Właśnie taki odbiorca może być wartościowszy niż ktoś z kursem. Człowiek po kursach wie czego szukać i mimowolnie to znajduje. Osoba bez teorii reaguje na to co jest, nie na to co powinna znaleźć. Ciekawi mnie jedno - czy ta znajoma była kiedyś na tej działce? Nawet przelotnie?
A mnie interesuje co się stanie jak jej odczucia będą zupełnie inne niż Mistiki. Znaczy - co jeśli Mistika czuje odpychanie przy ogrodzeniu, a znajoma tam poczuje się świetnie? Które odczucie jest 'prawdziwe'? Czy w ogóle ma to sens żeby jedno z nich uznać za bardziej trafne?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Rozmawiamy o mapowaniu działki, ale to jest wątek o desynchronizacji czakr. Czy to jest w ogóle połączone? Znaczy - czy zablokowane czakry Mistiki mogą wpływać na to jak odbiera energię miejsca, czy to są dwie osobne sprawy?
Ale z drugiej strony - kiedy twoje czakry będą już wyrównane, może się okazać że te miejsca które teraz czujesz jako 'złe' zaczną wydawać się neutralne. I co wtedy? Stracisz informację którą teraz masz. Może lepiej zrobić mapowanie TERAZ i powtórzyć je za jakiś czas po pracy z czakrami, i porównać co się zmieniło.
Poczekajcie - rozregulowanie czakr wpływa na odbiór miejsca, a miejsce z kolei może wpływać na czakry? Bo tak to rozumiem z tej rozmowy. To brzmi jak zamknięte koło. Jak się w ogóle z czegoś takiego wychodzi?
Szczerze mówiąc słucham tej rozmowy od początku i mam jedno zasadnicze pytanie które mnie blokuje. Skąd w ogóle wiadomo że odczucia przy jabłoni czy przy ogrodzeniu to jest 'energia miejsca', a nie po prostu to że jabłoń jest przyjemna wizualnie i pachnie, a ogrodzenie od drogi jest hałaśliwe i kojarzy się z ruchem ulicznym? Jak oddzielić energetyczne od zwykłego zmysłowego?
Domicela zadała mi do myślenia tym porównaniem punktów o podobnych warunkach fizycznych. Bo okay, rozumiem logikę - jeśli dwa miejsca w podobnym cieniu, bez różnic w podłożu i zapachu, a czujesz je inaczej, to masz jakiś argument. Ale czy ktoś to kiedyś rzeczywiście tak robił w praktyce? Bo na działce warunki nigdy nie są idealnie takie same - tu rośnie coś, tam nie rośnie, tu jest cień jabłoni, tam gleba inna. Jak Mistika miałaby w ogóle znaleźć dwa porównywalne punkty?
To brzmi bardziej wykonalnie. Mam zresztą dwa miejsca które mogłyby być takim porównaniem - jeden narożnik przy ogrodzeniu od drogi i podobny narożnik po drugiej stronie działki. Oba blisko ogrodzenia, bez większych roślin, mniej więcej podobna ekspozycja. I te dwa miejsca czuję zupełnie inaczej. To co przy drodze jest jakieś... ściśnięte? A tamto drugie jest po prostu neutralne.
To 'ściśnięte' to ciekawe słowo. Jak opisałabyś to dokładniej? Bo ściśniętę może być i blokada energetyczna w sensie zastojoego miejsca, ale może być też poprostu napięcie które zbiera się przy drodze bo tam jest ruch i hałas i miasto za ogrodzeniem. Jak to czujesz na ciele - bardziej w klatce, w brzuchu, w głowie?
Ale jeśli wszystko można wytłumaczyć albo energetycznie albo fizycznie, to jak w ogóle wiadomo co jest czym? Znaczy - Mistika czuje ściśnięcie w gardle. To może być Vishuddha, może być napięcie od hałasu, może być alergia na coś co tam rośnie. Skąd wybrać właściwe wytłumaczenie?
Wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Martynka_W wcześniej o tym kole - zaburzone czakry zniekształcają odbiór miejsca, a złe miejsce zaburza czakry. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy w takim razie samo przebywanie na działce z problemami energetycznymi może utrzymywać czakry w złym stanie? Jak długo tam jesteś Mistika?
To co opisujesz - zbieżność czasowa - jest jednym z sygnałów do obserwacji, ale sama w sobie nic nie przesądza. Pytanie jest inne: czy gdy wyjeżdżasz z tej działki na dłużej, na kilka dni, czujesz się inaczej? To jest prostszy test niż jakiekolwiek mapowanie.
To jest ważna obserwacja. Nie twierdzę że miejsce jest przyczyną, ale ten wzorzec - wyjazd przynosi ulgę, powrót przywraca stan - warto odnotować przy mapowaniu. Mistika, czy to przytłoczenie jest równomierne na całej działce czy bardziej skupia się w konkretnych miejscach, tych które już wcześniej opisywałaś?
To może być właśnie najlepszy punkt startowy do mapowania - nie zewnętrzne i podejzrzane miejsca jako pierwsze, ale środek jako punkt odniesienia. Sprawdź jak się czujesz stojąc pośrodku działki, w miejscu gdzie nie ma żadnych konkretnych 'historii' ani skojarzeń. Potem od tego wzorca możesz oceniać resztę.
A desynchronizacja czakr w kontakcie z miejscem - czy to moglaby być tez przyczyna że różne części działki działają na różne czakry? Bo jakoś tak widzę z tej rozmowy - przy dordze Mistika czuje gardło i klatkę piersiową czyli Vishuddha i Anahata, a przy jabłoni co czujesz? Bo jeśli to są różne czakry które reagują w różnych miejscach, to może teren 'wyciąga' konkretne czakry?
Brzuch to Manipura albo Swadhisthana w zależności czy to wyżej czy niżej. 'Niekomfortowy spokój' to bardzo specyficzny opis - kojarzę to z miejscami gdzie energia jest wyraźna, ale stoi, nie przepływa. Trochę jak otwarta toń - cicho, ale głęboko. Czy ta jabłoń jest stara?
Stare drzewa często mają swoją własną historię w sensie dosłownym - rosły tu zanim był dom, zanim była droga, zanim myśmy tu w ogóle przyszli. Nie wiem czy to ma związek z czakrami jako takimi, ale moja babcia zawsze mówiła że stare jabłonie 'wiedzą' więcej niż my. Przepraszam że to takie niekonkretne, ale jakoś nie mogłam nie napisać.
To co powiedziałaś o tej jabłoni bardzo mnie uderzyło. Moja babcia miała podobnie - stara jabłoń na środku ogrodu i zawsze mówiła żeby jej nie ruszać, że 'stoi tu od zawsze'. Nigdy nie tłumaczyła tego energetycznie, ale instynktownie czuła że to ważne miejsce. Mistika, czy ta jabłoń stoi gdzieś w centrum działki czy raczej z boku?
Trochę z boku, ale nie przy samym ogrodzeniu. Jakieś może dwie trzecie w głąb działki od frontu, i nieco w lewo od środka. Nie wiem czy to ma znaczenie dla tego mapowania.
Ma znaczenie. Drzewa które rosły przed domem, przed ogrodzeniem, przed wszystkim co my tam postawiliśmy - one dosłownie wrosły w energetyczną strukturę miejsca. Ale wróćmy do sedna bo nam się to trochę rozjechało. Pytanie Inkantacji o desynchronizację czakr w zależności od miejsca na działce - to jest faktycznie coś do rozważenia przy mapowaniu. Jeśli różne strefy działają na różne czakry, to mapowanie powinno uwzględniać nie tylko 'gdzie dobrze/gdzie źle', ale 'gdzie co czuję'.
Ale to może potrwać tygodniami zanim się coś sensownego zbierze. Nie ma jakiegoś szybszego sposobu? Wahadełko czy coś?
A czy można połączyć obe metody? Znaczy najpierw obserwacja ciała żeby mieć jakieś wstepne wrażenia, a potem wahadełko żeby sprawdzić czy się pokrywają? Czy to bez sensu bo i tak wszystko jest przez tę samą osobę filtrowane?
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym czego szuka Mistika. Chodzi o desynchronizację czakr w kontekście miejsca, prawda? Bo tu jest pytanie które nie padło wprost: czy Mistika chce zrozumieć co się dzieje z jej czakrami, czy co się dzieje z działką, czy jedno i drugie naraz? Bo to trochę inne podejścia.
Moim zdaniem to się nigdy nie da w pełni rozdzielić i nie ma sensu próbować. Czakry nie są w próżni - reagują na środowisko i reagują na historię miejsca. Jabłoń która rośnie od dekad wchłonęła energię wszystkich którzy przy niej stali, to jak żywy zapis energetyczny. Mistika gdy tam stoi to wchodzi w kontakt z tym wszystkim i jej Manipura reaguje na to co jest przechowywane w tym miejscu.
Słucham tej rozmowy i mam pytanie może naiwne - jeśli Mistika czuje różne rzeczy w różnych miejscach działki, to czy to nie może być po prostu to że różne miejsca mają różne warunki fizyczne? Podmokło, sucho, cień, słońce, blisko drogi, dalej od drogi. To wszystko wpływa na to jak się czujemy. Nie trzeba od razu energetyki.
Dokładnie to. Znam swoją działkę od lat i wiem gdzie jest podmokło i gdzie jest cień. To uczucie przy jabłoni jest inne niż dyskomfort od wilgoci. Trudno mi to opisać inaczej niż że to jest wewnętrzne, nie zewnętrzne.
To 'wewnętrzne, nie zewnętrzne' to ciekawe rozróżnienie. Czy to znaczy że czujesz to w ciele niezależnie od tego jak jest pogoda? Pytam bo znam osoby które mają stałe wrażenia w konkretnych miejscach i naprawdę nie zmienia się to w zależności od warunków, i to jest inny rodzaj odczucia niż na przykład dreszcz od zimna.
