Forum

Asystent AI
Poczucie, że ktoś l...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poczucie, że ktoś leży obok mnie w łóżku - miejsce jest zimne

Strona 3 / 4

Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dam znać, Pustelniku. Obiecuję. Nie wiem jeszcze co czuję po tej rozmowie, ale jest inaczej niż przed. Jakby coś się poruszyło. Nie w pokoju - we mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co napisałeś, że poruszyło się w tobie, a nie w pokoju - to jest chyba najważniejsza rzecz jaką powiedziałeś w tym wątku. Czy czujesz że to dobrze, że się poruszyło? Czy raczej niepokojąco?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Romcia03 Nie wiem jak to opisać. Jakby coś się odklejało. Nie wiem od czego - od strachu może, albo od zaprzeczania. Mam teraz ochotę wziąć ten zegarek z szuflady. Boję się i chcę jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

To że chcesz i boisz się jednocześnie - wydaje mi się że to jest właśnie dobry moment, nie zły. Zazwyczaj jak obydwa te uczucia są razem, to znaczy że się jest tuż przed czymś ważnym. Hilary, jak weźmiesz ten zegarek - czy byłbyś w stanie opisać potem co poczułeś trzymając go w rękach?


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie spieszmy go. On sam powiedział kiedy - czuje że powinien go wziąć. To nie znaczy że ma to zrobić teraz, w środku nocy, przy otwartej przeglądarce. Czasem lepiej poczekać na moment który nie jest wymuszony rozmową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Pustelnik Zgadzam się z tym co do pośpiechu. Ale chciałabym zapytać Hilarego o jedną rzecz, bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu - to zimne miejsce po prawej stronie łóżka. Czy jest tak samo zimne przez całą noc, czy są momenty gdy nie ma tego chłodu? Czy próbowałeś kiedyś zapalić światło i sprawdzić?


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eleonorka56 Nie zapalałem. Staram się nie ruszać jak to czuję. Raz przez całą noc leżałem bez ruchu i chyba byłem pewien że jak się poruszę, to coś się stanie. Nie wiem co, ale się bałem. Chłód był do rana.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Leżeć bez ruchu przez całą noc - to brzmi naprawdę wyczerpująco. Ale mam pytanie, może głupie - czy jak chłód był do rana, to potem znikał? Jak wschodziło słońce, coś się zmieniało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Stefcia96 Tak. Rano jest inaczej. Nie wiem czy to chłód znika, czy po prostu rano jest tyle innych rzeczy - światło, dźwięki z ulicy - że po prostu przestaję to czuć. Ale tak, rano jest normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz o poranku - to mi daje do myślenia. Wiele tradycji mówi że wschodnia pora doby jest jakby barierą, że pewne rzeczy nie przechodzą przez nią tak samo. Nie twierdzę że wiem co to jest u ciebie, ale wzorzec nocny jest tutaj wyraźny. Czy dziadek miał jakiś stosunek do pory dnia? Był wieczornym człowiekiem, czy raczej wstawał wcześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 161

@Klimcia90 Też o tym myślałam, że pora ma znaczenie! Moja ciotka mówiła że jak ktoś przez całe życie chodził spać po północy, to po śmierci też 'kręcił się' w nocy. Nie wiem czy to prawda ale słyszałam to od niej i jakoś mi z tym pytaniem Klimci pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziadek był zdecydowanie wieczorny. Chodził spać późno, zawsze. Mówił że noc to jedyny spokojny czas. Teraz jak to czytam co Klimcia napisała, to mi się robi zimno, ale inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zdanie, że noc to jedyny spokojny czas - to jest bardzo silne. Jakby zabrał to ze sobą. Hilary, czy rozmawiałeś kiedyś z dziadkiem o tym co będzie po śmierci? Czy miał jakieś poglądy, wierzył w coś konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Topielica Był wierzący, kościelnie. Ale pod koniec życia mówił dziwne rzeczy. Że nie boi się, że będzie pilnował. Myśleliśmy że to choroba, ból, morfina. Może nie tylko.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Że będzie pilnował - to jest bardzo konkretna zapowiedź. Nie każdy odchodzi mówiąc coś takiego. Czy pamiętasz czy mówił to do ciebie konkretnie, czy do wszystkich w rodzinie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eleonorka56 Do mnie. Siedziałem przy nim i trzymałem go za rękę. Powiedział to patrząc na mnie. Wtedy nic nie powiedziałem, bo nie umiałem. Teraz żałuję że nie zapytałem co miał na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest serce tej całej sprawy, myślę. Nie zegarek, nie zimne miejsce, nie prawa strona łóżka. To zdanie i ta chwila przy nim. Czy jest możliwe, Hilary, że ty od tamtej chwili po prostu czekałeś aż to się stanie? Że gdzieś w sobie wiedziałeś że przyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Pustelnik To jest mocne pytanie. Hilary, nie musisz od razu odpowiadać, ale naprawdę jestem ciekawa co teraz czujesz słysząc to od Pustelnika.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy czekałem. Ale chyba nie byłem zaskoczony. Jak poczułem to po raz pierwszy po jego odejściu, to pierwsza myśl była - to ty. Nie przestrach, nie pytanie co to jest. Po prostu - to ty. Dopiero potem przyszedł strach.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Pierwsza myśl przed strachem - to jest bardzo ważne. Strach to warstwa wtórna, często kulturowa, narzucona. To co przyszło pierwsze, to co powiedziałeś instynktownie do siebie - to brzmi jak rozpoznanie, nie jak nieznajome zjawisko.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zdanie Klimci o rozpoznaniu zostało ze mną. Że strach był wtórny. To jest dokładnie to. Jak teraz o tym myślę, to pierwsze co poczułem to było coś w rodzaju ulgi. Jakby potwierdzenie że dotrzymał słowa. I dopiero potem się przestraszyłem, bo nie wiedziałem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Ulga jako pierwsza reakcja - to jest bardzo znaczące. Chcę zapytać o coś co może wydać się dziwne: czy w tej chwili gdy leżysz i czujesz chłód po prawej stronie, masz poczucie że to jest obecność spokojna? Czy raczej jest w tym jakieś napięcie, jakieś oczekiwanie z tamtej strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eleonorka56 Spokojna. Właśnie o to chodzi, że to jest dziwnie spokojne. Jak ktoś po prostu jest. Nie żąda niczego, nie straszy. Po prostu jest obok. Napięcie jest wyłącznie moje.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ważne rozróżnienie, które właśnie zrobiłeś. Napięcie jest twoje, nie jego. Pytanie które mi się nasuwa - czy to napięcie zmienia się z biegiem czasu? Czy jest tak samo silne jak na początku, czy może zacząłeś się z tym czymś oswajać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Pustelnik Też to chciałam zapytać. Bo Hilary kilkukrotnie mówił o strachu, ale też o tym że chce wziąć zegarek, że chce w jakiś sposób to potwierdzić. To brzmi jak ktoś kto się oswaja, tylko może jeszcze tego sam w sobie nie widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba macie rację. Pierwsze tygodnie to było coś co nie dawało mi spać normalnie - leżałem sztywno, oddychałem płytko. Teraz... leżę, czuję to i myślę. Nie zamieniam się w kamień. Może to jest właśnie oswajanie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy śnisz o dziadku? Pytam bo sama miałam tak że w snach najpierw pojawiała się osoba, zanim w ogóle zaczęłam cokolwiek czuć na jawie. Ciekawe czy u ciebie to idzie w jakąś konkretną stronę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Stefcia96 Raz. Jeden sen, bardzo wyraźny. Siedzieliśmy przy tym starym stole u niego w kuchni. Nic nie mówił. Tylko patrzył i miał ten swój wyraz twarzy - spokojny, trochę jakby zadowolony. Obudziłem się z poczuciem że to był prawdziwy kontakt, nie sen.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten opis snu - siedzenie przy stole, cisza, spokój - to jest jeden z najczęstszych wzorców gdy mówi się o snach w kontekście odwiedzin. Nie gadulstwo, nie dramatyzm, tylko zwykła obecność. Czy pamiętasz czy w tym śnie była jakaś pora - dzień czy noc w środku tego snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Klimcia90 Dzień. A właściwie takie późne popołudnie, to złote światło przez zasłony. Jego kuchnia zawsze tak wyglądała o tej porze.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Złote swiatło przez zasłony, spokojny wyraz twarzy - jak to opisujesz to mam takie uczucie że on chciał żebyś widział go normalnie, bez tego wszystkiego co z chorobą i odejściem. Że dał ci jego wersję jak go pamiętałeś na co dzień. Nie wiem czy to ma sens co mówię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Balbina79 Myślę że ma. I to się łączy z tym co wcześniej powiedział Hilary o zegarkku - że należał do codzienności dziadka, nie do ceremonii. Może ten kontakt cały czas odbywa się przez to co było zwykłe i codzienne, nie przez to co wielkie.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to mnie zastanawia z tym zegarkiem. Hilary - powiedziałeś że leży w szufladzie. Czy to ta sama szuflada co wcześniej, kiedy dziadek żył? Czy to ty go tam schowałeś po jego śmierci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Topielica Schowałem ja. Nie umiałem patrzeć jak leżał na widoku. Za bardzo przypominał. Ale wybrałem tę samą szufladę w której sam dziadek trzymał różne drobiazgi kiedy tu mieszkał. Nie wiem czemu akurat tam.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To że wybrałeś tę samą szufladę bez świadomego planu - to jest interesujący szczegół. Nie mówię że to cokolwiek przesądza, ale często robimy rzeczy które mają wewnętrzną logikę zanim zdamy sobie z tej logiki sprawę. Może ten zegarek trafił tam gdzie powinien.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Pustelnik A jak myślisz - czy to ma znaczenie że Hilary go nie wyrzucił, nie oddał, ale właśnie schował? Mnie to jakoś wydaje się ważne, że nie chciał się pozbyć, tylko trzymać blisko ale poza wzrokiem.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Celestyna03 Powiedziałbym że to jest bardzo ludzka reakcja na żałobę - nie możesz patrzeć, ale nie możesz puścić. Zegarek jest na granicy. To nie jest ani oddanie ani zachowanie dla siebie w pełni. Hilary, czy zdawałeś sobie sprawę że to robisz w ten sposób, kiedy go tam kładłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie. Wziąłem go, otworzyłem szufladę i położyłem. To trwało może pięć sekund. Nie myślałem. A teraz siedzę i czytam co piszecie i nie mogę się ruszyć z miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hilary, gdzie teraz jesteś fizycznie? Pytam serio - czy siedzisz przy biurku, leżysz, jesteś w tej samej sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Romcia03 W sypialni. Na łóżku, z laptopem na kolanach. Jest już po północy. Prawa strona jest zimna.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hilary, po północy, w sypialni, prawa strona zimna. Czytam to i mam gęsią skórkę. Nie w złym sensie. Czy teraz, kiedy to piszesz, czujesz tę obecność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Romcia03 Tak. Jakby słuchał. To brzmi absurdalnie napisane wprost, ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To nie brzmi absurdalnie. Brzmi bardzo konkretnie. I coś mi mówi, że sam fakt że to piszesz tutaj, o tej godzinie, w tym miejscu - to nie jest przypadek. Czy miałeś jakiś impuls żeby otworzyć laptopa, czy robiłeś to mechanicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eleonorka56 Nie wiem. Leżałem i nagle pomyślałem że chcę sprawdzić odpowiedzi. Nie planowałem siadać do komputera o tej porze.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz - działanie bez wyraźnego impulsu, późna pora, temperatura po prawej - nie chcę tego jakoś nadmiernie interpretować, bo ryzyko że zbudujesz sobie narrację jest tutaj realne. Ale powiedz mi jedno: czy ta prawa strona jest zimna zawsze, czy tylko kiedy to czujesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pustelnik To dobre pytanie. Nie sprawdzałem w te noce kiedy nic nie czuję. Właściwie... czy w ogóle są takie noce? Zaczyna mi się wydawać, że przestałem to rozróżniać.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Pustelnik Masz rację że to ważne pytanie, ale mnie bardziej zastanawia co innego. Hilary mówił wcześniej że dziadek mieszkał w tym mieszkaniu. Czy sypialnia to ten sam pokój który zajmował dziadek, czy może zupełnie inne pomieszczenie?


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Klimcia90 Ten sam pokój. Nie ten sam układ mebli, ale ten sam pokój. Nawet nie przyszło mi do głowy żeby spać gdzie indziej kiedy się tu wprowadzałem.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ten zegarek w szufladzie - szuflada jest w tej sypialni? Czy w innym miejscu w mieszkaniu? Bo jeśli jest w tym samym pokoju co łóżko to masz tam już dość dużo warstw naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Stefcia96 W sypialni. Przy oknie, stara szafka nocna. Dziadek trzymał w niej okulary i różne drobiazgi. Zegarek leży tam od kiedy tu jestem.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: