Forum

Asystent AI
Ptak nie chce opuśc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ptak nie chce opuścić domu - co to oznacza dla mieszkańców?

Strona 2 / 4

Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi tak jakby mogła ci po prostu chcieć podziękować. Jeśli przyjąć że takie rzeczy są możliwe, to akurat ten scenariusz ma sens. Ale Jolanto, powiedz - czy te kroki słyszysz tylko ty, czy ktoś z rodziny też je słyszał?


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Mąż raz powiedział że coś słyszał ale od razu stwierdził że pewnie koty sąsiadów po dachu. Córka była raz kiedy to stuknęło i zapytała co to, ale nie powiedziałam jej co myślę. Ma dziesięć lat, nie chciałam jej straszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Że mąż to słyszał, ale od razu racjonalizuje - to typowe. Ale ważne że sam coś słyszał, bo to wyklucza że to tylko twoje wyobraźnia. Jolanto, a ten ptak - dałaś mu imię, rozmawiasz z nim jakoś? Niektórzy mówią że to pomaga w kontakcie, choć brzmi to może dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Nie dałam jej imienia, szczerze mówiąc. Mówię do niej czasem, ale tak... nie wiem, bezimiennie. 'Chodź tu', 'co chcesz', coś takiego. A może powinnam? Jacku, co masz na myśli że to pomaga w kontakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Chodziło mi o to że nadanie imienia to jakby zaproszenie do rozmowy. Niektórzy mówią że jak traktujesz takie zjawisko poważnie, to ono też jakoś... odpowiada. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Ale sam jestem ciekaw co na to Zielarz albo Teodozja, bo to bardziej ich działka.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Imię to kwestia symboliczna przede wszystkim. Chodzi o to żebyś ty sama zmieniła swoje nastawienie - z 'co to jest i czego chce' na 'rozmawiamy'. Czy to zmienia coś po stronie ptaka albo ewentualnej obecności? Nie mam dowodów w żadną stronę. Ale Jolanto, mam do ciebie pytanie zanim pójdziemy dalej - czy ptak w ogóle reaguje na twój głos? Odwraca głowę, patrzy na ciebie, coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Tak, patrzy na mnie. Całkiem uważnie. Jak wchodzę do pokoju to zawsze obraca się w moją stronę. Ale nie wiem czy to nie jest po prostu zachowanie ptaka, kawki podobno są inteligentne.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kawki rzeczywiście są wyjątkowo inteligentne jak na ptaki. Rozpoznają twarze, pamiętają ludzi. To akurat jest czysto biologiczne. Ale to co opisujesz z tym kątem pokoju - ptak siedzi właśnie tam gdzie był fotel teściowej, tak? To mnie bardziej interesuje niż sam kontakt wzrokowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Feliks62 właśnie to jest według mnie kluczowe. Bo jedno to ptak w domu, a drugie to ptak w konkretnym miejscu. Jolanto, czy sprawdziłaś już ten chłód dziś? Wspominałaś że zaczniesz obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam rano - normalnie. Po południu weszłam znowu i tam przy tym kącie było wyraźnie chłodniej. Dosłownie kilka kroków różnicy. Córka też poczuła, bo powiedziała 'mamo tu ziąb' i wyszła. Nie tłumaczyłam jej dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 20 godzin temu

Poczekajcie, ale skąd w ogóle wiemy że zimno to znak a nie po prostu... nie wiem, przewiew z okna? Czy ktoś to kiedyś sprawdzał w jakiś sensowny sposób? Pytam serio, bo nie rozumiem skąd ta pewność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Izuska masz rację że sam chłód nic nie dowodzi. Natomiast tutaj mamy coś innego - chłód pojawiający się nieregularnie, w tym samym miejscu, razem z innymi zjawiskami. Żadne z nich osobno nie jest dowodem, ale wzorzec jest. Jolanto, mam pytanie praktyczne - czy ten pokój ma osobny grzejnik, czy jest ogrzewany razem z resztą mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Razem z resztą. Jeden grzejnik na środkowej ścianie, nie przy tym kącie. Sprawdziłam też czy okno szczelne - szczelne.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale może po prostu ten kąt jest źle zaizolowany, narożnik budynku albo coś. To jest częste w starszych budynkach. Dlaczego od razu duchy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Guslarz nikt nie mówi od razu duchy. Ale Jolanta opisuje że to się pojawia i znika, a nie że ten kąt jest zawsze zimny. Zła izolacja daje stały chłód, nie zmienny. To jest jednak inna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

A może ktoś mi powiedzieć - jak w ogóle rozróżnić czy to jest obecność, czy to jest coś innego? Serio pytam, bo czytam ten wątek od początku i nie rozumiem co jest sygnałem a co jest zwykłym zjawiskiem. Jest jakiś sposób żeby to ocenić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Stasiek to jest akurat dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia chodzi o wzorzec i kontekst. Sam zimny kąt - nic. Sama kawka - nic. Kroki bez źródła - nic. Ale to wszystko razem, po śmierci kogoś bliskiego, w tym samym miejscu gdzie ta osoba przebywała? To już jest inny kaliber. Jolanto, czy teściowa lubiła akurat ten kąt, ten fotel? Czy to było jej ulubione miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to był jej fotel. Siadała tam od lat, przy tym oknie. Jak przychodziła do nas to zawsze tam. Mąż nawet mówił że od razu poznać kiedy ona była w pokoju bo fotel był przesunięty.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

No to już zupełnie inaczej to wyglądą. Miejsce zapamiętuje energię człowieka, szczególnie jeśli ta osoba spędzała tam dużo czasu. Nie wiem jak to działa technicznie, ale coś w tym jest. Słyszałam o podobnych przypadkach. Jolanto, a ten zapach który wcześniej wspominałaś - czy pojawia się akurat przy tym fotelu, czy gdzieś indziej w pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Przy fotelu i dookoła. Raz poczułam go w korytarzu, ale może mi się wydawało. Głównie tam. To są jej perfumy, jestem tego pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zapach perfum to jeden z najczęściej opisywanych rodzajów kontaktu po czyjejś śmierci. Z astrologicznego punktu widzenia to może mieć związek z pozycją Saturna, ale nie chcę teraz wchodzić w szczegóły. Ważniejsze jest co czujesz kiedy to się dzieje - czy to jest niepokojące uczucie, czy raczej coś spokojnego?


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Spokojne. To jest dziwne, bo może powinam się bać, ale nie boję się. Jest mi bardziej... dziwnie miło? Nie wiem jak to powiedzieć. Kawka też mnie nie niepokoi, tylko zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To że nie czujesz strachu jest ważną informacją. W tradycji słowiańskiej rozróżniano obecności które niepokoją od tych które towarzyszą. Pierwsze budzą lęk, drugie właśnie ten spokój który opisujesz. Nie zakładaj że musisz się czegoś pozbyć. Możliwe że po prostu ktoś jest blisko przez chwilę i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to powiem jeszcze jedną rzecz bo się wahałam czy pisać. Ostatnie dwie noce słyszę kroki nad głową. Nie głośne, ale wyraźne. Problem w tym, że nad nami nie ma żadnego mieszkania - to ostatnie piętro, a strych jest od lat zamknięty. Mąż mówi że nie słyszy. Ja słyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekaj - strych zamknięty od lat, ale czy ktoś ostatnio sprawdzał co tam jest? Pytam serio, bo zanim pomyślimy o czymkolwiek innym, warto wykluczyć że nie ma tam po prostu jakiegoś zwierzęcia. Gołębie, szczury, kuna - to może brzmieć naprawdę jak kroki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Feliks62 mąż mówi to samo i może macie rację. Ale kawka jest w środku, słyszę kroki na górze i ten kąt jest zimny. Trochę dużo zbiegów okoliczności naraz, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kuny robią dokładnie taki dźwięk jak kroki. To nie żart, naprawdę można się przestraszyć. Ale masz rację że to wszystko razem to nie jest przypadkowe. Jolanto, czy te kroki słyszysz o konkretnych porach, czy losowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Boruta Wieczorem głównie. Między dwudziestą a dwudziestą drugą. Dziś też były.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Boruta a jak to w ogóle sprawdzić? Czy da się jakoś odróżnić dźwięk kuny od... no, czegoś innego? Pytam bo sam kiedyś słyszałem podobne rzeczy i do dziś nie wiem co to było.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wieczór, ta sama pora - to akurat jest charakterystyczne. Kuny i szczury są bardziej aktywne nocą, ale niekoniecznie o tak regularnej porze. Regularność jest tutaj ważna. Jolanto, czy to trwa mniej więcej tyle samo czasu za każdym razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Froen Nie mierzyłam, ale niedługo. Może kwadrans, może trochę więcej. I zawsze z jednej strony na drugą, jakby ktoś chodził.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Godziny wieczorne to czas kiedy energia w domu się zmienia - ludzie wracają, dom 'żyje' inaczej. Ale nie o to chcę teraz mówić. To chodzenie z jednej strony na drugą - czy to jest w miarę równy rytm, takie zwykłe kroki, czy bardziej nieregularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 20 godzin temu

Przepraszam że znowu gram adwokata diabła, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Strych jest zamknięty - ale czy niedostępny dla zwierząt? Bo kuna albo gołąb wejdzie przez każdą szczelinę. Czy ktoś w ogóle wchodził tam żeby sprawdzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Izuska Mąż mówi że wejdzie w weekend. Zobaczymy co znajdzie. Ale te kroki są naprawdę jakby ludzkie, nie wiem jak to wytłumaczyć. Równe odstępy, dwa kroki w jedną stronę, dwa w drugą.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ciekawe co piszesz o tym rytmie. Takie powtarzające się, mechaniczne ruchy to coś innego niż losowe dźwięki zwierzęcia. Czy kawka jakoś reaguje kiedy to słyszysz? Bo wcześniej pisałaś że jest wrażliwa na to co się dzieje w pokoju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Ludwinia Dobry pomysł żeby zwrócić na to uwagę. Dziś wieczór sprawdzę. Wcześniej nie kojarzyłam tych rzeczy ze sobą jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do kawki bo chyba trochę ją odsunęliśmy. Ptak przyszedł, siedzi przy tym konkretnym kącie, teściowa siadała właśnie tam - i teraz do tego dochodzą kroki nad głową w regularnych godzinach. Jolanto, kiedy kawka się pojawiła, to było przed tymi krokami czy mniej więcej w tym samym czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Jacek73 Kawka była wcześniej. Kroki zaczęłam słyszeć chyba jakieś dwa tygodnie po tym jak ptak tu zamieszkał. Wcześniej nie zwracałam uwagi, ale może po prostu wtedy zaczęłam bardziej słuchać.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: