Dziennika jeszcze nie prowadzę, Gracja90, ale po tym wątku chyba zacznę. Zastanawiam się tylko jak to zapisywać - same słowne opisy czy też jakieś skale od 1 do 10? Bo jak potem porównywać coś tak subiektywnego?
Ja używam prostej tabelki - data, miejsce, czas, stan zdrowia i samopoczucia w skrócie, a potem przy każdej czakrze: kierunek obrotu wahadełka, siła, plus krótka notatka słowna. Skala liczbowa też działa, ale sama nazwa odczucia wnosi czasem więcej niż cyfra. 'Opór' i 'ciepło' to różne rzeczy, choć obie mogłabyś ocenić na 3/10.
Przepraszam że wchodzę z pytaniem, ale zaciekawiło mnie coś przy tej tabelce - czy prowadząc takie notatki przez dłuższy czas, ktoś kiedyś zauważył że jakaś czakra u siebie jest 'chroniczne' zablokowana, niezależnie od stanu zdrowia i miejsca? I co wtedy z tym zrobił?
A czy ktoś pomyślał że sprawa z tą żyłą wodną w sypialni może właśnie tłumaczyć dlaczego Muladhara reaguje tak a nie inaczej? Micela śpi tam na co dzień, więc nawet jeśli teraz jest u mamy i skanuje sie w innym miejscu, to to pole korzeniowe kształtowało się przez dłuższy czas pod wpływem tej żyły. Czy to nie powinno być priorytetem do sprawdzenia po powrocie?
