A może ktoś mi wyjaśni - jeśli fiszki ułożą się w jakiś symbol, to jak w ogóle mamy wiedzieć co to znaczy? Czy jest jakiś słownik takich rzeczy czy to bardziej intuicja?
Nie ma co się teraz umawiać kto interpretuje, bo nie wiemy jeszcze co będzie do interpretacji. Może fiszki będą leżeć równo w stosiku i nie będzie żadnego symbolu. Poczekajmy na raport poranny.
Mam jedno pytanie zanim Gencjana wróci - ta szafa, czy ma jakieś uchwyty, zawiasy, cokolwiek metalowego na zewnątrz? Pytam bo metale w pewnych tradycjach traktuje się jako przewodniki i to mogłoby tłumaczyć dlaczego akurat ten mebel a nie inny.
Zostawmy szafę na chwilę bo i tak wszystko rozbije się o to co Gencjana powie rano. Mam inne pytanie do wątku - ktoś z was miał kiedyś sytuację gdzie przedmioty układały się w powtarzające się wzory i udało się ustalić co za tym stało? Nie pytam o teorie, pytam o konkretne przypadki.
To jest właśnie ten problem z takimi przypadkami - nigdy nie wiadomo co zadziałało, bo zwykle zmienia się kilka rzeczy naraz. Gencjana, jak tylko wrócisz, to opisz dokładnie jak spałaś tej nocy. Nie tylko co znalazłaś, ale czy w ogóle spałaś, czy coś słyszałaś.
Chcę wrócić do pytania Izuski sprzed kilku postów, bo myślę że zostało zbyt szybko zamknięte. Pytała czy to dzieje się konkretnie Gencjanie czy każdemu kto miałby tę szafę. I uczciwie - to jedno z ważniejszych pytań w tym wątku, bo kieruje dalsze działanie w zupełnie inną stronę. Jeśli to osoba, to jedna ścieżka. Jeśli przedmiot, to inna. Czy ktoś w domu Gencjany poza nią samą cokolwiek zauważył?
Czytam ten wątek od początku i milczałem, ale jedno mi nie daje spokoju - czy Gencjana miała ostatnio intensywne sny? Pytam bo przy pewnych zjawiskach faza snów i to co się dzieje w mieszkaniu bywają połączone. Przynajmniej tak to opisują te przypadki które znam.
Okej, jestem. Nie spałam zbyt dobrze, ale rano sprawdziłam i mam co opisać. Fiszki leżą w podłużnym rzędzie wzdłuż dolnej półki, ale co ważniejsze - kilka z nich jest odwróconych tekstem do dołu. Nie wszystkie, jakieś cztery czy pięć. Reszta normalnie. Drzwi szafy były lekko uchylone, nie do końca otwarte jak poprzednio. Co do snów, Marcel05 pytał - tak, miałam sen, ale taki urwany, nie pamiętam za bardzo co było, tylko że byłam w jakimś korytarzu. Nie wiem czy to ważne.
Ten szczegół z odwróconymi fiszkami jest istotny. Pytanie do Gencjany - czy te odwrócone to były konkretne słówka, jakaś kategoria, czy zupełnie losowe wyrazy? Bo jeśli to np. wszystkie fiszki z jednego tematu albo jednej litery, to inna sprawa niż gdyby to był zupełny przypadek.
Zgadzam się z Helenką, ale chciałem też wrócić do pytania które wcześniej zadałem - czy ktoś inny w tym mieszkaniu cokolwiek zauważył? Teraz mamy już kilka nocy obserwacji i dalej nie wiem czy Gencjana mieszka sama czy z kimś. To naprawdę zmienia interpretację.
Poczekajcie. 'Okno', 'most', 'wrota', 'droga' - to są wszystko słowa oznaczające przejście albo próg. Nie wiem czy to przypadek, ale w symbolice takich zjawisk to jest jeden z bardziej czytelnych wzorców. Gencjana, a jakie to fiszki? Z jakiego języka, do czego?
To co napisała Mistralka zatrzymało mnie. Żeby te konkretne cztery słowa wypadły odwrócone - statystycznie to raczej nie jest losowe, zakładając że masz tych fiszek dużo więcej. Ile ich masz w sumie w tej szafie?
Czekaj, 'wrota' po angielsku to jest 'gate' albo 'portal'? Bo jak portal to mnie przechodzą ciarki.
Korytarz ze snu to też próg, przejście. Nie chcę za szybko łączyć kropek, ale sen Gencjany i te fiszki to jest ten sam motyw. Pytanie do niej - ten sen, czy była w tym korytarzu sama? I czy korytarz miał koniec, czy był bez wyjścia?
Zanim wejdziemy głębiej w sny - wróćmy do szafy, bo pytałam wcześniej o metal i nikt mi nie odpowiedział do końca. Gencjana, czy sprawdziłaś czy szafa ma metalowe okucia? I drugie pytanie - te drzwi były tym razem tylko uchylone, a nie szeroko otwarte jak wcześniej. Czy to się zmienia co noc, czy to pierwsza zmiana?
Szafa po babci to coś ważnego, nie? Wcześniej Alchemik pytał czy była przerabiana. Gencjana, czy wiesz cokolwiek o tej szafie, skąd pochodzi, ile ma lat? Mówię bo moja babcia miała stare meble i kilka z nich miało swoją historię o której rodzina nie mówiła za głośno.
To jest ważny wątek, ale chcę żeby ktoś zauważył coś innego. Drzwi były tym razem tylko uchylone - jeśli przyjmiemy roboczą hipotezę że coś się przez te drzwi komunikuje, to zmiana intensywności bywa sygnałem. Albo narastającym, albo malejącym. I nie wiemy które. Gencjana, czy czujesz się bardziej czy mniej niepewnie niż kilka dni temu?
To że babcia żyje to naprawdę istotna informacja. Nie mówię że to na pewno coś zmienia, ale część przypadków z przedmiotami po żyjących osobach działa inaczej niż po zmarłych. Gencjana - czy babcia była przywiązana do tej szafy? Czy miała z nią jakąś historię?
No to może po prostu zadzwoń do babci i zapytaj. Bez owijania w bawełnę - skąd ta szafa, co w niej trzymała, czy coś się przy niej działo. Czego tu szukać w symbolach jak można zapytać źródła.
Mogę spróbować. Tylko że babcia teraz jest u cioci i ciocia bardzo uważnie pilnuje żeby ją nie stresować. Nie wiem czy mi się uda porozmawiać bez świadków. Ale mam jedno pytanie do wszystkich - zanim zadzwonię, to czego konkretnie szukam? Co miałabym zapytać, żeby to w ogóle miało sens?
No właśnie, o to chodzi. Nie musisz tłumaczyć że szafa straszy. Możesz po prostu zagadać że interesujesz się historią rodziny, że chciałaś się dowiedzieć skąd pochodzi ten mebel. Babcie zazwyczaj lubią takie rozmowy, a prawda sama wyjdzie przy okazji.
Przedpokój byłby ciekawy. To kolejny próg, wejście, miejsce przejścia. I jeśli szafa przez lata stała w takim miejscu, to mogła niejako 'wchłonąć' ten charakter. Mam pytanie do Gencjany - czy wiesz kto w ogóle kupił tę szafę? Babcia sama, czy to starszy mebel, rodzinny?
Franek, ale co z tego wynika praktycznie? Bo zbieżności to jedno, a co z nimi zrobimy to drugie. Gencjana czeka na jakąś konkretną wskazówkę co robić, a my coraz bardziej komplikujemy obraz zamiast go upraszczać.
Mogę wejść z konkretnym pytaniem? Gencjana, te metalowe zawiasy w szafie - sprawdziłaś jak są zamocowane? Pytam bo jeśli szafa jest stara, zawiasy mogą być poluzowane i drzwi mogą się otwierać od naprężeń. Wiem że to brzmi technicznie, ale warto wykluczyć zanim pójdziemy dalej.
Czytam ten wątek od początku i mam głupie pytanie - te fiszki, czy leżały na podłodze czy w środku szafy? Bo to chyba zmienia trochę obraz, nie? Jeśli były ułożone w środku to ktoś albo coś musiało tam wejść żeby je przestawić.
Fiszki leżą na półce w szafie, zawsze tam je trzymam. Ułożone były dalej na tej półce, nie rozsypane. Jakby ktoś je przekartkował i odwrócił te cztery, a resztę zostawił na miejscu. To mnie właśnie najbardziej niepokoi - to nie jest nieporządek, to wygląda jak wybór.
To co teraz napisała Gencjana jest kluczowe. Selekcja jest innym rodzajem zjawiska niż losowe przemieszczenie. Selekcja zakłada intencję. I tu właśnie różni się to od przypadkowego poltergeista od czegoś, co próbuje przekazać konkretną informację. Czy ktoś jeszcze to widzi tak jak ja?
