a teraz tylko te pare słów... coś się chyba zmieniło 🙂
Wiem że jesteśmy na ty, ale chciałam zaznaczyć do kogo kieruję te słowa. Odpowiedziałeś wcześniej na jedno z pytań, ale poproszę cię żebyś odniósł się do nich wszystkich razem, bo to wszystko łączy się przez regresing właśnie. Na pozostałe pytania nie znam twoich odpowiedzi i jeśli nie jest to dla ciebie zbyt wielkim wysiłkiem, poświęć chwilę i odpowiedz mi. Sama potrafiłabym odpowiedzieć jednym zdaniem na każde z nich i jestem ciekawa czy ty też tak potrafisz. Jest ich pięć, mozesz po prostu napisać czy coś uważasz za etyczne i moralne, a coś innego za nie. To da mi obraz tego, czy nasze spojrzenia na te sprawy się różnią czy może są zbliżone. Powiem ci dla ułatwienia, że poza ostatnim pytaniem na wszystkie odpowiedziałabym, że jest to nieetyczne, niemoralne i nieodpowiedzialne. Mam nadzieję że znajdziesz w sobie dość odwagi żeby zaspokoić moją ciekawość w tej kwestii... wiem że możesz się tu narazić na pewne reakcje, dlatego właśnie o tej odwadze piszę.
Widzę, że na tym forum mamy do czynienia z dość charakterystyczną sytuacją. Ktoś, kto twierdzi, że nie kieruje się emocjami, najpierw publicznie opisuje cudzą rodzinę jako patologiczną sektę, przypisując konkretnym osobom zachowania graniczące ze znęcaniem się nad bliskimi, a następnie kiedy inni użytkownicy wypominają mu dosłownie jego własne słowa, próbuje się wykręcić zaprzeczając, że w ogóle kogokolwiek oskarżał. Takich rzeczy nie da się udawać że nie było, bo słowo pisane zostaje.
Jeśli chodzi o kwestię prawną, to mam wrażenie, że trzeba tu przypomnieć pewne podstawy. Wypisywanie kłamstw na temat konkretnych osób jest w Polsce czynem, za który można ponosić odpowiedzialność karną. Prawo to nie jest kaprysom kogokolwiek, powstało właśnie po to, żeby chronić tych, którzy ucierpią przez czyjąś beztroskę i brak hamulców. To że ktoś może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swoje słowa nie jest ani pomstą ani atakiem, lecz po prostu konsekwencją tego co sam napisał. Przy okazji warto przypomnieć Art. 196 Kodeksu Karnego, który mówi wprost o publicznym znieważaniu uczuć religijnych i grożących za to karach. Wypowiedź na forum jest wypowiedzią publiczną, co chyba rozumieć nie trzeba.
Teraz co do konkluzji, że istnienie prawa i możliwość prawnej obrony stanowi „dowód” na patologię rodziny A., to przepraszam bardzo, ale to jest rozumowanie na poziomie, który ciężko komentować z powagą. To tak jakby uznać, że ponieważ w sklepach sprzedają chleb, to u sąsiadki urodziły się bliźniaki. Brak tu jakiejkolwiek logiki, a samo użycie słowa „dowód” nie sprawia, że dowód nagle istnieje.
Zastanawiam się też nad czym innym. Dlaczego tak bardzo zależy komuś na wmówieniu Maciejowi problemów rodzinnych i to akurat problemów dotyczących dzieci? Nic takiego nie miało tu miejsca. No i ten wtrącony komentarz o własnym szczęśliwym ognisku domowym, z zupełnie innej beczki, to chyba najlepiej obrazuje co się tu tak naprawdę dzieje.
I proszę jeszcze zwrócić uwagę na jeden drobiazg. Ten wątek dotyczy regresingu i założyła go inna osoba, zupełnie niezwiązana z rodziną A. Ktoś tu przyszedł i zaczął w nim zamieszczać swój kulawy psychologiczny portret ludzi, których w istocie nie zna. Naprawdę warto się zastanowić po co i w jakim celu.
Na koniec: to co wypisuje się o cudzych dzieciach też jest tylko domysłem. Warto o tym pamiętać zanim ktoś skwituje cudze słowa słowami „to tylko moje przypuszczenia”.
wcześniej ktoś wyżej okrślił całą tę rodzinę jako patologiczną, a na czele tej patologii miał stać właśnie Maciek... no i potem jeszcze te sugestie o SB, i że niby coś z tego wyniknie...
na co właściwie liczyć po czymś takim? bo ja szczerze - na wiele bym nie liczyła
No właśnie... człowiek sam się demaskuje, kiedy nie może powstrzymać się od rzucania złośliwości pod adresem osób, których w ogóle nie zna. Można było napisać spokojną, wyważoną odpowiedź, ale najwyraźniej ta pokusa okazała się silniejsza i zamiast merytoryki mamy całą garść złośliwostek dość niskiego lotu. I to mówi naprawdę bardzo wiele o danej osobie, więcej niż ona sama by chciała.
to co opisujesz to patologia i tyle. te wasze ataki, oskarżenia, cały ten schemat działania, to nie ma nic wspólnego ani z etyką chrześcijańską, ani z żadną humanistyczną. mówicie o moralności a sami jej nie przestrzegacie, to jest właśnie sektiarstwo i nic więcej. wśród normalnych, wykształconych, kulturalnych ludzi takich zasad się nie spotyka...
i ten rys osobowościowy który tu widać, z psychologicznego punktu widzenia naprawde niepokojący. szkoda dzieci wychowywanych w takim środowisku, bo jako pedagog wiem co mówię i żal mi ich szczerze.
piszę to ze spokojnego, szczęśliwego domu i mam czyste sumienie. wy najwyraźniej coś na swoim macie, skoro tak bardzo reagujecie.
odpowiedzialność za to szczucie nienawiścią spada na konkretne osoby zaangażowane w tę całą sprawę, wam się wasz sekciarski rodzinny interes pomieszał z tym czym rodzina powinna być jako instytucja.
a próby zastraszania mnie? serio? SIO STĄD KŁAMCZUCHU.
Niezależnie od tego, kim pan tak naprawdę jest, piszę do pana jako do mężczyzny, bo tak się pan tu przedstawia. Uważam za szczyt arogancji, że zadaje mi pan pytania w sposób sugerujacy, że nie jest pan w stanie rozpoznać mojej płci. Czy ma pan jakiś generalny problem z określaniem płci rozmówcy, czy może po prostu nie ufa pan ludziom, z którymi rozmawia? Skłaniam się ku temu drugiemu, ale tak czy inaczej, z szacunku dla drugiego człowieka nie powinien pan formułować swoich wypowiedzi w sposób, który tę niepewność sugeruje. Chyba nie do końca rozumie pan co to znaczy dobre wychowanie.
ad. 1
Motywacje, które pan deklaruje, to na przykład troska o dobro dzieci, z tym że sam pan nie potrafi nawet powiedzieć czyich dzieci, podobnie jak ma pan wyraźny kłopot z orientacją kto czyją żoną była pani Lucyna i kto do kogo o co miał pretensje. Łatwo więc zauważyć, że te szlachetne intencje, które pan głosi, nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Napisałam panu świadomie, że powinien się pan zastanowić, o co tak naprawdę panu chodzi, bo to jak widać nadal pozostaje zagadką nie tylko dla mnie, ale też dla samego pana.
Jeśli chce pan wiedzieć, co mnie skłoniło do zabrania głosu w tym wątku, to powiem wprost: nie lubię zakłamania i szkodzenia ludziom. I właśnie dlatego reaguję, gdy ktoś w tak bezczelny sposób kogoś pomawia i krzywdzi. To kwestia tego, żeby nie stać biernie z boku, gdy jest się świadkiem wyrządzania komuś krzywdy. Nie umiem i nie chcę być bierna w takiej sytuacji, i dlatego skomentowałam pańskie wpisy.
ad. 2
Zastanawia mnie jakie ma pan w ogóle pojęcie o tym czym jest obrażanie, skoro twierdzi, że nikogo nie obrażał. Pisanie o ludziach, których pan nie zna, że traktują własne rodziny i dzieci w sposób sekciarki, jest jak najbardziej obraźliwe. Pomawia pan te osoby o zachowania niemoralne i karalne. Najpierw pan to robi, potem zaprzecza, potem robi to ponownie, a do tego twierdzi, że nikogo nie obraża. Czytając pańskie wpisy odnosi się wrażenie, że pisze je pan pod wpływem silnych emocji i przez to nie zdaje sobie pan sprawy jak bardzo są zjadliwe i jakie mogą mieć konsekwencje. Także dla pana, bo ktoś może w końcu postanowić bronić swojego dobrego imienia na drodze sądowej i będzie miał do tego pełne prawo. Naprawdę dla własnego dobra powinien to pan wziąć pod uwagę.
Co do Kościoła Katolickiego, pragnę panu uświadomić, że nie napisałam ani słowa o swoim stosunku do niego ani do religii chrześcijańskiej w ogóle, więc pańskie wywody na temat patologii w Kościele są tu zupełnie nie na miejscu. Zwróciłam panu uwagę na to, że pański osąd moralny dotyczący Macieja nie ma nic wspólnego z kwestią tego, czy obraża pan uczucia religijne chrześcijan. A gdy ktoś panu to wytyka, pan odpowiada docinkami pod adresem Macieja. Osoba z klasą, jeśli uważa, że jej słowa nikogo nie urażają, potrafi to spokojnie i rzeczowo wyjaśnić. Pana stać jedynie na złośliwości i do tego właśnie się odniosłam. To był komentarz pańskiego zachowania i braku szacunku dla rozmówców. Po drugiej stronie ekranu też są ludzie, proszę pana, z uczuciami i z własną godnością. Widać pan myśli, że w sieci można wypisywać co się chce i nikogo to nie boli. Ja tak postępować nie potrafię i nie chcę. Może wyda się to panu naiwne, bo „to tylko internet”, ale wielokrotnie przekonałam się, że ludzie naprawdę głęboko przeżywają to, co dzieje się w sieci. Rozmową online można człowieka uratować, ale można też wyrządzić mu ogromną krzywdę. Najwyższy czas żeby zaczął pan to uwzgledniać. Konsekwencje prawne to jedno, ale jest jeszcze zwykła ludzka przyzwoitość.
Dla pana to wszystko to wirtualna gra. Bawi się pan w zgadywanie kto kim kieruje, jakich sztuczek używa, jakby każdy musiał działać tak samo podło i zakłamanie jak pan to sobie wyobraża. Napisał pan wprost co sądzi o relacjach Grzegorza i Macieja, przypisuje im pan swoje wymysły, choć nie ma pan o nich żadnego pojęcia. Wiem, że na szczęście są dość wytrzymali psychicznie. Ale to nadal jest bardzo podłe zachowanie. I po tym wszystkim śmie pan jeszcze napisać „Nikogo nie obrażałem.”
Piszesz szybko, to widać po ilości tych długich odpowiedzi 🙂
Trochę jednak zgęstniało w tym wątku i jakoś... nie wiem, kręci się to ciągle w kółko wokół tego samego, przez co zgubiłem wątek i wypadłem z rytmu czytania.
Heh, może byś mi zrobił taką sesję regresingu? Po czymś takim pewnie w dzień mówiłbym do ciebie Jasiu, a w nocy... Marysiu 😀
dobra, wiem kogo mam na myśli i na kogo mogę wskazać palcem... na szczęście trochę ostygłem zanim zacząłem działać.
Porozmawiam z prawdziwym pedagogiem i zapytam co z takim człowiekiem można zrobić. Chcę się dowiedzieć czy ktoś taki w ogóle powinien pracować z dziećmi. Nie będę działał pochopnie, ale jeśli pedagog albo psycholog z kuratorium po przeczytaniu tego co JMG napisał uzna że jego postawa jest niepokojąca, to zacznę się ruszać. Przy okazji pokażę go też jako fanatycznego wyznawcę regresingu. Zrobię to jak dostanę opinie ekspertów na temat mojego artykułu, na które czekam. Od teraz zaczynam też zbierać ekspertyzy nt. regresingu jako grupy psychomanipulacyjnej o zabarwieniu sekciarskim. Myślę że nie będzie z tym problemu. JMG złamał prawo w kilku kwestiach, porównał mnie do esbeków, a przypomnę że używanie symboli kojarzonych z faszyzmem czy komunizmem w Polsce jest po prostu zabronione. Reszta kwestii była już omawiana wczesniej.
Ma w sobie ten rodzaj bezczelności której szczególnie nie lubię i nie będę ukrywał że z przyjemnością będę obserwował jaki z niego fighter 🙂
Podsumujmy więc:
1. JMG nie obalił moich tez dotyczących szkodliwości regresingu w kontekście fizjologii. Nie był w stanie połączyć zjawisk medycznych opisanych przez naukowców z regresingiem, co nie świadczy o głupocie lecz o fanatyzmie. Miał podane niezbite argumenty, a mimo to nieudolnie i celowo rozmydlał temat.
2. Głównym kontrargumentem było „wykazanie” że w regresingu istnieje inna tężyczka, astralna, ale żadnych dowodów na jej istnienie nie przedstawił.
3. W obronie regresingu wlazł w brudnych butach do naszych rodzin i pomawiał nas o czyny karalne. Zrobił dokładnie to samo co obserwujemy od prawie dwóch lat. Gdy piszemy że regresin jest zły, zawsze znajdzie się jakaś gnida która zamiast podjąć dyskusję wyciąga dzieci albo inne prywatne sprawy. My się wtedy bronimy przed kłamstwami a wtedy gnida mówi „no jak można prać brudy publicznie”. To sekciarskie chwyty, ciosy poniżej pasa, żeby zdezorientować i zniechęcić. Irytujące gdy robią to zwykli prostaczcy, ale gdy robi to pedagog to już jest naprawdę wk...jące. Przerabiamy te socjotechniki od dwóch lat, więc już się uodporniliśmy. Pokażę to w kuratorium, pewnie im się spodoba 😉
4. Cała dyskusja JMG poza zapewnieniami że jemu i rodzinie regresin pomógł, niczego nie wniosła. Niczego nie udowodnił, a takich hymnów pochwalnych na portalu regresistów jest mnóstwo, m.in. jego autorstwa. Wszystko byłoby ok gdyby nie złamał zawieszenia broni które sam zaproponował, pisząc że jesteśmy z różnych swiatów. Napisał to ładnie i przez chwilę dałem się oszukać, do momentu gdy zaczął znowu swoje idiotyczne wywody o astralnej tężyczce. Nie rozumiem na co liczył, że mnie przekonał? A teraz bezczelnie wmawia że to ja zacząłem. To jest właśnie ten rodzaj chamstwa który mnie drażni, myślę że to taka wyuczona w sekcie taktyka, prymitywny sabotaż.
Skoro JMG jest całkowicie nieprzemakalny na argumenty, proponuję mu żeby poszukał audycji radiowej w Trójce pt. „Generalissimus controllus” Grażyny Dobroń. Może z błędem napisałem tytuł, ale może tym razem sobie poradzi z wyszukaniem informacji. W tej audycji posłucha o osobach apodyktycznych które nie reagują na potrzeby innych i są niereformowalne, tak jak on.
Innym użytkownikom proponuję całkowite zaprzestanie rozmów z JMG. Łamie prawo, nic nowego nie wnosi, udaje że nie rozumie co się do niego pisze i obraża tych co próbują z nim rozmawiać. Szkoda czasu.
Jak coś nowego mi do głowy przyjdzie to dopiszę. JMG radzę się pożegnać i czekać na rozwój wydarzeń. JEGO LOS JEST W MOICH RĘKACH.
Maciej A.
No to sobie poczytałem te cytaty z artykułu tego Żądło i... serio człowieku, jak to złożysz w całość to wyłazi coś naprawdę niepokojącego. Bo o co tak właściwie chodzi w tym całym regresingu? O wymazanie starych nawyków, odrzucenie swojego dotychczasowego systemu wartości i „uwolnienie się” od rodziny. Afirmacje, potem sesje regresingu i klient powoli wchodzi w zupełnie inny świat, ten stworzony przez samego Żądło, świat gdzie egoizm jest cnotą a empatia to jakiś relikt do odrzucenia.
Mam takie wrażenie, że wyznawcy tej ideologii mają już tak przestawioną hierarchię wartości, że kompletnie nie rozumieją dlaczego reszta z nas widzi to inaczej. Jakby na warsztatach i szkoleniach ktoś celowo wypalał w ludziach to normalne ludzkie „serce” i zastępował to czystym nastawieniem na siebie. Wystarczy poczytać wpisy sympatyków regresingu przy jakiejkolwiek kłótni, no brak empatii rzuca się tam w oczy od razu.
I ta sprawa z rodziną... ci pogubieni ludzie nagminnie piszą na swoim forum jak to rodzina ich blokowała, niszczyła, nie pozwalała się rozwijać. Jakby samo posiadanie bliskich było czymś złym i destrukcyjnym. A Żądło ładnie sobie tę lukę wypełnia, bo zastepuje im tę rodzinę, ciągnie ich coraz głębiej i głębiej.
Mam nadzieję szczerze że kiedyś to do nich dotrze, bo ludzkich uczuć i zwykłej przyzwoitości żadne szkolenie na dłuższą metę nie zagłuszy.
hej, ta autobiografia mnie kręci, ciekawe co ten anioł ma na sumieniu, czy jest czarny czy biały 😀
no ma już cringe życie a chce mieć jeszcze lepsze, przy tym jak się zachowuje względem kobiet i dzieci to lekka paranoja
i to ciąganie wszystkich po sądach to żadna oznaka dobroci, wręcz przeciwnie, każdy sam sobie wyciągnie wnioski co to o nim swiadczy
niech te swoje „klejnoty” pokazuje gdzie indziej, może komuś innemu przypadną do gustu 😉
Ciekawe, że znów spotykam kogoś promującego regresing, kto jednocześnie ma wyraźny problem z normalnym ogarnięciem rzeczywistości i chętnie ucieka od niej w świat własnych urojeń. A co do „wpraszania się” w dyskusję, to muszę powiedzieć wprost: fora internetowe są otwarte dla wszystkich i każdy ma prawo zabrać głos kiedy chce. Nie ma tu żadnego „wpraszania się”, to po prostu nie istnieje jako pojęcie.
Przez długi czas szanowałam Pańskie zdanie na temat regresingu i świadomie nie komentowałam wielu Pańskich wpisów, choć mam zupełnie inne poglądy. Nie mam natury kłótliwej i nie zamierzam nikogo przekonywac, że musi myśleć tak samo jak ja. Wszystko byłoby w porządku, gdyby potrafił Pan trzymać się tematu i zachowywać się jak kulturalny człowiek. Niestety jednak nie powstrzymał się Pan od opisywania swoich fantazji i domysłów na temat prywatnych spraw osób, których Pan w ogóle nie zna. Pańskie wynurzenia, w których używa Pan dzieci jako tarczy przeciwko wszystkim i wszystkiemu, wyłącznie na swój własny użytek, nie miały żadnego związku z regresingiem. Zwróciłam Panu uwagę na to bezczelne i niemoralne zachowanie, a Pan zamiast przyznać że przesadził, postanowił zaatakować mnie. Myślę, że to świetnie Pana określa i żaden czytelnik tego forum nie będzie mieć wątpliwości co do Pańskiego poziomu.
PS. Przepraszam za późną odpowiedź, ale nie mam, na szczęście dla mnie, plotkarskiej natury, żeby siedzieć non stop na forum i śledzić wszystko na bieżąco. Wpisy można przeczytać z pewnym opóźnieniem, nawet po kilku dniach czy tygodniach, to taka mała wskazówka dla Pana dotycząca zasad działania forum.
Szkoda naprawdę, że nie umie Pan z godnością dorosłego człowieka przyjąć żadnej uwagi pod swoim adresem. Zwłaszcza że podobno pracuje Pan z dziećmi i młodzieżą, więc to Pańscy wychowankowie cierpią na tym najbardziej.
może zamiast go atakować, zobaczcie w tym Leszku Zadle zwykłego człowieka? Samotny, zmęczony walką z magami z tego i tamtego świata, odpowiada na każde wołanie o pomoc, telefonicznie, pisemnie, na forum. Oddaje swoje prywatne życie żeby pomagać potrzebującym.
Te wszystkie artykuły i ksiązki które udostępnił, o różnych formach magii i zasadach karmy... to trzeba uszanować. Bo on jest chyba jedynym w Polsce który naprawdę stara się ludzi od tych magicznych wpływów uwolnić, a że magia jest szkodliwa to chyba wiadomo.
Szacun po prostu.
no właśnie, o czym w ogóle jest ta rozmowa... jaka tam empatia, jaki pedagog?
Człowiek po wyższych studiach funduje własnym dzieciom LATA regresingu, żonie, sobie, wszystkim „na wszelki wypadek”. poważnie? Szczerze mówiąc to przynajmniej grzybki halucynogenne mają jakieś realne badania za sobą, wiadomo czego się po nich spodziewać. A tu co?
I jeszcze ten poziom arogancji... z taką samooceną to chyba raczej miejsce w rządzie niż w szkółce, nie? Choć no cóż, po regresingu pewnie na stanowiska jednak nie przyjmują 🙂 Do tego jeszcze taki zadowolony z siebie, że aż zęby bolą.
Niech pan uwaza, bo można się doczekać uśmiechu wesołego motocyklisty.
Jakoś mnie zawsze zastanawia taka sytuacja, kiedy ktoś sam komunikuje się prowokacyjnie, chamsko i obraźliwie, a potem ma pretensje że inni nie są wobec niego kulturalni... no to sam sobie odebrał do tego prawo, czy nie? Ale oczywiście nie w oczach podobnych sobie.
Cytat o Lemie i kretynach na forach? No właśnie, to ciekawe, bo o tym co napisał Pan Lem mógł pan wyczytać z MOICH wpisów, taaki malutki szczegół, który pan przeoczył „myszkując” po internecie niezbyt dokładnie, pewnie między kolejnymi sesjami regresingu 🙂
I widzę że muszę panu odświeżyć pamięć, bo chyba coś panu umknęło, mianowicie to PAN komunikował się tutaj w sposób prowokacyjny, chamski, i obraźliwy wobec wielu osób. Co naprawdę dziwi u człowieka który podobno jest pedagogiem... no cóż, pewnie taki pedagog jak z koziej d**y fujarka. Więc proszę się nie dziwić, ze zostanie pan potraktowany stosownie do własnych zasług.
A potem może pan razem z zona sobie za to porżeć, po tych wszystkich sesjach na pewno macie ku temu chęci 🙂
wiedzą doskonale co robią... wciskają ludziom kit i robią to z pełną świadomością. dla kasy, nic więcej
o czym ty w ogóle piszesz? ten twój wpis nie ma nic wspólnego z tematem regresingu 🙂
no sorry ale ten tekst o złocie to już jest gruba komedia 😀 serio, od razu widać że to nie autentyk, chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie potraktuje tego poważnie. zresztą może od razu warto napisać wprost skąd to pochodzi, bo takie „rewelacje” mają zwykle znane źródło hehe 😉
żona mowi ze to skandal bo regreser byl totalnie niekompetentny.
no wiadomo, dobry fachowiec od regresingu powinien przeciez transmutowac piasek w zloto i na życzenie zamachac skrzydelkami. panu trafil sie jakis niewydarzeniec, wiec reklamacja jak najbardziej uzasadniona 🙂 do archiwum z nim.
no tak to juz jasne skąd u was ta obsesja z tym całym regresingiem...
koń by się uśmiał serio 😀
może mniej pić? 😉
coś ci się chyba pokręciło z tym regresingiem 🙂 piszesz że sesje regresingu uwalniają od lęków z przeszłości, ale przecież jest dokładnie odwrotnie! klient nie pozbywa się lęków z przeszłości, tylko nabiera nowych lęków... i to lęków dotyczących przyszłości! poczytaj sobie opisy ludzi którzy przez to przeszli, naprawdę sporo osób otwarcie pisze jakich lęków nabawiły sie po takich sesjach, to bardzo pouczające. warto zapoznać sie z tymi relacjami zanim sie wyrabia opinie na ten temat 😉
no nie, to jest po prostu niesamowite co tu wypisujesz...
Kto tu tak naprawdę oszukuje, kłamie i pomawia innych? Bo jak patrzę na te Twoje wpisy, to sam sobie odpowiadasz na to pytanie. Czepiasz się, oczerniasz, poniżasz. Skoro byłeś w służbach i tak teraz wyglada Twoje postępowanie, to powinieneś być pierwszym, którym powinna sie zająć policja. Psujesz opinię całej formacji, wiesz o tym?
Nauczyli Cie tam dręczyć ludzi czy co? Bo naprawdę nie rozumiem skąd to wszystko sie bierze. To byłoby przestępstwo warte osobnego raportu, serio.
Mówisz o wykształceniu, a zachowujesz się jakbyś nie skończył podstawówki. I jeszcze ta kwestia zawodu, samo liceum nie daje żadnego zawodu, każdy to wie. Bez żadnej specjalizacji to człowiek po liceum nie ma po prostu zawodu.
Jesteś przykładem kogoś, kto nie radzi sobie w życiu i przy okazji DDA sie kłania, bo widać że jest co leczyć.
To co wypisujesz wskazuje na stany urojeniowe, naprawde. Jak tak dalej pójdzies to szpital psychiatryczny Cię nie ominie. Żal mi Cię, bo wygląda jakbyś szedł drogą swojej siostry.
Polskie prawo nie wymaga od uzdrowiciela wykształcenia medycznego, to nie jest żadna tajemnica. Ja proponuję tylko uzdrawianie naturalne które wspomaga medycynę akademicką a nie zastępuje jej, i powtarzam to po raz kolejny bo Ty ciągle bredzisz swoje. Rozum Ci sie całkiem posypał.
Jak nie potrafisz logicznie myśleć, to przynajmniej nie rób z siebie niepoczytalnego.
Co do moralności, to lepszego antyprzykładu niż Ty tu na forum znaleźć nie można. Co Ty możesz wiedzieć o moralności skoro sam jej nie masz? I co możesz wiedzieć o hiperwentylacji czy tężyczce jak sam tego nie doswiadczyłeś? Te Twoje wywody napędzone zemstą świadczą o tym ze rozum już Cię opuścił.
Demony przeszłości Tobą rządzą, serio powinieneś sie udać do egzorcysty, bo krzywdzisz tym najbliższych. A co dopiero mówić o ludziach na tym forum, których zaraziłeś swoimi urojeniami.
I jak taka osoba, z takimi poglądami i takim zachowaniem, może opiekować sie dziećmi? Krzywdzisz je, i dziwię sie tym którzy na to pozwalają. Tą sprawą powinna sie zająć opieka społeczna, bo jaki z Ciebie ojciec skoro sam z sobą nie dajesz rady?
I po co te skargi do sądu że nie możesz uczestniczyć w nakazanej Ci psychoterapii bo ktoś Cię prześladuje na forum? W ten sposob sie nie wymigasz od swoich obowiązków. Sąd widząc tę złośliwość prędzej czy póżniej pozbawi Cię praw do opieki nad dziećmi.
Do tego właśnie dążysz, nie?
No to niech tak bedzie. Gratuluje postawy. Boże chroń dzieci przed takim rodzicem.
posty Angusa mówią same za siebie, każdy może zobaczyć jaki jest naprawdę. pisze o mnie i moich klientach rzeczy, które są zwykłymi oszczerstwami, i co ważne, wyraźnie wskazuje że chodzi właśnie o mnie, jakby chciał się upewnić że nikt nie ma wątpliwosci. Tymczasem wszystkie sprawy prowadzone przez policję, prokuraturę i sądy nadal trwają, nic nie zostało zamknięte. On i jego towarzystwo piszą wszędzie gdzie tylko mogą, żeby mnie zniszczyć i ośmieszyć publicznie. Najwyraźniej kompetencje tych instytucji to dla Angusa za mało, więc dalej robi swoje.
Przypomnę tylko, że żadna z tych instytucji nie uznała mnie winnym czegokolwiek co mi zarzucał. Ani jednego z tych czynów, łącznie z tymi obelżywymi insynuacjami, że prowadzę sektę albo jestem z nią powiązany.
Żądam żeby Angus i jego brat w końcu przestali nas pomawiać, mnie i Leszka. To jest przestępstwo. Publicznie przypisują nam czyny, ktore są zabronione prawem, podważają moją rolę jako ojca i sugerują że postępuję nieetycznie. Dość tego.
ej serio, coś się z tą psychiką dzieje po tych regresingach... bo wszystkich tu wrzucasz do jednego worka i każdego nazywasz tym samym imieniem 🙂 ja nigdy nie byłam tym kimś o kim piszesz, więc może warto to przemyśleć zanim się wystawia komuś etykietkę oszusta.
W pełni rozumiem tych panów o których mówisz, bo sama mam swoje przeżycia z pewnymi osobami, zupełnie inne niż inni tu opisują. Z tym drugim środowiskiem które wymieniasz nie miałam i nie mam nic wspólnego. Ale to że robisz dokładnie to co robią ci których krytykujesz... no, to już nie moge przemilczeć. Takie praktyki naprawdę potępiam.
Jakiś czas temu znalazłam takiego regresera który reklamował swoje usługi w sieci i mieszkał całkiem blisko mnie, więc napisałam do niego żeby umówić się na sesję 🙂 No i zaczęły się schody... gość od razu zaproponował że przyjedzie do mnie do domu, a ja wolałam spotkać się u niego. W końcu zgodził się przyjąć, podał mi jak dojechać, na którym przystanku wysiąść i że będzie czekał. Ale swojego adresu jakoś nie chciał podać... hmm, śmieszne prawda? Pewnie bał się urzędu skarbowego, niezarejestrowana działalność i te sprawy. Napisałam więc że będę potrzebowała faktury za usługę i kontakt się po prostu urwał 😀 no cóż, mówi samo za siebie chyba
Hej, a swoją drogą ciekawe co ten człowiek sądzi o własnej psychice 🙂 bo pisać coś takiego o innych to już trochę gruba przesada... serio, twierdzić że ktoś „jest leczony psychiatrycznie” tylko dlatego że pisze na jakimś forum, to nie jest żaden duchowy rozwój, to zwykłe wywyższanie sie. Moderator czy nie moderator, takie teksty bardziej mówią o autorze niż o tych, których dotyczą 😉
