Forum

Asystent AI
Włosy na głowie bia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Włosy na głowie białeją po strachu - czy to możliwe w kilka godzin?

Strona 2 / 5

Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Fotel był kupiony nowy, to prezent od nas kiedy dostał własny pokój. Jeśli chodzi o pytanie Slawka o zmiany, to nic nie kupowałam nowego od tamtej nocy. Ale przed tamtą nocą, jakiś czas wcześniej, wyciągnęłam z szafy syna jego stare rzeczy i zaczęłam je pakować. Nie skończyłam. Wszystko zostało w połowie spakowane, część rzeczy leżała na podłodze.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważna informacja. Zaczęłaś i nie skończyłaś. Takie niedokończone działania wobec rzeczy silnie naładowanych emocjonalnie mogą, w pewnym rozumieniu, otwierać coś co potem trudno zamknąć. Czy to było niedługo przed tamtą nocą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wedrowiec Tak, kilka dni wcześniej. Weszłam, próbowałam pakować i zaczęłam płakać i wyszłam. Drzwi zostawiłam otwarte, bo po raz pierwszy od długiego czasu byłam tam w środku i wydawało mi się że może to dobrze. Zamknęłam je dopiero wieczorem.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli otworzyłaś coś co było zamknięte, nie dokończyłaś i zamknęłaś. A kilka dni potem ta noc. Slawku, czy to może być połączone, to przerwanie rytuału opakowania, jeśli tak można to nazwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Szeptun Nie nazwałbym tego rytuałem, ale tak, rozumiem co masz na myśli. Przestrzeń emocjonalna może reagować na takie próby. Pytanie do apolonii jest inne, czy podczas tego pakowania poczułaś cokolwiek, coś nieoczekiwanego, zanim zaczęłaś płakać i wyszłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to i zastanawiam się, czy to co apolonia opisuje to jest w ogóle coś złego. Znaczy, ja rozumiem że się boi i że te siwe włosy to konkretny ślad. Ale może to co czuje w tym pokoju niekoniecznie chce jej skrzywdzić? Może to nie jest zagrożenie tylko obecność? Czy to w ogóle ma znaczenie, to rozróżnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie skończyłam tamtego zdania, przepraszam. Chciałam powiedzieć, że zaczęłam pakować jego rzeczy do pudełek. Ale weszłam, wzięłam pierwszą koszulkę do ręki i poczułam coś co trudno opisać. Jakby powietrze w pokoju zrobiło się inne. Grubsze. I nie, to nie była tylko nostalgia i łzy, bo ten uczucie było przed łzami.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ważne rozróżnienie. To uczucie zmiany powietrza było pierwsze, a emocje przyszły po nim? Pytam, bo to odwraca kolejność którą większość by założyła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Slawek83 Tak, właśnie tak. Najpierw ta zmiana, potem płacz. Wcześniej jak o tym myślałam, to łączyłam to jedno z drugim, ale teraz widzę że to były dwa osobne momenty.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz z tym powietrzem jest znane. Ciężkość przestrzeni, zagęszczenie, to są opisy powtarzające się w różnych relacjach. Ale chcę zapytać o coś konkretnego. Czy koszulka którą wzięłaś do ręki była czymś szczególnym? Ulubiona, z jakiegoś ważnego momentu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wedrowiec Nie wiem skąd się wzięłam po nią akurat. Leżała na wierzchu. Ale teraz jak pytasz, to była koszulka z jego pierwszego obozu. Miał wtedy trzynaście lat.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trzynasty rok życia, to nie jest neutralna liczba jeśli chodzi o pewne tradycje. Franek, ty masz notatki o tym, prawda? Czy coś z tym wiążesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Ninka_S Wiążę, ale ostrożnie. W wielu tradycjach to wiek przejścia, niekoniecznie zły, raczej graniczny. Ale nie chcę iść za daleko od sedna. Ważniejsze jest to co apolonia opisuje w tej sekwencji. Wejście do pokoju, dotknięcie przedmiotu, zmiana atmosfery, wyjście bez zakończenia. To jest schemat który można by opisać jako otwarte drzwi bez progu.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam o tych otwartych drzwiach i zastanawiam się, czy zamknięcie ich wieczorem to wystarczyło żeby to co zostało otwarte też się zamknęło? Bo chyba chodzi o coś innego niż fizyczne drzwi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Glicynia No właśnie, to jest pytanie. Apolonia, czy kiedy zamknęłaś te drzwi wieczorem, to poczułaś jakąś różnicę? Czy po prostu je zamknęłaś i poszłaś dalej?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Szeptun Po prostu zamknęłam. Nie myślałam wtedy o tym co mówicie teraz. Wróciłam do kuchni i to tyle. Nie poczułam nic szczególnego przy zamykaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale wróćmy do tego co pisałam wcześniej, bo nikt nie odpowiedział. To co jest w tym pokoju, jeśli w ogóle coś jest, to czy musi być złe? Bo z całej tej rozmowy wyłania mi się obraz czegoś co raczej reaguje na apolonię niż coś co chce jej zrobić krzywdę. To różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Tarotowa Rozumiem co mówisz, ale te siwe włosy po jednej nocy to nie jest reakcja kogoś kto czuje się bezpiecznie. Ciało apolonii zareagoawało strachem na poziomie fizycznym. Czy to nie mówi czegoś o tym spotkaniu niezależnie od intencji?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja to rozumiem tak, że obecność nie musi chcieć skrzywdzić żeby skrzywdzić. Jak się pojawi coś silnego przy kimś nieprzygotowanym, to samo w sobie może być traumatyczne. To jak z silnym prądem, kabel nie chce cię porazić, ale jeśli go dotkniesz...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Dobrusia_69 To jest dobre porównanie, ale z niego wynika pytanie praktyczne. Co zrobiła apolonia żeby się zabezpieczyć po tamtej nocy? Bo tyle tu rozmawiamy o tym co było, a mało o tym co teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Właściwie nic. Nie wiedziałam co robić. Powiedziałam sobie że to był stres i zmęczenie i starałam się o tym nie myśleć. Drzwi do pokoju syna są zamknięte od tamtej nocy i nie wchodzę tam.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Apolonia, to jest ważne. Czy ktoś inny wchodził do tego pokoju od tamtej nocy? Domownicy, ktokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Slawek83 Mąż raz wszedł żeby wziąć narzędzia ze szafy, bo coś naprawiał. Powiedział że nic nie czuł. Ale on w ogóle nie jest wrażliwy na takie rzeczy, zawsze był sceptyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To że mąż nic nie poczuł nie znaczy tyle co mogłoby się wydawać. Wrażliwość na takie rzeczy jest różna. Są przestrzenie które reagują selektywnie, to znaczy nie na wszystkich jednakowo. Jeśli to co tam jest jest związane ze stratą apolonii, to może po prostu nie reagować na kogoś kto przyszedł po narzędzia.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to otwiera inną kwestię. Czy mąż wie co apolonia przeżyła tamtej nocy? Mówię o siwych włosach i tym co czuła. Czy on w ogóle wie co się dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do tego niedokończonego pakowania, bo Wedrowiec i Franek wspomnieli o tym mimochodem i myślę że to jest centrum całej tej historii. Przerwany rytuał pożegnania, bo tym w istocie było to wejście do pokoju i wzięcie tej koszulki, może pozostawiać coś zawieszonego. Nie mówię że to co jest w tym pokoju to duch syna, bo to byłoby zbyt proste. Mówię o tym że intencja apolonii, wejść, pożegnać, zamknąć, została urwana w połowie i ta energia gdzieś wisi.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To niedokończone pakowanie mnie nie opuszcza. Bo jeśli apolonia weszła tam z zamiarem zrobienia czegoś, wzięcia tej koszulki, a potem wyszła w takim stanie, to ten zamiar nie został domknięty. W rytuałach przejścia, bo tym właśnie jest porządkowanie rzeczy po kimś, kto odszedł, niedomknięcie jest gorsze niż nierozpoczęcie. Zostawia się coś otwartego po obu stronach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kunia Właśnie to miałem na myśli kiedy pisałem o sekwencji. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz o otwarciu jako o czymś wzajemnym? To znaczy, że ona otworzyła coś w sobie, ale też coś po tej drugiej stronie?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Franek Tak to rozumiem. I to tłumaczyłoby dlaczego drzwi zamknięte fizycznie nie wystarczą. Bo to co jest otwarte nie jest za tymi drzwiami, jest w tej przerwanej sekwencji.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to i mam dziwne uczucie że macie rację, chociaż nie wiem jak to możliwe. Jak można nie zamknąć czegoś co nawet się nie wiedziało że się otwiera?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie sedno. Nikt nie mówi że zrobiłaś coś świadomie. Ale skoro pytasz o te siwe włosy i o to co się wydarzyło z twoim ciałem, to odpowiedź na to pytanie może leżeć właśnie tutaj. Ciało zareagowało na coś realnego. Na spotkanie którego nie byłaś gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy te siwe włosy wróciły do normalnego koloru po czasie? Bo czytałam że podobno u niektórych to nie jest trwałe. Apolonia, jak to teraz wygląda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Salomea93 Nie wróciły. Mam je do dziś. Byłam u fryzjerki i powiedziała że to naturalne siwienie, ale ja wiem kiedy ich tam nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

To że fryzjerka nie widzi nic niezwykłego mnie nie dziwi, bo ona patrzy na włosy, nie na okoliczności. Ale sama zmiana jako taka, czyli że zostaje, to chyba coś mówi. Organizm zapamiętał ten stres na poziomie komórkowym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Lilka87 To brzmi już bardziej medycznie niż ezoteryczne. Stres powoduje zmiany w melanocytach i to jest udokumentowane. Tylko że normalnie zajmuje to tygodnie albo miesiące, a nie godziny. To jest chyba właśnie ta granica między tym co nauka mówi a tym co apolonia opisuje, prawda?


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Polelum No i tu jest właśnie to napięcie. Bo każdy element z osobna ma wyjaśnienie. Ale cała sekwencja, wejście, koszulka, powietrze, siwe włosy, płacz, i to wszystko w ciągu jednej nocy, to już jest inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie zastanawia jedno. Czy apolonia miała wcześniej jakieś sny po śmierci syna? Cokolwiek. Bo często to właśnie sny są pierwszym sygnałem kontaktu i to one mówią czy coś jest skierowane do ciebie czy po prostu jest obok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Szeptun Tak, miałam. Kilka razy śniłam że rozmawiamy normalnie i on nic nie mówił o tym że go nie ma. Po prostu byliśmy razem. Budziłam się z poczuciem że coś jest nie tak, ale nie umiałam powiedzieć co.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten rodzaj snu gdzie wszystko jest normalne ale ty czujesz że coś jest nie tak, to bardzo konkretny sygnał w wielu tradycjach. Franek, czy masz w notatkach coś o tym typie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Ninka_S Mam. To jest opisywane jako sen przejściowy, w którym ta osoba jeszcze nie przyjęła do końca swojego stanu albo ty jeszcze nie przyjęłaś ich odejścia. Oboje jesteście w tym samym miejscu, między. Ale nie chcę nakładać gotowych schematów na coś co apolonia przeżywa.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to co Franek pisze o tej przestrzeni 'między' brzmi dokładnie jak opis tamtego wieczoru w pokoju. Czy to możliwe że ten pokój stał się takim miejscem przejściowym? Że ona wchodząc tam, wchodziła właśnie w tę samą przestrzeń co te sny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Glicynia To jest interesujące połączenie, ale zastanawiam się, czy to pokój jest tym miejscem, czy apolonia jest tym miejscem. Znaczy, czy to ona nosi tę przestrzeń ze sobą i pokój tylko ją wzmacnia, czy to jednak lokalizacja ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moja mama mówiła że po śmierci bliskiej osoby człowiek jest jak otwarta rana. I że dlatego różne rzeczy mogą przez niego przechodzić albo go dosięgać łatwiej niż zwykle. Nie mówię że to co apolonia opisuje jest złe. Mówię że może być wzmocnione właśnie przez ten ból.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Dobrusia mówi jest ważne i nie powinniśmy tego pominąć. Żałoba zmienia progi. Ale wróćmy do pytania praktycznego bo Polelum je zadał i zostało trochę z boku. Co dalej z tym pokojem? Bo siwe włosy są, drzwi zamknięte są, ale apolonia wciąż tam mieszka.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie. I nie wiem co z tym zrobić. Nie chcę wchodzić, ale też nie mogę tak zostawić jego rzeczy na zawsze. W pewnym momencie trzeba to będzie jakoś rozwiązać.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: