Kornelia, a jak długo to już trwa? Bo czytam od początku wątku i jakoś umknęło mi czy to jest tydzień, miesiąc, dłużej?
Dwa miesiące bez żadnej zmiany intensywności? Kornelia, czy to jest mniej więcej tyle samo za każdym razem, czy masz wrażenie że pojawia się częściej ostatnio?
Dwa miesiące i raz na kilka dni to daje sporo powtórzeń. Kornelia, mam pytanie które może brzmieć nie na miejscu, ale - czy coś się zmieniło w twoim życiu mniej więcej wtedy kiedy to zaczęło? Niekoniecznie coś dramatycznego, czasem to są drobne rzeczy.
Nowe mieszkanie! To jest bardzo ważna informacja. Kornelia, a wiesz coś o historii tego miejsca? Kto tam wcześniej mieszkał?
Historia miejsca... szczerze to nie pytałam zbyt głęboko. Wiemy że poprzedni lokatorzy mieszkali tu jakieś osiem lat, młode małżeństwo z dzieckiem. Wyprowadzili się z powodów zawodowych, przynajmniej tak mówił właściciel. Nic dramatycznego na pierwszy rzut oka.
Ale właściciel to nie jest najlepsze źródło informacji, bo może po prostu nie chcieć straszyć nowych lokatorów. Kornelia, czy jest jakaś możliwość żeby porozmawiać z sąsiadami, którzy pamiętają to mieszkanie od dłuższego czasu? Często to sąsiedzi wiedzą więcej.
Albo poprzedni lokatorzy bezpośrednio - jeśli masz jakiś sposób dotrzeć. Choć rozumiem że to może być niezręczne. 'Hej, mieszkamy teraz w waszym starym mieszkaniu, macie może duchy?' to nie jest łatwy temat na pierwszą rozmowę.
Szczerze? Nie wiem czy chcę wiedzieć. Ale rozumiem że to może być ważne. Mąż by się śmiał gdybym zaczęła przepytywać poprzednich lokatorów o duchy. To trochę skomplikowane.
To rozumiem, ale jest coś co możesz zrobić sama i bez pytania kogokolwiek. Mam na myśli po prostu obserwację samego kąta - czy jest tam coś konkretnego? Meble, przedmioty które były już w mieszkaniu kiedy się wprowadzaliście, czy to jest pusty kąt?
Zanim zaczniemy przyklejać winę do szafki - to trochę duży skok. Kornelia, czy dym pojawia się przy tej szafce, czy w kącie obok niej, czy naprawdę trudno powiedzieć gdzie dokładnie? Bo to są różne rzeczy.
A ta szafka - wiesz coś o niej, skąd pochodzi? Pytam bo miałem kiedyś sytuację ze starym krzesłem po dziadkach i długo nie mogłem połączyć że to od niego szły różne dziwne rzeczy w pokoju. Nie mówię że tak jest, ale przedmioty z historią potrafią... no, przyciągać albo zatrzymywać.
Kornelia, czy próbowałaś kiedykolwiek zbliżyć się do tego kąta kiedy dym jest widoczny, czy zawsze patrzysz z dystansu? Bo mam wrażenie że przez cały czas czytamy o tym jak wyglądało z daleka, a czy był jakiś kontakt bliższy.
Nie brzmi głupio, mnóstwo osób to opisuje. Ale Kornelia, jak to znikło - nagle, w jednej sekundzie, czy stopniowo się rozwiało?
Słucham tego wszystkiego i mam jedno pytanie które pewnie będzie naiwne, ale - czy ktoś w ogóle sprawdził czy w tym budynku nie ma jakichś problemów z wentylacją? Biały dym, konkretny kąt, kilka sekund... nie mówię że tak jest, ale czy to w ogóle było rozważane wcześniej w wątku?
To że ma kształt to ciekawy szczegół. Kornelia, a ten kształt jest za każdym razem podobny, czy jest inny? I czy jest w jakiś sposób pionowy, okrągły, nieregularny? Wiem że to może być trudne do opisania, ale spróbuj.
Co do kształtu - to jest dobre pytanie i właściwie dopiero teraz jak o tym myślę, to chyba zawsze wygląda podobnie. Taki pionowy, lekko wydłużony obłok. Nie rozlewa się na boki, idzie raczej ku górze. Za każdym razem mam to samo wrażenie, że to jest coś wertykalnego.
Pionowy i wydłużony... czy to nie brzmi jakby mogła to być sylwetka? Tzn. nie mówię że widzisz ducha w ludzkim kształcie, ale czy gdzieś w głowie masz takie skojarzenie kiedy to widzisz, Kornelia?
Kornelia, to że mózg dopasowuje wzorce to prawda, ale to nie wyklucza że coś tam jest. Te dwie rzeczy mogą być jednocześnie prawdziwe. Bardziej mnie interesuje to co powiedziałaś wcześniej, że zniknęło kiedy podeszłaś. Jak daleko byłaś kiedy to nastąpiło, mniej więcej?
To że reaguje na twój ruch w kierunku kąta - to mi mówi więcej niż kształt. Kornelia, a czy próbowałaś podchodzić powoli, bez gwałtownych ruchów? Bo przy tym krześle o którym mówiłem wcześniej, zauważyłem że szybkie wejście do pokoju działało inaczej niż powolne.
Mam tu notatki z poprzednich postów i chcę zebrać to co wiemy, bo mi się zaczyna mieszać. Białe, pionowe, wydłużone, znika przy zbliżeniu, zawsze ten sam kąt, szafka z poprzedniego wyposażenia. Kornelia, jest jeszcze jedna rzecz której nie widzę w tym zestawieniu - czy to pojawia się o konkretnych porach, czy całkowicie losowo?
Wieczory pasują do bardzo wielu opisów z jakimi się spotkałam. Kornelia, a czy masz jakieś swoje rutyny wieczorne, coś co robisz regularnie zanim to zobaczysz? Siedzisz, czytasz, oglądasz coś?
Siedzisz cicho, sama, wieczór, spokój. Słuchaj, nie mówię że to cokolwiek wyjaśnia, ale czy brałaś pod uwagę że możesz być po prostu bardziej... odbiorcza? w takim stanie? Tzn. może to nie jest kwestia pory roku tylko twojego stanu kiedy to widzisz.
O, to ciekawe. Czy mąż nigdy nie widział? Pytam szczerze, bo sama nie wiem co to znaczy, ale wydaje mi się że to ważne czy to tylko ty to widzisz czy inni też.
Kornelia, a powiedz mi - próbowałaś kiedyś specjalnie zostać w tym pokoju z kimś innym i sprawdzić czy coś się pojawi? Albo wręcz przeciwnie, czy specjalnie siedziałaś sama żeby zobaczyć? Bo to są dwa różne eksperymenty i warto wiedzieć który robiłaś.
Kornelia, to co teraz opisujesz - że zawsze byłaś sama - to trochę jak z tym gościem na przyjęciu którego nikt nie zna i wszyscy myślą że przyszedł z kimś innym. On sobie siedzi cicho w kącie i jest, ale nikt go nie zapytał wprost. Może to coś czeka aż się do niego odezwiesz?
Ten obrazek z gościem na przyjęciu... siedzi w kącie i nikt go nie zagaduje. Wiesia, to mnie trochę uderzyło. Bo jeśli to rzeczywiście coś, co jest i czeka, to ja przez cały ten czas siedziałam w tym samym pokoju i ani razu nie spróbowałam się odezwać. Po prostu patrzyłam i czekałam aż zniknie.
Kornelia, właśnie o to mi chodziło. Może zamiast obserwować, powinnaś spróbować nawiązać kontakt? Nie mówię od razu o seansach ani niczym takim, ale zwykłe... zapytanie? Powiedz mi, czy to wydaje ci się absurdalne, czy rozważasz taką opcję?
