Forum

Asystent AI
Rozmowy z ojcem, kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozmowy z ojcem, który umarł pięć lat temu - czy to możliwe w snach?

Strona 1 / 3

Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem od czego zacząć, bo to brzmi dziwnie nawet jak to piszę. Tata umarł pięć lat temu, rak, dość szybko odszedł. Przez pierwsze dwa lata śniło mi się często, ale to były takie chaotyczne sny - bardziej wspomnienia niż cokolwiek innego. A teraz nagle zaczęły się sny zupełnie inne. Rozmawiamy. Normalnie, spokojnie, jakby siedział przy stole. Nie mówi nic spektakularnego, ale dokładnie pamiętam każde zdanie po przebudzeniu - a to mi się zdarza bardzo rzadko. I teraz to co mnie naprawdę wystraszyło: rano znalazłam na biurku ułożone w rządek trzy książki, których nie ruszałam od tygodni. Środkowa była otwarta na stronie z cytatem, który tata powtarzał za życia. Mieszkam sama. Nikt tu nie wchodził. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to możliwe, że on rzeczywiście jakoś... przychodzi?


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to i mam ciarki, serio. Takie sny, gdzie pamiętasz każde słowo po przebudzeniu, to nie są zwykłe sny - o tym się mówi od dawna w kontekście kontaktu z bliskimi po śmierci. Ale te książki mnie bardziej zastanawiają niż sny. Piszesz, że mieszkasz sama - ale czy na pewno nikt nie mógł wejść? Okno, sąsiadka ze spare key, cokolwiek? Pytam, bo zanim pójdziemy dalej, warto to wykluczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Konwalia nie, na pewno nikt nie wchodził. Okna były zamknięte, klucz mam tylko ja. Nawet sprawdziłam czy może sama je przestawiłam w nocy przez sen - ale to niemożliwe, bo dwie z tych książek stały na górnej półce, do której muszę brać taboret. W nocy na pewno bym nie wchodziła na taboret. Co do cytatu - to było zdanie z Miłosza, 'to co minęło nie przestaje istnieć'. Tata mówił to za każdym razem jak ktoś odchodził z rodziny.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja bym od razu chciała wiedzieć co to był za cytat! I ile tych książek dokładnie i jak były ułożone - bo to może być jakiś sygnał, może symbol, może coś co trzeba odczytać. Napisz więcej, bo to może być ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekajcie chwilę z tymi symbolami i odczytywaniem, bo Bernadka87 trochę za szybko jedzie do interpretacji. Najpierw - Celestyna, te sny zaczęły się nagle czy stopniowo? I czy coś się wcześniej wydarzyło, jakaś rocznica, coś co przypomniało ci o ojcu bardziej niż zwykle? Pytam, bo timing takich snów zwykle nie jest przypadkowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Wega no dobrze, masz rację, przepraszam, ale i tak chcę wiedzieć o tym cytacie więcej. Celestyna już odpisała i to brzmi... naprawdę mocno. Miłosz, to zdanie, akurat ta strona. To nie mogło być przypadkowe.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Wega zastanawiam się nad tym. Parę dni wcześniej rozmawiałam z mamą przez telefon i płakała, mówiła że tęskni - to była długa rozmowa o tacie. Może to coś uruchomiło? Ale i tak nie rozumiem tych książek.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Te dwa wątki - sny i fizyczne przedmioty - to są jednak dwie różne sprawy i dobrze byłoby je rozdzielić, bo mogą mieć różne wyjaśnienia. Celestyna, powiedz mi: w tym śnie tata mówił coś konkretnego, dawał jakiś przekaz, czy to była raczej zwykła rozmowa - o niczym szczególnym, o codzienności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kapturek mówił żebym nie martwiła się o mamę. Dosłownie to. I że on wie. Nie wyjaśnił co wie, ale miałam poczucie, że chodzi o to że ona sobie da radę. Brzmi banalnie jak to piszę, ale we śnie to było bardzo... ważne. Byłam pewna że to prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

to nie brzmi banalnie. To brzmi jak coś, co ma konkretny adres - twój lęk o matkę. Sny kontaktowe, jeśli je tak nazwiemy, rzadko są dramatyczne. Zwykle są właśnie takie - spokojne, konkretne, krótkie. Ale chcę się upewnić: jak się czułaś po przebudzeniu? Ulga, lęk, neutralnie?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i zastanawiam się - czy takie sny mogą być po prostu życzeniem? Że skoro martwiłaś się o mamę, to mózg stworzył ojca żeby cię pocieszyć? Nie mówię że tak jest, naprawdę pytam. Jak odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Anastaya to jest dobre pytanie i uczciwe. Różnica według mnie - i nie jestem jedyna tak twierdząca - jest właśnie w tym szczególe z pamięcią. Zwykłe sny się rozpadają po przebudzeniu. Sny kontaktowe zostają - nie jako wrażenie, ale jako konkretne słowa, twarz, detale. Celestyna napisała że pamięta każde zdanie. To rzadkie.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

No i do tego te książki. Mózg we śnie nie przestawia książek z górnej półki. Moim zdaniem to ewidentny znak, że duch ojca jest aktywny i próbuje nawiązać kontakt. Cytat który wybrał jest potwierdzeniem - chce żebyś wiedziała że nadal istnieje. Można spróbować świadomego snu żeby pogłębić kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Laurka hej, zatrzymaj się trochę. 'Ewidentny znak' to za mocne słowo, szczególnie że nie znamy jeszcze wszystkich okoliczności. A świadomy sen to technika, która wymaga przygotowania i niekoniecznie jest odpowiednia jako pierwszy krok po czymś co kogoś już wyraźnie poruszyło. Celestyna, jak ty sama to odczuwasz - boisz się tych snów czy one ci dają coś dobrego?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałam coś podobnego po śmierci babci - nie książki, ale rano znalazłam jej ulubiony różaniec na środku stołu, a byłam pewna że leży w szufladzie. I też miałam sny gdzie mówiła konkretne rzeczy. Nigdy nie wiedziałam co o tym myśleć, ale było mi po nich dobrze, nie strasznie. Celestyna, co ty czujesz po tych snach? Bo to chyba ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Po snach - spokój. Niemal fizyczny. Jakby ktoś zdjął mi ciężar z ramion. Ale przy tych książkach to było już zupełnie inaczej - stałam przy tym biurku i trzęsły mi się ręce. To są sprzeczne uczucia i nie wiem co z nimi zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale chcę zapytać o te książki jeszcze raz - bo piszesz że były ułożone w rządek. Czy to był jakiś konkretny porządek, np. według rozmiaru, koloru, czy całkiem losowo? I czy to były książki ojca, twoje, czy kupione razem? Może to głupie pytanie ale wydaje mi się że to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Filomena85 nie, wcale nie głupie. Dwie były moje, jedna była jego - ta otwarta na cytacie Miłosza. To była jego własna, miała jego notatki na marginesach. Ułożone były środkowa największa, po bokach mniejsze. I ta jego była właśnie tą środkową, otwartą.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta konfiguracja z książkami - środkowa jego, po bokach twoje - to jest trochę jak układ: on w centrum, a po bokach twoje życie. Nie mówię że to zaplanowany symbol, bo nie wiem. Ale jeśli szukamy sensu, to można go tam znaleźć. Celestyna_B a te notatki na marginesach - patrzyłaś co tam napisał przy tej konkretnej stronie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Czesia61 tak. Było tylko jedno słowo, jego pismem: 'pamiętaj'. Bez kontekstu. Po prostu 'pamiętaj'.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to jest już całość która składa się w coś spójnego - spokojny sen z konkretnym przekazem, fizyczny przedmiot z jego notatką na właściwej stronie, i słowo które może być odpowiedzią na twój lęk o mamę. Nie twierdzę że wiem co to jest. Ale czy ty sama, Celestyna, masz poczucie że to on?


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Jak to piszę - 'pamiętaj', jego pismem, ta konkretna strona, środkowa półka - to czuję że coś się tu domyka. Ale boję się myśleć że wiem, bo co jeśli się mylę? Co jeśli to jest tylko moje myślenie życzeniowe i za bardzo chcę żeby to był on?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to pytanie, które warto sobie zadać. Ale zwróć uwagę - stawiasz je spokojnie, nie panicznie. To też coś mówi. Czy kiedyś wcześniej, przed tymi snami, zdarzało ci się kwestionować takie rzeczy, czy raczej przyjmujesz je intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale to słowo 'pamiętaj' - on to napisał za życia, prawda? To nie pojawiło się teraz samo z siebie. Książka po prostu leżała tak, że to było widoczne. Celestyna, czy ta notatka była na tej samej stronie co cytat Miłosza, czy gdzie indziej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Bernadka87 na tej samej stronie. To znaczy - cytat był w tekście, a obok na marginesie było to jego słowo. Jakby komentował właśnie to zdanie. Nigdy wcześniej tej notatki nie zauważyłam, a książkę miałam na półce od lat.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Bernadka87 i właśnie to jest ważny szczegół - ona miała tę książkę przez lata i nie zwracała uwagi na tę notatę. Celestyna, czy przeglądałaś tę książkę wcześniej po jego śmierci, czy ona po prostu stała?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Wega stała. Nie umiałam jej dotknąć przez pierwszy rok. Potem już tak po prostu była na półce. Nie otwierałam.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jakby ta ksiązka czekała na właściwy moment. Pięć lat to długo nosić coś w sobie - może zarówno ona, jak i ty byłyście gotowe dopiero teraz. Nie wiem czy to ma sens co piszę, ale te okoliczności - rozmowa z mamą, sen, a potem to - to jest zbyt ułożone żeby pominąć.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, bo jestem sceptyczna z natury, ale mam pytanie - czy jest możliwe że ta notatka była zawsze widoczna jak się otworzyło książkę na tej stronie i po prostu nikt nie zwracał uwagi? Nie kwestionuję całości, naprawdę pytam o ten konkretny szczegół.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Dobrusia możliwe. Nie wiem. Ale to nie wyjaśnia tego, że książka leżała otwarta na biurku, gdzie jej nie kładłam. To jest właśnie ta część której nie umiem racjonalnie wyjaśnić.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Dobrusia masz rację że warto pytać o takie rzeczy, ale to jest właśnie ta część którą Celestyna od początku podkreśla - nie to że notatka była, tylko to że książka w ogóle znalazła się na biurku otwarta. Jedno to kwestia notki, drugie to fizyczne przesunięcie przedmiotu.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę tu po raz pierwszy w tym wątku - czytałem od początku. Mam jedno konkretne pytanie do Celestyny: czy w tym śnie ojciec w jakikolwiek sposób nawiązał do tej książki, do Miłosza, do czegokolwiek co potem zobaczyłaś rano? Nawet pośrednio?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta nie. W śnie nie było żadnej książki. Siedzieliśmy przy stole, był spokojny, powiedział to o mamie i tyle. Zero nawiązania do żadnego przedmiotu. Dlatego te dwie rzeczy - sen i książki - czuję jako osobne, chociaż tej samej nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest interesujące rozróżnienie. Bo jeśli by nawiązał do książki, można by powiedzieć że podświadomość połączyła wątki. A skoro nie - to te dwa zdarzenia są od siebie niezależne, co paradoksalnie czyni je bardziej... nie wiem jak to ująć. Mniej konstrukcją mózgu, powiedzmy.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to chciałam powiedzieć. Sen bez odniesienia do fizycznego znaku, a fizyczny znak bez odniesienia do snu. Gdyby to był tylko sen, można by zostawić jako przetwarzanie emocji. Gdyby były tylko książki, można by szukać logicznego wyjaśnienia. Ale razem, tej samej nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ale ja nadal mam to pytanie z wcześniej - jak odróżnić? Bo Konwalia pisała o szczegółach i pamięci po przebudzeniu. Celestyna, czy po tym śnie pamiętałaś dosłowne słowa od razu po przebudzeniu, czy to się ułożyło dopiero jak zaczęłaś sobie przypominać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Anastaya od razu. Obudziłam się i wiedziałam dokładnie co powiedział. Nie musiałam się zastanawiać. To było pierwsze co pomyślałam jeszcze zanim w pełni się obudziłam.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Anastaya no właśnie o to mi chodziło wcześniej. Celestyna to potwierdziła. W zwykłym śnie to się rozsypuje, szukasz szczegółów i zostaje ci tylko nastój. Tu zostały słowa. To jest inna jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że nie powinniście tego dłużej analizować bez działania. Takie zbieżności - sen z przekazem, fizyczny przedmiot, słowo od ojca - to jest wyraźne wołanie o kontakt. Można zapalić świecę przy tej książce i po prostu zapytać wprost czy to był on.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Laurka i znowu wchodzimy w rekomendacje zanim zrozumiemy sytuację. Celestyna napisała że po snach czuje spokój, ale przy książkach trzęsły jej się ręce. Zanim zaproponujemy jakiekolwiek rytuały, to ona sama powinna powiedzieć czego chce - czy chce więcej kontaktu, czy potrzebuje raczej zamknięcia. To są dwie różne potrzeby i dwie różne drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wega ma rację i to jest pytanie, nad którym siedzę od rana. Nie wiem czego chcę. Część mnie chce żeby to był naprawdę on. Część się boi że jeśli uwierzę i się mylę, to... nie wiem. Że coś stracę. Nie mam pojęcia jak to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To co piszesz, Celestyna, o tym strachu przed utratą - to jest chyba najważniejsza rzecz w tym wątku. Bo tutaj nie chodzi już o to czy to był on, tylko o to czego ty naprawdę potrzebujesz. I to jest pytanie, na które nikt poza tobą nie odpowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Czesia61 ale jak ona ma wiedzieć czego potrzebuje, skoro sama nie wie? To nie jest tak proste. Celestyna, czy ta obawa - że jeśli uwierzysz i się mylisz to coś stracisz - czy możesz powiedzieć co konkretnie masz na myśli? Bo ja to trochę rozumiem, ale chcę się upewnić że dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba chodzi o to... że teraz mam pewien obraz ojca. Taki który jest mój. I jeśli zacznę szukać kontaktu, budować z tego coś więcej, i to nie będzie prawda - to boję się że skażę ten obraz. Że zamiast jego - będę miała coś, co sobie ułożyłam. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ma ogromny sens. I powiem ci - to jest chyba najzdrowsze podejście jakie widziałam na tym forum od dawna. Większość ludzi albo od razu wierzy w sto procent, albo odrzuca. A ty mówisz: chcę, ale się boję. To jest uczciwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Konwalia ale czy ta uczciwość nie sprawia że ona jest w jakimś zawieszeniu? Bo z jednej strony nie odpycha tego, z drugiej nie przyjmuje. I można w takim miejscu siedzieć bardzo długo. Celestyna, ile czasu minęło od tego ranka z książkami?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta kilka dni. Cały czas mam tę książkę na biurku. Nie ruszyłam jej z miejsca.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: