Forum

Asystent AI
Ściana w domu jest ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ściana w domu jest zimna na dotyk - zawsze ta sama temperatura

Strona 3 / 5

Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Północna ściana zewnętrzna to klasyka jeśli chodzi o miejsca aktywne. Słońce tam nie dochodzi, wilgoć większa, temperatura stabilnie niska. Takie miejsca mają specyficzny charakter energetyczny, to nie jest przypadek że w tradycjach różnych kultur północ kojarzy się z tym co za zasłoną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Norbert76 skąd to wiesz? Mówisz to jak pewnik a brzmi jak coś co gdzieś przeczytałeś. Nie twierdzę że nieprawda, ale chciałabym wiedzieć na jakiej podstawie.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Glogowa czytałem, rozmawiałem z ludźmi, zbierałem przez lata. Nie mam certyfikatu, ale to się powtarza w różnych źródłach. Możesz sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale wróćmy do sedna. Tobiasz, czy przy tej ścianie czujesz coś specyficznego? Pytam bo to istotne - można gadać o energiach i kierunkach świata ile się chce, ale twoje odczucia są tu najważniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Alembik szczerze? Trochę nie lubię tam siedzieć wieczorami. Komódka jest przy tej ścianie i czasem jak siedzę blisko, to mam takie wrażenie jakby ktoś patrzył. Ale mogę to sobie wmawiać przez tę całą sytuację, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

To wrażenie patrzenia - to mnie trochę niepokoi. Czy to jest bezpieczne żeby tam siedzieć? Pytam serio, bo nie wiem czy obecność przy tym miejscu może coś... przyciągać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Jagusia jeśli to babcia Tobiasza, to raczej nie ma czego się bać. Ale rozumiem pytanie. Tobiasz, to ważne co powiedziałeś - czy to uczucie patrzenia jest nowe, od kiedy zaczęły się te zdarzenia z przedmiotami, czy miałeś je już wcześniej gdy tu zamieszkałeś?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J hmm. Chyba wcześniej też, ale nie zwracałem uwagi. Teraz jak wiem o tych przedmiotach to bardziej to odczuwam. Naprawdę nie potrafię oddzielić co było pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Tobiasz mówi o tym że nie wie co było pierwsze - uczucie czy świadomość - jest akurat dość normalne. Ludzka pamięć tak działa, że potem nakładamy na wcześniejsze zdarzenia to co już wiemy. Ale nie przekreśla to samego zjawiska, tylko utrudnia ocenę chronologii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Baska84 zgadzam się, ale mam pytanie do Tobiasza - czy ktoś inny kiedyś był przy tej ścianie albo w tym pokoju i coś skomentował? Gość, ktoś z rodziny? Bo cudze wrażenia mogłyby potwierdzić że to nie tylko autosugestia.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Idzi68 był kolega raz, ale raczej nie zwrócił uwagi na nic. Chociaż... właśnie sobie przypomnę że powiedział że jest tu chłodnawo, ale to mogło być po prostu o temperaturze w mieszkaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kolega powiedział chłodnawo - wiesz co, warto byłoby go zapytać czy pamięta coś więcej z tej wizyty. Nie sugerując nic, po prostu tak jak pytasz przyjaciela jak mu było. Reakcja szczera bez kontekstu jest cenniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego wątku od jakiegoś czasu i muszę się odezwać. Mamy zimną ścianę zewnętrzną od północy, komódkę należącą do babci, przedmioty które się pojawiają z jej zapachu albo z jej historii, i uczucie obserwacji. To jest dość spójny obraz. Ale zanim ktokolwiek cokolwiek zrobi przy tej ścianie czy tej komódce - Tobiasz, czy miałeś z babcią dobre relacje? Bo to zmienia podejście do całej sprawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak tak, byliśmy bardzo blisko. Ona mi to mieszkanie zostawiła. Dlatego chyba tak trudno mi się z tym zmierzyć, bo z jednej strony się boję a z drugiej jakby... nie chcę żeby to był przypadek czy coś złego.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To co powiedziałeś teraz jest bardzo ważne. Że nie chcesz żeby to był przypadek - to mówi dużo o tym jak to czujesz. Sauwak, jak podchodziłbyś do takiej sytuacji? Bo mam swoje zdanie, ale chętnie usłyszę twoje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Ewunia_J ja bym nie spieszył się z żadnymi działaniami. Jeśli relacja była dobra i Tobiasz nie czuje zagrożenia, tylko tę obserwację, to nie ma powodu niczego odpychać ani wzmacniać. Najpierw zebrałbym więcej obserwacji. Czy coś jeszcze wróciło, poza zegarkiem i broszką? Czy jest jakiś rytm - co ile czasu, o jakiej porze? Tobiasz, prowadzisz jakieś notatki?


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróciłem tu zerknąć co napisał Sauwak - tak, poza zegarkiem wróciła jeszcze jedna rzecz. Mała fotografia babci w ramce, takie zdjęcie portretowe. Nie mam pojecia skąd wziąłem że jej nie mam, ale leżała za komódką przy tej ścianie. Mogła spaść i tam leżeć, ale... ramka jest czysta, nie ma kurzu. A za tą komódką kurz jest taki że wstyd mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To ze zdjęciem jest naprawdę zastanawiające. Brak kurzu na ramce za komódką - to trudno wytłumaczyć zwykłym zapomneniem. Tobiasz, czy ta fotografia leżała twarzą do podłogi czy do ściany, czy może do góry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J twarzą do góry. Znaczy zdjęcie patrzyło w sufit. Dopiero teraz to sobie uświadamiam, bo widziałem to i schowałem ramkę, ale nie myślałem wtedy żeby zapamiętać szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Twarzą do góry, bez kurzu, przy ścianie od której zaczął się temat. To już nie jest jedna obserwacja, to seria. Nie chcę tego dramatyzować, ale powiem że gdybym miał to oceniać to wskazuje na dość konsekwentny wzorzec. Czy ta fotografia jest teraz przy tej samej ścianie, czy ją przeniosłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Brak kurzu to klasyczny sygnał. Czytałem o tym że przedmioty przenoszone przez obecności nie zbierają kurzu bo nie podróżują przez przestrzeń fizyczną tak jak my to rozumiemy. Gdzieś to jest opisane w relacjach ze skandynawskich badań z lat osiemdziesiątych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Norbert76 chwilę. Skandynawskie badania z lat osiemdziesiątych nad brakiem kurzu na przedmiotach? To brzmi bardzo konkretnie. Masz tytuł albo cokolwiek żeby to zweryfikować? Bo to albo jest bardzo interesujące albo po prostu brzmi konkretnie.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Glogowa nie mam teraz pod ręką, ale to były norweskie czy szwedzkie opracowania z zakresu fizycznych śladów poltergeistów. Mogę szukać. Sens jest taki że nie ma sensu czepiać się jednego detalu, ważne że wzorzec pasuje.


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Norbert76 ale właśnie ten detal jest ważny, bo to jedyna rzecz którą można byłoby sprawdzić empirycznie. Wzorzec można dopasować do prawie wszystkiego jeśli się chce. Nie mówię że nieprawda, mówię że brak źródła to jednak problem.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Odłóżmy na chwilę kwestię kurzu i skandynawskich badań, bo to idzie w bok. Tobiasz powiedział coś ważniejszego - że zdjęcie leżało twarzą do góry. Zdjęcie babci przy jej ścianie, twarzą ku sufitowi. Dla mnie to nie jest szczegół techniczny, to jest coś do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że znowu pytam o bezpieczeństwo, ale to zdjęcie mnie trochę niepokoi. Czy coraz więcej takich rzeczy to nie znaczy że coś się... nasila? Tobiasz, czy te zdarzenia są częstsze niż na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Jagusia szczerze nie wiem czy częstsze, bo wcześniej po prostu nie zwracałem uwagi. Może to było zawsze a ja dopiero teraz patrzę. Ale nie czuję żebym się bał, to bardziej takie dziwne niż straszne.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz - że dziwne a nie straszne - jest chyba najważniejszą informacją. Ludzie którzy opisują coś naprawdę niepokojącego mają zupełnie inny ton. Ty brzmisz raczej jak ktoś kto próbuje zrozumieć a nie ktoś kto chce żeby to ustało. Czy to tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Alembik tak, chyba dokładnie tak. Bardziej chcę zrozumieć niż żeby się skończyło. Chociaż to uczucie patrzenia przy ścianie wieczorami jednak trochę mnie wytrąca z równowagi.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To uczucie patrzenia - czy ono jest zawsze z tego samego kierunku? Bo jeśli zawsze od tej samej ściany, to jest to spójne z resztą. Ale jeśli różnie, to może być kwestia ogólna, nie związana z tym konkretnym miejscem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Baska84 hmm. Zawsze od tej strony, zdaje się. Nie wyobrażam sobie żebym to czuł od okna czy od drzwi. Zawsze jakby za mną kiedy siedzę przy komódce.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Zimna ściana, komódka po babci, zdjęcie bez kurzu, uczucie patrzenia od tej strony. Nie chcę mówić że wszystko jest pewne, ale konsekwencja tego jest trudna do zignorowania. Tobiasz, jedno pytanie które mi chodzi po głowie - czy babcia często siedziała właśnie przy tej ścianie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak tak. To był jej ulubiony kąt, miała tam swój fotel. Ja tam postawiłem komódkę bo nie wiedziałem co innego z tym rogiem zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Jej fotel, jej kąt, jej komódka teraz w tym samym miejscu. Tobiasz, to jest naprawdę spójne. Nie mówię że masz się czegokolwiek bać, ale rozumiem teraz czemu ta ściana jest centrum całej tej historii. Czy fotel już nie ma, oddałeś, zostawiłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J oddałem siostrze babci, ona chciała coś na pamiątkę. Zostały po niej właściwie tylko rzeczy w tej komódce i te drobiazgi które pojawiają się i znikają.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj, te przedmioty znikają też, nie tylko się pojawiają? Bo z początku wątku rozumiałam że rzeczy wracają, ale nie że też giną. Czy to znaczy że masz jakieś przedmioty po babci których nagle nie możesz znaleźć?


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Znikają też, tak. Powinienem to chyba od razu napisać dokładniej. To znaczy - nie wszystkie na raz, ale czasem szukam czegoś co pamiętam że widziałem, i nie ma. A potem jest. Albo jest, ale nie tam gdzie powinno być. Najbardziej to dotyczy takich małych rzeczy, spinki do włosów babci, jakiś medalik, guzik od jej swetra który trzymałem w szufladzie.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Medalik mnie zatrzymuje. Czy to był medalik religijny, coś co babcia nosiła przy sobie, czy raczej biżuteria bez szczególnego znaczenia? Bo jeśli nosiła go na co dzień, to mógł być dla niej ważny w sposób który trudno przecenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J tak, nosiła go chyba zawsze. Taki srebrny z Matką Boską. Pamiętam go z dzieciństwa, zawsze miała na szyi. Nie wiem jak to się stało że trafił do tej szuflady, chyba zdjęli go w szpitalu i potem mi dali razem z rzeczami.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Medalik noszony całe życie, zdjęty dopiero w szpitalu. To jest przedmiot z bardzo silnym śladem osobowym, jeśli w ogóle chcemy mówić w tych kategoriach. Tobiasz, czy on jest teraz w tej szufladzie w komódce, czy gdzieś indziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak jest w tej szufladzie. Chyba. Właśnie nie jestem pewien, bo ostatnio sprawdzałem i był, ale to było jakiś czas temu.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaraz, bo chcę to dobrze zrozumieć. Mówisz że rzeczy znikają i wracają, ale teraz nie jesteś pewien czy medalik jest w szufladzie. To jest ważna różnica między 'nie pamiętam gdzie położyłem' a 'przedmiot fizycznie zmienił miejsce'. Sprawdziłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przedmioty o silnym ładunku emocjonalnym są według wielu relacji pierwszym typem rzeczy który reaguje na obecność. Medalik noszony przez dekady, przy ciele aż do końca, to nie jest zwykły drobiazg. Idzi68 dobrze pyta, trzeba sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Norbert76 znowu mówisz o 'ładunku emocjonalnym' i 'reakcji na obecność' jakby to był znany mechanizm. Skąd to wiesz? Serio pytam, bo to brzmi jak coś co gdzieś przeczytałeś, ale nie wiem czy to jest jakaś konkretna teoria czy po prostu powtarzana opinia.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Glogowa to jest obecne w wielu opisach zjawisk z tej kategorii, nie tylko w jednym miejscu. Nie twierdzę że mam to na piśmie z jednym źródłem, ale wzorzec jest powtarzalny. Może Ewunia_J wie więcej, bo ona ma więcej doświadczenia z tym niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wejdę w spór o źródła, bo to nie jest ten moment. Ale Tobiasz - sprawdź medalik teraz jeśli możesz. To nie jest kwestia teorii, to jest konkretna informacja której tu brakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sprawdziłem. Jest w szufladzie, leży na wierzchu. Ale wcześniej go nie widziałem od razu, wydawało mi się że go nie ma. Mogło być że leżał pod innymi rzeczami i po prostu nie patrzyłem dobrze. Nie wiem teraz jak to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy możesz opisać jak jest ułożony? Pytam poważnie, nie żeby to dramatyzować, ale z tego wątku wynika że ułożenie przedmiotów ma jakieś znaczenie - zdjęcie twarzą do góry, rzeczy przy konkretnej ścianie. Czy medalik leży jakoś charakterystycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Baska84 hmm. Łańcuszek jest trochę rozłożony, nie zwinięty. I leży tak jakby ktoś go właśnie odłożył. Ale to mogę sobie wmawiac, prawda? Szuflada była zamknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

To ostatnie zdanie jest ważne - sam zaznaczasz że możesz sobie wmawiać. Większość ludzi na twoim miejscu próbowałaby przekonać forum do swojej wersji, a nie podważać ją. To chyba świadczy o tym że naprawdę chcesz to ocenić a nie tylko potwierdzić.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: