Forum

Asystent AI
Ściana w domu jest ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ściana w domu jest zimna na dotyk - zawsze ta sama temperatura

Strona 4 / 5

Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy ta szuflada jest blisko tej zimnej ściany? Bo cały czas o niej mówimy ale mi umknęło czy ta komódka stoi bezpośrednio przy niej czy trochę dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Jagusia komódka stoi właściwie przy tej ścianie, może z pół metra odstępu. To jest ten sam kąt co fotel babci, po prostu postawiłem ją tam bo pasowała.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Medalik, zdjęcie, komódka, ściana, kąt - wszystko w promieniu metra od siebie. Nie mówię że to zamknięta sprawa, ale to jest bardzo skoncentrowane. Tobiasz, czy ta zimna ściana jest zimna na całej powierzchni czy tylko w jednym miejscu? Bo to pytanie padło dawno na początku wątku i chyba nie było pełnej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak chyba tylko w jednym miejscu, tak mniej więcej na wysokości ramion kiedy się stoi. Reszta jest normalna. Nigdy nie mierzyłem dokładnie ale jest taki jeden fragment który zawsze jest chłodniejszy niż reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wysokość ramion, w kącie, przy komódce. Tobiasz, jeśli babcia siedziała tam w fotelu, to ta wysokość odpowiada mniej więcej jej głowie albo górnej połowie ciała. Czy to jest możliwe? Nie chcę sugerować, ale powiedz czy to się zgadza z tym jak pamiętasz ustawienie fotela.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J nie myślałem o tym w ten sposób i teraz mi trochę nieswojo. Fotel stał dokładnie w tym miejscu. Ona w nim siedziała, czytała, drzemała. Ten zimny fragment jest mniej więcej tam gdzie byłaby jej głowa. Chyba. To jest dziwne uczucie to sobie teraz wyobrażać.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tobiasz, zatrzymaj się chwilę. Napisałeś że fotel stał dokładnie tam, a zimny fragment jest mniej więcej na wysokości jej głowy. Co to znaczy 'mniej więcej'? Metr od podłogi? Półtora? Bo to jest dość duża różnica jeśli chcemy to jakoś umiejscowić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Idzi68 hmm, trudno mi tak powiedzieć bez mierzenia. Powiedzmy że wyżej niż moja dłoń sięga swobodnie, a niżej niż musiałbym się wspinać. Może z metr dwadzieścia, metr trzydzieści od ziemi. Fotel był niski, ona siedziała trochę zgarbiona na końcu życia, więc to jakoś... pasuje. Nie lubię tego zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ważna obserwacja którą właśnie sam zrobiłeś. Nie musisz teraz nic z tym robić ani nigdzie dochodzić. Ale chcę zapytać o coś innego - czy w tym miejscu przy ścianie czujesz coś poza samą temperaturą? Ciężkość, jakiś opór, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J nie wiem jak to nazwać. Nie chce mi się tam stać zbyt długo, ale myślałem że to przez te wszystkie skojarzenia które mam. Jak patrzy się na komódkę i wiedzia się że babcia tam siedziała, to się po prostu nie chce tam stać za długo. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że nie chce ci się tam stać to jest bardzo konkretna informacja. Ciało reaguje na pewne rzeczy szybciej niż głowa. Ale Ewunia_J, mam pytanie do ciebie - czy takie zlokalizowane zimno zawsze jest powiązane z konkretnym miejscem w sensie fizycznym, czy zdarza się że 'punkt' się przesuwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Norbert76 zdarza się różnie i nie powiem ci że znam regułę. Punkt może być stały przez lata albo może się przemieszczać. Właśnie dlatego pytam o szczegóły, a nie ogólniki. Powiem ci szczerze że opisów z przesuwającym się zimnem czytałam kilka, ale nie chcę teraz Tobiasza prowadzić w stronę której może nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, nie chcę wchodzić w spór ale - czy ktoś sprawdził czy ta ściana może być zewnętrzna? Bo metr dwadzieścia od ziemi, jeden punkt który jest zawsze zimniejszy, to brzmi dla mnie jak mostek termiczny albo miejsce gdzie izolacja jest słabsza. Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Glogowa tak, to jest ściana zewnętrzna. I wiem co zaraz powiesz. Ale ta sama ściana jest zimna od lat, a inne zewnętrzne ściany w tym mieszkaniu nie mają takiego jednego punktu. To mnie trochę zastanawia bo sprawdzałem.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

To jest istotne. Jeśli inne ściany zewnętrzne w tym samym mieszkaniu zachowują się inaczej, to argument z mostkiem termicznym traci trochę na wadze. Glogowa, to nie jest zarzut, po prostu warto to zaznaczyć. Tobiasz - kiedy sprawdzałeś inne ściany? W tym samym sezonie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak tak, niedawno, zima jeszcze była. Po prostu przeszedłem po mieszkaniu i sprawdzałem dłonią. Może to nie jest żadna metoda naukowa ale różnica była wyraźna. Ten jeden fragment jest chłodniejszy niż cokolwiek innego w mieszkaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy ten zimny punkt był tam zanim babcia mieszkała z tobą? Znaczy, czy pamiętasz żeby ta ściana była taka przed jej przyjazdem? Bo jeśli to zjawisko pojawiło się po tym jak ona zamieszkała w tym kącie, to jest zupełnie inaczej niż gdyby było od zawsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Jagusia nie wiem. Szczerze. Wcześniej tam był inny mebel, jakiś regał, i nie przykładałem dłoni do tej ściany w ogóle. Mogło być od zawsze, mogło się pojawić. Nie pamiętam żebym to sprawdzał przed babcią.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest uczciwa odpowiedź i myślę że lepiej powiedzieć 'nie wiem' niż wymyślać chronologię. Ale mam inne pytanie - czy od kiedy przepisałeś kąt z regału na fotel babci, to znaczy kiedy ustawiłeś komódkę, coś się zmieniło? Albo po jej śmierci coś się zmieniło w tym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Alembik właśnie o tym myślę od jakiegoś czasu. Komódkę tam postawiłem po tym jak babcia odeszła. Wcześniej fotel był przy ścianie i trochę ją zasłaniał, teraz stoi inaczej. Może dlatego teraz częściej dotykam tej ściany bo jest bardziej dostępna. Ale rzeczy zaczęły wracać mniej więcej w tym samym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Moment - wracamy do rzeczy które wracają bo to mi trochę umknęło przez ten wątek z medalikiem. Mówiłeś na początku że pachną dziwnie albo mają ślady użytku. To pachną jak co konkretnie? I co to znaczy ślady użytku - że ktoś ich używał czy że są po prostu bardziej zniszczone niż zostawiałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Baska84 ślady użytku to znaczy że na przykład kubek który zostawiłem pusty i umyty, wrócił z resztką kawy. Albo zeszyt który miałem zamknięty, był otwarty na innej stronie. Zapach - trudno opisać, taki trochę jak stary dom, jak u babci w mieszkaniu. Ona miała inny zapach mieszkania niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaraz. Kubek z resztką kawy to jest coś bardzo konkretnego. Mogłeś się pomylić co do medalika, mogłeś nie pamiętać ułożenia zdjęcia, ale kubek z kawą po tym jak go umyłeś - to jest albo prawda albo nieprawda. Czy to był jednorazowy przypadek czy kilka razy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Idzi68 dwa razy z kubkiem, raz z łyżeczką której szukałem i nie było, a potem leżała przy zlewie. I ten zeszyt. Wiem jak to brzmi. Wiem że mogę się mylić z kubkiem, mogłem zapomnieć, ale przy zeszycie jestem bardziej pewny bo to był zeszyt z roboczymi notatkami i pamiętam na której stronie skończyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zapach to jest jeden z najczęściej opisywanych elementów w tego typu relacjach. Szczególnie zapach charakterystyczny dla osoby, jej mieszkania, jej rzeczy. Baska84, myślę że to nie jest przypadkowe że Tobiasz łączy ten zapach z domem babci a nie z czymś neutralnym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Norbert76 zgadzam się że to nie jest przypadkowe, ale ostrożnie z wnioskami. Zapach może być wywołany przez pamięć, przez stres, przez rzeczy które fizycznie są w mieszkaniu - jej ubrania, jej przedmioty. Tobiasz, czy te rzeczy które wracają są blisko komódki i tej ściany, czy pojawiają się w różnych częściach mieszkania?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J tak, te rzeczy są blisko komódki. Kubek był na komódce, zeszyt leżał na stoliku obok. Łyżeczka wróciła przy zlewie ale ją tam zostawiałem wcześniej czasem. Tylko że to wszystko jest w tym samym rogu mieszkania, przy tej ścianie.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo konkretne skupienie w jednym miejscu. Tobiasz, powiedz mi jeszcze jedno - te rzeczy które 'wracają', to są rzeczy twoje czy babci? Bo kubek i zeszyt to brzmi jak twoje, a medalik to był jej. Czy to miesza się czy jest jakaś różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Baska84 dobre pytanie bo nie myślałem o tym tak. Kubek mój, zeszyt mój, łyżeczka to z zestawu który mam od lat. Medalik jej. Zdjęcie jej. Więc tak, miesza się. Nie wiem czy to ma znaczenie ale teraz jak tak patrzę to chyba mieszane.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli i twoje rzeczy i jej rzeczy. To mnie zastanawia bo jakby to była tylko jej energia to spodziewałbym się że rusza jej rzeczy, nie twoje. A tu rusza co chce. Ewunia_J, co ty na to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Idzi68 właśnie to jest ciekawe. Nie zakładam z góry że to musi być jedna przyczyna dla wszystkich tych rzeczy. Kubek z kawą to może być zapomnienie, medalik to może być co innego, zeszyt co innego. Nie wiem czy to jeden mechanizm. Tobiasz - czy te zdarzenia były rozmieszczone w czasie czy przychodziły seriami?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J nie wiem czy seriami. Raczej nie za każdym razem jak patrzę na komódkę, bo bym już zwariował. Raczej raz na jakiś czas coś mnie uderzy. Może raz w tygodniu, może rzadziej. Nie liczyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Raz na tydzień to nie jest dużo, ale to też nie jest zero. Zastanawiam się czy to nie jest powiązane z twoim stanem - to znaczy kiedy jesteś bardziej zmęczony albo myślisz o babci bardziej niż zwykle, to wtedy to się zdarza? Bo są opisy gdzie intensywność zależy od tego co czuje osoba w mieszkaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Norbert76 hm. Nie wiem. Mogło tak być. Nie zwracałem uwagi na to co czułem w tamtym momencie. Myślisz że to ma wpływ?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie twierdzę że to jest wyjaśnienie, ale warto zwrócić uwagę następnym razem. Niektórzy piszą że w momentach większego napięcia emocjonalnego rzeczy dzieją się częściej. To może być interpretowane różnie, nie wchodzę teraz w ocenę, ale samo obserwowanie tego może dać ci więcej danych.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, słucham tego wszystkiego i mam pytanie które może brzmieć głupio - czy ktoś oprócz Tobiasza widział albo poczuł cokolwiek z tych rzeczy? Znaczy, jakiś gość, znajomy, ktoś kto przyszedł do mieszkania? Bo to byłoby coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Glogowa nie. Znaczy nie mówiłem nikomu z rodziny bo nie chcę ich niepokoić. Koleżanka była ostatnio i siedziała przy tym stole blisko komódki, ale nic nie powiedziała. Nie pytałem jej czy czuje zimno, bo jak wytłumaczyć takie pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale może warto po prostu zapytać naturalnie, tak jakby ot tak - hej, czy tu nie jest zimno? Albo powiedz że ci dzwoni z okna i sprawdzasz. Nie musisz nic tłumaczyć, po prostu sprawdzisz czy ona też to poczuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Jagusia to dobry pomysł bo nie wymaga żadnego wyjaśniania. Tobiasz, naprawdę warto zrobić ten eksperyment. Jeśli ona sama powie że jej zimno w tym miejscu, to jest zupełnie inna rozmowa niż teraz.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Alembik dobra, to ma sens. Następnym razem jak przyjdzie to spróbuję zapytać tak naturalnie. Ale wracając do ściany - Ewunia_J, czy zimno przy ścianie i te rzeczy które się przestawiają to może być jedno i drugie niezależnie? Znaczy, dwa różne zjawiska czy jedno?


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze? Nie wiem. I każdy kto ci powie że wie na pewno, mówi ci coś czego nie może wiedzieć. Zimno lokalne i przesuwanie przedmiotów mogą być połączone albo mogą być przypadkowym zbiegiem. Jedyne co mnie tu zastanawia to że wszystko koncentruje się w tym samym rogu. To jest coś.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Koncentracja w jednym miejscu jest dla mnie bardziej znacząca niż poszczególne zdarzenia z osobna. Każde z nich można tłumaczyć inaczej, ale że wszystko jest w tym samym rogu - to trudniej zbagatelizować. Tobiasz, czy ta komódka stoi dokładnie przy tej zimnej ścianie czy jest trochę odsunięta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak stoi przy ścianie, jest lekko odsunięta bo podłoga jest trochę nierówna, ale tak z z pięć centymetrów może. Zimny punkt jest mniej więcej za komódką, tam gdzie stało oparcie fotela babci.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaraz, to zimny punkt jest za komódką, w miejscu gdzie siedziała babcia? To znaczy że komódka stoi przed tym zimnym punktem? Bo to inaczej wygląda niż myślałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Baska84 no tak, dokładnie. Zimno jest za komódką, między komódką a ścianą właśnie. Jak wsuwam rękę za komódkę to tam jest wyraźnie chłodniej. Może to przez to że tam nie dociera ciepło z mieszkania, ale inne meble przy ścianie nie mają takiego efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chłodniej za meblem to jeszcze może być wytłumaczone cyrkulacją powietrza, ale powiedziałeś że sprawdzałeś inne meble przy ścianie i tam tego nie ma. Tobiasz, ile mniej więcej trwa ta komódka w tym miejscu? Od razu po babci tam ją postawiłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Idzi68 nie od razu. Stała w innym miejscu chyba z miesiąc, przy oknie. Potem przestawiłem bo przeszkadzała przy wietrzeniu. I wtedy stanęła tam gdzie jest teraz. Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale niedługo po tym jak babcia odeszła.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

To znaczy że komódka stoi w tym miejscu od niedawna, a zimno było tam wcześniej czy pojawiło się razem z komódką? Bo to jest ważne - czy zimno przyciągnęło komódkę, czy komódka coś tam skupiła.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Tobiasz, to jest naprawdę istotne pytanie Idziego. Spróbuj sobie przypomnieć - czy zanim tam postawiłeś tę komódkę, miałeś powód żeby dotykać tej ściany albo być w tym kącie? Bo inaczej mógłeś po prostu nie wiedzieć czy było zimno czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ewunia_J szczerze to nie wiem. Wcześniej tam stał fotel babci i tam właśnie siadała jak do nas przychodziła. Ale czy zimno było wtedy, no nie mam pojęcia bo nie przykładałem ręki do ściany. Dopiero jak przestawiłem komódkę i raz oparłem się o ścianę to zauważyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli zimno odkryłeś przez przypadek, już po przestawieniu. Ale fotel babci stał w tym samym miejscu. To ciekawe że wybrałeś akurat ten kąt na komódkę, nie żaden inny. Czy miałeś jakiś powód żeby tam ją postawić, czy tak wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Norbert76 tak wyszło chyba. Ciężko mi powiedzieć czemu tam, po prostu pasowało. Teraz jak tak mówisz to trochę dziwnie to brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi dziwnie, brzmi znacząco. Instynktowne umieszczanie przedmiotów w określonych miejscach to nie jest rzadkość. Mam pytanie - czy ta komódka z rzeczami babci to był twój pomysł, czy ktoś ci zaproponował żebyś tak to zachował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sauwak mój pomysł. Mama zaproponowała że weźmie te rzeczy do siebie ale jakoś nie chciałem. Wolałem mieć je u siebie. Nie wiem czemu, po prostu tak czułem.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: