pyta?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Seid właściwie mój przypadek. Mam Saturna w kwadracie do Urana i zastanawiałem się czy to może tłumaczyć taki wzorzec gdzie rodzina była i sztywna i nieprzewidywalna jednocześnie. Jakby te dwie energie działały naprzemiennie.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Feliks73 kwadrat Saturn-Uran to jest napięcie które bardzo często manifestuje się właśnie w domu i rodzinie, szczególnie jeśli dotyczy 4 domu. Naprzemienność którą opisujesz - raz skrajny rygor, raz kompletna rozpadka - to jest typowy wzorzec tej konfiguracji. Nie jesteś jedyny który to tak widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Może trochę z boku - te wszystkie opisy przez planety brzmią ciekawie, ale zastanawiam się czy nie nadinterpretujemy. Jak ktoś miał chaotyczną rodzinę to szuka w horoskopie i na pewno coś znajdzie co to potwierdza. Nie mówię że to nieprawda, tylko pytam czy ktoś sprawdzał sytuację odwrotnie - tzn. miał te konfiguracje ale rodzina była zupełnie normalna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Grazynka to uczciwe pytanie i nie odrzucam go. Ja znam co najmniej dwie osoby z Uranem w 4 które miałyby stabilne domy - ale jak głębiej popatrzyłam to jedna miała matkę artystkę która żyła zupełnie poza normami społecznymi, a druga wychowywała się u dziadków po tym jak rodzice wyjechali. Stabilność fizyczna, ale ta niekonwencjonalność i tak była.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Klimcia no to może ta planeta pokazuje coś szerszego niż tylko chaos, bardziej coś o inności. To już bardziej mnie przekonuje niż prosty związek chaos-planeta.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Lunarna opisała - ten konflikt między tęsknotą za stałością a dusznością przy zbyt długim zatrzymaniu - pracowałem kiedyś z podobną energią przez rytuał zakorzenienia. Nie chodziło o to żeby zatrzymać się w miejscu, tylko żeby mieć zakorzenienie wewnętrzne niezależne od miejsca. Czy Lunarna próbowała czegoś w tym kierunku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Whisper właśnie to jest coś co chciałabym lepiej zrozumieć - to zakorzenienie wewnętrzne. Jak się to w ogóle czuje? Bo ja rozumiem słowa ale nie mam żadnego punktu odniesienia co to znaczy praktycznie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Powojka to jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Dla mnie to było poczucie że mogę się przenieść w dowolne miejsce i nadal wiedzieć kim jestem. Nie gdzie jestem, tylko kim. Ale to brzmi abstrakcyjnie - praktycznie zaczynałem od bardzo prostych rzeczy, siedzenie na ziemi, kontakt ze stopami, coś namacalnego. Afirmacje to dobry punkt startowy zanim dojdzie się do czegoś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Whisper opisuje - że wiedział kim jest niezależnie od miejsca - brzmi jak coś bardzo konkretnego, ale dla mnie nadal trochę mgliście. Czy to było coś co przyszło nagle, czy raczej budowałeś to latami? Bo ja jak próbuję sobie wyobrazić to zakorzenienie bez miejsca, to mi się nie skleja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Powojka zdecydowanie latami, nie nagle. I szczerze to nadal nie jest doskonałe. Zaczęło się od bardzo małych rzeczy - miałem pewne przedmioty, które brałem ze sobą przy każdej przeprowadzce. Nie magicznie naładowane, po prostu moje. I ta ciągłość przez przedmioty dawała jakiś punkt wewnętrzny. Ale wracając do Urana w 4 - myślę że dla takich osób to zakorzenienie przez miejsce po prostu nie jest dostępną ścieżką. Trzeba szukać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To co Whisper mówi o przedmiotach - ja to czuję. Mam kilka rzeczy które mają dla mnie znaczenie i zawsze są pierwsze pakowane i pierwsze rozpakowywane. Ale nie myślałam o tym jako o praktykowaniu zakorzenienia, bardziej jako o dziwactwie. A może to właśnie jest ta alternatywna ścieżka dla kogoś z Uranem w 4?


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

to nie jest dziwactwo, to jest instynktowna mądrość. W dawnych praktykach bardzo poważnie traktowano przedmioty niesione z miejsca na miejsce - lary domowe Rzymian, słowiańskie duchy domostwa, które trzeba było zabrać przy przeprowadzce. Idea że coś przenośnego może być nośnikiem ciągłości jest archaicznie stara. Uranowy dom czwórki może właśnie wymuszać powrót do tej starszej formy zakorzenienia - nie w ziemi, ale w tym co nosisz ze sobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Dziewanna to jest piękne połączenie - i właściwie zmienia mi perspektywę na ten cały temat. Bo my przez całą rozmowę mówimy o Uranie w 4 jako o deficycie, o tym czego nie ma. A może to jest po prostu inny typ energii domowej, który wymaga innych praktyk? Nie brak stabilności, tylko inny jej rodzaj.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Klimcia dotknęła czegoś ważnego, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem tę myśl. Mówimy że Uran w 4 to nie deficyt tylko inny wzorzec - ale czy to nie jest trochę zbyt optymistyczne uproszczenie? Bo część osób w tym wątku opisuje realny ból i realne trudności, nie tylko inność. Gdzie jest granica między 'inna forma stabilności' a 'brak stabilności który trzeba przepracować'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Halny77 to jest dokładnie właściwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Myślę że to zależy od tego jak planeta jest aspektowana i jaki jest ogólny stan całego wykresu. Uran w 4 w trygonie do Jowisza może dawać tę elastyczność jako zaletę. Uran w 4 z kwadratem do Księżyca - to już zupełnie inna historia, dużo bardziej bolesna. Sama pozycja bez aspektów to za mało żeby mówić deficyt albo nie.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Seid a jak to wygląda w praktyce interpretacyjnej - najpierw patrzysz na aspekty do Urana czy najpierw na dom i dopiero potem uzupełniasz aspektami? Bo rozmawiałem z kilkoma astrologami i każdy ma inną kolejność czytania wykresu.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Feliks73 ja zaczyna od dużego obrazka - czego potrzebuje cały wykres, jakie jest główne napięcie, jakie zasoby. Potem schodzę na planety. Dom mówi mi gdzie, planeta co i jak, aspekty mówią z czym ta energia wchodzi w dialog. Nie ma jednej słusznej kolejności, ale izolowanie planety bez aspektów to jak opisywanie charakteru człowieka przez kolor włosów.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę się zgubiłem znowu. Mam Saturna w 4 jak mówiłem - to co Seid mówi o aspektach dotyczy też mnie? Powinienem sprawdzić jakie aspekty ma mój Saturn zanim w ogóle będę wiedział czy to jest problem czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bronek01 tak, zdecydowanie. Sam Saturn w 4 bez aspektów to punkt startowy, nie gotowa interpretacja. Na astro.com w tabeli aspektów zobaczysz linie łączące planety - sprawdź czy Saturn ma jakieś mocne aspekty, czyli koniunkcję, opozycję albo kwadrat z innymi planetami. To dużo powie o tym jak ta saturnowska energia w domu działa.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o aspektach i zaczynam rozumieć czemu astrologia jest taka skomplikowana. Jak każdy element musi być czytany przez inny element, to jak w ogóle można dojść do jakichkolwiek wniosków bez nauki przez lata? Pytam poważnie, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Grazynka to jest autentyczny dylemat i myślę że dlatego astrologia ma problem z wiarygodnością - bo powierzchowne hasła 'Uran w 4 to chaos w domu' krążą wszędzie, a głębsza analiza wymaga naprawdę dużo pracy. Ale jednocześnie te uproszczenia nie są zupełnie bezużyteczne - dla kogoś kto szuka pierwszego punktu wejścia mogą otworzyć drzwi. Problem zaczyna się gdy ktoś zatrzymuje się na tym uproszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do bardziej zaawansowanych - czy jest jakiś czas w życiu kiedy Uran w 4 szczególnie mocno się uaktywnia? Słyszałam coś o progresach albo tranzytach, ale nie wiem jak to działa przy planecie w domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Runomira tak, są konkretne momenty. Tranzyt Urana przez 4 dom to oczywisty czas aktywacji - ale ten dom każdy Uran odwiedza tylko raz w życiu, więc to rzadkie. Ważniejsze są tranzyty innych planet przez Urana radix - szczególnie Saturn i Jowisz. Ale też opozycja uranowa, która zdarza się okolo 40-44 roku życia. Wiele osób z Uranem w 4 wtedy albo zmienia dom, albo redefiniuje całkowicie relację z rodziną.


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ta opozycja uranowa w okolo 40 roku - to brzmi jak coś co chciałabym rozumieć lepiej. Ja mam teraz trzydzieści kilka lat i zastanawiam się czy to co teraz przeżywam z rodziną to jest jakaś zapowiedź czy już sam ten tranzyt. Czy można to sprawdzić samodzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Lunarna - do opozycji uranowej możesz zerknąć na astro.com przez funkcję Extended Chart Selection i tam wybrać tranzyty. Ale chcę wrócić do czegoś co powiedziałaś wcześniej - że jesteś zaprogramowana na ruch ale głodna stałości. Ja to opisałbym jako klasyczny znak że Uran w 4 nie jest tylko wzorcem zewnętrznym, ale zinternalizowanym. To znaczy że ta nieprzewidywalność rodziny stała się twoją wewnętrzną strukturą. I to jest już coś zupełnie innego niż 'niekonwencjonalna rodzina'.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałam się odezwać bo ta rozmowa kręci sie wokół czegoś, o czym mało tu piszemy - a mianowicie czakry korzenia. Jak ktoś ma takie uranowe rozchwianie w 4 domu i czuje sie odkorzeniony, to muladahara często jest zablokowana lub nadaktywna na zmiane. Pracowałam z kilkoma osobami przez kamienie i czesto sama zieleń - malachit albo turmalin czarny - pomagała zanim w ogole zaczełysmy mówić o astrologii. Czy ktos z was to robiłł?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Kostroma to ciekawe połączenie - czakra korzenia i Uran w 4. Jak rozpoznajesz która jest zablokowana a która nadaktywna? Bo to chyba daje inne objawy i inaczej się pracuje?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Powojka tak, to bardzo różne stany. Zablokowana muladahara to bedzie ten lęk, poczucie braku gruntu pod nogami, trudnosci z codziennym funkcjonowaniem. Nadaktywna - to juz może byc pazerność na bezpienczenstwo, trzymanie się kurczowo miejsca i ludzi nawet gdy to szkodzi. Przy Uranie w 4 widuje czesciej tę pierwszą, ale nie zawsze. Zależy od reszt wykresu - jak mówił Seid, nie ma sensu patrzeć na jeden element.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Kostroma a jak długo trwa taka praca z muladaharą zanim widać jakiś efekt? Bo rozumiem że to nie jest coś co się robi raz i gotowe, ale zastanawiam się czy mówisz o tygodniach, miesiącach?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Powojka to bardzo zależy od tego jak głeboko sięga blokada. Jak ktoś ma Urana w 4 i od dziecka żył bez stabilnego domu, to ta czakra może być zablokowana od lat i praca może trwać długo. Ja pracowałam ze sobą kilka miesięcy zanim poczułam różnicę. Ale drobne rzeczy - kamień w kieszeni, chodzenie boso po trawie - to czuć szybciej, nawet po kilku dniach.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Jestem sceptyczna wobec czakr generalnie, ale coś mnie ciekawi w tym co Kostroma mówi. To chodzenie boso po trawie - to jest po prostu kontakt z ziemią czy chodzi o coś konkretniejszego, jakiś intencjonalny rytuał? Bo samo chodzenie boso to robi wiele osób bez żadnego ezoterycznego kontekstu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Grazynka i tu jest ciekawe pytanie, bo myślę że obie rzeczy są prawdziwe jednocześnie. Kontakt z ziemią ma realny wpływ fizjologiczny - to jest udokumentowane poza kontekstem ezoterycznym. Ale kiedy robisz to z intencją i świadomością, to trafiasz jednocześnie w poziom energetyczny. Jedno nie wyklucza drugiego. Dla kogoś z uranową niestabilnością w 4 domu ten kontakt z ziemią ma sens na kilku poziomach.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: