Ja też dostałam ciarek od tych słów. Ale poczekajcie - czy to możliwe że nieświadomie zapamiętujemy tylko te słowa które pasują do wzoru? Mam na myśli, że może tam leżało też słowo 'table' albo 'yellow' ale tego nie pamiętamy bo nie pasuje.
Selektywna pamięć - tak, to możliwe. Ale nawet jeśli połowa tych słów to jest trafna, to pozostaje pytanie skąd wzięło się 'wait'. To jest słowo które nie pasuje do żadnego przypadkowego zestawu tematycznego. Shadow, door, inside - to jeszcze można sobie wyobrazić w jednym rozdziale. Ale wait?
Zaraz zaraz. Wait to jedno z najpospolitszych angielskich słówek jakie się uczy. Mogło być w zestawie z zupełnie innych powodów. Nie twórzmy narracji na podstawie jednego słowa.
To zdanie jest niepokojące jako obserwacja. Ale chcę wrócić do czegoś praktycznego. Gencjana, nie odpowiedziałaś wcześniej gdzie dokładnie stoi ta szafa w pokoju. Przy której ścianie, czy blisko okna, drzwi wejściowych? To ma znaczenie dla kilku możliwych interpretacji.
Naprzeciwko okna to ciekawe ustawienie. W niektórych tradycjach okno to punkt wejścia i wyjścia dla energii - niekoniecznie złej, po prostu przepływu. Szafa naprzeciwko okna stoi jakby na osi tego przepływu. Alchemik, co o tym myślisz w kontekście tych symboli na drzwiczkach?
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie do Gencjany. Mówisz że rano odkrywasz te układy - a czy kiedykolwiek słyszałaś w nocy jakiś dźwięk kiedy to się dzieje? Skrzypienie drzwiczek, przesuwanie, cokolwiek? Czy budzisz się i już jest po wszystkim?
Nie ustawiałabym alarmu na środek nocy. Jeśli coś tam jest, lepiej nie zakłócać tego momentu gwałtownym pobudkiem. Raczej powiedziałabym żebyś po prostu spróbowała przez kilka nocy kłaść się trochę później i leżeć cicho zamiast od razu zasypiać. Uszy otwarte, bez telefonu, bez słuchawek. Czy to byłoby dla ciebie w ogóle do zrobienia?
Hm, to brzmi mniej stresująco niż alarm. Tylko że ja zasypiam dosłownie w ciągu pięciu minut jak się położę, zawsze tak miałam. Ale mogę spróbować. Tylko co dokładnie mam obserwować? Same drzwi szafy czy też biurko?
A może po prostu zawiasy są dobrze naoliwione? Przepraszam że to mówię ale chyba nikt jeszcze nie zapytał czy te zawiasy w ogóle skrzypią kiedy Gencjana otwiera szafę ręcznie.
Wracam do tych słów bo to mnie nie opuszcza. Gencjana, te fiszki były z konkretnego zestawu lekcji - czy pamiętasz jaki to był temat? Mam na myśli czy to był zestaw tematyczny, na przykład dom, czas, emocje? Bo jeśli to był zestaw losowy z różnych kategorii, to ta kombinacja jest jeszcze bardziej osobliwa.
Tak, jutro rano fotografuję wszystko zanim cokolwiek ruszę. Mam już nastawione przypomnienie. Ale mam pytanie do wszystkich - jeśli jutro fiszki znowu będą ułożone jakoś dziwnie, to co potem? Co z tym zrobić?
Zdjęcia to dobry krok, ale nie zatrzymuj się na dokumentacji. Powiedz mi - czy masz w pokoju jakiekolwiek przedmioty które dostałaś od kogoś, nie kupiłaś sama? Biżuterię, książkę, ozdobę? Pytam bo szafa z symboliką o której mówił Alchemik plus cudzy przedmiot w przestrzeni to konkretna kombinacja.
Szafa jest moja od lat, przywiozłam ją z domu rodzinnego. Co do przedmiotów od innych - mam kilka rzeczy, bransoletka od koleżanki, parę książek pożyczonych. Ale to chyba normalne, nie?
Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale ta szafa z domu rodzinnego - czy w tym domu też działy się jakieś dziwne rzeczy? Nigdy nie słyszałaś nic od rodziców czy rodzeństwa? Bo jeśli szafa to jakiś punkt skupienia, to mogła taki być już wcześniej.
To jest nowa informacja i powiem szczerze, zmienia perspektywę. Szafa przez lata stała w przestrzeni przejściowej - przedpokój to próg, wejście, miejsce które w wielu tradycjach ma szczególny status. A teraz stoi w sypialni, na osi okna. Gencjana, masz jakieś zdjęcia tej szafy z domu rodzinnego? Chciałbym zobaczyć te symbole o których mówił wcześniej ktoś z wątku.
Nie wstawaj teraz, jutro razem ze zdjęciami fiszek. Ale napisz mi jedno - to rzeźbienie na górze szafy, liście i kwiaty mówisz - to jest rzeźbione w drewnie, wyżłobione, czy raczej przyklejone, takie nakładane ornamenty?
Trzydzieści lat to nic w porównaniu z tym, ile mogą mieć wzory. Rzeźbione ornamenty roślinnne to częsty motyw w meblach, które robiło się pod wpływ em różnych tradycji. Nie mówię że to coś magicznego z założenia, ale liście i kwiaty w pewnych układach to nie tylko dekoracja. Jutro jak będziesz fotografować, zrób zdjęcie z bliska, żeby te wzory były widoczne w szczegółach.
Mnie bardziej interesuje co Gencjana zrobi jeśli jutro rano fiszki będą ułożone. Pytała co wtedy, a nikt tak naprawdę nie odpowiedział. Co z tym fantem? Zdjęcia to jedno, ale co dalej?
Szczerze? Głównie chcę spać spokojnie. To zaczyna mi wpływać na sen, budzę się w nocy i zamiast zasnąć, nasłuchuję. Ale tak, chciałabym też rozumieć co się dzieje. Nie wiem czy to ma sens, ale bałoby mi się to po prostu zignorować.
To co piszesz o nasłuchiwaniu rozumiem, sama przez to przechodziłam przy innych rzeczach. Ale powiedz mi - te noce kiedy drzwi się otwierają, czy jest coś co je łączy? Mam na myśli, czy to jest każda noc, czy tylko niektóre, i czy możesz powiązać je z jakimś dniem tygodnia albo z tym co robiłaś wieczorem?
Notatki to teraz priorytet numer dwa zaraz po zdjęciach. Gencjana, od dzisiaj zapisuj datę, dzień tygodnia, godzinę kiedy to zauważasz i co robiłaś wieczorem. Przynajmniej przez dwa tygodnie. Bez tego rozmawiamy o wrażeniach, a nie o danych.
Zgadzam się z notatkami, ale dorzucę jedno - zapisuj też fazę księżyca. Wiem że brzmi to banalnie, ale przy zjawiskach cyklicznych to bywa pierwszy wzorzec który wychodzi. Zwłaszcza jeśli to naprawdę trzy cztery noce w tygodniu, a nie każda.
Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie do Alchemika albo Kabalisty - ta szafa w przedpokoju przez lata, a teraz w sypialni. Czy sam fakt przeniesienia mebla z miejsca na miejsce może coś aktywować? Pytam bo nie rozumiem mechanizmu który za tym stoi.
Nie rozumiem jednej rzeczy - czy te rzeczy mogłyby się dziać komukolwiek, czy to jest coś specyficznego dla Gencjany? Mam na myśli, czy gdyby ta szafa stała u kogoś innego, też by to samo robiła? Jak w ogóle to działa?
Słuchajcie, właśnie sprawdziłam czas i jest późno, muszę wchodzić spać. Ale będę pamiętać o wszystkim - zdjęcia rano zanim cokolwiek ruszę, notatki od dzisiaj, faza księżyca. Jak tylko wstanę i zobaczę co jest, od razu tu piszę. Trochę się boję co znajdę rano.
Dobranoc, spokojnej nocy. I nie bój się, cokolwiek znajdziesz rano, to tylko informacja. Fiszki ułożone w okrąg nie mogą ci zrobić krzywdy. Czekamy na zdjęcia i opisz dokładnie co widzisz, zanim zaczniesz analizować.
No to czekamy. Gencjana, jak wstaniesz - od razu tu wpadaj, nie rób kawy, nie rób nic, tylko zdjęcia i piszesz. Serio, kolejność ma znaczenie.
