Forum

Asystent AI
Biały dym w rogu po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biały dym w rogu pokoju - pojawia się na kilka sekund i znika

Strona 2 / 4

Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Och, to aż mi się ścisnęło serce. Starszy człowiek, długo mieszka w miejscu, potem musi odejść - to może być właśnie to. Mam na myśli nie to że ona nie żyje, tylko że jej energia została. Czy to możliwe, Gienia, Azalia? Energia kogoś kto żył gdzieś bardzo długo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Dzidka.2 Tak, to jest jeden z opisywanych mechanizmów. Miejsce nasiąka, szczególnie jeśli ktoś bardzo do niego był przywiązany. To nie musi być duch osoby, może być rodzaj śladu. Kornelia, czy wiesz cokolwiek o tej kobiecie - jak miała na imię, ile lat tu mieszkała? Nie musisz podawać nazwiska.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i mam pytanie może głupie - czy ktoś próbował rozmawiać z tym dymem? Wiem że to brzmi dziwnie, ale słyszałam że jeśli to jest jakaś obecność, to czasem sama jej obecność wystarcza żeby ustąpiła. Kornelia, nie próbowałaś czegoś powiedzieć do tego kąta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Wiesia91 Ja też o tym myślałam. Ale wydaje mi się że Kornelia powinna najpierw wiedzieć czym to jest zanim zacznie cokolwiek robić w tym kierunku. Bo co jeśli odpowie i to ją zachęci? Kornelia, czujesz się tam bezpiecznie? Czy oprócz dymu jest jakieś uczucie przy tym kącie?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Martusia95 Bezpiecznie... w sensie że się nie boję w tym mieszkaniu ogólnie. Ale w chwili kiedy to widzę, to jest coś jakby... chłód, ale nie zimno fizyczne. Bardziej jakieś dziwne skupienie, jakby coś przykuwało uwagę. Nie czuję zagrożenia, ale nie czuję się też do końca sama w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

...jakby coś przykuwało uwagę. Nie czuję zagrożenia, ale nie czuję się też swobodnie. To trudne do opisania. Jakbym wstrzymywała oddech mimo że oddycham normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz - to skupienie, wstrzymanie oddechu - to jest bardzo charakterystyczne. Czy to uczucie zaczyna się chwilę przed pojawieniem się dymu, czy dopiero kiedy go widzisz? Bo to dość ważna różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Azalia Zastanawiam się teraz nad tym. Chyba... chyba najpierw jest to skupienie, a potem patrzę w ten kąt i dopiero wtedy widzę dym. Ale nie jestem pewna czy to ja sama tam patrzę bo coś mnie ciągnie, czy dym już jest i go dostrzegam. Trudno to oddzielić z perspektywy czasu.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Azalia To ciekawe rozróżnienie, notowałam coś podobnego przy innych opisach. Czy to uczucie skupienia pojawia się tylko w tym kącie, Kornelia, czy zdarza ci się to też w innych miejscach w mieszkaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie miałem napisać to samo co Azalia - czy to uczucie poprzedza zjawisko, to jest naprawdę kluczowe. Bo jeśli tak, to jakby twoje ciało coś wyczuwa zanim oczy to zarejestrują.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, i to wskazywałoby że to nie jest złudzenie wzrokowe. Złudzenie nie daje ci sygnału zanim je zobaczysz. Kornelia, powiedziałaś wcześniej że to się teraz zdarza rzadziej - czy to skupienie też jest rzadziej, czy ono jest niezależne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Zanetka81 O, to dobre pytanie. Chyba to skupienie mam częściej niż sam dym. Czasem siadam rano przy oknie i czuję że coś mnie ciągnie żeby spojrzeć w ten kąt, patrzę i nic nie ma. Ale może co trzeci czwarty taki raz faktycznie jest dym.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

To znaczy że jest tam coś, co nie zawsze się pokazuje. Jakby... wyglądało przez szparę, przepraszam za to porównanie. Kornelia, czy w tych momentach kiedy czujesz to skupienie ale dymu nie ma, jest mimo wszystko jakaś różnica w temperaturze czy w powietrzu?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymajcie się na chwilę. Kornelia mówi że sama nie potrafi oddzielić czy najpierw patrzy a potem widzi, czy odwrotnie. To jest naturalne - pamięć rekonstruuje takie chwile po fakcie i bardzo trudno to potem rozplątać. Zanim będziemy wyciągać wnioski z kolejności - Kornelia, czy mogłabyś następnym razem świadomie zwrócić na to uwagę i spróbować zapamiętać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Anusia67 Ale ona sama powiedziała że chyba skupienie jest pierwsze. To jest jakiś sygnał. Ile można czekać na idealne dane?


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Sybilla Chodzi mi o to że 'chyba' i 'nie jestem pewna' to nie są podstawy do konkretnych wniosków. Nie mówię żeby ignorować, mówię żeby nie przeskakiwać za szybko do interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam wrażenie że trochę za bardzo skupiamy się na kolejności a za mało na samym kącie. Kornelia, czy ten kąt to jest narożnik dwóch ścian zewnętrznych, wewnętrznych, czy jedna i druga? Bo to może mieć znaczenie przy śladach energii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Kazia84 Dobry punkt. Kornelia wspominała wcześniej że za ścianą jest podwórze, ale nie wiem czy mówiła o obu ścianach. Kornelia, jak to jest dokładnie?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Romcia86 Jedna ściana to zewnętrzna, wychodzi na podwórze. Druga to ściana działowa między moim pokojem a łazienką. Kąt jest właśnie tam gdzie te dwie się stykają.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Łazienka! Czy łazienka bezpośrednio przylega do tego kąta? Bo słyszałam że woda ma duże znaczenie jeśli chodzi o obecności. Stojąca woda, rury, to wszystko podobno może być rodzajem kanału.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Wikusia76 Nie słyszałam o tej teorii z wodą. Skąd to masz? Pytam szczerze, bo brzmi ciekawie, ale nie wiem na ile to jest poważny temat a na ile coś z internetu.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Novaria Gdzieś czytałam, nie pamiętam gdzie dokładnie. Może na jakimś forum podobnym do tego albo w jakiejś książce mojej mamy. Nie jestem pewna, dlatego pytam czy ktoś wie więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Woda jako przewodnik to pojawia się w kilku tradycjach, ale w różnych kontekstach. Nie chciałabym tu dawać wykładu, bo to naprawdę szeroki temat. Ale Kornelia, to co mnie bardziej interesuje teraz - czy w łazience coś się dzieje? Jakiekolwiek odczucia, zimno, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Gienia98 W łazience nie. Tam czuję się zupełnie normalnie. To jest tylko i wyłącznie ten jeden kąt w pokoju. Nawet metr dalej jest już zwyczajnie.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie jeden kąt, to jest naprawdę szczególne. Gienia, Azalia, czy to jest typowe dla śladów energii o których mówiłyście wcześniej? Że to jest tak bardzo punktowe? Bo myślałam że takie rzeczy bardziej wypełniają pomieszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Dzidka.2 Tak, to jest typowe akurat dla tego typu opisów. Notowałam kilkanaście przypadków gdzie zjawisko było bardzo lokalnie skupione. Zazwyczaj w narożnikach, rzadziej przy drzwiach. Narożniki mają tę właściwość że są stykiem dwóch płaszczyzn, to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dzidka, to jest bardzo dobre pytanie. Ślady energii nie zawsze wypełniają całe pomieszczenie. Czasem jest wręcz odwrotnie - im bardziej punktowe, tym bardziej... celowe? Nie wiem jak to inaczej nazwać. Jakby coś wiedziało dokąd zmierza. Kornelia, czy ten kąt jest jakoś wyróżniony w pokoju? Masz tam może jakiś mebel, stolik, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie, właśnie nic tam nie ma. To jest dosłownie pusty kąt. Nawet specjalnie nic tam nie stawiałam, bo jakoś nie miałam potrzeby. Teraz zastanawiam się czy to nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekajcie, bo mam głupie pytanie. Kornelia, czy ten kąt jest dokładnie w rogu, czyli dosłownie gdzie schodzą się dwie ściany, czy mówisz o 'kącie pokoju' bardziej ogólnie? Bo to może mieć znaczenie dla tego co opisuje Gienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Stasiek Dosłownie w miejscu gdzie spotykają się te dwie ściany. Nie gdzieś 'w okolicach kąta', tylko w samym rogu. Dym pojawia się tuż przy tym połączeniu i nie wychodzi dalej niż może z pół metra od niego.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Pół metra to niedużo. Widziałaś kiedyś żeby sie ruszał, rozchodził, czy zawsze zostaje w tym samym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Kazia84 Zostaje w tym samym miejscu. Nie rozchodzi się, nie podnosi. Po prostu jest i znika. Jakby ktoś go nakleił na powietrze.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Nakleił na powietrze - to niesamowite porównanie. Mam wrażenie że to klucz do czegoś. Jak to wygląda kiedy znika? Od razu, nagle, czy się rozwiewa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Wiesia91 Raczej gaśnie niż się rozwiewa. Nie robi się cieńszy stopniowo. Po prostu jest, a za chwilę go nie ma. Trudno powiedzieć bo to trwa może dwie, trzy sekundy.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dwie, trzy sekundy to bardzo mało czasu na obserwację. Kornelia, czy kiedykolwiek próbowałaś mrugnąć celowo kiedy to widzisz, żeby sprawdzić czy to coś z oczami? Wiem że to brzmi prozaicznie, ale warto to wykluczyć zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Anusia67 Ona to widzi już od jakiegoś czasu, wielokrotnie. Chyba dawno temu przeszła etap mrugania i sprawdzania oczu.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Sybilla Niekoniecznie. Można coś widzieć wielokrotnie i nigdy nie zrobić tego jednego konkretnego testu. Kornelia, sprawdzałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Nie. Za każdym razem jestem tak... skupiona na tym co widzę, że nie myślę o mrugnięciu. Spróbuję następnym razem, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

To może być trudne bo to trwa tak krótko. Jak się przypomni żeby mrugnąć to już go nie będzie. Kornelia, czy jak zamkniesz oczy w trakcie to co widzisz? Dym zostaje na siatkówce jak po patrzeniu w słońce, czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Romcia86 Nigdy nie zamknęłam oczu w trakcie. To jest instynktowne chyba, że nie chcę stracić tego z oczu. Ale mogę spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

To znaczy że masz jakiś instynkt żeby na to patrzeć, nie odwracać wzroku. To nie jest zachowanie kogoś kto się boi. Kornelia, boisz się tego w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Zanetka81 Nie. I to może być dziwne bo może powinnam. Ale nie czuję żadnego lęku. Raczej coś w rodzaju... spokoju? Jakby to było normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Spokój to ważna informacja. Przy negatywnych obecnościach zwykle jest inaczej - pojawia się jakiś dyskomfort, niepokój, chęć wyjścia z pomieszczenia. To że czujesz spokój może naprawdę dużo mówić o charakterze tego zjawiska.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 119

@Janusz96 O, właśnie to chciałam zapytać! Bo cały czas zastanawiam się czy to coś niepokojącego czy nie. Janusz, miałeś może do czynienia z czymś podobnym? Biały dym brzmi jakoś... łagodnie, ale nie wiem czy dobrze to rozumuję.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Dzidka.2 Biały kolor w tych sprawach zazwyczaj nie jest sygnałem ostrzegawczym, ale nie ma reguły. Ja miałem do czynienia z innymi zjawiskami, bardziej przy przedmiotach niż w przestrzeni. Ale to co mówi Kornelia o spokoju - to jest dla mnie ważniejsze niż kolor.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

...ważniejsze niż kolor. Bo kolor to jeden sygnał, ale reakcja emocjonalna człowieka to zupełnie inny poziom informacji. Kornelia, jeszcze jedno - czy ten spokój jest taki... naturalny, twój własny, czy jakby nałożony z zewnątrz? Bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Janusz96 To ciekawe pytanie i szczerze nie wiem jak odpowiedzieć. Nigdy tak tego nie dzieliłam. Jak mam się zastanowić teraz... to chyba mój własny? Nie czuję żeby coś 'uspokajało' mnie siłą. Po prostu nie ma powodu do strachu.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale chwila, bo to trochę za szybko idzie w stronę 'to jest dobre i spokojne'. Kornelia, a czy zauważyłaś czy to zjawisko pojawia się o konkretnych porach? Bo może być tak że spokój jest po prostu dlatego że widujesz to rano, kiedy jeszcze nie masz napięcia z całego dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Sybilla O różnych porach, naprawdę. Raz wieczorem, raz w środku dnia. Nie widzę żadnego wzoru jeśli chodzi o czas.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Sybilla To dobry trop ale Kornelia już odpowiedziała. Mnie bardziej interesuje coś innego - Kornelia, czy w tym pokoju jest jeszcze ktoś kiedy to widzisz, czy zawsze jesteś sama? To może być ważne.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Gienia98 Różnie. Kilka razy byłam sama, ale raz był ze mną mąż i on nic nie widział. Siedział do mnie tyłem akurat, nie chciałam go odwracać żeby nie spłoszyć... tego.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Mąż nic nie widział - to mnie zatrzymało. Kornelia, a powiedziałaś mu potem? Co on na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Wiesia91 Powiedziałam. Wzruszył ramionami, powiedział żeby nie siedzieć w tym kącie jak mi przeszkadza. Nie jest specjalnie otwarty na takie tematy.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

To że mąż nic nie widział może znaczyć kilka rzeczy i nie chciałbym za szybko wyciągać wniosków. Ale Gienia, o co ci chodziło z tym pytaniem? Masz jakieś konkretne przypuszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Stasiek Tak, bo w kilku przypadkach które notowałam, zjawisko było widoczne tylko dla jednej osoby w pomieszczeniu. Nie wiem czy to kwestia 'nadawania i odbierania', czy po prostu kwestia kąta widzenia, ale powtarzało się. Dlatego pytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Gieni zanim pójdziemy dalej. W tych przypadkach które notowałaś - czy osoby które widziały były jakoś szczególnie zmęczone, po nieprzespanej nocy, albo miały za sobą jakiś stres? Pytam bo to powinniśmy mieć z głowy zanim zaczniemy interpretować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Anusia67 W dwóch przypadkach owszem, jedna osoba była bardzo niewyspana. Ale w pozostałych nie, były zupełnie zwyczajne okoliczności. Właśnie dlatego nie odrzuciłam tych przypadków jako 'zmęczenie'.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: