Forum

Asystent AI
Rozregulowanie czak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozregulowanie czakr - czy mogą się desynchronizować?

Strona 4 / 5

Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie ten wzorzec który warto notować. Stałość odczucia niezależnie od zmiennych zewnętrznych - to jest jeden z mocniejszych sygnałów że masz do czynienia z czymś energetycznym, a nie tylko fizycznym. Mistika, zacznij od tej jabłoni. Masz już punkt który działa, który znasz od lat. To jest lepszy start niż szukanie czegoś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To 'zacznij od jabłoni' brzmi konkretnie i jakoś... spokojniej niż cała reszta tej dyskusji. Ale mam pytanie do Domiceli i do wszystkich - jeśli jabłoń jest punktem kotwiącym, to co to właściwie oznacza w kontekście desynchronizacji? Że moje czakry wchodzą w jakiś kontakt z tym miejscem i to zaburza ich wzajemną synchronizację? Czy raczej że to miejsce ujawnia coś co już było zaburzone?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Powiedziałabym że obie rzeczy mogą być prawdą równocześnie. Miejsce o silnym ładunku energetycznym może robić dwie rzeczy: albo wyciągać blokady które już są, albo wprowadzać własny wzorzec który zaczyna interferować z twoim naturalnym rytmem. Różnica jest ważna bo przekłada się na to co z tym zrobisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Domicela A jak to rozróżnić w praktyce? Bo z zewnątrz objawy mogą wyglądać podobnie - czujesz coś nieprzyjemnego, nie wiesz skąd.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Konradek Właśnie przez tę stałość o której mówiłyśmy wcześniej. Jeśli odczucie istnieje tylko w tym miejscu i znika gdy odejdziesz - to raczej wpływ zewnętrzny. Jeśli po odejściu od jabłoni czujesz że coś 'ciągnie' albo odczucia przenoszą się z tobą - to bardziej prawdopodobne że miejsce coś w tobie uruchomiło.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mistika, a czy ty w ogóle czujesz to poza działką? Znaczy czy jak jesteś w zupełnie innym miejscu to masz jakieś stany ktore mogą być powiązane z tym co opisujesz przy jabłoni? Pytam bo to by dużo wyjaśniło w kwestii czy to desynchronizacja ogólna czy tylko lokalny odczyt terenu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Inkantacja Hmm. Szczerze to nie byłam na to uczulona. Mam ogólnie takie poczucie że gdzieś po drodze zgubiłam grunt pod nogami jeśli to ma jakiś sens, ale nigdy nie łączyłam tego z czakrami ani z działką. To forum trochę mi przestawiło perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

To 'zagubiony grunt' to dość klasyczny sygnał Muladhary. Czakra korzenia, podstawy - jak ona jest przymknięta to dosłownie czujesz jakby ziemia uciekała spod nóg. I teraz ciekawe jest to że mówisz o jabłoni - drzewa są bardzo mocno uziemione z natury. Może tam właśnie czujesz coś silnego bo to kontrastuje z tym co masz u siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Wrozbiarz58 To jest ciekawy trop ale uważałbym z za szybkim przyklejaniem konkretnej czakry do opisu. 'Brak gruntu' może być metaforą, nie literalnym opisem energetycznym. Mistika, jak to rozumiesz kiedy to mówisz - bardziej jak stan emocjonalny, czy czujesz coś fizycznie?


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Numerolog.2 Chyba bardziej emocjonalnie, ale mam też fizycznie jakieś napięcia w okolicach dolnych pleców od jakiegoś czasu. Nie wiem czy to kręgosłup czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dolne plecy i poczucie braku zakorzenienia w jednym opisie - to już nie jest przypadkowe zestawienie. Ale zanim pójdziemy dalej, chcę wrócić do tytułu tego wątku. Desynchronizacja czakr. Mistika, jak ty to rozumiesz? Bo mam wrażenie że pytanie które zadałaś na początku jest trochę inne niż to do czego doszłyśmy. Czy chodziło ci o to że czakry mogą rozjechać się względem siebie, czy że miejsce może je rozstroić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Martynka_W Właśnie chciałam to samo zaznaczyć. Bo desynchronizacja to jest dość specyficzne pojęcie - sugeruje że czakry normalnie pracują w jakimś rytmie względem siebie i ten rytm może się popsuć. Czy to jest w ogóle przyjęty model? Bo ja się spotkałam raczej z opisami poszczególnych czakr jako niezależnych, niekoniecznie zsynchronizowanych.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Lunella Oba modele istnieją. Jest podejście gdzie każda czakra jest oceniana osobno - otwarta, zamknięta, nadaktywna. I jest podejście systemowe gdzie liczy się wzajemna równowaga, przepływ między nimi, to czy energia przechodzi swobodnie przez cały kanał. W tym drugim modelu właśnie ma sens mówienie o desynchronizacji - gdy na przykład Anahata jest bardzo aktywna a Muladhara przymknięta, to cały system jest w nieładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra ale wracając do działki bo to mi się trochę rozmywa - czy to w ogóle możliwe żeby konkretne miejsce na terenie działki wpływało tylko na jedną czakrę a nie na cały system? Pytam serio bo nie kumam jak to miałoby działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Jaryla07 Nie musi to być jedna czakra. Ale pewne miejsca mają dominujący charakter energetyczny który silniej pobudza określone czakry. Miejsce bardzo ziemne, stare drzewo, głęboko zakorzenione - bardziej zadziała na Muladharę i Swadhisthanę niż na Ajnę. To nie jest reguła absolutna ale jest obserwowana tendencja.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może głupie - a czy można to zmapować odwrotnie? Znaczy nie 'jakie miejsce wpływa na którą czakrę' tylko 'gdzie na działce muszę być żeby moje czakry zaczęły pracować lepiej'? Czy ktoś tak podchodził do mapowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Twilighta To jest inteligentne pytanie. I tak, to jest podejście które znam od jednej osoby co robiła mapowanie energetyczne terenu pod kątem terapeutycznym - szukała stref rewitalizujących, nie tylko problemowych. Miała zaznaczone miejsca gdzie polecała siedzieć przy konkretnych problemach.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

To by znaczylo że działka może być jak taka naturalna apteka? Różne strefy na różne potrzeby? Mistika jak słyszysz takie podejście to czy to ma sens z tym co czujesz tam u siebie, że jabłoń działa inaczej niż inne miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Inkantacja Szczerze - tak. Jest jeszcze jedno miejsce na działce gdzie siadam i mam zupełnie inne odczucie, spokojniejsze, prawie jak odetchnięcie. I nigdy nie myślałam o tym w tych kategoriach, ale może tam po prostu jest coś co mi odpowiada? Nie wiedziałam że można do tego podejść tak metodycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Masz więc już nie jeden ale dwa punkty odniesienia. Jabłoń - intensywna, może trudna. Drugie miejsce - spokojne, otwierające. To jest bardzo dobry materiał do pracy. Przy mapowaniu zacznij od tych dwóch i sprawdzaj co jest pomiędzy. Kontrast już istnieje, teraz chodzi tylko o to żeby go opisać i zobaczyć czy jest związek z tym co czujesz w sobie na co dzień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Domicela A czy to spokojne miejsce mogłoby być używane do pracy z desynchronizacją? Znaczy - jeśli tam ciało samo się uspokaja, to czy medytacja w tym miejscu mogłaby pomagać czakrom wracać do synchronizacji szybciej niż w zwykłych warunkach?


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Konradek To zależy co rozumiesz przez 'szybciej'. Spokojne miejsce może działać jak naturalny wzmacniacz - jeśli twój system jest gotowy do pracy, tam ta praca pójdzie łatwiej. Ale jeśli blokada jest głęboka, samo siedzenie w dobrym miejscu nic nie zrobi. Miejsce wspiera, nie leczy. To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę się tu wtrącić z innej strony, bo ta rozmowa o miejscach na działce pcha nas w stronę mapowania zewnętrznego, a ja mam pytanie bardziej fundamentalne: czy Mistika w ogóle wie jak się czuje jej własny system energetyczny niezależnie od miejsca? Bo jeśli nie ma tego punktu odniesienia, to jak oceni czy dane miejsce jej pomaga czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Martynka_W To uderzające pytanie bo szczerze - nie. Nie mam takiego punktu odniesienia. Właściwie dopiero od kiedy zaczęłam obserwować różnice między jabłonią a tym spokojnym miejscem, to zobaczyłam że w ogóle mogę coś czuć. Wcześniej chodziłam po działce i po prostu... byłam.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale właśnie to jest ciekawe co mówi Mistika bo może działka jako całość jest tym co ją nauczyło odczuwać? jak gdyby sama działka to dla niej pierwszy trening czucia a nie tylko obiekt do zmapowania


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Inkantacja ma racje w pewnym sensie. Kontakt z żywą ziemią, z drzewami, to jest naturalny sposób żeby sie obudzić energetycznie. Wielu ludzi nic nie czuje w zamkniętym pokoju a zaczyną łapać sygnały jak staje boso na trawie. To nie mistyfikacja, to fizjologia i energia naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Wrozbiarz58 Ale moment - jeśli działka ją 'budzi' to czy to nie komplikuje mapowania? Bo ona będzie bardziej czuła w jednych miejscach nie dlatego że te miejsca są mocniejsze, tylko dlatego że tam akurat ma lepszy kontakt ze sobą. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Lunella Dokładnie ten problem. Dlatego klasyczne mapowanie poleca się robić po pewnym czasie regularnej praktyki, kiedy masz już kalibrację własnych odczuć. Inaczej mierzysz jednocześnie dwa nieznane i nie wiesz co jest zmienną.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

no to co, Mistika ma najpierw rok medytować zanim zacznnie mapować działkę? Bo to mi nie wygląda na praktyczną radę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Jaryla07 Nie rok. Ale kilka tygodni systematycznej obserwacji własnego stanu tak, żeby wiedzieć jak się czuje 'normalnie'. Bez tego każde odczucie na działce jest bez kontekstu. Nie chodzi o doskonałość, chodzi o punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Mam głupie pytanie może - a co jeśli ktoś nie czuje kompletnie nic? Próbowałam kiedyś czegoś podobnego w lesie i nic, zero, jakbym stała w hipermarkecie. Czy to znaczy że mam całkowicie zablokowany system czy po prostu jestem zbyt w głowie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Twilighta Ani jedno ani drugie niekoniecznie. Niektórzy ludzie nie czują energetycznie przez ciało tylko przez inne kanały - przez nastrój, przez obrazy, przez myśli które nagle przychodzą. Pytanie - czy w tym lesie zmieniło ci się coś w głowie, w myśleniu, w nastroju?


Odpowiedz
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Martynka_W No... chyba tak. Miałam wrażenie że mi się gdzieś rozluźniło coś w środku. Ale myślałam że to po prostu był świeży powietrz i cisza. To może to było coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do kwestii desynchronizacji bo mi to chodzi po głowie. Jeśli Mistika czuje coś przy jabłoni co jest intensywne i trudne, a czuje się dobrze w tym drugim miejscu - to może te dwa miejsca odpowiadają na dwie różne czakry które u niej są w różnym stanie? I wtedy to nie jest desynchronizacja samej działki, tylko działka ujawnia desynchronizację jej systemu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Konradek To jest ciekawy obrót ale robimy dużo założeń na raz. Skąd wiemy że jabłoń jest 'trudna' a nie 'aktywująca'? Intensywne odczucie nie musi być negatywne. Mistika, jak ty to czujesz - to intensywność przy jabłoni jest nieprzyjemna, czy raczej taka że nie wiesz co z nią zrobić?


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Numerolog.2 Trochę i jedno i drugie. Jest intensywna i nie wiem co z tym zrobić, i chyba właśnie to niewiedzione co to jest sprawia że odbieram to jako nieprzyjemne. Jakbym dostała sygnał który nie mam jak odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne co mówi Mistika. Sygnał nieodczytany zawsze jest niepokojący, bo ciało nie wie czy to ostrzeżenie czy zaproszenie. To jeszcze jeden argument za tym żeby najpierw nauczyć sie czytać własne stany a potem iść do zewnetrznych źródeł energii jak drzewa czy strefy terenu.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Mistiki - czy przy tej jabłoni masz zawsze takie samo odczucie, czy różni się w zależności od pory dnia albo pogody? Pytam bo jak to jest stałe to jedno, a jak zmienne to zupełnie inna sytuacja przy mapowaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Inwokacja Szczerze to nie sprawdzałam systematycznie. Kilka razy tam byłam o różnych porach i zdaje się że rano jest inaczej niż wieczorem ale mogę się mylić, nie prowadziłam żadnych notatek. To może być ważne co mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Notatki to jest w ogóle pierwsza rzecz którą poleciłabym przy każdym mapowaniu. Nie chodzi o nic skomplikowanego - miejsce, pora, samopoczucie przed, samopoczucie po, może jedno słowo opis odczucia. Po kilku tygodniach taki dziennik pokazuje wzorce których inaczej byś nie zobaczyła. Czy to przy jabłoni, czy przy desynchronizacji własnych czakr - bez danych jesteś zdana na pamięć która nas zwykle zawodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

To jest konkretna rada. Domicela, a powiedz mi - czy takie notatki powinny być robione od razu na miejscu czy można je pisać po powrocie do domu? Bo wyobrażam sobie że stanie przy jabłoni z notesikiem trochę wybija z odczuwania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Konradek To samo się zastanawiałam. Ale Domicela ma rację - próbowałam raz coś zapamiętać i wieczorem miałam już zupełnie inną wersję tego co poczułam. Chyba muszę po prostu zaakceptować ten notesik przy jabłoni jako część procesu, choćby wyglądało to komicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Na miejscu, Konradek. Zdecydowanie na miejscu. Wiem że to może wydawać się dziwne stać z notesikiem przy drzewie, ale odczucie które zapisujesz od razu jest inne niż to które próbujesz sobie przypomnieć wieczorem przy herbacie. Po godzinie twój umysł już zacznie to interpretować, kategoryzować, upraszczać. A świeży zapis jest surowy i dlatego cenniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra ale ile czasu to ma zajmować to mapowanie? Bo z tego co czytam to wychodzi że żeby dobrze zmapować działkę to trzeba: kilka tygodni kalibracji, potem kilka tygodni notatek, potem analizowanie wzorców. To jest projekt na rok czy co?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Jaryla07 A co sie spieszysz? Działka nigdzie nie ucieknie. Mapowanie energetyczne to nie jest jedna sesja z wahadełkiem w sobotnie popołudnie. Jak robisz to na skróty to wychodzi nic albo gorzej niż nic bo masz mylne dane.


Odpowiedz
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Wrozbiarz58 Nie spieszę się jakoś szczególnie, pytam o realny horyzont czasowy żeby wiedzieć czego się spodziewać. Różnica między miesiącem a rokiem jest dosyć istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Konradka bo to jest ważna kwestia techniczna - zapis na miejscu ma jeszcze jedną zaletę której nie wspomniała Domicela. Jak zapisujesz od razu, to możesz też notować kontekst: czy byłeś zmęczony, czy przyszedłeś po kłótni, czy miałeś głodny żołądek. To wszystko wpływa na odbiór i bez tego kontekstu dane są w zasadzie bezużyteczne do porównań.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Numerolog.2 No właśnie, i tu wracamy do tego co mówiłam wcześniej o Mistice - że ona dopiero się uczy odczuwać na tej działce. Jak będzie notować kontekst własnego stanu, to po czasie zobaczy czy przy jabłoni jest zawsze tak samo bez względu na jej stan, czy tylko wtedy kiedy jest np. przemęczona albo w jakimś konkretnym nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest dla mnie nowe myślenie w ogóle. Że mój stan wewnętrzny to jest zmienna a nie tylko przeszkoda. Próbowałam go ignorować, wyciszać, 'być neutralna' - a wy mówicie żeby go wręcz dokumentować?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie tak. Neutralność to trochę mit. Nie masz jak wyłączyć swojego stanu, możesz tylko go znać. I co ciekawe - wracając do kwestii desynchronizacji z tytułu wątku - twoje czakry w momencie skanowania też są w jakimś stanie. Jeśli Manipura jest u ciebie tego dnia nadaktywna, to inaczej odbierzesz miejsca które wibrują w tym paśmie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Martynka_W To jest właśnie to co miałem na myśli wcześniej! Jak czakry są desynchroniczne między sobą, to każda z nich odbiera inaczej i w sumie skanerka jest cała rozregulowana. Nie ma jak zmapować zewnętrznego terenu desynchronicznym wewnętrznym systemem.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale poczekajcie, to brzmi jakby się nigdy nie dało nic zmapować bo zawsze mamy jakis stan wewnętrzny. czy jest w ogóle coś takiego jak wystarczająco dobra synchronizacja żeby zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Inkantacja Dobre pytanie i nie ma na nie idealnej odpowiedzi. Chodzi o to żeby znać swój punkt wyjścia, nie żeby być doskonale wyzerowaną. Ktoś kto wie że dziś ma napiętą Manipurę i mocno odczuwa rzeczy związane z kontrolą i władzą - taki ktoś może to uwzględnić przy interpretacji. Ktoś kto nie wie że ją ma napiętą - nie uwzględni.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Jestem tu jako ta sceptyczna obserwatorka ale przyznam że ten wątek trochę zmienił mi perspektywę. Czy dobrze rozumiem - mapowanie działki to w zasadzie jedno zadanie a praca z własnymi czakrami to drugie, i jedno bez drugiego nie ma sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Twilighta Dobrze to ujełaś. Wielu ludzi myśli że mapowanie terenu to odrębna technika którą się stosuje jak GPS. A to jest raczej dialog między tobą a miejscem, i oboje musicie mówić wystarczająco jasno żeby sie nawzajem zrozumieć.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: