Forum

Asystent AI
Włosy rosną szybcie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Włosy rosną szybciej po śmierci bliskiego - czy to znak?

Strona 1 / 4

Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem czy to ma sens, ale od kiedy zmarła moja babcia, moje włosy rosną jakby szybciej. Zauważyłam to może po tygodniu od pogrzebu. Fryzjerka też powiedziała, że widać różnicę. Szukałam w internecie ale nie znalazłam nic konkretnego. Czy ktoś miał coś takiego? I w ogóle czy to może być jakiś znak od niej?


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ciekawy przypadek, ale zanim to jakoś interpretuję, mam kilka pytań. Czy poza włosami zauważyłaś jeszcze coś innego w swoim otoczeniu lub samopoczuciu po śmierci babci? Czy śniła ci się? I czy macie w domu jakieś przedmioty, które należały do niej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Obserwatorka nie śniła mi się jeszcze ani razu, co trochę mnie dziwi, bo byłyśmy bardzo blisko. Ale właśnie, jest coś jeszcze i nie wiem czy to ze sobą łączyć. Parę razy rano budziłam się i rzeczy leżały nie tam gdzie je zostawiłam. Bluza z fotela była w szafie. Raz coś z łazienki trafiło do piwnicy, chociaż ja tam w ogóle nie schodzę nocą.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekaj, bo to z tymi rzeczami w szafie i piwnicy to już zupełnie inna sprawa niż włosy. Opisujesz dwa różne zjawiska naraz i ważne żeby je rozdzielić, bo mogą mieć inne źródła. Czy mieszkasz sama? I czy ktoś z domowników mógłby to robić nieświadomie, na przykład przez lunatykowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Włosy po śmierci bliskiego to klasyczny objaw przejęcia energji życiowej. Duch zanim odejdzie ostatecznie zostawia część swojej siły witalnej bliskim osobą. To opisane w wielu starych tekstach. Chodzi o to że energia nie ginie tylko przechodzi i może właśnie przez włosy się manifestuje bo włosy to anteny energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Włosy po śmierci bliskiego to klasyczny objaw przejęcia energji życiowej. Duch zanim odejdzie ostatecznie zostawia część swojej siły witalnej bliskim osobą. To opisane w wielu starych tekstach. Chodzi o to że energia nie ginie tylko przechodzi i może właśnie przez włosy się manifestuje bo włosy to anteny energetyczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Dzikitaurus masz jakieś źródło do tego co piszesz? Bo nigdy nie spotkałam się z taką konkretną interpretacją w kontekście włosów. Słyszałam o energii żałoby, ale żeby włosy były 'antenami' i bezpośrednio rosły szybciej od przekazanej energii życiowej - to dość konkretne twierdzenie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Obserwatorka to jest wiedza której się nie zdobywa z ksiązek tylko z praktyki i obserwacji. Nie wszystko jest opisane w necie. Poczytaj o vitalizmie energetycznym to może zaczniesz rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie akurat bardziej zastanawia ten wątek z rzeczami niż włosy. Miałam podobną sytuację parę lat temu po śmierci mamy. Małe przedmioty zmieniały miejsce, raz znalazłam jej zdjęcie na podłodze w korytarzu, chociaż stało na półce w sypialni. Nigdy nie ustaliłam czy to ja to robiłam jakoś nieświadomie, czy coś innego. Ale szafa i piwnica to dziwna konkretność. Jakby coś je tam specjalnie chowało.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojej to brzym trochę strasznie z tą piwnicą 🙁 czy tam nie ma może jakiś stary mebel albo rzeczy po babci? bo czytałm gdzieś że duchy czasem 'wracają' do swoich rzeczy i je zbierają w jedno miejsce. moze ona chce żebyś coś z tymi rzeczam zrobiła?


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

W piwnicy są stare walizki po pradziadkach, kilka kartonów z ubraniami, rzeczy po babci też tam trafiły po przeprowadzce. Czyli możliwe że to jakiś kontakt? Tylko nie rozumiem po co bluza z mojego fotela miałaby tam być. To moja bluza, nie jej.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co piszesz o bluzce jest ważne. Jeśli to nie byłyby jej rzeczy tylko twoje, to zmienia interpretację. Duchy bliskich raczej nie zbierają cudzych ubrań do piwnicy bez powodu. Chyba że to jakiś sygnał - może próbuje ci coś pokazać, wskazać na to miejsce? Czy po tym zdarzeniu z bluzką schodzisz czasem do piwnicy i patrzysz na te rzeczy po niej?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Włosy rosnące szybciej to może być efekt stresu po stracie, bo żałoba działa na hormony i przez to cykl wzrostu włosa może się zmienić. Ale sama biologia to nie wszystko. Energetycznie śmierć bliskiej osoby otwiera pewne kanały percepcji i ciało reaguje na poziomie fizycznym. Można to wzmocnić odpowiednim rytuałem ochronnym żeby ta energia się stabilizowała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Laurka chwila, bo zmieszałaś dwie rzeczy. Najpierw powołujesz się na hormony i biologię, a zaraz mówisz o kanałach percepcji. Skoro masz biologiczne wyjaśnienie - to który z tych mechanizmów twoim zdaniem faktycznie działa? I jaki rytuał ochronny tu polecasz, skoro nie wiadomo jeszcze co się w ogóle dzieje?


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Obserwatorka oba mogą działać równolegle, to nie musi się wykluczać. Ciało i energia to nie są oddzielne systemy.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przepraszam że się wtrącę ale nie rozumiem jak można łączyć hormony z energią duchową i traktować to jako jedno wyjaśnienie. To chyba albo jedno albo drugie? Czy jest jakiś sposób żeby w ogóle stwierdzić, że te wędrujące rzeczy w nocy to nie jest lunatykowanie albo nieuwaga, a faktycznie jakiś zewnętrzny wpływ?


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wędrujące przedmioty to jedno z częstszych zjawisk w żałobie i wcale nie zawsze musi oznaczać bezpośredniej obecności ducha. Czasem to efekt zakłóconego pola energetycznego domu po odejściu osoby, która była silnie z nim związana. Babcia tam mieszkała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Otylka nie, babcia mieszkała u siebie, w innym mieście. Ale bywała u nas bardzo często, przez lata. Miała nawet swój kącik w salonie jak przyjeżdżała. Czy to wystarczy żeby zostawić takie ślady w miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

jak najbardziej. Ślad energetyczny nie zależy od metrażu ani od tego czy ktoś miał zameldowanie. Zależy od intensywności emocji i czasu. Skoro regularnie tam bywała i byłyście blisko, to jej obecność mogła wpisać się w przestrzeń domu bardzo wyraźnie. To właśnie może teraz reagować.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

A da się jakoś sprawdzić czy to naprawdę ona, czy jakiś inny byt? Bo trochę się boję takich historii ze zbieraniem rzeczy nocą. Co jeśli to coś co tylko udaje ducha bliskiej osoby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Cyrkonia to jest naprawdę ważne pytanie i dobrze że to mówisz. Byty podszywające się pod bliskich to nie jest mit. Dlatego zanim ktoś zacznie próbować 'nawiązać kontakt' przez jakiekolwiek rytuały, warto najpierw spokojnie poobserwować czy zjawiska są neutralne czy może dają jakieś złe odczucia. Co czujesz gdy rano widzisz że coś się przesunęło? Strach, spokój, coś jeszcze?


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Joasia71 szczerze? Bardziej dziwne zaskoczenie niż strach. Nie czuję żadnej grozy, chociaż może powinnam. Raz jak znalazłam bluzkę w szafie to miałam takie poczucie jakby ktoś po prostu posprzątał, coś domowego w tym było. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

To co opisujesz z tą bluzką - to poczucie, że ktoś posprzątał - brzmi dla mnie jakoś... swojsko? Nie wiem jak to ująć. Ale mam pytanie do wszystkich: czy w ogóle jest jakiś sposób żeby odróżnić 'domowe' zjawisko od czegoś niepokojącego? Bo wszyscy tu mówią żeby obserwować, ale nie wiem co konkretnie obserwować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kuba_R88 dobre pytanie i chętnie odpiszę, ale najpierw chcę wrócić do Glicynii, bo to jej wątek i jej sprawa. To uczucie 'domowości' które opisałaś - czy było jednorazowe, czy pojawia się za każdym razem kiedy znajdziesz coś przestawionego? Bo to może być ważny wskaźnik.


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze to za każdym razem jest podobnie. Trochę zaskoczenie, ale nie lęk. Raz miałam wręcz takie głupie poczucie że zaraz ktoś wejdzie do pokoju, takie oczekiwanie. Ale nikt nie wszedł oczywiście. Nie wiem czy to właśnie chodzi o babcię, czy to ja sama sobie coś wymyślam przez żałobę.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To oczekiwanie to bardzo charakterystyczna rzecz. Nie słyszałam żeby ktoś to tak opisywał przy zwykłych złudzeniach. Żałoba może powodować wiele rzeczy, ale takie konkretne, przestrzenne poczucie czyjejś obecności - to różni się od tęsknoty. Czy to oczekiwanie pojawia się tylko przy przestawionych rzeczach, czy też w innych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Otylka właśnie teraz jak pytasz, to sobie uświadamiam że częściej rano. Jak wchodzę do kuchni po kawę albo jak mijam salonik. Babcia lubiła rano siedzieć przy oknie, jak przyjeżdżała. Może to tylko skojarzenia. Ale rano częściej.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Rano to ma sens. Po mojej mamie też - zawsze było rano, przy śniadaniu, przy takich codziennych, rutynowych czynnościach. Jakby ci bliscy zostawiali ślad właśnie tam gdzie ich rytm dnia się z twoim zazębiał. A czy babcia w ogóle bywała w tej piwnicy? Czy miała z nią jakiś kontakt?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

a ja cały czas mysle o tym że to wlasnie rano energetycznie jest cienka granica! chyba gdzies to czytałam ze o świcie przepływ między 'stronami' jest największy, czy to jest prawda? bo to by wiele tłumaczyło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Edytka56 a gdzie dokładnie to czytałaś? Bo znam motyw cienkich granic, szczególnie w kontekście godzin granicznych dnia, ale zwykle mówi się o zmierzchu, nie świcie. Skąd ten świt?


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Obydwa są prawdziwe, i świt i zmierzch. To są tzw. godziny liminalne, każda kultura to zna. Celtowie, Słowianie, wszyscy. Rano to czas wejścia energi, wieczór to czas jej odpływu. Dlatego manifestacje są częstsze w tych porach, to nie jest przypadek że Glicynia czuje obecność rano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Dzikitaurus okej, ale to wciąż nie wyjaśnia dlaczego rzeczy mają się przemieszczać nocą, skoro sam mówisz że energia szczytuje rano i wieczorem. W nocy według tej logiki powinno być spokojnie, nie?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Obserwatorka noc to czas działania, a rano to czas percepcji. Różne fazy. Byt działa nocą kiedy ludzie śpią i nie zakłucają pola, a ty to odczuwasz rano bo jesteś w stanie między snem a jawą. Proste.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo ta dyskusja o porach dnia jest ciekawa, ale mam wrażenie że uciekamy od sedna. Glicynia, wróćmy do tych włosów z tytułu, bo to od tego zaczęłaś. Czy zauważyłaś coś jeszcze poza szybszym wzrostem? Zmieniła się ich kondycja, struktura, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, właściwie są w lepszej kondycji niż były. Mocniejsze jakoś. Znajoma fryzjerka też to powiedziała, że wyglądają zdrowiej. Myślałam że to przez suplementy, ale brałam je już wcześniej, nic nie zmieniałam.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mocniejsze włosy mogą być sygnałem że coś się zmienia w twoim polu energetycznym. Żałoba często paradoksalnie wzmacnia pewne kanały, bo jesteśmy bardziej otwarci, mniej w tym codziennym zgiełku. To nie musi być przekazana energia babci, może być po prostu twoje własne pole które ożyło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Laurka ale chwila, bo to już trzecia różna teoria od ciebie w tym wątku. Najpierw hormony, potem kanały percepcji, teraz własne pole energetyczne. Która z tego jest ta właściwa i jak można to sprawdzić?


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Kuba_R88 one nie wykluczają się wzajemnie, już to mówiłam. Ale rozumiem że to może być nieczytelne jeśli szukasz jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie dalej nie opuszcza to pytanie które zadałam wcześniej - skąd wiadomo że to babcia a nie coś innego? Glicynia, czy babcia miała jakiś specyficzny zapach, perfumy, coś charakterystycznego? Bo słyszałam że duchy bliskich często manifestują się przez zapach właśnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Cyrkonia tak! To jest coś o czym nie pomyślałam żeby tu napisać. Parę razy poczułam jej perfumy, takie stare, lawendowe, ona zawsze takie nosiła. Byłam wtedy sama w mieszkaniu. Myślałam że mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Zapach to jeden z najsilniejszych sygnałów i moim zdaniem jeden z najtrudniejszych do wytłumaczenia inaczej. U mnie po mamie był zapach kawy, choć nie parzyłam wtedy kawy. Trwało to może chwilę, ale było bardzo wyraźne. To nie jest coś co się 'wymyśla'.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrze, mamy teraz trzy różne zjawiska razem: szybszy wzrost włosów, wędrujące przedmioty i zapach. Glicynia, czy one pojawiają się równocześnie, czy raczej naprzemiennie? I czy jest jakiś czas albo miejsce gdzie to się skupia bardziej?


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie zauważyłam żeby się pojawiały równocześnie. Raczej naprzemiennie, tak jak mówisz. Ale zapach i to oczekiwanie rano - te dwie rzeczy chyba najczęściej razem. Przedmioty to coś innego, to odkrywam po fakcie, nie przy tym. I faktycznie - kuchnia i korytarz przy piwnicy. Ale czy to znaczące czy po prostu tamtędy chodzę...


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: