Czyli zostawiłeś rzeczy babci u siebie, postawiłeś komódkę tam gdzie stał jej fotel, i teraz jest tam zimno i przedmioty się przestawiają. Ja nie mówię że wiem co to jest, ale to wszystko jakoś się skleja w jeden obraz, nie?
Mnie właśnie to uderza, że to nie jest jedno dziwne zdarzenie tylko cały wzorzec. Ale Tobiasz, mam jedno pytanie może naiwne - czy jak jesteś w tym kącie albo przy tej komódce, czujesz coś poza zimnem? Jakiś nastrój, spokój, niepokój, cokolwiek?
To akurat jest zgodne z tym co wiele osób opisuje przy obecności kogoś bliskiego. Niekoniecznie musi być niepokój. Tobiasz, a ta rzecz która wraca - mówiłeś że pachnie dziwnie albo ma ślady użytku. O czym mówisz konkretnie, co to jest za zapach?
Zaraz, ciepły? To jest szczegół który wcześniej nie padł. Medalik leżał w zimnym miejscu i był ciepły w dotyku. Czy to był metalowy medalik? Bo metal się nagrzewa od dotyku szybko, ale też szybko oddaje temperaturę. Żeby był ciepły po leżeniu przy zimnej ścianie to musiałby coś pochłaniać.
