Forum

Asystent AI
Skanowanie czakr dł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skanowanie czakr dłonią podczas choroby - czy to bezpieczne?

Strona 2 / 4

Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale jeśli skanowanie jest tak zawodne to po co w ogóle to robić? Pytam naprawdę, bez złośliwości, bo trochę się gubie w tym co jest wiarygodne a co nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Gracja90 Bo kiedy masz już jakiś punkt odniesienia - po dłuższej praktyce, po kalibracji - to skanowanie może wyłapać coś wcześniej niż objawy fizyczne. To nie jest bezużyteczne, tylko wymaga kontekstu. Bez kontekstu to faktycznie trochę jakbyś czytała mapę bez skali.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Poza tym samo ćwiczenie świadomości ciała ma wartość niezależnie od tego czy odczyty są 'prawdziwe'. Kładziesz ręce, skupiasz uwagę, oddychasz. To samo w sobie działa na relaksację i połączenie z ciałem. Efekty skanowania mogą być symboliczne, ale praktyka jest realna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Monisia_M O, to jest ciekawe ujęcie! Czyli nawet jeśli ktoś jest sceptyczny jak Wiktor, to samo ćwiczenie skupienia uwagi na ciele ma sens zdrowotny? Nie pomyślałem o tym tak.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Damianek.x No dobra, to mnie przekonuje bardziej niż całe poprzednie gadanie o energiach. Jak ktoś mi mówi 'skup uwagę na ciele, oddychaj, to ma wartość relaksacyjną' - to rozumiem. Ale mam pytanie do Monisi - skoro efekty mogą być czysto symboliczne, to jak odróżnić kiedy skanowanie coś realnie wyłapało, a kiedy to po prostu dobry relaks?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Wiktor72 Szczerze? Myślę że nie zawsze da się odróżnić i to jest właśnie ten problem z samodiagnozą. Ale kiedy masz regularną praktykę i nagle czujesz coś wyraźnie innego niż zwykle - to może być sygnał. Przy czym wracam do tematu Miceli - ona ma teraz chorobę i żyłę naraz, więc ten 'inny niż zwykle' zupełnie się rozmywa.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie wróciłam od mamy i się zameldowałam 🙂 Pierwsze pytanie które mi się nasuwa - czy powinnam w ogóle próbować skanować dopóki mieszkam w tamtej sypialni, czy to dosłownie bez sensu teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cieszę się że u mamy! Odpowiadając - myślę że przy żyle i chorobie jednocześnie faktycznie nie wyczytasz nic pewnego. Ale powiedz mi, jak długo masz te objawy które cię tu przyprowadziły? Bo jeśli od dawna, to żyła może mieć w tym swój udział niezależnie od tego czy jesteś teraz chora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Judytka67 Dobra obserwacja. Micela, pomyśl też czy objawy były przez cały czas czy z przerwami - to może wskazywać czy to raczej środowisko działa ciągłe czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chcę dopytać Judytkę - czy to prawda że przy żyle wodnej pod sypialnią można nie czuć nic konkretnego przez lata, a potem nagle zaczyna działać? Bo czytałam coś takiego, ale nie wiem skąd to wziąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Turmalinka_F Słyszałam o takim mechanizmie. Teoria jest że organizm przez jakiś czas kompensuje, a potem przy osłabieniu - choroba, stres, przeprowadzka - przestaje dawać radę i zaczyna kumulować. Nie wiem czy to naukowo udowodnione, ale w praktyce znam kilka osób z podobną historią. Prowadzę notatki od lat i ten wzorzec się pojawia.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę tak że możemy tłumaczyć wszystko żyłą wodną jak już wiemy że jest? Bo jak ktoś mówi 'od dawna źle śpię' i nagle dowiaduje się o żyle, to nagle ta żyła staje się odpowiedzią na wszystko. Czy ktoś rozumie co mam na myśli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 48

@Gracja90 Rozumiem i chyba masz rację. Sama miałam podobną sytuację z horoskopem - jak raz przeczytałam że Ryby mają problemy z granicami to nagle wszędzie widziałam u siebie problemy z granicami. Jakiś efekt potwierdzenia chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Efekt potwierdzenia to realne zagrożenie, przyznaję. Ale tu mamy coś mierzalnego - można sprawdzić różdżką albo wahadełkiem gdzie przebiega żyła, można Micelę przenieść do innego miejsca i obserwować, można porownac skanowanie w obu miejscach. To nie jest tylko teoria, to da się testować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Perydotka Właśnie tu jest mój problem - wahadełko i różdżka to też metody które mogą być podatne na ten sam efekt potwierdzenia. Jeśli wiesz że szukasz żyły, to może nieświadomie prowadzisz rękę. Różdżkarstwo jest dość kontrowersyjne nawet w środowiskach które wierzą w energię.


Odpowiedz
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Wiktor72 To jest naprawdę ciekawe że nawet tutaj zadajesz takie pytania! Ale mam swoje - czy istnieje jakiś sposób na żeby zminimalizować ten efekt? Czyli zrobić test żyły 'na ślepo' jakoś?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Można poprosić kogoś kto nie wie o podejrzeniu żeby chodził z wahadełkiem bez sugestii. Albo zrobić to samemu zanim zobaczy się mapę hydrogeologiczną. Znam bioenergoterapeutę który właśnie tak pracuje - najpierw sam skanuje teren, potem dopiero rozmawia z klientem. Ale wróćmy do Miceli, bo chyba najważniejsze pytanie to ile nocy u mamy?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Planowałam ze cztery noce, może pięć. Ale teraz zastanawiam się czy to wystarczy żeby w ogóle cokolwiek odczuć, skoro jeszcze jestem trochę chora. Kiedy wygodnie byłoby spróbować skanowania po raz pierwszy? Po przeniesieniu czy dopiero po całkowitym wyzdrowieniu?


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj aż wróci ci pełna energia dzienna - to znaczy że się wysypiasz normalnie, jesteś w dobrym nastroju, ciało nie daje sygnałów zmęczenia. Dopiero wtedy zrób pierwsze skanowanie poza sypialnią z żyłą. A potem, jak już wrócisz do domu po jakimś czasie, zrób drugie. Różnica - jeśli jest - powie ci więcej niż jeden odczyt w izolacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Celestyna_91 Ale jak Micela ma zanim to zrobić, ma się najpierw nauczyć skanować? Bo jeśli to pierwsza próba, to skąd wiadomo czy cokolwiek czuje to jest skanowanie czy po prostu jej własne myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie ten problem z samodzielnym startem. Dlatego zawsze mówię że lepiej zacząć przy kimś, żeby mieć jakiś punkt odniesienia od razu. Micela, czy rozważasz ten gabinet o którym wcześniej pisała Celestyna? Bo teraz gdy masz chwilę na spokój u mamy, to może dobry moment żeby poszukać kogoś lokalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wróciłabym do pytania Miceli sprzed kilku postów - jak w ogóle znaleźć kogoś rzetelnego. Bo to wyszło i nie dostała odpowiedzi. Jak wy sprawdzałyście terapeutów zanim poszłyście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Turmalinka_F Ja zawsze pytam na forach i w grupach gdzie znam ludzi z dłuższą praktyką. Polecanie z ust do ust jest tu lepsze niż ogłoszenia. Nigdy nie szłam do kogoś kto obiecuje konkretne efekty albo straszy - to czerwona flaga. I zawsze pierwsza sesja jest dla mnie testem, nie od razu pakuję się w cykl. Micela, tak samo bym ci radziła.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Dodam tylko że warto zwrócić uwagę czy terapeuta pyta cię o samopoczucie i historię, czy od razu 'diagnostykuje' bez słowa pytania. Dobry pyta, słucha, nie ogłasza od progu co masz. Miałam raz taką panią co zanim usiadłam powiedziała mi że mam blokadę Anahaty - i akurat miałam, ale ta pewność siebie bez żadnego wywiadu mnie trochę zmroziła.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to mam pytanie do Perydotki - ta pani co powiedziała o Anahacie zanim usiadłaś, to co potem zrobiłaś? Wyszłaś czy zostałaś? Bo ja w takiej sytuacji chyba bym się zmieszała i nie wiedziała jak zareagować.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Zostałam, ale już nie byłam w stanie się otworzyć. Cała sesja była do niczego, bo siedziałam ze ścisniętym żołądkiem i odpowiadałam jednosylabowo. Wyciągnełam z tego wniosek że pierwsze wrażenie terapeuty jest bardzo ważne - jak już na starcie czujesz że coś nie gra, to rzadko sie to naprawia w trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

A jak ona w ogóle mogła wiedzieć o Anahacie zanim z tobą porozmawiała? Czy ona twierdziła że widzi aurę czy coś? Bo rozumiem że to możliwe według niektórych, ale to brzmi jak trochę zbyt pewne siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Gracja90 Twierdziła że czuje od progu. Może i czuła, nie mówię że to niemożliwe. Ale nawet jeśli miała rację z tą Anahatą, to sposób był zły. Dobre przeczucie nie zwalnia z normalnej rozmowy z człowiekiem.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ważne rozróżnienie. Znam kilka osób z wyraźną intuicją i najlepsze z nich właśnie nie ogłaszają od razu co widzą, tylko prowadzą rozmowę tak żeby klient sam doszedł do pewnych rzeczy. To jest szacunek dla procesu. Micela, masz teraz czas żeby poszperać za kimś takim zanim wrócisz do siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Mam trochę czasu, ale szczerze mówiąc nie bardzo wiem od czego zacząć szukać. Na forum mogę poprosić o polecenia, ale jak ocenić czy ktoś mi poleca znajomego czy naprawdę kogoś sprawdzonego? Nie znam tu jeszcze na tyle dużo osób żeby wiedzieć komu ufać.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie dlatego najlepiej jest poprosić o polecenie z opisem - nie tylko 'polecam Panią X', ale 'byłam u niej trzy razy, za pierwszym razem powiedziała mi to i to, sprawdziło się'. Konkrety są do weryfikacji, ogólne zachwyty nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Monisia_M Ale czy to nie jest tak że każda sesja jest inna i to że u kogoś działało nie znaczy że u Miceli też zadziała? Pytam serio, bo zastanawiam się czy polecenia w tej branży w ogóle coś znaczą.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest chyba moje ulubione pytanie w tym wątku. Bo z jednej strony rozumiem polecanie lekarza - można sprawdzić dyplom, specjalizację, podejście. A z drugiej jak tu weryfikować bioenergoterapeutę? Co miałoby świadczyć o tym że jest dobry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Wiktor72 Dla mnie wskaźnikiem jest to czy terapeuta mówi kiedy coś jest poza jego kompetencjami. Miałam taką panią, która po pierwszej sesji wprost powiedziała że widzi coś co wygląda jej na problem somatyczny i żebym poszła do lekarza zanim wrócimy do pracy energetycznej. To był dla mnie znak że ma zdrowe granice.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo dobry wskaźnik. Dodałbym jeszcze - czy terapeuta jest zainteresowany tym co się dzieje między sesjami, czy tylko liczy kolejne wizyty. Dobra praca to nie uzależnianie klienta, tylko dawanie mu narzędzi do samodzielności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Celestyna_91 Dziękuję za tę obserwację, naprawdę cenna! Ale mam pytanie - jak to ocenić już przy pierwszej wizycie? Nie wiesz przecież czy będzie chciał cię widzieć co tydzień do końca życia czy nie, skoro to dopiero pierwsze spotkanie.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Damianek.x Czasem wystarczy zapytać wprost. 'Ile mniej więcej sesji pan/pani przewiduje i kiedy zakończymy?' Dobry terapeuta ma jakąś odpowiedź, nawet jeśli orientacyjną. Zły albo się wykręci albo powie że to nie da się określić i że to zależy tylko od ciebie - co brzmi elastycznie, ale często jest ucieczką od odpowiedzialności.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe że rozmawiamy już o tym jak znaleźć terapeutę, a Micela jeszcze nawet nie wie czy w ogóle chce iść. Micela, czy ty chcesz iść do kogoś czy wolisz spróbować sama najpierw?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trochę się boję iść do kogoś obcego z tym wszystkim. Z żyłą, ze skanowaniem, z chorobą - to brzmi jak dużo do wyjaśniania. Myślałam żeby najpierw spróbować sama, a jeśli coś poczuję to wtedy szukać wsparcia. Ale nie wiem czy to ma sens logicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Ma sens. Własne doświadczenie, nawet niedoskonałe, daje ci coś do opowiadania. Jak przychodzisz do terapeuty z 'nic nie czuję i nie wiem czy cokolwiek istnieje' to trudno zacząć. Jak przychodzisz z 'próbowałam tak i tak, czułam coś tu i tu, nie wiedziałam co z tym zrobić' - to jest rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróciłam do wątku żeby zapytać - bo siedzę i myślę o tej żyle wodnej. Czy jeżeli Micela przespała się u mamy przez kilka dni i poczuje się lepiej, to czy to jest dowód na żyłę? Czy to po prostu normalne że przy chorobie po kilku dniach jest lepiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Saturnella Dokładnie o to mi chodziło kilka postów wcześniej. Żeby wiedzieć że żyła miała wpływ, trzeba by było żeby wszystko inne pozostało stałe - a tu Micela jest też chorująca, jest u mamy, jest może mniej zestresowana, śpi może na lepszym materacu. Za dużo zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dlatego właśnie mówiłam żeby Micela, jak wróci do domu, zrobiła to samo skanowanie w swojej sypialni. Nie po to żeby udowodnić żyłę, ale żeby mieć dwa punkty porównawcze. Poprawa sama w sobie nic nie dowodzi, ale różnica w odczuwaniu między dwoma miejscami może dać jakiś sygnał do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, to taki plan: wysypiać się tutaj, nauczyć się podstaw skanowania jak będę czuła się lepiej, a po powrocie do siebie porównać oba miejsca. Czy to brzmi rozsądnie czy omijam coś ważnego? I jeszcze nie wiem od czego zacząć z tym skanowaniem - dłonią zaczynam od Muladhary i idę w górę czy od Sahasrara w dół?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: