Forum

Asystent AI
Poczucie, że ktoś l...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poczucie, że ktoś leży obok mnie w łóżku - miejsce jest zimne

Strona 2 / 4

Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam głupie pytanie - jeśli ta obecność jest przy krześle, to czemu czuć ją przy łóżku a nie przy samym krześle? Nigdy nie pomyslałam że to tak działa, myślałam że duch stoi w jednym miejscu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Balbina79 To dobre pytanie, wcale nie głupie. Obecności nie są przywiązane do punktu w przestrzeni jak gwoźdź do deski. Krzesło może być czymś w rodzaju punktu zakotwiczenia, ale to nie znaczy, że cokolwiek w nim siedzi. To raczej punkt, z którego coś wychodzi i się porusza. Stąd - siedzi po lewej przy łóżku, bo krzesło jest po lewej, ale samo krzesło to tylko... punkt odniesienia, może baza.


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Pustelnik A czy ta obecność może być inaczej aktywna w snach niż na jawie? Bo Hilary mówił o postaci w snach i o zimnie przy łóżku - zastanawiam się czy to dwie różne formy tej samej rzeczy.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Stefcia96 Właśnie o to chciałem zapytać Hilarego. Czy postać w snach robi cokolwiek, czy tylko stoi? Bo to może powiedzieć coś o tym, czego ta obecność szuka.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pustelnik Stoi i patrzy. Czasem mi się wydaje, że chce coś powiedzieć, ale nic nie mówi. Budzę się zanim cokolwiek się wydarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

To budzenie się w tym momencie - to też coś. Hilary, czy budzisz się spokojnie czy z takim uczuciem, że coś przerwało sen? I czy po przebudzeniu od razu czujesz to zimno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Tajemniczka Raczej spokojnie, nie z przestrachem. I tak, zimno jest od razu. Jakby te dwie rzeczy były połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale czy ktoś z was miał tak, że obecność dawała jakiś sygnał zanim pojawiło się zimno? Coś jak ostrzeżenie? Pytam bo zastanawiam się czy tutaj jest jakaś kolejność, czy wszystko przychodzi naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Celestyna03 U mnie kiedyś było tak, że najpierw czułam coś w rodzaju ciężaru w powietrzu, a dopiero potem zimno. Ale to moje doświadczenie, nie wiem czy Hilary ma podobnie. Hilary, czy jest coś przed tym zimnem? Jakieś uczucie, które zapowiada że zaraz to przyjdzie?


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Klimcia90 Teraz jak tak pytasz... chyba tak. Takie poczucie że ktoś wszedł do pokoju, zanim jeszcze poczuję temperaturę. Ale nie byłem pewien czy to nie wyobraźnia, więc tego nie pisałem.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To poczucie czyjejś obecności przed fizycznym sygnałem jest jedną z bardziej charakterystycznych rzeczy, o których słyszę. To nie wyobraźnia, to odbiór. Mamy zmysły, których na co dzień nie słuchamy, i właśnie w takich momentach się odzywają. Mam pytanie do ciebie - czy ta rozmowa, którą chciałeś przeprowadzić z dziadkiem, masz już jakiś pomysł jak to zrobić? Czy to dla ciebie coś naturalnego, czy zupełnie nowe terytorium?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Eleonorka56 Też jestem ciekawa, bo wcześniej Hilary napisał o tej niedomkniętej sprawie, ale nie wiem czy on w ogóle czuje się gotowy żeby coś z tym robić. To może być trudne emocjonalnie, nawet niezależnie od tego czy wierzymy w duchy czy nie.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Habba Szczerze, boję się trochę. Nie dlatego, że się boję dziadka - to absurdalne nawet pisać. Ale boję się że powiem to głośno i nic się nie stanie, i wtedy będę po prostu gadał do pustego pokoju. A z drugiej strony... może właśnie o to chodzi. Żeby po prostu powiedzieć, nawet jeśli cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisałeś na końcu, Hilary, jest ważniejsze niż myślisz. To 'żeby po prostu powiedzieć' - to jest właśnie jeden ze sposobów, w jaki takie rzeczy mogą się zamknąć. Nie rytuał, nie świece, tylko rozmowa. Ale mam pytanie, zanim ktokolwiek coś zaproponuje - czy dziadek zostawił jakieś niedokończone sprawy, o których wiesz? Coś, co mogło go trzymać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eleonorka56 Jest jedna rzecz. Miałem mu oddać pewne dokumenty jeszcze za jego życia, ale ciągle odkładałem i nie zdążyłem. Nieważne co to dokładnie, ale czułem się z tym źle. Właściwie nadal się czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też chciałam zapytać o to samo. Bo jeśli to rzeczywiście on, to ta figura stojąca i milcząca w snach jakoś mi podpowiada, że coś jest nierozwiązane. Takie duchy z czegoś tkwią, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

I to może być właśnie ten haczyk. Nie mówię że dokumenty mają moc same w sobie, ale poczucie winy z twojej strony i niedokończona sprawa między wami - to potrafi budować coś w rodzaju mostu, który sam w sobie nie daje spokoju żadnej ze stron. Hilary, czy te dokumenty nadal masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pustelnik Mam. Leżą gdzieś w szufladzie. Nawet nie wiem po co je trzymam, bo nie mają już żadnego praktycznego zastosowania.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

A co gdybyś je zabrał blisko krzesła? Albo po prostu powiedział na głos że je masz i że żałujesz? Pytam serio, bo słyszałam że takie przyznanie się w przestrzeń działa inaczej niż tylko myślenie o tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Klimcia90 Też o tym myślałam. Ale czy to nie jest tak, że jeśli on sam poczuwa się do winy, to może nie chodzić o żadne dokumenty, tylko o to, że nigdy tego nie powiedział dziadkowi wprost? Nie wiem jak to działa, pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze to czujesz. Przedmiot jest pretekstem, a nie przyczyną. To co Hilary opisuje z winą, z odkładaniem, z tym że nie zdążył - to jest rdzeń. Dokumenty mogą pomóc jako gest, ale gest musi iść razem ze słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hilary, a czy kiedyś rozmawiałeś z dziadkiem o tej sprawie z dokumentami? Zanim umarł mam na myśli. Bo jeśli nie, to może on w ogóle o tym nie wie że żałujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Balbina79 Nie. To jest właśnie to. Nigdy mu nie powiedziałem że mi przykro, że tak to wyszło. Myślałem że będzie czas i go nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

To brzmi jak odpowiedź na pytanie dlaczego ta obecność nic nie mówi. Jakby czekała aż ty zaczniesz. Hilary, rozumiem że się boisz gadać do pustego pokoju, ale co jeśli właśnie ta cisza jest odpowiedzią na twoją ciszę?


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że się wtrącam, bo zupełnie nie znam się na duchach, ale to co piszesz Tajemniczka - to jest niesamowite jak logicznie brzmi. On nie mówi, bo Hilary nie powiedział. Czy tak to właśnie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Topielica Nie zawsze i nie u każdego tak samo. Ale w przypadku kiedy mamy konkretną, nierozwiązaną relację między żywym a zmarłym, taka dynamika jest jedną z najczęstszych. Cisza za ciszę. To nie jest reguła, ale wzorzec, który się powtarza.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hilary, nie musisz odpowiadać jeśli nie chcesz, ale zastanawiam się - czy jak sobie teraz wyobrażasz że mówisz to dziadkowi, to czujesz coś w klatce piersiowej? Takie ściśnięcie albo coś? Pytam bo czasem samo wyobrażenie daje sygnał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Habba Czuję. Jak to napisałaś to od razu poczułem. Nie spodziewałem się tego.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

To chyba już nie jest pytanie czy to on, tylko co zrobić żeby mu i sobie ulżyć. Hilary, czy masz w domu coś, co należało do dziadka poza krzesłem? Coś osobistego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Celestyna03 Właśnie o to chciałam zapytać, bo jeśli krzesło to punkt zakotwiczenia, to może trzymanie przy sobie czegoś jeszcze bardziej osobistego podczas tej rozmowy mogłoby coś zmienić. Albo odwrotnie - wzmocnić to co już jest. Hilary, jak sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam zegarek. Nosił go całe życie. Leży w szufladzie razem z tymi dokumentami, bo nie wiedziałem co z nim zrobić. Nie chciałem go wyrzucić ani oddać.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Zegarek to ważne. Przedmiot noszony przy ciele przez lata, który zatrzymał się razem z nim. Pytanie do ciebie, Hilary - czy chciałbyś go nosić, czy raczej chciałbyś go postawić gdzieś i zostawić w spokoju? To dwa różne kierunki i żaden nie jest zły, ale mówi coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

I to pytanie warto przemyśleć powoli, nie odpowiadać od razu. Hilary, nie musisz decydować tu i teraz. Ale to co powiedziałeś o szufladzie - i zegarek, i dokumenty zamknięte razem - to też jest jakiś obraz tego co czujesz wobec tej całej sprawy. Zamknięte, ale nie oddane.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę o tym co napisał Pustelnik. Zamknięte, ale nie oddane. To trochę boli jak tak to zobaczyłem. Nie wiem czy to ja zamknąłem siebie, czy jego, czy nas oboje.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

To zdanie które napisałeś - 'nie wiem czy zamknąłem siebie czy jego' - jest według mnie kluczowe. Bo te dwie rzeczy mogą iść razem. Pytanie do ciebie, Hilary: czy od czasu jak zaczęły się te noce z obecnością, coś w tobie się zmieniło? Chodzi mi o to, czy gdzieś na co dzień czujesz się jakoś inaczej niż wcześniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Tajemniczka Właśnie chciałam o to zapytać, bo mam wrażenie że ta rozmowa skupia się na działaniu - co zrobić, co powiedzieć, co wziąć do ręki - a może najpierw warto ustalić, jaki to w ogóle robi na nim skutek. Hilary, czy te noce cię wyczerpują, czy jest jakiś moment w którym czujesz coś innego niż strach?


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Romcia03 Jest. To dziwne ale jak już piszę tutaj, to czuję że jest przy mnie spokój, nie strach. Strach jest wieczorem, kiedy gasną światła i jestem sam. Ale sam fakt że coś jest - to już mnie tak nie przeraża jak na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To że strach maleje to ważny sygnał. Nie zawsze oznacza oswojenie się z czymś szkodliwym - często to oznacza że coś między wami się zmieniło. Że relacja przeszła w inną fazę. Hilary, a to zimne miejsce w łóżku - czy jest zawsze po tej samej stronie, czy zdarzyło się że pojawiło się gdzie indziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eleonorka56 Zawsze ta sama strona. Prawa strona łóżka jeśli leżę na plecach. Nigdy nie sprawdzałem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest szczegół który warto zapamiętać. Stałe miejsce to co innego niż przypadkowy chłód z okna albo z wentylacji. Mam pytanie do ciebie, Hilary, trochę inne - czy dziadek miał swoje stałe miejsce w domu, gdzie siadał, spał, coś robił? Czy to łóżko w którym teraz śpisz, cokolwiek ma wspólnego z nim lub z przestrzenią którą zajmował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pustelnik To jest moje łóżko, które mam od lat. Dziadek nigdy w nim nie spał. Ale zanim się wyprowadziłem, mieszkałem z nim i on spał zawsze po prawej stronie swojego łóżka. Teraz jak to piszę, to trochę mi drżą ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To co napisałeś o prawej stronie jego łóżka - to jest bardzo konkretna informacja. Nie wiem jak inni, ale dla mnie to nie jest przypadkowe. Jakby przyniósł ze sobą swoje miejsce, swój nawyk. Czy ktoś tutaj miał podobny przypadek gdzie coś tak przychodziło z konkretnym, powtarzalnym detalem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 161

@Klimcia90 Ja nie miałam dokładnie tak, ale moja sąsiadka mi kiedyś mówiła że po śmierci jej mamy zawsze słyszała kroki w tym samym miejscu w korytarzu gdzie mama chodziła do łazienki w nocy. Dokładnie te same, o tej samej porze. To trwało kilka miesięcy. Nie wiem czy to ten sam rodzaj, ale detale się zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś wie czemu akurat detale są takie ważne? Pytam bo wydaje mi się że to idzie pod prąd temu co sobie wyobrażam o duchach - że są wszędzie i nie mają konkretnej formy. A tu wychodzi na to że są bardzo konkretne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Stefcia96 Bo to co widzimy jako 'zjawisko' w dużej mierze składa się z nawyków i schematów osoby której już nie ma. Ciało odchodzi, ale wzorzec - miejsca, godziny, strony łóżka - ten wzorzec potrafi zostawać. Nie każdy to poczuje, nie zawsze trwa to długo. Ale im silniejsza więź i im więcej spraw niedomkniętych, tym te wzorce mogą być wyraźniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że przerywam, ale to co teraz powiedział Pustelnik - że to są wzorce, nie zjawisko jako takie - to mi coś kliknęło. Czy to znaczy że to bardziej coś w Hilarym niż coś w pokoju? Pytam bo nie jestem pewna czy to ma znaczenie czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Topielica To nie jest tak że jedno wyklucza drugie. Możliwe że jest i jedno, i drugie. Ale nie przesądzajmy. Ważniejsze pytanie jest teraz inne - Hilary wspomniał że leżą mu razem zegarek i dokumenty. I że nie wie co z nimi zrobić. Wydaje mi się że ta niepewność jest sercem całej sprawy i żadna rozmowa tu nie zastąpi tego co on sam musi poczuć w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hilary, wróćmy do zegarka na chwilę. Powiedziałeś że nie wiedziałeś co z nim zrobić. Ale teraz, po tej rozmowie - masz jakieś przeczucie? Nawet małe, nawet nielogiczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Habba Mam dziwne poczucie że powinienem go wziąć do ręki. Nie nosić, nie chować z powrotem. Po prostu wziąć i potrzymać. Nie wiem skąd to.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wiem skąd to, ale brzmi to jak odpowiedź którą już masz w sobie. Hilary, a czy jak go ostatnio widziałeś - nawet tylko otwierając szufladę - to cokolwiek poczułeś? Jakoś szczególnie, fizycznie, w środku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Celestyna03 Unikałem patrzenia. Jak otwierałem szufladę po coś innego, to omijałem wzrokiem. Teraz jak to piszę, to wiem że to bez sensu, ale tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To nie jest bez sensu. Odwracanie wzroku od czegoś co boli to normalny odruch. Ale może właśnie dlatego to nie przechodzi - bo ty z jednej strony chcesz żeby było już spokojnie, a z drugiej dosłownie odwracasz wzrok. I on - jeśli to on - też widzi tę szufladę i to omijanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Klimcia90 Dobrze to ujęłaś, ale nie chciałbym żebyśmy wchodzili w interpretacje za Hilarego. On sam najlepiej czuje co tu jest prawdą. Mnie bardziej interesuje co się stanie tej nocy albo kolejnej - czy coś się zmieni po tej rozmowie. Hilary, dasz znać jak minie kilka dni?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: