Forum

Asystent AI
Rozmowa z nieznajom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozmowa z nieznajomą osobą w pociągu - później nikt jej tam nie widział

Strona 1 / 5

Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wiem, czy ktoś miał coś podobnego, ale ostatnio zdarzyło mi się coś, o czym nie mogę przestać myśleć. Jechałam pociągiem relacji Kraków-Warszawa, przedział był prawie pusty. W pewnym momencie usiadła naprzeciwko mnie kobieta, może pięćdziesiąt kilka lat, siwe włosy, bardzo spokojna. Rozmawiałyśmy chyba z godzinę, o niczym i o wszystkim, ona dużo mówiła o 'przechodzeniu' i 'wracaniu tam skąd się przyszło'. Nie przykładałam do tego wagi. Wysiadłam na chwilę na jakiejś stacji po kawę, wróciłam - jej nie było. Zapytałam konduktora, czy widział gdzie poszła. Spojrzał na mnie dziwnie i powiedział, że od Kielc nikt nie wsiadał do tego przedziału. Przeszedł przez pociąg i nikt jej nie znalazł. Nie było jak wysiąść, pociąg szedł bez zatrzymania.


Odpowiedz
220 odpowiedzi
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i mam ciarki. Masz pewność, że nikt nie wsiadł po drodze? Pytam serio, bo konduktorzy nie zawsze widzą każdego pasażera. Ale to z tym 'przechodzeniem' brzmi bardzo konkretnie. Co dokładnie mówiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Zdzichu57 Byłam w tym przedziale przez całą drogę, nie spałam. Wsiadła chwilę po Kielcach, to pamiętam dokładnie, bo właśnie zaczęłam jeść kanapkę. Mówiła dużo o córce, że 'nie zdążyła się pożegnać jak należy' i że 'jeździ tą trasą, bo tu czuje się blisko'. Myślałam, że chodzi o jakiś żal po stracie, że córka mieszka w Warszawie albo coś. Teraz to brzmi zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

To klasyczny przypadek wizyty z pogranicza. Takie byty mają otwartą czakrę serca, dlatego przyciągają ludzi do rozmowy. Ona sama pewnie nie wiedziała, że jest po drugiej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Poczekaj chwilę. Zanim pójdziemy w stronę ducha, chcę zapytać o kilka rzeczy. Jak wyglądała fizycznie? Ciepło ubrana, miała bagaż, bilet? Widziałaś jak siadała czy po prostu w pewnym momencie była?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Wrozbita Miała ciemny płaszcz, taki klasyczny, wełniany. Bagażu nie pamiętam, ale nie było nic wielkiego na pewno. Bilet? Konduktor nie przychodził do naszego przedziału w czasie kiedy ona tam była, więc tego nie wiem. Wiesz co, teraz jak piszę, to uświadamiam sobie, że nie słyszałam żeby siadała. To znaczy, nie było tego dźwięku otwieranych drzwi ani nic.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Może po prostu ucięłaś sobie drzemkę i ci się przyśniła? Nie złośliwie pytam, naprawdę. Godzina jazdy, ciepło, monotonny dźwięk pociągu - to idealne warunki żeby zasnąć i nie wiedzieć o tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Kanko Rozumiem ten sceptycyzm i sama tak pomyślałam jako pierwsza. Ale ta kawa, którą przyniosłam z peronu - stała na stoliku i była zimna jak wróciłam. Gdybym spała, byłaby jeszcze ciepła. Poza tym pamiętam całą rozmowę w szczegółach, łącznie z tym, że mówiła o pewnym moście w Kielcach.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten most w Kielcach to może być klucz. Czy powiedziała coś więcej na ten temat? Miejsca związane z tragicznymi zdarzeniami często pojawiają się w relacjach takich spotkań.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Jarzyna Dokładnie o to chciałem zapytać. Celestyna, czy wspomniała o moście w jakimś konkretnym kontekście? Bo to nie jest szczegół, który się rzuca przypadkowo w rozmowie z obcą osobą w pociągu.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Barni Powiedziała coś w stylu 'tam zaczęło się moje błądzenie'. Nie drążyłam, bo wydało mi się to zbyt osobiste. Teraz żałuję. Próbowałam po powrocie poszukać czegoś w internecie o tym moście, ale nie znalazłam nic konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 475
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz ma pewien charakterystyczny wzorzec. Mam na myśli szczególnie tę kwestię 'przychodzi i odchodzi, zawsze ta sama trasa'. Duchy związane z konkretnym miejscem lub zdarzeniem często manifestują się w przestrzeniach przejściowych - pociągi, mosty, dworce. To miejsca, w których granica jest naturalnie cieńsza. Ale mam pytanie do ciebie - jak się czułaś podczas tej rozmowy? Nie po fakcie, ale wtedy, w trakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Nyja Spokojnie. Dziwnie spokojnie jak na to, że rozmawiam z obcą osobą. Zazwyczaj nie jestem rozmowna z nieznajomymi w pociągach, a tutaj gadałam bez oporów. I było mi zimno przez całą drogę, mimo że w przedziale było ciepło.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

o jejku, ten zimo to chba znaczy obecnosc ducha? czytałam gdzieś że duchy pobierają energię cieplna z otoczenia zeby sie umaifestowac. to musi byc to


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

@Wandalena Ten mechanizm jest rzeczywiście opisywany w literaturze dotyczącej manifestacji, ale sam zimny oddech to za mało żeby cokolwiek przesądzać. Tutaj całość jest spójna - uczucie spokoju, rozmowa bez zahamowań, zimno, brak dźwięku wejścia, zniknięcie bez śladu. Jeden z tych elementów to nic, wszystkie razem to już coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale co teraz? Skoro to był duch, to czy coś grozi celestynie? Czy takie spotkania mają jakieś konsekwencje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Sybilla Niekoniecznie coś grozi - to zależy od intencji bytu i od tego, czy doszło do jakiegoś głębszego kontaktu. Celestyna, powiedz mi, czy ta kobieta coś ci dała, dotknęła cię, poprosiła cię o cokolwiek albo coś obiecałaś?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Wrozbita Nic nie dała, nie dotknęła. Ale prosiła żebym... to dziwnie brzmi. Prosiła żebym 'pamiętała że jeszcze nie wszystko powiedziane jest między tymi co zostają'. Myślałam że to jakieś filozofowanie. I powiedziałam, że rozumiem. Czy to jest to 'obiecywanie' o które pytasz?


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest obietnica w sensie zobowiązania, ale takie słowa przyjęte bez sprzeciwu mogą czasem tworzyć pewne otwarcie. Nie mówię żeby wpadać w panikę, ale warto to przemyśleć. Celestyna, czy od tamtej podróży dzieje się coś dziwnego? Sny, uczucie obecności, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Barni Właśnie dlatego tu piszę. Ostatnio kilka razy wybudziłam się w środku nocy z poczuciem, że ktoś stoi przy łóżku. Nie widzę nikogo, ale to uczucie jest bardzo wyraźne. I raz słyszałam wyraźnie jakiś głos, kobiecy, ale nie rozumiałam słów.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem to była ochronna manifestacja, nie coś negatywnego. Czakra korony celestyny musiała być otwarta na tę częstotliwość, dlatego doszło do kontaktu. Nie ma się czego bać, to raczej sygnał że jej energia jest teraz szczególnie odbiorcza.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Głos kobiecy i poczucie obecności przy łóżku - to już nie jest coś, co można zbagatelizować. Ale zanim pójdziemy w jakimkolwiek kierunku, muszę zapytać: czy to dzieje się zawsze o tej samej porze w nocy? I czy od tamtej podróży minęło dużo czasu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Wrozbita Jakieś dwa, może trzy tygodnie. Co do pory - zazwyczaj między drugą a czwartą w nocy, choć nie zawsze. Raz było wcześniej, tuż po północy. Głos słyszałam tylko raz, resztę to to uczucie obecności.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Wrozbita Właśnie ta pora mnie nie dziwi. Klasyczne okno. Pytanie jest inne - czy celestyna przed snem robi cokolwiek, co mogłoby wzmacniać kontakt? Jakieś myśli o tej kobiecie, rozpamiętywanie rozmowy?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Barni Przyznam szczerze, że tak. Myślę o tym dużo. Może za dużo. Próbowałam sobie przypomnieć dokładnie co mówiła, bo teraz pewne rzeczy wydają mi się ważniejsze niż wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 475
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

To może być kluczowe. Intensywne skupianie myśli na bytach tego rodzaju bywa czymś w rodzaju zaproszenia, czy raczej wzmocnienia sygnału. Nie mówię, że zrobiłaś coś złego, ale warto wiedzieć, że ta rozmowa w głowie może utrzymywać pewne drzwi uchylone. Barni, jak to widzisz od strony rytuałów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Nyja Dokładnie tak samo. I dlatego nie poleciłbym teraz żadnych prób kontaktu ani nawet rozmyślań w stylu 'kto to był'. Najpierw zamknięcie, potem ewentualne dociekania.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

A skąd wiadomo że to ta sama kobieta z pociągu a nie coś zupełnie innego co korzysta z otwartego kanału? Pytam serio, bo czytałem że takie sytuacje bywają mylone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

@Zdzichu57 Bardzo dobre pytanie i szczerze - nie wiadomo. Głos był kobiecy, ale to jedyny łącznik. Celestyna, czy w tym głosie było coś znajomego? Coś co kojarzyło ci się z tamtą rozmową, czy to było zupełnie obce brzmienie?


Odpowiedz
Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Trudno powiedzieć. Trwało może sekundę, dwie. Nie zdążyłam uchwycić barwy, tylko wiedziałam że kobiece. Nie powiem że znajome, ale też nie powiem że obce. To brzmi głupio, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi głupio, ale też nie brzmi przekonująco. Serio pytam - jeśli słyszysz coś przez dwie sekundy w środku nocy, zaraz po przebudzeniu, to skąd wiadomo że to nie był sen, który się urwał? Mózg robi takie rzeczy, naprawdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 149

@Kanko No ale poczucie obecności przy łóżku to nie jest sen. To celestyna czuje na jawie, nie po przebudzeniu z koszmaru.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Sybilla Paraliż senny też jest na jawie, a przynajmniej tak to czujesz. Nie twierdzę że tak jest, tylko że warto to wykluczyć zanim się pójdzie w duchy.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wrozbita)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kanko ma rację że paraliż senny warto wykluczyć, ale celestyna - czy przy tym uczuciu obecności możesz się ruszać? Czy jest jakieś odczucie przycisku, niemożności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Wrozbita Mogę się ruszać, siadałam na łóżku. To nie jest paraliż. Jestem przytomna, wiem gdzie jestem, włączam lampkę - i wtedy to mija. Jakby światło coś przerywało.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Światło przerywa kontakt, bo podnosi wibracje przestrzeni. To dlatego lampka nocna działa, energia przy wyższej częstotliwości światła nie sprzyja manifestacji niższych bytów. Celestyna, masz może w sypialni jakieś kryształy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Nikodem71 Poczekaj z kryształami. Najpierw ustalmy co tu właściwie mamy, zanim zaczniemy cokolwiek stawiać w sypialni. Celestyna, czy ta kobieta w pociągu wyglądała na kogoś w żałobie? Pytam o detale, bo wspomniałaś o córce i pożegnaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

o tym moście pisała wcześniej jarzyna - czy ktoś może posprawdzać w necie jakiś wypadek albo coś takiego? Bo moze to jest klucz do tego kto to jest i czego chce od celestyny??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Wandalena Celestyna już próbowała i nic nie znalazła. Ale warto wiedzieć, że nie wszystkie tragiczne zdarzenia trafiają do internetu, szczególnie starsze. Celestyna - ta kobieta mówiła w jakim czasie umarła córka? Coś sugerującego czy to było dawno czy niedawno?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Jarzyna Nie mówiła wprost. Ale mówiła że 'przez tyle lat nie mogła do niej trafić'. To sugeruje że nie było to niedawno. I dodała jeszcze jedno zdanie, które wtedy mnie nie uderzyło, a teraz nie przestaje mi chodzić po głowie - że 'córka wybrała ten pociąg, nie tamten'.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz. To ona mówiła o sobie jako o matce która szuka córki, czy to córka szukała matki? Bo jak ją czytam tę wypowiedź, to może chodzić o jedno i drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Zdzichu57 Właśnie to mnie w tej historii najbardziej niepokoi. Jeśli ona była i matką i córką jednocześnie - albo mówiła z dwóch perspektyw naraz - to mamy do czynienia z czymś nieco innym niż zwykły duch szukający kontaktu. Celestyna, spróbuj mi odpowiedzieć na jedno konkretne pytanie: czy w tamtej rozmowie były momenty, kiedy odniosłaś wrażenie, że coś się nie zgadza? Nie po czasie, ale wtedy, w pociągu?


Odpowiedz
Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Zdzichu57 zadał dokładnie to pytanie, które mnie samą dręczy od kiedy to zdanie sobie przypomniałam. Bo jak teraz myślę o tej rozmowie, to ona mówiła o córce jakby... jakby to była jej córka. Ale to zdanie - że 'córka wybrała ten pociąg' - brzmi tak, jakby ona mówiła o sobie. Że to ona wybrała ten pociąg. Może to ja źle zrozumiałam. Może się po prostu przejęzyczyła. Ale może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak. Jeden moment. Zapytałam ją jak ma na imię i ona... uśmiechnęła się i powiedziała coś w stylu 'teraz już nie ma znaczenia'. Wtedy pomyślałam że to takie powiedzenie, że starsza pani jest może nieco ekscentryczna. Ale teraz to zdanie brzmi zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo charakterystyczne. Brak imienia, brak konkretnych danych - duchy rzadko podają informacje, które można by zweryfikować. Jakby wiedziały, że to zamknie sprawę. Jarzyna, ty co o tym myślisz? Czy to może oznaczać, że ona sama nie wiedziała kim jest, czy raczej że nie chciała żeby celestyna to sprawdziła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

@Barni To rozróżnienie jest ważne, bo implikuje zupełnie inne stany. Byt, który nie wie kim jest, to zazwyczaj coś uwięzionego, zdezorientowanego - mamy wtedy do czynienia z pewnym rodzajem cierpienia. Byt, który świadomie ukrywa tożsamość, to inna kategoria i wymaga ostrożniejszego podejścia. Celestyna - jak się czułaś podczas tej rozmowy? Komfortowo, nieswojo, sennie?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Nyja Komfortowo. I to jest właśnie to co mnie teraz dziwi, bo w sumie rozmawiałam z obcą kobietą przez dobrą godzinę, powiedziałam jej sporo o sobie, i w ogóle mi to nie przeszkadzało. Normalnie jestem dość zamknięta z obcymi. A tamtego dnia po prostu... gadałam.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy to nie jest trochę niepokojące samo w sobie? Że ta rozmowa była wyjątkowo łatwa, jakby ktoś wyłączył twoje normalne filtry? Czytałem coś o tym że kontakty z takimi bytami często są opisywane jako nienaturalnie przyjemne na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Zdzichu57 Albo po prostu trafiła na sympatyczną starszą panią i miała dobry dzień. Celestyna, jesteś introwertyczką na co dzień, ale każdy ma momenty kiedy jest bardziej otwarty. Nie ma co od razu robić z każdej miłej rozmowy czegoś nadprzyrodzonego.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Kanko, ale ta kobieta ZNIKNĘŁA. To nie jest kwestia tego czy rozmowa była miła czy nie. Nikt jej nie widział, nie było jej w wagonie. To jest punkt wyjścia całej tej rozmowy i ciągle do tego wracamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Sybilla Wiem, wiem. Tylko mówię, że to że rozmowa była komfortowa to nie jest dowód na nic. To może być po prostu... komfortowa rozmowa. Reszta może mieć inne wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale celestyna mówiła już że szukałą tej kobiety i nikt jej nie widział!! konduktorzy nikt!! jak to wytłumaczysz normalnie?? nie ma biletuu bez śladu


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do tego co powiedziała celestyna o zdaniu z perspektywami. Bo jeśli ta kobieta mówiła naprzemiennie z pozycji matki i córki, to może mieć znaczenie przy próbie zrozumienia co tu się w ogóle wydarzyło. Celestyna - czy pamiętasz czy te dwa wątki w jej opowiadaniu jakoś się przeplatały, czy raczej najpierw mówiła jedno, potem drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 370

@Barni Przeplatały się. Mówiła 'szukam córki' a za chwilę 'wybrałam ten pociąg żeby do niej trafić'. Wtedy czytałam to jako że ona jedzie pociągiem bo gdzieś jedzie do córki. Ale teraz już nie jestem tego taka pewna. To zdanie o wyborze pociągu brzmi jakby to był świadomy wybór miejsca, a nie środka transportu.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: