Forum

Asystent AI
Kawałki papieru w d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kawałki papieru w domu zawsze są pomięte - kto je gnęci?

Strona 1 / 4

Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Może ktoś mi powie co się dzieje bo już naprawdę nie wiem. Od jakiegoś czasu zauważam, że kartki papieru w moim pokoju są pomięte. Leżą na biurku, na półce, czasem na podłodze przy łóżku. Zawsze je odkładam prosto, a rano albo po powrocie do domu są wygniecione, złożone, jakby ktoś je gniotł w dłoni. Pytałam mamę i siostrę, żadna z nich nie przyznaje się że dotykała. Mama mówi, że ostatnio w ogóle nie wchodziła do mojego pokoju. Czy to może być jakiś duch albo coś innego? Trochę się boję.


Odpowiedz
154 odpowiedzi
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jak poltergeist. Klasyczne objawy to właśnie przesuwanie i niszczenie przedmiotów, a ofiarami są najczęściej młode kobiety. Ile masz lat jeśli mogę zapytać? Bo to ma znaczenie przy poltergeistach.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do Rojnik, a skąd wiesz że to akurat poltergeist a nie zwykły duch? Myślałem, że poltergeist to coś innego niż zwykła obecność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Ezoteryk no bo poltergeist objawia się właśnie przez fizyczne manipulowanie przedmiotami. Duchy raczej dają znaki inaczej, np. przez zapachy, uczucie zimna, sny. Tu mamy konkretne fizyczne działanie na papier, więc poltergeist pasuje bardziej.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Rojnik mam 22 lata. A czy ten wiek naprawdę ma znaczenie? Nigdy nie słyszałam o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

Czytałem kiedyś, że w tradycjach słowiańskich podobne zjawiska przypisywano domownikom, czyli duchom opiekuńczym domostw, które mogły też płatać figle. Ale te były na ogół niegroźne. Pytanie do autorki tematu: czy w domu dzieje się coś jeszcze, poza tym papierem? Jakieś inne dziwne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Radomir właśnie nie wiem czy to powiązane, ale parę razy miałam wrażenie, że długopisy leżały w innych miejscach niż je zostawiłam. Nie byłam pewna, myślałam że sama się pomyliłam. Ale teraz z tym papierem to jest powtarzające się.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Zanim przejdziemy do duchów, chcę zapytać o jedno. Czy ktoś inny w domu mógłby wchodzić do pokoju i po prostu nie pamiętać albo nie przyznawać się? Pytam serio, bo znam sytuacje gdzie rodzina twierdziła, że nic nie ruszała, a potem okazywało się inaczej. To nie znaczy, że kłamią, po prostu ludzie zapominają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Ilonka65 ale co jeśli autorka sama dobrze pamięta jak układała te kartki? Jeśli jesteś pewna tego co pamiętasz, to wersja z rodziną odpada, nie?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Rojnik nie mówię że odpada, mówię że warto to najpierw sprawdzić zanim się pójdzie w kierunku paranormalnym. Sama wielokrotnie byłam pewna różnych rzeczy, a potem okazało się że pamięć płata figle. To naturalne.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne pytanie. Czy w tym pokoju albo w domu ogólnie były jakieś zmiany ostatnio? Przeprowadzka, remont, ktoś nowy w otoczeniu, coś się zaczęło dziać w twoim życiu? Przy zjawiskach tego typu kontekst bardzo dużo mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Arbogi raczej nic się nie zmieniło w domu. Przeprowadzka była dwa lata temu. Ale w moim życiu, hmm, byłam ostatnio dość zestresowana, miałam dużo problemów w pracy. Czy to może mieć jakieś znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

stres i silne emocje bywają wymieniane jako katalizator dla pewnych zjawisk. Nie mówię, że na pewno tak jest, ale wiele osób opisuje nasilenie takich rzeczy właśnie w trudniejszych okresach życia. To jeden z wątków, który warto mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie ciekawi jedno, czy te kartki są po prostu pogięte mechanicznie, czy może mają jakiś konkretny kształt po zgięciu? Bo znam przypadek, gdzie ktoś opisywał podobne zjawisko i kartki były za każdym razem złożone w ten sam sposób. To był wyraźny znak komunikacyjny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Talizmana nie zwracałam uwagi na kształt, szczerze mówiąc po prostu je prostowałam i odkładałam. Teraz żałuję. Następnym razem jak to się powtórzy, sfotografuję zanim dotknę.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz, że jesteś pewna jak zostawiłaś te kartki, a rano są inne, tak? A czy brałaś pod uwagę, że mogłaś je sama poruszyć w nocy i po prostu nie pamiętasz? Wiem że to brzmi dziwnie, ale pytam bo sama miałam podobne dziwne rzeczy i okazało się że robiłam to podczas snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Stefcia96 tylko że kartki są na biurku, nie przy łóżku. Żeby je ruszyć przez sen, musiałaby chodzić przez pokój. Chyba że chodzi o lunatykowanie, ale to już trochę inna sprawa.


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Rojnik no właśnie, napisała że przy łóżku też czasem leżą. Więc nie wykluczałabym tego całkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, ja bym tutaj trochę zwolnił z interpretacjami. Mamy jedno zjawisko, pomięte kartki, i kilka możliwych wyjaśnień. Zanim przejdzie się do poltergeistów i duchów komunikacyjnych, dobrze byłoby zrobić prosty test. Zostaw kartkę w widocznym miejscu, opisz dokładnie jak leży, i sprawdź po czasie. Najlepiej zrób zdjęcie jak już wspomniano. To da konkretną podstawę do dalszej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Donat55 masz rację, tak zrobię. Ale przyznam, że trochę mnie już teraz przeraża wchodzenie do pokoju i sprawdzanie. Czy jest coś co można zrobić żeby się zabezpieczyć na czas kiedy to się bada?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Co do zabezpieczenia, to szczerze powiem, że zanim sięgniesz po cokolwiek w tym kierunku, zrób najpierw ten test z kartką. Opisz ołówkiem jej pozycję na biurku, zrób zdjęcie, wyjdź z pokoju. Rano sprawdź. Jak nic się nie zmieni przez tydzień, wróćmy do rozmowy z innego miejsca. Jak się zmieni, to wtedy już mamy konkretny punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czemu tydzień? Jeśli to rzeczywiście się powtarza, to nie trzeba czekać aż tyle. Natka mówiła, że to dzieje się dość regularnie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Rojnik mniej więcej tak, choć nie codziennie. Raz na kilka dni może. Zależy od tygodnia, nie ma wyraźnego wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

a to ciekawe, że nie ma wzorca. Powiedz mi, czy pamiętasz czy te sytuacje zbiegają się z jakimiś konkretnymi momentami? Weekendy, wieczory, po powrocie z pracy? Cokolwiek, co by łączyło te przypadki poza samą kartką.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

To pytanie Arbogiego jest ważne, bo regularność zjawiska dużo mówi. Jeśli nie ma żadnego wzorca, to albo jest zupełnie losowe, albo chodzi o czynnik, którego jeszcze nie widać. Miałam kiedyś podobną sytuację z przedmiotami i dopiero jak zaczęłam zapisywać daty, zobaczyłam że wszystko wiązało się z pewnymi dniami tygodnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Talizmana i co to były za dni? Mam na myśli, czy miało to jakieś znaczenie według ciebie, czy po prostu przypadek?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Ezoteryk u mnie wychodziły środy i piątki. Nie wyciągnęłam z tego za dużo, bo za krótko obserwowałam, ale myśl była taka że może chodzić o rytm tygodnia albo o mój własny stan w tych dniach. Nie twierdzę że to na pewno coś znaczy, ale wzorzec by był pierwszą rzeczą którą bym szukała.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Nigdy tego nie śledziłam pod takim kątem. Właściwie dopiero teraz o tym myślę, że powinnam była to zapisywać. Zacznieram od jutra.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze że to mówisz, bo takie notatki to podstawa zanim w ogóle zacznie się szukać wyjaśnień. W numerologii też tak jest, bez dat i danych nic nie da się powiedzieć. Ale mam pytanie do Natki, czy te kartki to są zawsze te same, które kładziesz w konkretnym miejscu, czy różne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Ilonka65 różne. To są po prostu kartki z notatkami, czasem ze szkoły, czasem z pracy, różne. Nie ma jednej konkretnej, którą by zawsze ruszało.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

To wyklucza jedną z opcji którą miałem w głowie, że chodzi o konkretny papier, może z jakimś atramentem albo składem który reaguje na temperaturę czy wilgoć. Jak to są różne kartki, to czynnik musi być zewnętrzny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Radomir a to ciekawe że o tym pomyślałeś. Nie przyszło mi to do głowy. Ale w takim razie co to mogłoby być, jeśli nie papier sam w sobie?


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 502

@Rojnik no właśnie, albo coś fizycznego w otoczeniu, jak przepływ powietrza, wilgotność, coś mechanicznego, albo czynnik, powiedzmy, innego rodzaju. Pamiętam że w opisach słowiańskich domowników pojawiało się coś takiego, że wybierały sobie konkretne miejsca w domu, a nie konkretne przedmioty. To by pasowało do tego co mówi Natka.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do czegoś co Natka powiedziała wcześniej o zdjęciach. To jest dobry pomysł, ale dodałbym jedno, zanim to zrobisz, sprawdź czy w tym pokoju nie ma przeciągów których nie czujesz świadomie. Otwarte okno w sąsiednim pomieszczeniu, kratka wentylacyjna pod biurkiem, cokolwiek. Nie dlatego że odrzucam inne wyjaśnienia, ale jeśli chcesz mieć pewność, że zdjęcia cokolwiek udowodnią, musisz mieć wyeliminowane proste przyczyny. Inaczej zawsze zostanie wątpliwość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Heliotrop a czy papier który jest pognieciony mechanicznie przez przeciąg wygląda inaczej niż taki, który ktoś po prostu wziął do ręki? Bo mnie się wydaje że gniecenie od powietrza to byłyby raczej równomierne fałdy, a nie takie jak od palców.


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Stefcia96 niekoniecznie. Papier który upadnie ze stołu i przetacza się po podłodze też może wyglądać jak pognieciony nieregularnie. Dlatego właśnie mówię o wyeliminowaniu tego zanim wyciągnie się wnioski ze zdjęć. Natka, jak wygląda to biurko, jest przy oknie, przy ścianie?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Biurko stoi przy ścianie, okno jest z boku, jakieś dwa metry. Nie czuję żeby tam wiało, ale nigdy nie sprawdzałam specjalnie. Mogę to zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Dobry pomysł. Możesz zrobić prosty test, połóż cienką kartkę na biurku i zostaw na noc bez zamykania czy otwierania okna. Rano sprawdź czy sama się poruszyła bez żadnych innych czynników. To nie zajmuje dużo czasu a odpowiada na konkretne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale chwila, jeśli to byłby przeciąg, to dlaczego nie przesuwa innych rzeczy? Tylko kartki są pogięte, a długopisy leżą gdzie indziej, co też Natka wcześniej wspominała. Przeciąg chyba nie wybiera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Ezoteryk no to zależy od wagi przedmiotów. Kartka papieru jest lekka, długopis już nie. Nie mówię że na pewno to przeciąg, ale to konkretne pytanie które warto sprawdzić zanim się pójdzie dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, jutro zaczynam zapisywać. Ale mam pytanie do Arbogi, ten test z kartką na noc, to czy ma znaczenie jaka to kartka? Pusta, zadrukowana, z notatkami? Bo mam wrażenie że u mnie głównie te z notatkami są pogięte, choć nie jestem pewna czy to tylko złudzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe spostrzeżenie i wcale bym go nie bagatelizował. Czy masz jakieś wytłumaczenie dlaczego tak myślisz? Bo kartka z notatkami to też kartka, którą brałaś do ręki, pisałaś po niej, może odkładałaś niedbale. Może to tylko kwestia tego, że bardziej zwracasz na nie uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale może chodzić o coś innego. Kartka z notatkami to kartka, na której coś jest, jakaś treść, czyjaś energia. Pusta to nic. Nie mówię że tak jest, ale to mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Rojnik a to ma sens, bo w kilku miejscach czytałem że duchy albo inne obecności reagują na to, co jest zapisane, nie na sam papier. Chociaż nie wiem skąd to pochodzi, może ktoś tu to potwierdzi albo sprostuje?


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 502

@Ezoteryk to zależy od tradycji. W praktykach słowiańskich zaklęcia i zamawiania były wypowiadane albo zapisywane, i sam zapis miał moc. Ale to nie znaczy że automatycznie notatki z pracy przyciągają cokolwiek. Skąd masz ten wątek?


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Radomir czytałem na jakimś blogu, nie pamiętam już gdzie. Może to było niepewne źródło, dlatego pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten temat o zadrukowanych kartkach to dla mnie nowe ujęcie sprawy. Natka, czy te notatki, które są pogięte, to są rzeczy ważne dla ciebie? Coś do czego wracasz, albo coś co leży długo na biurku? Bo zastanawiam się czy to nie chodzi o to jak długo coś leży w jednym miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Talizmana różnie. Część to rzeczy do których wracam, część to kartki które powinnam dawno wyrzucić. Nie mam poczucia żeby akurat te ważne były bardziej pogięte. Choć szczerze nie wiem, teraz zaczynam się zastanawiać czy w ogóle to dobrze obserwowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie problem z takimi zjawiskami, że kiedy nie notujemy na bieżąco, to potem rekonstruujemy z pamięci i pamięć potrafi płatać figle. Nie mówię że nic się nie dzieje, mówię że bez zapisanych przypadków ciężko rozmawiać o konkretach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Ilonka65 masz rację, ale jednocześnie to jest trochę trudne, bo kiedy coś widzisz, to nie pierwsza myśl jest żeby pisać notatki tylko żeby zrozumieć co się stało. Ja bym pewnie też nie zapisała na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy do tego biurka. Natka mówiła że okno jest z boku, dwa metry. To dużo, ale mam pytanie, czy jest tam kratka wentylacyjna, grzejnik, cokolwiek co mogłoby tworzyć pionowy ruch powietrza? Ciepłe powietrze z grzejnika unosi się i potrafi poruszyć lekkie przedmioty zupełnie niezauważalnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Heliotrop jest grzejnik pod oknem, ale od biurka jest dalej niż samo okno. Nigdy na to nie patrzyłam pod tym kątem. Czy naprawdę ciepło mogłoby dotrzeć aż tam?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: