Hej, mam dziwny problem i nie wiem czy to elektryka czy coś więcej. Od jakichś trzech tygodni w mieszkaniu włączają się same urządzenia - i to zawsze w tej samej kolejności. Najpierw radio w kuchni, potem lampka nocna w sypialni, a na końcu telewizor w salonie. Tak jakby ktoś szedł przez mieszkanie i włączał kolejne rzeczy. Elektryka sprawdzona, znajomy elektryk powiedział że wszystko ok. Byłam u sąsiadów, oni nic nie słyszą, żadnych skoków napięcia. Co to może być? Mieszkam tu od dwóch lat i nigdy czegoś takiego nie było.
O matko, ta sekwencja brzmi naprawdę dziwnie. Jakby ktoś dosłownie przechodził przez pokoje. Masz może jakieś zwierzę w domu? Pies albo kot mogłby przypadkowo coś włączyć, ale trzy urządzenia w tej samej kolejności to już raczej nie przypadek. A o jakiej porze to się dzieje? Bo to ważne.
Sekwencja to jest tutaj kluczowe słowo. Zjawiska elektryczne bez powodu zdarzają się, ale właśnie ta powtarzalność sprawia że to wybiega poza przypadek. Duchy - szczególnie te które próbują nawiązać kontakt - często używają elektryczności jako medium bo to dla nich najprostszy sposób na manifestację w naszej rzeczywistości. Mam pytanie do ciebie: czy przed tym jak zaczęło się dziać, miałaś jakieś silne emocje, stresujesz się ostatnio, albo ktoś bliski ci odszedł?
Zanim wskoczymy od razu w duchy - elektryk powiedział że ok, ale czy sprawdzał pod kątem zakłóceń elektromagnetycznych? Stare instalacje mogą mieć mikroproblemy które są niewidoczne przy standardowym pomiarze. Tłumaczenie każdej dziwnej rzeczy w domu duchami to trochę na skróty. Sekwencja urządzeń może wynikać z kolejności ich podłączenia do obwodów, np. na tym samym bezpieczniku.
To co mówi Rodochrozyt ma sens technicznie, ale ja powiem tak - miałem w jednym domu dokładnie tę samą sytuację i elektrycy chodzili trzy razy, nic nie znaleźli. Dopiero wrażliwiec który mi pomógł stwierdził obecność i po oczyszczeniu wszystko stanęło. Więc nie wykluczałbym żadnej opcji. Dagmarka, to mieszkanie w bloku czy kamienica? Bo to robi różnicę.
No to już zupełnie inaczej wygląda sprawa. Przedwojenne kamienice mają grubą historię, często bardzo trudną. Czy wiesz cokolwiek o poprzednich lokatorach? Albo czy coś się działo z samym budynkiem podczas wojny?
Kamienica przedwojenna to klasyczne miejsce gdzie mogą być duchy, nie ma co owijać w bawełnę. Te miejsca nasiąkają energią przez dziesiątki lat, każda śmierć, każde cierpienie zostawia ślad. Sekwencja urządzeń to zdecydowanie próba komunikacji. Polecam zapalić świecę i zapytać wprost czy ktoś tu jest.
nie wiem za dużo o duchach ale czytałam że jak coś się dzieje zawsze o tej samej godzinie to moze mieć znaczenie numerologiczne? np. 21, 22, 23 - to są liczby które coś mogą oznaczać? nie wiem czy to pasuje do tematu ale pomyślałam że wspomnę
3:30 to chyba jest ta 'godzina duchów' albo jak to się nazywa? Czyli to jednak coś musi być
Ja bym się jeszcze zapytała o jedną rzecz bo to jest dla mnie ważny wskaźnik - czy po tym jak się włączają i wyłączają, czujesz w pokoju zmianę temperatury? Nagłe ochłodzenie to jeden z najpewniejszych sygnałów obecności. Nie sugestia, nie 'wydaje mi się' - chodzi o naprawdę wyraźne, fizyczne zimno które mija po chwili.
Hej, śledzę ten wątek i muszę powiedzieć że sprawa jest naprawdę interesująca z kilku powodów naraz - przedwojenna kamienica, sekwencja zamiast losowości, godziny wieczorne, i brak złowrogiego odczucia. To ostatnie jest moim zdaniem najważniejsze. Duchy które chcą zrobić krzywdę zazwyczaj wzbudzają silny lęk od początku. Tu mamy coś co jakby po prostu chce być zauważone. Miałem podobny przypadek który dokumentowałem i tam też wszystko zaczęło się od elektryki.
Dobra, to skoro radio grało całą noc i się nie wyłączyło samo - to dla mnie kolejny sygnał że to nie jest błąd instalacji. Błąd instalacji powoduje chwilowe skoki, a nie trwałe załączenie. Dagmarka, zapytam wprost: czy w tym radiu masz ulubioną stację, którą normalnie słuchasz, czy włączyło się na jakiejś losowej?
to jest właśnie ten rodzaj szczegółu który zmienia całą interpretację. Jeśli wybrało konkretny preset a nie losową częstotliwość, to albo urządzenie ma po prostu pamięć domyślną (co jest technicznie możliwe), albo… no, albo coś wybrało świadomie to co jest dla ciebie rozpoznawalne. Drugie jest ciekawsze oczywiście ale nie przypisujmy od razu znaczenia czemuś co ma banalne wytłumaczenie. Sprawdź w instrukcji jak działa reset zasilania w tym modelu.
to z tym radiem i presetem to faktycznie może być zwykła technika - większość radii po utracie zasilania wraca do ostatnio słuchanej stacji albo do pierwszego presetu, tak jest zaprojektowane. Ale jak piszesz że czujesz że 'ktoś po prostu jest' to mnie bardziej interesuje to uczucie niż kwestia elektryczna. czy to jest ciągłe czy tylko w momentach kiedy coś się dzieje?
Czytam tegowątku od jakiegoś czasu i jedno mnie uderza - nikt jeszcze nie zapytał o przedmioty. Dagmarka, czy w mieszkaniu są jakieś stare rzeczy, które przejęłaś razem z lokalem albo kupiłaś z drugiej ręki? Przedwojenne kamienice często mają historię związaną z konkretnym wyposażeniem które zostało, a nie z murami. Duch może być przywiązany do rzeczy, nie do miejsca.
o to mnie nie pomyslalam, ze to moze byc zwiazane z przedmiotem a nie z mieszkaniem. Czy to czesto sie zdarza ze duch jest jakby 'zamkniety' w jakiejs rzeczy? pytam bo nigdy nie slyszalam o tym zeby elektryka wariowala przez jakis konkretny przedmiot, myslalam ze to zawsze o miejsce chodzi
jest stare lustro w sypialni, zostało po poprzednim lokatorze. Gospodyni powiedziała że było zbyt ciężkie żeby je zabierać. Stoi tam odkąd się wprowadziłam, jakoś mi nie przeszkadzało, ale teraz jak piszesz o przedmiotach to mnie tknęło. Sypialnia jest drugim punktem w tej sekwencji urządzeń.
Lustro w sypialni, pozostawione przez kogoś, kto nie chciał albo nie mógł go zabrać, i akurat sypialnia jest w sekwencji. Dagmarka, nie chcę cię straszyć, ale lustra mają w tradycji bardzo specyficzne miejsce jeśli chodzi o kontakt z tym co po drugiej stronie. To nie jest kwestia zabobonu tylko wielowiekowej obserwacji. Czy śpisz normalnie od kiedy tam mieszkasz, mam na myśli sny, jakość snu?
przepraszam że wchodzę bo obserwuję ten watek od początku i jestem trochę przestraszona tym co piszecie o lustrze. to znaczy, czy takie lustro może być niebezpieczne? czy Dagmarka powinna je usunąć? pytam bo sama mam w pokoju stare lustro po babci i teraz się zastanawiam
tu akurat zgodzę się z Ulcią co do luster, ale chcę dodać coś praktycznego - jeśli Dagmarka chce sprawdzić czy lustro ma związek z tym co się dzieje, nie musi go od razu wynosić. Można je zasłonić na kilka dni, kawałek tkaniny wystarczy, i zobaczyć czy sekwencja się zmienia. To prosty test obserwacyjny. Zapisujesz daty i godziny, więc będziesz miała porównanie.
a czy duch może sie komunikowac przez kilka rzeczy na raz? bo tu mamy lustro I elektrykę i radio, to dużo naraz jak na jedno zjawisko
trzy punkty, trzy urządzenia, stała kolejność. to jest zbyt regularne żeby być przypadkiem technicznym, ale też zbyt skromne żeby mówić od razu o silnej manifestacji. Powiem tak z własnego doświadczenia - to co opisujesz bardziej pasuje do obecności która się adaptuje do przestrzeni i próbuje ustalić wzorzec komunikacji, nie do chaotycznego poltergeista. Różnica jest istotna. Poltergeist nie dba o sekwencję.
czytam ten watek i jest naprawdę ciekawy. ta sekwencja przez całe mieszkanie jakby ktoś szedł trasą, to jest… nie wiem, trochę niekomfortowe to sobie wyobrażać. Dagmarka trzymaj sie tam
dobra więc zasłaniam lustro dziś wieczór. mam kawałek czarnego materiału po starym obrusku, to się nada? Lunella, pytam bo pisałaś że tkanina wystarczy, ale czy kolor ma znaczenie?
kolor nie jest kluczowy, ważne żeby zasłaniało szczelnie. Czarny akurat jest ok, niektórzy używają właśnie ciemnych tkanin. Ważniejsze żebyś zanotowała dokładnie kiedy to zrobiłaś i czy sekwencja się zmieni albo nie zmieni w kolejnych dniach.
a ja mam pytanie trochę z boku tej dyskusji o lustrze, ale mnie to chodzi po głowie od jakiegoś czasu - ta sekwencja lampka-radio-lampa, to jest trzy elementy. i przeczytałam w pewnym miejscu że trójka ma znaczenie w numerologii, że to liczba zakończenia pewnego cyklu. czy to może mieć jakiś związek? nie wiem czy tu dobrze pytam bo to chyba bardziej numerologia niż duchy ale…
no właśnie też na to zwróciłem uwagę, ta trójka. ale czy to nie jest tak że jak szukasz znaczenia to zawsze coś znajdziesz? gdyby to było 4 urządzenia to ktoś by pisał że czwórka to stabilizacja albo coś
