Forum

Asystent AI
Skanowanie czakr dł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skanowanie czakr dłonią podczas choroby - czy to bezpieczne?

Strona 3 / 4

Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to żeby nie zgubić wątku - Judytka mówiła żebym zaczęła od dłoni, ale nie wiem czy chodzi o trzymanie dłoni nad ciałem, czy przy ciele, czy w jakiejś konkretnej pozycji. I czy to się w ogóle różni od skanowania wahadełkiem? Bo mam wrażenie że to dwie różne rzeczy, ale może się mylę.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Różne rzeczy, ale można zacząć od dłoni bo nie potrzeba żadnego przyrządu. Trzymasz dłoń kilka centymetrów nad ciałem i przesuwasz powoli wzdłuż linii czakr. Nie szukasz konkretnego odczucia, po prostu notuj co czujesz - ciepło, chłód, mrowienie, pulsowanie, miejsca gdzie nic nie czujesz. To ostatnie jest równie ważne jak odczucie. Wahadełko to osobna sprawa, może być uzupełnieniem ale nie zastąpi własnego odczucia dłonią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Judytka67 A co znaczy że 'nic nie czujesz'? Pytam bo jak próbowałam skanować sama siebie to przez większość czasu właśnie nic nie czułam i nie wiedziałam czy to blokada czy po prostu jestem kiepska w skanowaniu.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Gracja90 To jest bardzo dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że na początku nie da się tego odróżnić. Dlatego polecam zacząć od miejsc gdzie wiesz że coś się dzieje fizycznie - kontuzja, napięcie mięśniowe, cokolwiek. I sprawdź czy tam czujesz coś innego niż nad miejscem zdrowym. To daje punkt odniesienia zanim zaczniesz pracować z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie, trochę z boku - czy Micela w ogóle powinna próbować skanować siebie sama skoro jest chora? Pytam szczerze, bo wróciłam do tytułu tego wątku i to było właśnie o tym. Chora osoba skanuje siebie - czy coś może pójść nie tak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Saturnella Dobrze że ktoś wróił do początku. Moje zdanie - dłonią możesz spokojnie, tu nic nie 'wypuszczasz' i nic nie 'wciągasz'. Inna sprawa to intensywna praca energetyczna, głęboka medytacja z intencją odblokowania, coś takiego odłożyłabym na moment kiedy ciało ma więcej zasobów. Samo obserwowanie co czujesz - ok.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Perydotka Ale skąd wiadomo gdzie przebiega granica między 'obserwowaniem' a 'pracą energetyczną'? Dla mnie to brzmi jak rozróżnienie którego nie da się zmierzyć. Czy to nie jest tak że każdy decyduje sam gdzie ta granica jest?


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Wiktor72 Trochę tak, ale jest jakaś intuicja. Jak leżysz i czujesz dłonią - to obserwacja. Jak dodajesz oddech, wizualizację, intencję zmiany - to już praca. Jak jesteś chory to drugie może cię kosztować energię której ci brakuje. Pierwsze jest raczej neutralne, moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Perydotką co do podstawowego rozróżnienia. Dodam tylko że kiedy jesteś chory, twoja percepcja może być zmieniona - i to w dwie strony. Możesz być bardziej wrażliwy niż zwykle, bo ciało jest otwarte, albo możesz mieć zakłócenia przez sam stan zapalny czy gorączkę. Dlatego notuj, ale nie wyciągaj zbyt mocnych wniosków z tego co poczujesz teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że to co poczuję teraz u mamy może być nieprawdziwe? Czy raczej że powinnam to porównać z tym co poczuję jak wyzdrowieję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Micela a ty w sumie jak się teraz czujesz? Pytam bo mamy tu całą dygusję o metodach i planach, ale nie wiem jak ty fizycznie funkcjonujesz teraz u mamy. Lepiej, tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Raczej to drugie. Dane z jednego skanowania, szczególnie w niestandardowych warunkach, to za mało żeby cokolwiek z nich wnioskować. Dwa punkty porównawcze to minimum - tutaj i w domu, albo chora i zdrowa. Najlepiej oba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Celestyna_91 Dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę bardzo pomocne! Ale mam pytanie - jeśli Micela przespi kilka dni u mamy i poczuje się lepiej, to czy to już coś mówi o tej żyle w jej sypialni? Czy to za mało danych?


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Damianek.x Mówiliśmy o tym wcześniej i myślę że odpowiedź nadal jest taka sama - za mało. Ona jest chora, u mamy prawdopodobnie mniej stresuje się codziennymi sprawami, może inaczej je, śpi inaczej. Poprawa zdrowia po kilku dniach nie jest dowodem na żyłę, to jest normalna dynamika choroby.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy w takim razie da się w ogóle sprawdzić żyłę wodną bez profesjonalnych przyrządów? Bo czytałam że różdżkarze to robią, ale też czytałam że badania tego nie potwierdzają. Pytam bo nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Turmalinka_F Różdżkarstwo to osobny temat i faktycznie kontrowersyjny. Ale tu nie chodzi o udowodnienie żyły - chodzi o to czy Micela lepiej śpi i odczuwa mniej zaburzeń w polu energetycznym gdy jest gdzie indziej. To są dwa różne pytania i pierwsze jest mierzalne, drugie jest subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Trochę lepiej, ale trudno mi powiedzieć czy to przez miejsce czy przez to że po prostu się wyspałam i mama mi gotuje. Pewnie oboje. Próbowałam wieczorem położyć dłoń na klatce piersiowej - Anahata - i czułam tam jakby ciepło i lekkie pulsowanie. Nie wiem czy coś to znaczy czy po prostu serce bije 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ciepło i pulsowanie w okolicach Anahaty to dobre odczucie - niekoniecznie znaczy blokadę, może też znaczyć że czakra jest aktywna. Czy to ciepło było przyjemne czy nieprzyjemne? I czy pulsowanie było rytmiczne czy nieregularne? To są ważne niuanse.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Judytka67 Przyjemne, rytmiczne. Może trochę za intensywne jak na spokojne leżenie, ale nie nieprzyjemne. Zastanawiam się czy to nie jest nadczynność zamiast blokady - bo tamta pani mówiła o blokadzie a ja teraz czuję coś żywego tam.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Nadczynność i blokada to nie sa przeciwieństwa - blokada gdzieś niżej może powodować że energia zalega w Anahacie i ta czakra pracuje intensywniej niż powinna. Dlatego samo odczucie w jednym miejscu nic nie mówi bez spojrzenia na całość. Czułaś coś jeszcze w innym miejscu, np. w okolicach splotu słonecznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Perydotka właśnie to samo sobie pomyślałam czytając opis Miceli. Ciepło w Anahacie przy głuchej Muladharze to klasyczny schemat - energia nie ma gdzie odpłynąć w dół i kumuluje się w środku. Micelio, czy masz generalnie tendencję do ziębniecia nóg albo czujesz się jakby nie do końca 'w ciele'? To by dużo mówiło o korzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Nie czułam nic wyraźnego niżej, może minimalnie coś w okolicach splotu słonecznego, ale tak słabo że nie wiem czy to odczucie czy wyobraźnia. W Muladharze - nic. Czy to może oznaczać niedoczynność korzenia? I czy to w ogóle pasuje do tego co mówiłaś o energii zalegającej wyżej?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Tak, i dlatego pytanie o żyłę wodną w sypialni staje się tutaj znowu aktualne. Jeśli korzeniowa jest przygaszona, to lokalizacja gdzie śpisz - gdzie spędzasz dużo czasu w pozycji horyzontalnej blisko ziemi - może mieć znaczenie. Nie twierdzę że żyła jest winna, ale powiązanie jest logiczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Perydotka Ale tu jest problem - to jest taki łańcuch założeń gdzie każdy krok wydaje się rozsądny, ale całość jest bardzo trudna do zweryfikowania. Skąd wiadomo że żyła cokolwiek robi? I skąd wiadomo że głucha Muladhara to zasługa żyły, a nie np. długiego stresu?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Wiktor72 Masz rację i dobrze że to mówisz. Ale myślę że błędem jest szukanie jednej przyczyny. Żyła, stres, choroba, historia emocjonalna - to może być wszystko naraz i wzajemnie się wzmacniać. Pytanie nie brzmi 'co jest winne', tylko 'od czego zacząć pracę'.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Micelio, wracając do twojego odczytu - napisałaś że w Manipurze czułaś coś słabo, ale nie jesteś pewna czy to nie wyobraźnia. Czy to 'coś' było raczej ciepłem jak w Anahacie, czy innym rodzajem odczucia? Bo zupełnie różne odczucia to różne informacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Gracja90 Raczej lekkie mrowienie, bardzo delikatne. W Anahacie to było wyraźniejsze ciepło. Mrowienie bardziej jakby przeszedł dreszcz niż coś aktywnego. Nie wiem jak to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mrowienie to ciekawy sygnał - u mnie zawsze oznaczało próbę aktywacji, coś jakby czakra chciała się uruchomić ale nie ma wystarczająco energii. Ale uwaga, to moje subiektywne skojarzenie z własnych obserwacji, nie twierdzę że tak jest zawsze. Czy mrowienie było symetryczne - po obu stronach ciała - czy raczej po jednej stronie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Judytka67 O, to jest ciekawe! Nie wiedziałem że asymetria odczuć coś znaczy. Możesz powiedzieć więcej o tym co taka asymetria by sugerowała? Pytam bo sam czasem czuję coś wyraźniej po lewej stronie.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Damianek.x Generalnie mówi się że lewa strona to odbiór, prawa to wysyłanie - ale to uproszczenie i różne tradycje mówią różne rzeczy. Bardziej bym patrzyła na to czy asymetria jest stała czy zmienna. Stała to może coś anatomicznego albo emocjonalnego, zmienna to może po prostu chwilowy stan.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćcie do tematu z tytułu bo mam pytanie które mi chodzi po głowie - Micela skanuje się u mamy, nie w swojej sypialni. Czyli nawet jeśli żyła coś robi w jej mieszkaniu, to teraz jej to nie dotyczy. Czy skany robione tu i tam będą porównywalne jako dane?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Saturnella Bardzo dobre pytanie i właśnie dlatego wcześniej pisałam o dwóch punktach porównawczych. Scan u mamy to jeden zestaw danych, scan w swoim mieszkaniu to drugi. Dopiero zestawione razem coś mówią. Micela, czy planuje wróciś do domu i zrobiś tam to samo?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Perydotka Wracam pewnie za kilka dni jak mi lepiej. Zrobiłam notatkę żeby spróbować tego samego - ta sama pora, ta sama pozycja, te same czakry. Czy powinnam użyć czegoś konkretnego do pomocy, jakiegoś kamienia albo czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Ja przy skanowaniu trzymam czasem czerwony jaspis przy sobie - podobno pomaga z uziemieniem i czyni odczucia z korzeniowej wyraźniejszymi. Ale nie wiem czy to prawda czy mi się wydaje że pomaga. Może ktoś bardziej doświadczony powie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Turmalinka_F Czerwony jaspis przy skanowaniu Muladhary to sensowny wybór, ale powiem szczerze - jak dopiero zaczynasz i nie masz punktu odniesienia bez kamienia, to nie wiadomo czy kamień cokolwiek zmienił. Micela, dla czystości porównania proponowałabym najpierw bez żadnych dodatków.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę się tu trochę nie zgodzić. Kamień przy skanowaniu nie zmienia tego co jest - on pomaga poczuć to co i tak tam jest. Jak okulary nie zmieniają tekstu, tylko pozwalają go zobaczyć. Więc ten argument o 'czystości porównania' nie do końca mnie przekonuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Monisia_M Ale analogia z okularami zakłada że kamień naprawdę coś robi - a to jest właśnie to co nie jest udowodnione. Jeśli efekt kamienia jest niezerowy, to skan z kamieniem i bez kamienia nie są porównywalne. Jeśli jest zerowy, to po co go używać?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Wiktor72 No właśnie - tu chodzi o intencję i skupienie. Kamień pomaga się skupić, działa na podświadomość praktykanta. To nie musi być 'energia kamienia' jako taka, wystarczy że pomaga utrzymać uwagę. I to jest mierzalny efekt psychologiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest w sumie uczciwa odpowiedź. Ale wracając do Miceli i jej porównania - jeśli raz użyje kamienia a raz nie, to nie porównuje tych samych warunków. Więc albo za każdym razem z kamieniem, albo za każdym bez. Ważna jest spójność.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Micelio, a niezależnie od kamieni i metod - czy już próbowałaś wahadełkiem? Wcześniej w wątku pojawiało się skanowanie dłonią, ale może właśnie wahadełko dałoby ci inny rodzaj informacji, coś bardziej konkretnego niż odczucia które trudno opisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Gracja90 Wahadełka nie mam, szczerze mówiąc nigdy nie próbowałam. Czy da się zacząć bez żadnego przygotowania, tak po prostu wziąć i spróbować? Bo trochę się boję że zrobię coś nie tak i odczytam błędnie.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Micelio, wahadełko to dobra opcja uzupełniająca, ale nie zastąpi ci wrażeń z dłoni przy skanowaniu czakr - one dają inny rodzaj informacji. Wahadełko powie ci bardziej 'tak/nie', dłoń powie ci 'jak'. Masz już jakieś odczyty z dłoni które możesz porównać - nie zaczynałabym teraz od zera z nową metodą podczas choroby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Judytka67 Masz rację, nie pomyślałam o tym w ten sposób. Że to inny rodzaj info, a nie ten sam tylko inaczej podany. Czyli wahadełko do czakr to raczej na osobny senat niż jako zastępstwo?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Gracja90 Ja bym powiedziała że najlepiej mieć jedno i drugie przepracowane osobno, zanim zaczniesz je łączyć. Inaczej nie wiesz co interpretujesz. Ale to moje podejście - inni mogą mieć inne.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę - Micela skanuje się podczas choroby, u mamy, pytała też o żyłę wodną w swojej sypialni. Które z tych trzech zmiennych w ogóle da się teraz zbadać, a które trzeba odłożyć na później? Bo mam wrażenie że wątek się trochę rozłazi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Wiktor72 Dobra obserwacja. Myślę że teraz da się tylko jedno - uważne skanowanie w spokojnym miejscu bez presji wyników. Żyła wodna w sypialni to zupełnie osobna kwestia wymagająca osobnej metodologii. A choroba jako zmienna zostaje z Micelą tak czy inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Też tak myślę. Micelio, czy w ogóle twoja mama wie co robisz? Pytam bo środowisko skanowania też coś znaczy - czy ona jest otwarta na te tematy, obojętna, czy może trochę sceptyczna? Cudzа energia w pomieszczeniu to nie jest obojętna zmienne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Perydotka Mama jest raczej obojętna, nie pyta o co mi chodzi, daje spokój. Nie jest sceptyczna aktywnie, po prostu jej to nie interesuje. Czy to dobra atmosfera czy potrzebuję kogoś bardziej świadomego?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Obojętność jest w porządku, gorszy jest aktywny sceptycyzm albo wyśmiewanie. Neutralne środowisko to całkiem dobra podstawa. Nie potrzebujesz kogoś kto kibicuje, żeby skan miał sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Monisia_M A skąd ten wniosek? Serio pytam, nie podważam złośliwie. Jak cudzа energia wpływa na skan, to czy naprawdę obojętna jest neutralna, czy może po prostu nieoznaczona? To różne rzeczy.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Wiktor72 No ok, masz punkt. Nie mam twardego dowodu. Opieram się na tym co słyszałam od bioenergoterapeutki - że opór energetyczny otoczenia to nie to samo co brak energii otoczenia. Ale przyznam że to jej słowa, nie moje doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku - dlaczego w ogóle ważne jest gdzie i przy kim się skanuje? Jeśli skanujemy siebie, to nasze pole energetyczne jest z nami, nie zostaje w sypialni przy tej żyle wodnej. Czy to nie powinno być przenośne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Saturnella Tak, twoje pole jest z tobą. Ale jeśli w danym miejscu twoje pole jest podrażnione lub wytłumione przez coś zewnętrznego, to skanujesz pole w tym konkretnym stanie, nie pole 'bazowe'. Dlatego różne miejsca mogą dawać różne odczyty - i to jest właśnie informacja.


Odpowiedz
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Judytka67 O, to jest naprawdę ciekawe! Czyli każdy skan jest trochę jak zdjęcie w danym momencie i miejscu, nie pomiar czegoś stałego? To zmienia trochę to jak myślę o całym tym procesie. Czy da się w ogóle zmierzyć to 'bazowe' pole bez wpływu zewnętrznego?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Damianek.x Właśnie o to chodzi - nie wiadomo czy w ogóle takie 'bazowe' istnieje poza konkretnym kontekstem. Dlatego seria pomiarów w różnych warunkach jest cenniejsza niż jeden idealny skan. Ale to już filozofia energetyki, nie praktyka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Micelio, a jak teraz się czujesz fizycznie, lepiej niż na początku tego wątku? Pytam bo całe to planowanie skanów porównawczych zakłada że za kilka dni będziesz w innym stanie zdrowia - i to też jest zmienna o której mało mówiłyśmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Turmalinka_F Trochę lepiej, kaszel mniejszy, ale wciąż nie mam dużo energii. Właśnie też się zastanawiałam czy jak wróce do domu i zrobie drugi skan, to będę porównywać dwie różne siebie - jedną chorą, drugą zdrowiejącą. Czy to w ogóle ma sens jako porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobra wątpliwość i uczciwa. Może zamiast porównania 'skan u mamy kontra skan w domu' - zrób seria skanów przez kilka dni jak już wróciś, żeby zobaczyć czy Muladhara zmienia sie razem z twoim zdrowiem albo zostaje taka sama. To też jest informacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Perydotka Seria skanów to mądry pomysł, ale wtedy Micela potrzebuje jakiegoś systemu zapisu. Inaczej pamięć zrobi swoje i po tygodniu wszystkie odczyty zleleją się w jedno. Micelio, prowadzisz jakiś dziennik z tych obserwacji?


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do kwestii żyły wodnej w sypialni - myślę że najrozsądniej jest potraktować ją jako hipotezę do sprawdzenia, nie jako fakt. Seria skanów o której mówi Perydotka, robiona po powrocie do domu, powie więcej niż cokolwiek co możemy tu spekulować. Żyła albo się pokaże w danych albo nie.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: