Forum

Asystent AI
Muzyka z lat 50. sł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Muzyka z lat 50. słychać z piwnic - ale tam nikogo nigdy nie było

Strona 1 / 5

Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie wiem od czego zacząć, bo samo to brzmi dziwnie, ale powiem jak jest. Mieszkam w tym domu od ponad dwudziestu lat i przez cały ten czas piwnica była zamknięta, zakurzona, nic tam nie ma prócz starych słoików po babci. Tymczasem ostatnio, kilka razy w tygodniu, słyszę stamtąd muzykę. Taka stara, jakby z radia albo patefonu. Coś w stylu lat pięćdziesiątych, takie tanga albo fokstroty. Sprawdzałem, nikogo tam nie ma, drzwi zamknięte od zewnątrz, żadnych urządzeń. Sąsiedzi mówią że nic nie słyszą. Do tego mam w domu starą broszkę po prababci i kilka razy zauważyłem, że zapięcie samo się otworzyło, zawsze w momentach które miały dla mnie jakieś znaczenie - raz jak dostałem złą wiadomość, raz jak miałem urodziny. Nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
217 odpowiedzi
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam to i mam gęsią skórkę. Ta broszka mnie najbardziej niepokoi, bo jedno to dźwięki, które można różnie tłumaczyć, ale przedmiot który sam się otwiera w konkretnych momentach... to już trudniej zbyć. Czy ta muzyka pojawia się zawsze o podobnej porze, czy to jest losowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Tymianka muzyka nie ma stałej pory, raz słyszałem ją rano, raz wieczorem. Ale zawsze trwa krótko, może kilka minut. I jakby ucichała zanim zdążę wejść do piwnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Też bym się skupiła na tej broszce. Biżuteria po bliskich potrafi przechowywać bardzo silny ślad emocjonalny. Ale mam pytanie do ciebie - czy wiesz coś o prababci? Kim była, jak żyła, czy coś dramatycznego ją spotkało?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zanim ktoś zacznie od razu mówić o duchach - chcę zadać kilka bardziej przyziemnych pytań. Czy w piwnicy są rury cieplne albo gazowe? Rezonans w starych instalacjach potrafi tworzyć dźwięki zadziwiająco zbliżone do muzyki. Słyszałam o przypadkach gdzie para wodna w rurach robiła coś przypominającego melodię. Co do broszki - stare zapięcia po prostu się rozluźniają. Mam jednak też drugie pytanie: skąd wiesz, że ta muzyka pochodzi z lat pięćdziesiątych, a nie na przykład z trzydziestych? Bo to dość precyzyjne określenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Zenobia ale ona sama pisze że sprawdzała i nikogo nie ma, rury to trochę naciągane tłumaczenie dla czegoś co brzmi jak konkretna melodja. Poza tym ta broszka i muzyka razem, to nie przypadek moim zdaniem. Mam pytanie - czy ta broszka leżała zawsze w tym samym miejscu w domu, czy gdzieś blisko tej piwnicy?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Zenobia co do lat pięćdziesiątych - mój tata mówił że babcia słuchała właśnie takiej muzyki i coś mi ta melodia skojarzyła z kasetami które u niej słyszałem jako dziecko. Mogę się mylić co do daty. Co do rur - możliwe, ale to naprawdę brzmi jak muzyka, nie jak szum czy dudnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Mnie też zastanawia to powiązanie między broszką a piwnicą. Jak to jest blisko siebie fizycznie? I czy jak muzyka grała, to broszka też była otwarta, czy to były osobne zdarzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie uderza coś innego. Mówisz że babcia miała słoiki w tej piwnicy. Czy to może być piwnica babci, nie prababci? Bo jeśli muzyka brzmi jak to co babcia słuchała, i broszka jest po prababci, to może tu są dwie warstwy, dwie różne energie albo osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Melania71 o, to ciekawy trop. Idzi, możesz to rozjaśnić? Dom był babci, czy prababci? Bo te dwa wątki - biżuteria i muzyka - mogą się nie łączyć wcale albo łączyć inaczej niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę się odnieść do tej broszki, bo to jest dla mnie kluczowy element. Przedmioty z długą historią rodzinną, szczególnie biżuteria noszona przy ciele, mogą działać jako coś w rodzaju kotwicy dla energii osoby która je nosiła. Ale żeby to sensownie rozważyć, musiałbym wiedzieć więcej. Czy wiesz, czy prababcia nosiła tę broszkę długo, czy była z nią emocjonalnie związana? I czy te momenty kiedy się otwierała - ta zła wiadomość, urodziny - miały jakiś związek akurat z nią, z jej historią?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i zastanawiam się nad czymś - czy ktokolwiek inny w domu, rodzina, znajomi, też słyszał tę muzykę? Albo zauważył broszkę? Czy to jest wyłącznie twoje doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dom był po babci, tak, ale babcia mieszkała tu razem z prababcią przez wiele lat. Obydwie żyły tu długo. Żona słyszała muzykę raz i powiedziała że jej się zdawało. Broszkę zauważyła otwartą tylko ja, bo leży na komodzie w sypialni i żona rzadko tam zagląda. Co do prababci i broszki - nie wiem za dużo, tylko że nosiła ją na ważne wyjścia. Babcia mówiła że prababcia bardzo ją lubiła.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie chcę być nieprzyjemny, ale zapytam wprost - czy sprawdzałeś czy w pobliżu nie ma jakichś zakłóceń sygnałów radiowych, jakiegoś starszego odbiornika u sąsiada, coś takiego? Stare radia czasem zaczynają działać po latach przy odpowiedniej wilgoci. Wiem, wiem, brzmi banalnie, ale zanim to nazwiemy zjawiskiem paranormalnym...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Skrzat ale żeby stary odbiornik grał dokładnie w zamkniętej piwnicy i nie był słyszalny na zewnątrz przez sąsiadów? Chyba że to rzeczywiście coś u nich, ale brzmi mało prawdopodobnie przy takiej konfiguracji.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Skrzat ma rację że warto wykluczyć prozaiczne przyczyny. Natomiast muszę przyznać, że połączenie muzyki z konkretnej epoki i biżuterii reagującej na momenty emocjonalne to wzorzec który pojawia się w wielu opisach tzw. zjawisk rezydualnych. To nie jest duch w sensie świadomej obecności, tylko powtarzający się ślad energetyczny, jak nagranie które odtwarza się w określonych warunkach. Czy te momenty kiedy broszka się otwiera mają wspólny mianownik emocjonalny, coś co je łączy poza samym faktem że były ważne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Zenobia właśnie, to rozróżnienie między zjawiskiem rezydualnym a aktywną obecnością jest tu ważne. Idzi, jak ty to odbierasz intuicyjnie? Czy ta muzyka ma w sobie jakiś ładunek emocjonalny, czy to bardziej jak mechaniczne odtwarzanie? Jak na ciebie działa kiedy ją słyszysz?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Anusia67 szczere pytanie. Kiedy słyszę tę muzykę, nie czuję strachu. Raczej coś melancholijnego, jakby nostalgię, choć to nie moje wspomnienia. Raz miałem łzy w oczach i sam nie wiem dlaczego. To nie jest groźne uczucie. Natomiast broszka za każdym razem mnie przeraża, bo to jest namacalne.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co napisałeś o łzach bez powodu i o melancholii to ciekawe. Zenobia mówiła o śladzie energetycznym, ale zastanawiam się czy tu nie chodzi o coś jeszcze - o to że ty możesz być po prostu wrażliwy na tę energię. Bo nie każdy w tym domu to czuje, żona miała wątpliwości. Czy w twojej rodzinie ktoś miał podobne doświadczenia albo był uznawany za kogoś kto czuje więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam pytanie do wszystkich którzy się tu wypowiadają - czy ktoś słyszał o przypadkach gdzie biżuteria i dźwięki tworzyły razem jeden spójny wzorzec? Bo mi to wygląda jakby jedno bez drugiego nie miało sensu. Muzyka bez broszki to fenomen, broszka bez muzyki to fenomen, ale razem to może być coś co się wzajemnie potwierdza. Idzi, czy te otwarcia broszki i muzyka kiedykolwiek zdarzały się w tym samym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Bo mi to wygląda jakby jedno bez drugiego nie miało sensu. Muzyka bez broszki to fenomen, broszka bez muzyki to fenomen, ale razem - to już jakiś język. Czy ktoś z was spotykał podobny układ, gdzie dwa różne przejawy tworzyły coś w rodzaju całości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Marcysia86 właśnie o to mi chodziło od początku, że te dwa wątki mogą być jedną historią. Idzi, wróćmy do podstawowego pytania - czy ty w ogóle wiesz coś o prababci? Imię, jak umarła, czy była jakoś związana z muzyką?


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Prababcia miała na imię Władysława, wszyscy mówili na nią Władzia. Umarła chyba w latach siedemdziesiątych, zanim się urodziłem. Tata wspominał że lubiła śpiewać, że była z tych kobiet co w domu zawsze coś nuciły przy pracy. Więcej nie wiem, rodzina rzadko o niej mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To że lubiła śpiewać i nucić przy pracy jest ważne. Dźwięk który człowiek wytwarza regularnie, z emocjami, przez lata - to zostaje w miejscu inaczej niż inne ślady. To nie jest metafora, to obserwacja którą znam z wielu opisów podobnych zjawisk. Czy piwnica była jej miejscem? Czy ona tam spędzała dużo czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Jarylo nie wiem tego na pewno, ale piwnica w takich starych domach to było miejsce kobiety, te słoiki, przetwory, przechowywanie. Możliwe że spędzała tam dużo czasu. Dom jest przedwojenny, piwnica też.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przedwojenny dom, piwnica jako przestrzeń gospodarcza kobiety, i muzyka z lat pięćdziesiątych. Czekaj, lata pięćdziesiąte to czas kiedy Władzia była już dorosłą kobietą, pewnie po trzydziestce. To mogło być jej złote lata, czas kiedy słuchała tej muzyki z przyjemnością. Idzi, czy ta melodia którą słyszysz brzmi radośnie czy smutno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Ninka_S raczej melancholijnie. Nie jest wesoła, choć to nie jest marsz żałobny. Takie coś między, jak wspomnienie dobrego czasu który już minął. Trudno to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Melancholijnie i z tych konkretnych lat - może to był czas dla niej ważny, a nie tylko ulubiony gatunek? Miłość, młodość, coś co się skończyło? To by też tłumaczyło dlaczego broszka reaguje na momenty emocjonalne, bo i ona i muzyka mają ten sam korzeń - jakiś konkretny czas jej życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Kenta_88 to interesujący kierunek, ale ostrożnie z nakładaniem narracji zanim mamy fakty. Idzi nie wie jeszcze kiedy broszka pochodzi, czy to był podarunek, czy prababcia ją kupiła. To zmienia interpretację. Czy ktoś z rodziny mógłby wiedzieć więcej o tym przedmiocie?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, czy masz kogoś w rodzinie kto pamiętał prababcię? Jakaś starsza ciocia, kuzyn? Bo takie rzeczy są w głowach ludzi, nie w internecie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam jedną ciocię, siostrę taty, ma ponad osiemdziesiąt lat. Nigdy jej nie pytałem o prababcię, szczerze to nie przychodziło mi do głowy. Może powinienem zadzwonić.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Zdecydowanie zadzwoń. I zapytaj konkretnie o broszkę, czy ją zna, skąd pochodzi. Stare osoby często pamiętają przedmioty z domu, szczegulnie biżuterię bo to było coś wartościowego. Może ci powie coś co wszystko złoży w całość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Oskar a czy warto też zapytać o piwnicę? Czy coś się tam działo, czy ktoś tam chodził często? Bo jeśli Władzia spędzała tam dużo czasu, to ciocia mogła to pamiętać jako dziecko.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

To naprawdę ważne żebyś zadzwonił, Idzi. Ale mam takie przeczucie, że ta rozmowa może być emocjonalna dla cioci. Przygotuj się że mogą wyjść inne tematy niż się spodziewasz. Przy przedmiotach i wspomnieniach po bliskich często wychodzą rzeczy które rodzina długo milczała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Melania71 dobre ostrzeżenie. Idzi, nie zaczynaj od razu od duchów i muzyki, bo ciocia może to zbagatelizować albo się przestraszyć. Zacznij od broszki, zapytaj co to za przedmiot, kto go nosił. Daj jej samej dojść do wspomnień.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie bo może głupie, ale - czy ta broszka była kiedykolwiek w tej piwnicy? Znaczy czy mogła tam leżeć wcześniej, zanim trafiła na komodę? Bo może połączenie między nią a piwnicą jest bardziej dosłowne niż myślimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Zanetka81 to wcale nie jest głupie pytanie. Przedmioty które przebywają długo w jednym miejscu nabierają związku z tym miejscem. Jeśli broszka leżała w piwnicy przez lata, potem trafiła do sypialni - może ten związek nadal działa w obie strony. Idzi, wiesz skąd wzięła się na komodzie, kto ją tam położył?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Anusia67 szczerze to nie wiem. Kiedy wprowadziliśmy się do tego domu, już tam leżała. Może zostawił ją tata kiedy opróżniał dom po babci, może babcia ją tam trzymała. Nigdy o to nie pytałem bo traktowałem to jako zwykły stary drobiazg.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Przy takich przypadkach zawsze pytam o jedno - kiedy słyszysz tę muzykę, gdzie dokładnie stoisz? W piwnicy, nad piwnicą, przy wejściu? I czy broszka była wtedy otwarta czy zamknięta? To nie są pytania dla ozdoby, to może powiedzieć dużo o tym jak ten wzorzec działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Vladi za każdym razem byłem na parterze, w korytarzu lub kuchni, które są nad piwnicą. Nigdy nie sprawdzałem wtedy broszki, bo te zdarzenia traktowałem osobno. Dopiero tu na forum zacząłem łączyć. Następnym razem sprawdzę.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

To teraz mamy zadanie domowe dla Idziego - przy następnym usłyszeniu muzyki od razu iść sprawdzić broszkę. Byłoby naprawdę ważne wiedzieć czy te dwa zjawiska są zsynchronizowane czy nie. Bo to zmienia całą interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Zsynchronizowanie tych dwóch zjawisk byłoby kluczowe. Ale zanim do tego dojdziemy - Idzi, ile razy słyszałeś tę muzykę odkąd tu piszesz? Bo jeśli to rzadkie zdarzenia, możesz długo czekać na potwierdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kilka razy w ciągu ostatnich tygodni. Nie jest tak że to codziennie, ale nie jest też wyjątkowe. Trudno powiedzieć kiedy następny raz.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: