Forum

Asystent AI
Porcelana w vitryni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Porcelana w vitrynie sama się przekręca - zawsze jest inaczej ustawiona

Strona 1 / 3

Wpisy: 1003
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam w salonie starą vitrinę po babci, stoi tam od lat. Jest w niej porcelana - kilka figurek i dwie filiżanki z podstawkami. Od jakichś trzech tygodni zauważam, że ustawienie się zmienia. Nie przesuwam ich, mąż mówi że nie rusza, dzieci od dawna nie mieszkają w domu. Jedna figurka - pasterka - zawsze jest przodem do pokoju. Rano wstaję i ona jest odwrócona bokiem albo tyłem. Zamknęłam vitrinę na kluczyk, ale to nic nie dało. Chciałam zapytać, czy ktoś miał coś podobnego i jak to interpretować, bo trochę mnie to niepokoi.


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi naprawdę dziwnie. Mam jedno pytanie od razu - czy ta porcelana była babci? Chodzi mi o to, czy może mieć z nią jakiś związek emocjonalny albo energetyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Oksanka63 Tak, to były rzeczy babci, ona bardzo o nie dbała za życia. Zbierała porcelanę przez całe życie, to była jej pasja. Część figurek dostała jeszcze od swojej matki, więc to stare rzeczy, dużo historii za nimi stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym sprawdził czy podłoga jest równa, bo czasem drgania od ruchu ulicznego albo pociągów mogą przesuwać rzeczy. Mieszkam przy drodze i mi się zdarzyło ze na półce przestawiły się kubki po tym jak przejechała cieżarówka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kanko Mieszkam na wsi, spokojna okolica, droga gruntowa przed domem. Poza tym vitrina jest masywna, szklana, na solidnych nóżkach. I to nie są przesunięcia - figurka się obraca wokół własnej osi, stoi w tym samym miejscu, tylko inaczej skierowana. To nie jest kwestia drgań.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Zanim ktokolwiek zacznie interpretować - chcę zapytać o kilka rzeczy. Czy te zmiany zdarzają się o określonej porze? Zawsze w nocy, zawsze rano, czy nie ma schematu? I czy zmieniają się tylko figurki, czy cokolwiek innego w vitrine też wygląda inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Szaman Dobra obserwacja, myślałam o tym. Zmiany zauważam rano, ale nie wiem kiedy dokładnie do nich dochodzi - nie siadałam pilnować w nocy. Co do vitrinki - czasem ma wrażenie że filiżanki są nieco inaczej ustawione, ale to trudno ocenić jednoznacznie, bo one stoją po dwie na podstawkach. Pewna jestem tylko w przypadku pasterki, bo jej pozycja jest zawsze bardzo konkretna i widoczna.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie bardziej niż fizyczne wyjaśnienia ciekawi co czujesz kiedy patrzysz na te zmiany. Bo jeśli to energia babci albo jakiś kontakt z jej strony, to towarzyszące ci odczucie może dużo powiedzieć - czy jest spokój, lęk, może jakieś ciepło? Stare przedmioty po bliskich osobach potrafią być nośnikami bardzo silnej energii, zwłaszcza jeśli dana osoba była z nimi emocjonalnie związana przez całe życie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia90 Szczerze? Pierwsza reakcja to było zaskoczenie i lekki niepokój. Ale kiedy stałam przy vitrine dłużej, to poczułam dziwny spokój. Jakby to nie było coś złego. Nie wiem czy to moje nastawienie, czy coś realnego, ale nie czuję żadnego zagrożenia. Bardziej takie... zainteresowanie z czyjejś strony?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

A miałaś ostatnio jakieś sny związane z babcią? Pytam bo te ruchy mogą być próbą zwrócenia uwagi i często idzie to w parze z pojawianiem się osób w snach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Marzanka O, to ciekawe pytanie i właśnie tu jest rzecz, którą chciałam dodać, a zapomniałam napisać w pierwszym poście. Mój mąż i moja siostra - mieszka niedaleko - oboje powiedzieli mi ostatnio że śniła im się stara kobieta w kuchni przy stole. Oboje mieli ten sen mniej więcej w tym samym czasie, może w tej samej nocy. Mąż opisał nieznajomą, ale siostra powiedziała od razu że to była babcia, tylko dużo młodsza niż ją zapamiętała.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chwila chwila - ten sam sen, ta sama noc, dwie różne osoby? To już jest naprawdę coś. Czy mąż i siostra w ogóle rozmawiają ze sobą często? Pytam bo zastanawiam się czy to nie jest efekt tego że jedno opowiedziało drugiemu i sen jakoś się 'przekazał'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia_S Rozmawiają, ale nie często. I właśnie o to chodzi - gdy porównałam ich opisy, to oboje niezależnie opisali kobietę przy okrągłym stole, z białym obrusem. A mąż nie zna zdjęć babci zbyt dobrze, nie skojarzyłby jej twarzy. Siostra powiedziała dopiero po kilku dniach, kiedy opowiedziałam jej o vitrine.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czy ktoś wie jak się do tego mają runy? Serio pytam, bo czytałam gdzieś że pewne runy odpowiadają za komunikację z przodkami, ale nie pamiętam które. Czy w takim przypadku jak ten ma sens coś z tym robić, na przykład położyć runę przy vitrine?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Stokrotunia Pytanie o runy jest jak najbardziej na miejscu, ale zanim cokolwiek kładziesz przy vitrine, warto najpierw zrozumieć czego ta sytuacja dotyczy. Runy to nie przynęta ani środek ostrożności na wszelki wypadek. Która runa konkretnie cię interesuje i co chciałabyś osiągnąć?


Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Filomena Wróćmy na chwilę do tego co mówiłaś o runach - że nie kładzie się ich bez zrozumienia sytuacji. Rozumiem, ale teraz mamy już więcej kontekstu. Jaka runa byłaby właściwa jeśli chodzi o komunikację z przodkami i o takie właśnie przekazanie czegoś dalej w rodzinie? Pytam z ciekawości, nie żeby cokolwiek robić na ślepo.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Stokrotunia Othala. To jest runa dziedzictwa, majątku przodków, tego co przechodzi z pokolenia na pokolenie. Ale rozumiesz że to nie jest tak że kładziesz ją przy vitrine i problem się rozwiązuje? Othala wymaga świadomości co się dziedziczy i dlaczego. Jeśli właścicielka vitrinki nie ma w sobie jasności co do tych przedmiotów, to runa tego nie zastąpi.


Odpowiedz
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Filomena A czy ta runa mogłaby też jakoś wpłynąć na sny? Bo mnie zastanawia czy te sny męża i siostry to był przypadek czy da się to jakoś powiązać z dziedzictwem energetycznym o którym mówisz.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Irenka05 Runy nie wywołują snów same z siebie. Ale dziedzictwo przodków może przejawiać się różnie - przez przedmioty, przez sny, przez poczucie obecności. To nie są oddzielne zjawiska, tylko różne aspekty tego samego. Runa jest sposóbm do pracy z intencją, nie do wywoływania zjawisk.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do sedna - mam pytanie do autorki tematu. Czy coś się ostatnio zmieniło w domu albo w rodzinie? Jakaś ważna decyzja, zmiana, coś co mogłoby być związane z babcią albo z jej pamięcią? Bo w takich historiach często jest jakiś konkretny wyzwalacz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Tak, właściwie to jest. Jakiś czas temu rozmawiałam z siostrą o tym żeby część rzeczy po babci przekazać dalej albo sprzedać, bo dom jest już za mały i wszystkiego nie upchniemy. Mówiłyśmy o tym swobodnie, nic nie postanowiłyśmy, ale może tydzień albo dwa po tej rozmowie zaczęły się te zmiany przy vitrine.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Boruta Dobry trop. To by się składało w całość. Porcelana była jej, figurki były jej, i pojawia się kiedy pada temat oddania ich. Niekoniecznie musi to być 'blokada' - to może być po prostu zaznaczenie obecności, bez złych intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek od początku i mam inne spojrzenie. Te przedmioty mogły przez lata akumulować energię emocjonalną babci - jej przywiązanie, codzienność, troskę. Kiedy pojawia się temat rozproszenia tej kolekcji, energia zaczyna być niespokojna. To nie musi być 'duch' w tradycyjnym sensie, bardziej jak echo bardzo silnego emocjonalnego śladu. Czy zauważasz że pasterka jest tą figurką, którą babcia szczególnie lubiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Energetyczka Nie wiem tego na pewno, ale pasterka stała zawsze na środku, na wyeksponowanym miejscu. Jak byłam mała i przychodziłam do babci, to mi mówiła żebym jej nie dotykała, tylko z daleka oglądała. To była chyba najstarsza z figurek.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli to rzeczywiście ma związek z tą rozmową o oddaniu rzeczy, to czy macie z siostrą jakiś plan co zrobicie? Bo zastanawiam się czy zmiany przy vitrine nie ustaną same kiedy podejmiecie decyzję - w jedną albo w drugą stronę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Oksanka63 Szczerze mówiąc, jeszcze nie rozmawiałam z siostrą o tym co wydarzyło się przy vitrine. Bałam się trochę jak zareaguje, bo ona jest bardziej sceptyczna niż ja. Ale po tym co powiedziałaś - że zmiany mogą ustać same po podjęciu decyzji - zaczynam myśleć, że może powinnam tę rozmowę przyspieszyć. Tylko że jaką decyzję mamy podjąć, żeby była właściwa? Nie chcę zatrzymać porcelany tylko ze strachu, to też nie wydaje mi się uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To ważne pytanie, które właśnie padło - czy decyzja ma być podjęta ze strachu czy z rozsądku. Bo jeśli zatrzymujecie przedmioty z lęku przed 'reakcją', to ta decyzja nic nie rozwiąże. Natomiast czy macie w rodzinie kogoś, kto rzeczywiście chciałby przejąć tę porcelanę? Ktoś, dla kogo miałoby to znaczenie, nie tylko wartość?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie - to jest chyba sedno. Czy babcia miała kogoś, komu za życia mówiła żeby przejął te rzeczy? Albo kogoś kto szczególnie lubił tę porcelanę, przychodził oglądać, pytał? Bo jeśli tak, to może chodzi właśnie o to żeby trafiła w konkretne ręce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Marzanka O tym nie pomyślałam. Jest wnuczka starszej siostry - więc prawnuczka babci - która od dziecka zachwycała się tą witryną. Pamiętam że babcia ją do niej podprowadzała, tłumaczyła skąd każda figurka. Ona ma teraz może dwadzieścia kilka lat. Ale czy to ma sens dawać to komuś tak młodemu? Czy ona w ogóle doceni?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To że jest młoda nie znaczy że nie doceni, wręcz przeciwnie. Jeśli babcia sama jej to pokazywała i opowiadała, to może właśnie ta prawnuczka jest odpowiednią osobą. Energia tych przedmiotów mogłaby spokojnie przejść dalej w linii rodzinnej, nie zostać rozproszona przez sprzedaż obcym.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Bo rozmawiamy o tym kto powinien dostać porcelanę, a przecież nie wiemy jeszcze na pewno czy te zjawiska przy vitrine w ogóle mają związek z tą rozmową o przekazaniu rzeczy. To było tylko jedno z możliwych wyjaśnień. Czy od tamtej rozmowy z siostrą figurki zaczęły się obracać częściej niż wcześniej, czy podobna intensywność była już przed nią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Myślę że zaczęło się mniej więcej w tamtym czasie, ale nie mogę być tego pewna. Nie prowadziłam żadnych zapisków. Wcześniej zdarzało mi się zauważyć że coś jest inaczej, ale tłumaczyłam to sobie tym że sama zmieniłam ustawienie i zapomniałam. Dopiero kiedy zaczęło się to powtarzać częściej, zaczęłam to notować. Teraz żałuję że nie robiłam tego od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A tak z innej beczki - czy witrina ma zamek albo zatrzask? Bo zastanawiam się czy ktoś z domowników nie zagląda do środka i przestawia nieświadomie, może przy sprzątaniu. Nie sugeruję niczego złośliwego, ale czasem robimy coś automatycznie i potem sami nie pamiętamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kanko Ma zamknięcie, taki drewniany zasuwniczek. I go zamykam na noc. Sprawdzałam kilka razy rano - zasuwka jest zamknięta, figurka obrócona. Więc to nie jest przypadkowe dotknięcie przy sprzątaniu. Mąż mówi że on do witrinki nie zagląda w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Poczekajcie - skoro zamknięta zasuwka, to albo ktoś to robi i zamyka z powrotem, albo faktycznie coś dziwnego. Ale wróćmy do tych snów, bo mnie to bardziej zastanawia. Czy ta prawnuczka o której mówisz - ona też śniła o babci w tamtą noc? Czy pytałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia_S Nie pytałam jej, bo w ogóle nie pomyślałam żeby ją włączyć w tę sprawę. Kontakt mamy sporadyczny. Ale po tym co tu piszecie... może warto by ją zapytać. Chociaż nie wiem jak zacząć taką rozmowę żeby nie brzmiało to dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Może po prostu zacząć od porcelany, bez kontekstu duchowego? Powiedzieć że rozmawiasz z siostrą co zrobić z rzeczami po babci i chciałaś zapytać czy ją to interesuje. Jeśli ona sama powie że coś śniła albo że myślała ostatnio o babci, to będziesz wiedzieć więcej bez niezręczności.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę dopowiedzieć do tego co powiedziała Filomena o jasności. Właścicielka powiedziała wcześniej że czuje spokój przy vitrine, nie lęk. To jest bardzo istotna informacja. Jeśli energia byłaby niepokojąca, ciało reaguje inaczej - niepokój, ucisk, chęć ucieczki od miejsca. Ten spokój sugeruje że cokolwiek tam jest, nie działa przeciwko niej. Tylko pytanie co ta obecność komunikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego wątku od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, bo nie widzę żeby ktoś o to zapytał - czy pasterka, ta najważniejsza figurka, jest zawsze tą obróconą? Czy zdarzają się inne figurki? Bo jeśli zawsze ta sama, to mówi to coś o tym, który przedmiot jest nośnikiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Gebda Tak, właśnie tak. Pasterka najczęściej, zdecydowanie najczęściej. Zdarzały się inne - dwa razy zauwżyłam że inaczej stała jakaś filiżanka, ale nie byłam pewna. Pasterka - tego byłam zawsze pewna, bo jej ustawienie znam na pamięć. Babcia zawsze ją stawiała przodem do okna.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To by potwierdzało że chodzi o ten konkretny przedmiot. A wiesz skąd babcia miała tę pasterkę? Czy to był prezent, kupno, może pamiątka po kimś? Bo historia przedmiotu może mieć tu znaczenie - nie tylko że był jej, ale że skąd przyszedł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Gebda Szczerze? Nie wiem dokładnie. Wiem że babcia miała ją od bardzo dawna, jeszcze z czasów kiedy mieszkała na Kresach przed wojną. Ale czy to był prezent, kupno, czy może po kimś - tego mi już nie powie. Siostra może coś pamiętać, bo ona jest starsza i dłużej rozmawiała z babcią o przeszłości. Zapytam.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To może być ważne. Przedmioty kresowe mają inną historię niż te kupione w latach sześćdziesiątych w Desy. Jeśli pasterka przeszła przez wojnę, przez przesiedlenie, przez kilka domów - to niesie w sobie coś więcej niż tylko wartość sentymentalną. Czy babcia w ogóle opowiadała skąd pochodzi, z jakiego miejsca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Gebda A czy to ma znaczenie dla tego co się dzieje przy vitrine? Pytam szczerze bo nie rozumiem tego połączenia - historia pasterki a obracanie się jej w gablocie.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Oksanka63 Ma, dlatego że przedmioty nie istnieją w próżni. Każde ręce które je trzymały, każda historia przez którą przeszły - to zostaje. Jeśli pasterka była przy kimś w momencie śmierci, albo była wywieziona w pośpiechu, albo coś się przy niej wydarzyło - to się kumuluje. I potem taki przedmiot może reagować mocniej niż inne.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, rozumiem ten kierunek, ale chcę wrócić do czegoś konkretnego. Pasterka obraca się, zamknięta zasuwka. Eleonorka - ile razy to zaobserwowałaś łącznie? Bo jeśli to było dwa razy, to jedna historia. Jak to było piętnaście razy w ciągu miesiąca, to inna zupełnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kanko Liczyłam ostatnio. Odkąd zaczęłam zwracać uwagę i notować - osiem razy w ciągu mniej więcej sześciu tygodni. Ale wcześniej, zanim zaczęłam notować, zdarzało się to rzadziej albo ja po prostu nie rejestrowałam. Więc osiem to minimum.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Osiem razy w sześć tygodni to już nie jest przypadek ani zapomnienie. Mam pytanie do Eleonorki - czy jest jakaś regularność? Na przykład zawsze rano to widzisz, albo zawsze po jakimś konkretnym dniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia_S Próbowałam szukać wzorca. Nie ma oczywistego. Raz był poniedziałek, raz czwartek. Raz zauważyłam wieczorem przed snem, raz rano. Jedyne co mi się wydaje - ale to może być moje nadinterpretowanie - że kilka razy zbiegło się z rozmowami o babci w domu. Ale nie wiem czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest akurat ciekawa obserwacja. Mówisz, że kilka razy po rozmowie o babci. Czy to były rozmowy z mężem, z siostrą, przez telefon? I czy to było tego samego dnia, czy następnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Dwa razy z mężem, jeden raz rozmawiałam przez telefon z siostrą właśnie o tych sprawach po babci. Za każdym razem zauważałam zmianę tego samego wieczoru albo następnego ranka. Ale powtarzam - mogę to sobie dopasowywać, bo szukam wzorca.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Boruta Pytasz o coś ważnego, ale warto też zapytać odwrotnie - czy były zmiany przy vitrine kiedy żadnej rozmowy o babci nie było? Jeśli tak, to zbieżność z rozmowami jest tylko częścią obrazu.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Filomena Tak, były. Kilka razy bez żadnej rozmowy, przynajmniej żadnej o której wiem. Więc nie jest tak że zawsze po rozmowie i tylko wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do tego co Gebda mówiła o historii pasterki, bo to mi się łączy z czymś innym. Eleonorka powiedziała że babcia zawsze ustawiała pasterkę twarzą do okna. Jeśli to był nawyk z dawnego miejsca, z Kresów, to może ta figura była ustawiana w konkretnym kierunku ze względu na coś - widok, strony świata, kościół naprzeciwko. A tu ten kierunek jest inny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Energetyczka O, tego nie wzięłam pod uwagę. Eleonorka, a w którą stronę jest obrócona kiedy ją widzisz 'źle' ustawioną? Czy zawsze w tę samą stronę, czy różnie?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Stokrotunia Zawsze mniej więcej w tę samą. Jakby patrzyła w prawo, w kierunku drzwi do salonu. Babcia stawiała ją twarzą do okna które jest na lewo. Więc to jest właśnie obrót o jakieś dziewięćdziesiąt stopni, mniej więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Drzwi do salonu - to jest wejście, przejście. W wielu tradycjach wejścia i progi mają szczególne znaczenie jeśli chodzi o obecność duchów. Czy ta witrina stoi blisko tych drzwi, czy to jest z oddali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia90 Witrina stoi przy ścianie bocznej pokoju, ale te drzwi są tak ze cztery metry od niej. Nie stoi przy progu jeśli o to pytasz.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: