Forum

Asystent AI
Nocne budzenia o do...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nocne budzenia o dokładnie 3:33 - zawsze ta sama godzina, zawsze z przyczyn

Strona 1 / 4

Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Budzę się od trzech tygodni o 3:33 w nocy. Nie alarm, nie hałas z zewnątrz, po prostu otwieram oczy i patrzę na telefon - 3:33. Pierwsze kilka razy myślałem, że to przypadek, ale teraz jest to już na tyle regularne, że zacząłem prowadzić notatki. I tu zaczyna się dziwna część. Kilka osób z mojego otoczenia powołuje się na rzeczy, które podobno im mówiłem - rozmowy, których absolutnie nie pamiętam. Nie śnię o nich, nie mam żadnej luki w pamięci, po prostu nie mam pojęcia o czym mówią. Żona wspomniała dziś rano, że 'w nocy znowu coś do niej mówiłem'. Zapytałem co - powiedziała, że coś o świetle i że muszę wyjść. Nie mam pojęcia co to znaczy. Czy ktoś miał coś podobnego? Szukam jakiegoś punktu zaczepienia.


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi naprawdę niepokojąco z tą godziną. Czytałam gdzieś, że 3:33 to godzina duchów albo coś takiego, ale nie wiem czy to prawda czy internetowe bajki. A te rozmowy których nie pamiętasz - to było tylko z żoną czy inne osoby też to potwierdzają?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja miałam coś takiego z budzeniami, chociaż nie o tej akuratnie gozdinie. Ale to z tymi rozmowami mnie bardziej zastanawia. Mówisz że kilka osób - ile dokładnie? I co one mówią że im powiedziałeś, czy to były jakieś normalene zdania czy dziwne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Macierzanka trzy osoby jak dotąd. Żona, kolega z pracy i siostra. Kolega twierdzi, że rozmawialiśmy przez telefon w środku tygodnia o jakiejś sprawie dotyczącej jego ojca. Nie mam tej rozmowy w historii połączeń. Siostra z kolei mówi, że napisałam do niej wiadomość - też jej nie ma u mnie w wysłanych. To nie jest chrapanie ani mówienie przez sen. To są konkretne, spójne rozmowy według tych ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekaj, bo to co opisujesz z tymi rozmowami to już jest coś zupełnie innego niż samo budzenie. Budzenie o stałej godzinie można tłumaczyć na wiele sposobów - rytm ciała, podświadomy stres, cykl snu. Ale te relacje innych ludzi - masz jakiś dowód, że te rozmowy w ogóle się odbyły? Pytam serio, bo jeśli kolega twierdzi, że rozmawiał z tobą przez telefon, a ty nie masz śladu w historii połączeń, to jest albo kłamstwo z jego strony, albo coś wymaga naprawdę uważnego przyjrzenia się.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy nie jest tak, że właśnie o tej godzinie, między 3 a 4, jest tzw. godzina demona albo godzina czarownicy? Bo słyszałem, że 3:00 to jest jakiś czas kiedy zasłona między światami jest cienka i różne rzeczy mogą się dziać z człowiekiem. Może ktoś lub coś przez ciebie mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Slawek54 ta 'godzina demona' to mocno podkoloryzowana wersja czegoś, co w różnych tradycjach opisuje się inaczej. Ale zanim pójdziemy w tym kierunku - chciałbym wrócić do tego co napisał autor tematu. Te rozmowy bez śladów w telefonie to jest konkretny fakt do sprawdzenia. Celestyn, czy prosiłeś kogoś z tych trzech osób o jakiś dowód po swojej stronie? Screenshot, cokolwiek?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Krysztal siostra pokazała mi wiadomość. Była wysłana z mojego numeru, o 3:41. Styl pisania podobny do mojego. Ale ja nie pamiętam żadnej z tych rzeczy. Nie ma śladu w moim telefonie po mojej stronie - ani w historii, ani w wysłanych wiadomościach. Sprawdzałem dwa razy.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

3:41 - czyli osiem minut po 3:33. To jest szczegół, który coś znaczy. Budzisz się o 3:33, a wiadomość wychodzi o 3:41. Czy masz jakiś ślad w telefonie, że w ogóle go brałeś do ręki o tej godzinie? Odblokowania ekranu, cokolwiek w logach systemowych?


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale skąd pewność, że to naprawdę ten sam czas każdej nocy a nie tylko tak to pamiętasz? Ludzie mają tendencję do zapamiętywania wzorców, które potwierdzają to czego szukają. Mówię to bez złośliwości - prowadzisz notatki od kiedy dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Frezja od dwóch tygodni. Masz rację, że pierwsze kilka razy mogłem zapamiętać selektywnie. Ale w notatkach mam zapisane daty i godziny - czternaście razy w ciągu ostatnich czternastu nocy, za każdym razem 3:33 albo 3:34 maksymalnie. Raz była 3:32. Jeden raz nie obudziłem się w ogóle, ale żona mówi, że tej nocy też coś mówiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słuchajcie, ja bym się skupił na tej warstwie energetycznej, bo to budzenie o tej samej godzinie to może być sygnał, że coś w twoim polu energetycznym jest otwarte bez kontroli. Mam labradoryt, który trzymam przy łóżku specjalnie na takie sytuacje - ale najpierw chciałem zapytać, czy masz w domu jakieś nowe przedmioty? Coś co ostatnio przyniosłeś, dostałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Malachit77 to ciekawe pytanie bo ja też tak myślę że może chodzić o jakis przedmiot. Celestyn, a czy coś się w twoim domu zmeniło zanim to się zaczęło? Przeprowadzka, remont, coś nowego?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z innej strony, ale czy brałeś pod uwagę żeby sprawdzić to medycznie? Chodzenie i mówienie przez sen, brak pamięci o nocnych aktywnościach - to są rzeczy, które neurolog powinien ocenić. Nie mówię, że wyklucza to inne wyjaśnienia, ale najpierw chyba warto wiedzieć co jest, a co nie jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Dobrusia ale jak to wytłumaczyć że wiadomość była na telefonie siostry wysłana z jego numeru, skoro w jego historii jej nie ma? To nie jest zwykłe chodzenie przez sen chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Mnie w całej tej historii uderza jedna rzecz - Celestyn napisał, że kilka osób cytuje mu to co powiedział, a on nie ma pojęcia o tych rozmowach. To jest kluczowe. Bo to nie jest tylko budzenie. Masz wrażenie, jakby ktoś używał ciebie jako przekaźnika i nie zostawiał w tobie śladu. To wzorzec, który w różnych tradycjach jest opisywany jako mediumiczność niekontrolowana. Ale żeby to ocenić - co czujesz rano po tych nocach? Jesteś wypoczęty, zmęczony, cokolwiek innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Rasphul rano jestem zmęczony, jakbym nie spał. Nie senny, ale jakby wycieńczony fizycznie. Pierwsze dni myślałem, że po prostu zły sen. Ale to jest inne zmęczenie niż brak snu - bardziej jakby ktoś mnie długo używał do czegoś. Przepraszam, wiem że to brzmi absurdalnie, ale nie umiem tego lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tym zmęczeniem - to nie brzmi absurdalnie w tym kontekście. Ale zanim zrobimy z tego wielką sprawę, chcę zapytać o jedno: czy w tych rozmowach, o których mówią te trzy osoby, treści były spójne ze sobą? Czy to przypadkowe tematy, czy może jest jakiś wspólny mianownik tego co podobno mówiłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Krysztal zapytałem ich wszystkich o szczegóły i teraz kiedy to zestawiam - tak, jest coś wspólnego. Żona słyszała o świetle i wyjściu. Siostra napisała, że w wiadomości było coś o tym żeby 'nie czekała za długo'. Kolega twierdzi, że mówiłem mu żeby zajął się ojcem zanim będzie za późno. Nie wiem co z tym zrobić, bo to brzmi jak ostrzeżenia. Dla różnych osób, ale wszystkie w podobnym tonie.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Też jestem ciekawa tego co pyta Krysztal. Bo jeśli te rozmowy są o podobnych rzeczach to by wskazywało na jakiś cel albo przekaz. A jeśli losowe to inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to teraz mam już konkretny obraz. Żona - światło i wyjście. Siostra - żeby nie czekała za długo. Kolega - żeby zajął się ojcem. To nie są przypadkowe tematy. To są wiadomości o końcu czegoś, o pożegnaniu, o sprawach które trzeba domknąć. Celestyn, muszę zapytać wprost - czy ktoś z twoich bliskich jest poważnie chory albo jest jakaś nierozwiązana sprawa rodzinna, o której zazwyczaj nie mówisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Krysztal też to zauważyłam. Ten wspólny mianownik jest zbyt wyraźny żeby go zignorować. Ale chcę dodać jeszcze jedną warstwę - z perspektywy pracy ze snem, ten rodzaj przekazu który wychodzi przez śpiącą osobę bez jej wiedzy, to jest coś co pojawia się w opisach somnambulizmu, ale nigdy z taką precyzją i spójnością. To co opisuje Celestyn nie pasuje do klasycznego lunatykowania.


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojciec kolegi ma od jakiegoś czasu poważne problemy zdrowotne. O tym wiedziałem. Ale to co mówiłem żonie o świetle i wyjściu - tego nie rozumiem. I ta wiadomość do siostry, żeby nie czekała za długo - ona zinterpretowała to jako odniesienie do jej sytuacji zawodowej, bo od miesięcy odkłada jakąś decyzję. Ale czy ja wiedziałem co ona przeżywa? Wiedziałem ogólnie. Nie rozmawialiśmy o tym szczegółowo.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Lucyda zgadza się z tym co znam z praktyki. Klasyczny somnambulizm jest chaotyczny, nielogiczny. To co tutaj mamy to jest ukierunkowane. Każda wiadomość trafia w konkretny czuły punkt konkretnej osoby. Celestyn, masz jakiś kontakt z kimś bliskim kto już nie żyje? Kogoś, z kim te relacje - żona, siostra, kolega i jego ojciec - były jakoś połączone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Rasphul o właśnie, też o to chciałam zapytać. Bo jeśli te treści są tak celne i każda do innej osoby o czymś innym, to wygląda jakby coś albo ktoś przez Celestyna mówiło co wie o każdej z tych osób. A nie każdy duch jest życzliwy, wiec pytanie czy ta osoba ktora mogłaby za tym stać była bliska i dobra?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie przechodzą ciarki od tej rozmowy. Czyli te wiadomości to jakby ktoś znał te osoby od środka i wiedział co im powiedzieć? To jest naprawdę niesamowite. Albo straszne. Albo jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajcie się na chwilę. Zanim pójdziemy w kierunku duchów znających czyjeś tajemnice - jest prostsze wyjaśnienie tej spójności. Celestyn zna te osoby. Zna ich sytuacje. Jego podświadomość podczas snu może przetwarzać to co wie i generować komunikaty, które brzmią trafnie, bo są zbudowane z realnej wiedzy. To nie wymaga nadprzyrodzonego tłumaczenia. Celestyn, czy te rzeczy które 'powiedziałeś' każdej z tych osób - czy to było coś czego mogłeś się domyślać na podstawie normalnych rozmów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Frezja szczerze? Część tak. Z ojcem kolegi wiedziałem że jest chory. Sytuacja siostry też była mi znana. Ale to co mówiłem żonie o świetle - ona mi powiedziała że to był długi monolog, że mówiłem jej rzeczy o jej matce, która umarła sześć lat temu. Rzeczy o których nie rozmawialiśmy od lat. I podobno bardzo konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, bo ten monolog do żony o jej matce to już nie jest coś co można tłumaczyć podświadomością. Skąd podświadomość miałaby te konkretne rzeczy? Chyba że Celestyn pamięta te dawne rozmowy i jakoś je przetwarza. Ale to by znaczyło że w nocy jest jakimś medium dla tej konkretnej osoby, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Celestyn, musisz zapytać żonę o szczegóły tego monologu. Konkretnie - czego dotyczyły te rzeczy o jej matce? Czy to były rzeczy które żona ci wcześniej opowiadała, nawet dawno, nawet mimochodem? Czy może coś czego ona sama ci nigdy nie mówiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Lucyda właśnie to jest kluczowe pytanie. Bo jeśli pojawiły się informacje których Celestyn obiektywnie nie mógł znać, to mamy zupełnie inną sytuację niż samo przetwarzanie wspomnień. Ja miałem raz coś podobnego - nie przez sen, ale przez medytację - kiedy pojawiły mi się obrazy dotyczące osoby, o których nie miałem pojęcia, a ona potwierdziła że to prawda. To jest inne doznanie niż wyobraźnia.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam pytnaie - czy żona nagrała ten monolog albo chociaż coś zapisała? Bo jakby miała nagranie to byłby dowód że to naprawde Celestyn mówił, no i byłoby wiadomo dokładnie co.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Druidka nie nagrała. Powiedziała że była zbyt przestraszona żeby po telefon sięgać. Ale pamięta bardzo dobrze i mówi że będzie mi w stanie opowiedzieć szczegóły. Umówiliśmy się że usiądziemy razem wieczorem i ona mi powie wszystko co zapamiętała. Bałem się trochę tego spotkania, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

To spotkanie z żoną to jest chyba najważniejszy krok jaki teraz możesz zrobić. Będę ciekawa co z niego wyjdzie. I to pytanie Lucydy jest naprawdę ważne - czy cokolwiek z tego monologu to były rzeczy których nie mogłeś wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Celestyn, jedno jeszcze - co czujesz rano kiedy słyszysz od tych osób co mówiłeś? Czy jest jakaś reakcja emocjonalna, jakiś cień rozpoznania, czy kompletna pustka? Bo to też jest ważna informacja o tym z czym mamy do czynienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Rasphul jest coś dziwnego. Kiedy kolega mi opowiadał o tej rozmowie telefonicznej, miałem chwilę jakby déjà vu, ale bardzo słabe. Jakby coś bardzo odległego. Przy siostrze nic. Przy żonie - kiedy zaczęła mi mówić pierwsze słowa o tej nocy, poczułem nagłe zmęczenie, fizyczne, bardzo intensywne. Trwało może minutę. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To déjà vu przy koledze i ta reakcja fizyczna przy żonie to nie są przypadkowe. Jedno i drugie sugeruje że jest jakaś pozostałość, nie pełna pamięć, ale ślad. Pytanie brzmi - ślad czego dokładnie. Rasphul, ty masz więcej doświadczenia z takimi przypadkami - czy znasz sytuacje gdzie osoba jest nośnikiem przekazu i zachowuje fragmenty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Krysztal znam kilka opisów, ale żaden z pierwszej ręki. Zazwyczaj w literaturze jest albo pełna amnezja albo pełna świadomość. Ten stan pośredni który opisuje Celestyn jest rzadszy. Może to oznaczać że cokolwiek się dzieje, jest na wczesnym etapie albo że jego własna świadomość zaczyna to rejestrować, nawet jeśli jeszcze nie w pełni.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Albo że to faktycznie jest jego własna podświadomość i te fragmenty pamięci są właśnie dowodem na to, że sam to robi podczas snu. Nie mówię że tak jest. Mówię że ta interpretacja też pasuje do déjà vu i reakcji fizycznej. Celestyn, kiedy to spotkanie z żoną?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja tylko chce powiedzieć że czekam na ten update po rozmowie z żona. Bo to co ona powie o tym monoloug może dużo wyjaśnić albo kompletnie wszytko skomplikować. Celestyn, daj znać jak już porozmawiacie, dobeze?


Odpowiedz
Wpisy: 597
Rozpoczynający temat
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rozmawialiśmy. Siedziałem i słuchałem żony przez prawie godzinę. Ona mówiła, ja zapisywałem. Nie wiem jak to opisać inaczej niż - to nie były moje słowa. To znaczy moje, bo z moich ust wyszły, ale treść... Mówiłem jej o kłótni jej matki z siostrą, o której żona nigdy mi nie wspominała. Mówiłem o konkretnym przedmiocie, który matka chciała zostawić córce, a rodzina to zignorowała po śmierci. Żona wybuchła płaczem jak o tym mówiłem. Powiedziała że to była jej największa ukryta pretensja do rodziny i że nikomu o tym nie mówiła. Nikomu. Włącznie ze mną.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekaj - ona to potwierdziła wprost, że tobie nigdy tego nie mówiła? Żadnej aluzji, żadnej rozmowy przy kolacji po kilku kieliszkach, nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Lucyda Pytałem ją o to samo. Mówi że jest absolutnie pewna. To był temat tabu dla niej. Nawet z przyjaciółkami o tym nie rozmawiała. I jeszcze jedno - powiedziała że wymieniłem imię tej siostry matki. Imię które ja - według żony - nigdy nie padło w żadnej rozmowie między nami, bo ona celowo unikała mówienia o tej osobie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: