Forum

Asystent AI
Elektryka w domu dz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Elektryka w domu działa dziwnie - urządzenia włączają się same w sekwencji

Strona 2 / 4

Wpisy: 28
(@uniesława)
Połączone: 3 lata temu

Wrzosowa, to zależy jak na to patrzysz. Trójka w numerologii to tak, cykl i zamknięcie, ale też komunikacja i ekspresja. Jeśli to jest celowe działanie jakiejś obecności to wybór trzech punktów i zawsze tej samej kolejności mogłoby pasować do trójki jako symbolu przekazu. Ale Trzygłow ma też rację, że można to nadinterpretować. Dagmarka, czy te trzy miejsca mają dla ciebie jakieś znaczenie poza użytkowaniem? kuchnia, sypialnia, salon, czy coś je łączy w twoim codziennym życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

zastanawiam się nad tym co napisała Uniesława. kuchnia to miejsce gdzie spędzam wieczory najczęściej, gotuję, jem, tam był ten stół przy którym siedziałam wieczorami z poprzednią lokatorką zanim się wyprowadziła. sypialnia, no, sypiam. salon rzadziej używam, ale tam stoi moje biurko i zdjęcia rodzinne. hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co napisałaś o poprzedniej lokatorce mnie zahacza. mówiłaś już coś o tej osobie wcześniej? bo teraz wychodzi że miałaś kontakt z kimś kto mieszkał tam przed tobą, a to zmienia trochę kontekst. lustro zostało, ale co z tą osobą - wiadomo coś o niej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Pelagiusza_J nie, to nie poprzednia lokatorka zostawiła lustro, żeby to rozdzielić. Marta, tak miała na imię, wyprowadziła się normalnie, wyszła za mąż, przeprowadziła do innego miasta. Lustro było tam jeszcze przed nią według gospodyni. Marta miała je przez dwa lata i nic jej nie mówiła o żadnych dziwnych rzeczach. Ale… właściwie to nigdy jej wprost nie pytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

a kontakt z tą Martą masz jeszcze? bo jak się zastanowić to ona mogłaby powiedzieć czy w tym mieszkaniu cokolwiek się działo kiedy ona tam była, może elektryka też wariowała i ona po prostu nie przywiązywała wagi, albo mówiła znajomym i nigdy o tym nie wspomniała tobie


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@sydka98)
Połączone: 2 lata temu

właśnie, to byłoby konkretne. Bo jeśli Marta spędziła dwa lata z tym lustrem i nic jej nie przeszkadzało, to albo lustro nie jest tu kluczowe, albo coś się zmieniło - w energii mieszkania, w tobie, w zewnętrznych okolicznościach. Dagmarka, czy coś się ostatnio zmieniło w twoim życiu? jakaś strata, przeprowadzka emocjonalna, coś ważnego?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

serio, za każdym razem jak ktoś ma dziwne zjawisko w domu to pada pytanie 'co się ostatnio zmieniło w twoim życiu' jakby każde zjawisko elektryczne było związane z psychiką. a może po prostu instalacja jest stara i reaktywuje się przy wahaniach napięcia, a lustro stoi tam od lat bez żadnego znaczenia. pytam wprost: czy ktokolwiek sprawdził napięcie w tej sieci albo chociaż zmierzył ile lat ma instalacja w tej kamienicy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 748

@Rodochrozyt05 Dagmarka pisała wcześniej że elektryk był i nic nie znalazł, to chyba już przewijało się w tym wątku. Jasne, że stara instalacja to pierwszy podejrzany, ale jak fachowiec mówi że wszystko gra a zjawisko trwa, to chyba można zacząć szukać gdzie indziej.


Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Seba86 ok, nie pamiętałam o elektryku, cofam ten zarzut. ale nadal pytam o to pytanie do Dagmarki o 'zmiany w życiu' - bo wydaje mi się że jeśli ktoś jest zestresowany albo sensorycznie podrażniony to inaczej odbiera otoczenie i to co wcześniej było tłem staje się wyraźne. nie twierdzę że Dagmarka coś sobie wymyśla, ale może sekwencja istniała od zawsze a ona dopiero teraz ją zauważyła?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Rodochrozyt, to uczciwe pytanie i właściwie Dagmarka powinna na nie odpowiedzieć, bo to nie jest psychologizowanie, to jest po prostu jeden z elementów diagnozy. Kiedy coś zaczęliśmy zauważać też jest informacją. Dagmarka, kiedy dokładnie po raz pierwszy wyłapałaś tę sekwencję? to był jakiś konkretny wieczór który pamiętasz?


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

pamiętam. to był wieczór po tym jak dostałam telefon że babcia trafiła do szpitala. siedziałam w kuchni i nagle zapaliła się lampka, potem radio w sypialni, potem lampa w salonie. zapamiętałam to bo poczułam wtedy… no, jakby ktoś chciał mi powiedzieć że wszystko będzie dobrze. babcia wróciła do domu po tygodniu. ale potem sekwencja się powtarzała, już bez żadnej okazji.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

ojej. to jest… no to zmienia postać rzeczy chyba. pierwsze pojawienie się przy telefonie o babci i to uczucie że ktoś daje znać. nie wiem co powiedzieć ale coś mnie w tym uderzyło


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

okej, to teraz mam ciarki. bo to co opisujesz - pojawienie się sekwencji dokładnie w momencie emocjonalnego kryzysu - to jest jeden z tych szczegółów które albo są przypadkiem, albo… nie są. i to że czułaś że ktoś daje ci znać to nie jest nic do wyśmiania, wiele osób opisuje dokładnie takie uczucia towarzyszące tym zjawiskom


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

słuchajcie, muszę tu coś dodać bo siedzę i czytam i mam wrażenie że nikt nie pyta o rzecz podstawową. Dagmarka, czy w twojej rodzinie była jakaś osoba bliska która odeszła i która mogłaby chcieć dawać znaki? bo to co opisujesz, to uczucie 'ktoś mówi że wszystko będzie dobrze' przy wiadomości o babci, pasuje do wzorca opiekuńczej obecności, nie niepokojącej. Merkury był wtedy w specyficznym ustawieniu w stosunku do Saturna i to sprzyja otwarciu kanałów komunikacji z przeszłością…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Telepatka84 daj spokój z Merkurym przy duchach, serio. To są dwa oddzielne obszary i mieszanie ich tutaj nic nie wnosi. Dagmarka, to co powiedziałaś o babci jest ważne, ale sam kontekst emocjonalny nie tłumaczy dlaczego sekwencja powtarza się potem regularnie bez żadnego bodźca. to jest właśnie ten punkt który odróżnia jednorazową zbieżność od czegoś trwalszego.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam, ale to co napisałaś o babci i tym uczuciu to jest niesamowite. czy od razu pomyślałaś że to może być coś więcej? czy dopiero potem jak się zaczęło powtarzać zaczęłaś traktować to poważnie? pytam bo chyba wiele osób przeżywa coś takiego i od razu tłumaczy sobie że to przypadek i idzie dalej


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Magnolka, to dobre pytanie. Nie, nie pomyślałam od razu. Siedziałam tak, patrzyłam na te zapalające się lampki i miałam tylko takie… dziwne ciepło w środku. Nie strach, właśnie to mnie zaskoczyło. Dopiero jak zaczęło się powtarzać kilka razy myślałam sobie, hej, to nie jest przypadek. Ale tamtego pierwszego wieczoru to byłam po prostu… spokojna. Co jest dziwne bo wiadomość o babci była zła.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Dagmarka, zatrzymaj się na tym spokoju chwilę, bo to jest ważna informacja diagnostyczna. Strach to reakcja na coś obcego i nieznanego. Spokój, zwłaszcza w momencie złej wiadomości, może oznaczać że coś w tobie rozpoznało tę obecność. Nie twierdzę że to na pewno tak jest, ale warto to odnotować. Czy ten spokój był podobny do tego jaki czułaś przy konkretnych osobach za życia?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to mnie uderzyło w tym co napisała Dagmarka, ten spokój zamiast strachu. bo jak czytam relacje o zjawiskach które są przypadkowe albo złośliwe to zawsze jest niepokój, dreszcze, poczucie zagrożenia. a tu jest dokładnie odwrotnie. to coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

albo mówi że mózg w sytuacji emocjonalnego kryzysu wytwarza poczucie spokoju jako mechanizm obronny i wtedy człowiek jest bardziej podatny na interpretowanie przypadkowych zdarzeń jako znaczących. to nie jest złośliwość z mojej strony, to jest psychologia stresu. Dagmarka, czy babcia wyzdrowiała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Rodochrozyt05 tak, babcia wyzdrowiała, wróciła do domu po kilku dniach. ale sekwencja nie ustała po tym jak wróciła. nadal się powtarza. więc jeśli to był mój mózg produkujący spokój w kryzysie, to dlaczego mózg kontynuuje to zjawisko kiedy kryzys minął?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

to uczciwy kontrargument, przyznam. nie mam na to prostej odpowiedzi. ale powiem ci że efekt torowania działa długo po ustaniu bodźca, więc nawet jak babcia wróciła to twój mózg mógł zostać w trybie uwrażliwienia. nadal jednak pytanie o instalację elektryczną jest aktualne.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

ten spokój o którym mówi Dagmarka to jest coś co w kontekście komunikacji z bliskimi po drugiej stronie pojawia się naprawdę często. nie zawsze jest tak samo, ale spokój i ciepło to jedne z częstszych opisów pierwszego kontaktu. strach pojawia się przy obcych energiach, przy czymś czego nie znamy. Dagmarka, pomyśl, czy ktoś bliski odszedł zanim zamieszkałaś w tym mieszkaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie o to pytałam wcześniej i nikt nie odpowiedział. może teraz Dagmarka się zdecyduje bo to kluczowe. bo jeśli tak, to cały obraz się składa zupełnie inaczej niż przy przypadkowej instalacji elektrycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

ojej, teraz sama mam ciarki czytając to wszystko. Ulcia, a jak odróżnić ten spokój od zwykłego szoku emocjonalnego? bo jak słyszę złą wiadomość to też czasem nic nie czuję od razu, jakby się zamrozić…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Magnolka62 dobra uwaga i uczciwe pytanie. szok daje odrętwienie, takie uczucie waty, jakby się patrzyło przez szybę. spokój przy kontakcie jest inny, jest aktywny, jest jak obecność kogoś obok, nie jak brak czucia. trudno to opisać słowami ale osoby które to przeszły mówią że od razu wiedziały że to inne. Magnolka, a ty miałaś kiedyś coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

Dagmarka, wróćmy do pytania Ulci bo to ważne. czy straciłaś kogoś bliskiego w ostatnich latach? nie musisz mówić kogo ani jak, ale to by dużo wyjaśniało w kontekście tego pierwszego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

tak. dziadek odszedł trzy lata temu. byliśmy bardzo blisko. on zawsze mówił że jak odejdzie to da mi znać że wszystko dobrze. traktoałam to jak takie… pocieszenie które starsi ludzie mówią. ale teraz jak o tym piszę to mi ręce trochę drżą.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Dagmarka… to jest właśnie ten moment kiedy wszystko się składa w całość. przepraszam że tak piszę ale naprawdę coś mnie w tym uderzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

okej, to teraz mam pytanie praktyczne do Dagmarki, bo emocje emocjami ale powinniśmy też porozmawiać o tym co dalej. czy próbowałaś jakoś odpowiedzieć na tę sekwencję? cokolwiek, mówić na głos, zapalać świeczkę, cokolwiek co by mogło potwierdzić że odbierasz sygnał?


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest dobry kierunek, Pelagiusza. bo jeśli to jest komunikacja to jest jednostronna i może dlatego się powtarza. jakiś rodzaj potwierdzenia odbioru mógłby zmienić charakter zjawiska. Dagmarka, próbowałaś coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Seba86 nie, szczerze to nie wiedziałam co robić. bałam się że jak zacznę mówić na głos to albo nic się nie stanie i będę czuła się głupio, albo stanie się coś czego się nie spodziewam. nie wiedziałam jak to ugryźć.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Dagmarka, to całkowicie zrozumiałe. ale wiesz co, jeśli to naprawdę jest osoba bliska to nie ma się czego bać. nie musisz robić żadnego rytuału. możesz po prostu powiedzieć głośno, normalnie, że słyszysz i że wszystko u ciebie dobrze. to wystarczy na początek. bez świeczek, bez specjalnych słów. po prostu zwykłe słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja mam pytanie może trochę z boku, bo czytam tejrozmowy od dłuższego czasu. Dagmarka, czy ta sekwencja zawsze jest o podobnej porze dnia? czy różna? bo godziny mogłyby coś mówić jeśli to jest komunikacja, prawda?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: