Forum

Asystent AI
Ptak nie chce opuśc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ptak nie chce opuścić domu - co to oznacza dla mieszkańców?

Strona 4 / 4

Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo ważna odpowiedź. Serio. Bo jeśli nie wiesz, to chyba nie czas na żaden rytuał. Rytuał zamknięcia który robisz na wpół serca może być gorszy niż nierobienie niczego, chyba? Teodozja, czy mam rację w tym co mówię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Martynka78 Masz rację w tym sensie, że intencja jest najważniejsza. Nie chodzi o to żeby machinalnie zapalić świeczkę i powiedzieć formułkę. Ale dodałabym jedno - 'nie wiem czy chcę zamykać' to też jest uczciwa odpowiedź, i nie trzeba jej rozwiązywać od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

A to mnie zastanawia - co Jolanta rozumie przez 'zamknięcie'? Bo może to słowo nas wszystkich trochę myli. Czy chodzi o to żeby kawka odeszła, żeby kroki ustały, czy o coś głębszego? Bo to są trzy różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie. Chyba chciałabym żeby było spokojniej, ale nie chciałabym żeby to był spokój przez nieobecność. To brzmi niespójnie ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie brzmi niespójnie. Chcesz obecności bez niepokoju - to jest jak najbardziej możliwe do pomyślenia. Pytanie tylko czy te kroki są elementem tej obecności, czy czymś odrębnym. Bo mnie od początku tego wątku nie daje spokoju że te dwa zjawiska są traktowane razem, a może nie powinny być.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Zielarz Rozwijasz myśl którą sam miałem. Kawka to jedno, kroki to drugie. Jolanta, czy kroki zaczęły się mniej więcej kiedy kawka się pojawiła, czy wcześniej?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Boruta Właściwie to nie wiem. Kroki zauważyłam później, ale mogły być wcześniej i po prostu ich nie słyszałam, albo nie łączyłam. Teraz jak kawka jest, to jakoś bardziej nasłuchuję.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

A na górze jest strych czy puste pomieszczenie? Bo to ważne, bo w przypadku strychu to mogą być dosłownie zwierzęta, ale jeśli to sufit bez przestrzeni to już inna historia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Stasiek Jest strych, ale sprawdzaliśmy. Mąż chodził tam kilka razy. Nic nie znalazł. Ani śladów, ani zwierząt.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Strych sprawdzony i czysto - to faktycznie zmienia postać rzeczy. Choć mam pytanie: kiedy mąż chodził na strych, kroki były słyszalne w tym samym czasie czy tylko kiedy on był na dole?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

O, to jest bardzo dobre pytanie Feliksa. Bo jeśli kroki są tylko kiedy nikt nie jest na górze, to to już jest coś o czym mozna powiedziać że to nie jest szczury czy gołębie.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 2 dni temu

Przepraszam że wchodzę z czymś może naiwnym, ale - czy ktokolwiek nagrywał ten dźwięk? Telefonem albo czymkolwiek? Nie dlatego żeby udowodnić, tylko żeby w ogóle potwierdzić że to naprawdę słychać dla kogoś z zewnątrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Izuska Nie nagrywałam. Nigdy mi to nie przyszło do głowy. Córka słyszała, mąż słyszał raz albo dwa razy. Ale nagrania nie ma. Teraz myślę że może warto spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Nagranie to dobry pomysł niezależnie od wszystkiego, bo chociaż wiesz co słyszysz. Ale wracając do wcześniejszego - Jolanta, to co mówiłaś o tym spokoju przy oknie. Czy kawka była wtedy w pobliżu? Bo mam wrażenie że kawka i ten spokój mogą być ze sobą połączone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Ludwinia Siedziała na parapecie. Dosłownie tuż obok. I nie ruszała się, co jest u niej dziwne bo normalnie jest dość ruchliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest obraz który mówi więcej niż wiele słów. Ptak nieruchomy, spokój, okno - to jest miejsce graniczne. Nie mówię że wiem co się tam dzieje, ale jest coś w tej konfiguracji co ma sens symboliczny w bardzo wielu tradycjach. Okno jako przejście, ptak jako pośrednik.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może zamiast analizować symbole to po prostu powiedzieć tej kawce żeby wyszła i poczekać co się stanie? Serio pytam. Czy ktoś próbował po prostu otworzyć wszystkie okna i drzwi naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Guslarz Jolanta mówiła wcześniej że kawka może wylecieć i wraca. Więc sam fakt otwartych okien już był testowany, mniej więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

I chyba to jest właśnie sedno - kawka nie jest tam zamknięta. Zostaje z wyboru. I to jest chyba najważniejsza rzecz w tym całym wątku. Nie trzeba jej nigdzie przepędzać, bo ona nie jest ofiarą okoliczności. Ona tam jest bo chce.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: