Forum

Asystent AI
Czy samotność może ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy samotność może wskazywać na zablokowaną czakrę serca?

Strona 2 / 4

Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Emilek, to 'sucho' to bardzo trafne słowo. Pamiętam że mój terapeuta kiedyś powiedział, że przy głębszych blokadach Anahaty płacz wraca jako jeden z późniejszych etapów, nie pierwszy. Najpierw jest ciepło, potem jakiś ruch, dopiero potem łzy. Czy ktoś z was słyszał o podobnej kolejności?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Filomena_G Słyszałam i to się zgadza z tym co obserwowałam u siebie. Ale chcę powiedzieć jeszcze jedną rzecz, bo mam wrażenie że trochę idziemy tylko w stronę technik i kamieni. Emilek opisał dwa lata emocjonalnego zamrożenia i brak reakcji na płacz bliskiej osoby. To może być blokada Anahaty i pewnie jest, ale może też być coś, z czym psycholog poradziłby sobie szybciej i skuteczniej. Nie mówię zamiast, mówię też.


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Hania_W Wiem, że to mówisz w dobrej wierze. Byłem u psychologa rok temu, dwa spotkania. Powiedział żebym starał się być aktywniejszy społecznie. Poszedłem i nie wróciłem. To forum i ta rozmowa to chyba więcej niż tamte dwa spotkania, nie dlatego że cokolwiek mnie tu wyleczyło, ale dlatego że przynajmniej ktoś pyta o szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dwa spotkania to zdecydowanie za mało i rozumiem rozczarowanie. Zła pierwsza wizyta to nie znaczy że cała psychologia jest nieswoja. Ale nie będę naciskać, każdy idzie swoją drogą. Cieszę się że ta rozmowa coś daje.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, które mnie uwiera. Wszyscy mówią o Anahacie, ale czy ktoś sprawdził jak wygląda Muladhara Emilka? Bo to co opisuje - wycofanie, brak bezpieczeństwa emocjonalnego, trudność z byciemwśród ludzi - to może być też korzeniowe. Zablokowana Muladhara bardzo często 'zamraża' wyższe czakry, bo nie ma fundamentu. Anahata reaguje na brak bezpieczeństwa zamknięciem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Marzenka To ważna uwaga i szczerze to myślałam o tym wcześniej, ale skupiłyśmy się na opisanych objawach. Emilek, jak się czujesz z kwestiami takimi jak: stabilność finansowa, mieszkanie, poczucie zakorzenienia w miejscu gdzie jesteś? Nie musisz wchodzić w szczegóły, tylko ogólnie.


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Klimcia Stabilnie materialnie, pracuję, mieszkam od kilku lat w tym samym miejscu. Ale - i to może ważne - nigdzie nie czuję się 'u siebie'. Ani w pracy, ani w domu, ani wśród znajomych. Jakbym był gościem wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To 'gość wszędzie' to klasyczny sygnał Muladhary, która nie jest co prawda zablokowana materialnie, ale energetycznie. Można mieć mieszkanie i pracę, a mimo to czuć się nieprzywiązanym do ziemi. To nie jest sprzeczność. Czy ktoś tu miał podobne doświadczenie z Muladharą przy jednoczesnym zamknięciu serca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Marzenka Ja miałam. I właśnie dlatego praca tylko na Anahacie przez długi czas nic nie dawała. Dopiero gdy zaczęłam uziemiać się najpierw, a dopiero potem pracować na czakrze serca, coś ruszyło. Jakby trzeba było najpierw dać energii miejsce gdzie ma stać, zanim otworzy się wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to teraz mam pytanie z zupełnie innej strony. Skoro może być i Muladhara i Anahata jednocześnie - to skąd wiecie od czego zacząć? Czy jest jakaś zasada że zawsze od dołu do góry, czy to zależy od przypadku? Pytam bo przy takim opisie jak Emilka można by powiedzieć że trzeba pracować ze wszystkimi naraz i to brzmi przytłaczająco.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Promyczkaa pyta o zasadę od dołu do góry i to jest dobre pytanie, bo odpowiedź nie jest prosta. Generalnie w wielu tradycjach mówi się, że bez zakorzenionej Muladhary praca na wyższych czakrach jest jak budowanie na piasku. Ale widziałam też przypadki, gdzie człowiek miał tak mocno zablokowaną Anahatę, że to ona blokowała wszystko poniżej. Nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Paradoxa A jak w takim razie w praktyce rozróżnić, co jest przyczyną a co skutkiem? Przy opisie Emilka mam wrażenie, że to może właśnie iść w obie strony.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Paradoxa Zgadzam się, że to nie jest tak prosto. U mnie bioenergoterapeutka zaczęła od skanowania całości i dopiero potem ustaliłyśmy kolejność. Ale powiedziała mi właśnie to, że najczęściej zaczyna od Muladhary właśnie dlatego, że reszta ma podstawę. Nie zawsze, ale jako punkt wyjścia.


Odpowiedz
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Begonia No to jak to wygląda to skanowanie? Bo to brzmi jakby ktoś mógł 'zobaczyć' stan wszystkich czakr naraz i ułożyć plan działania. Czy to możliwe do samodzielnej diagnozy, czy tylko u specjalisty?


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam to i mam takie poczucie, że może faktycznie problem nie jest tylko w sercu. To co powiedziała Marzenka o byciu 'gościem wszędzie' jakoś do mnie trafiło bardziej niż cokolwiek wcześniej. Jakbym nie miał własnego miejsca w sensie... nie fizycznym, bo mieszkanie mam. Ale wewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Emilek, właśnie o to mi chodziło. Poczucie nieprzywiązania, bycia przejazdem w swoim własnym życiu - to jest coś innego niż samotność rozumiana jako brak relacji. To jest bardziej pierwotne. Czy to poczucie gościa jest od zawsze, czy pojawiło się w jakimś momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Marzenka Myślę, że od zawsze. Nawet w domu rodzinnym. Byłem raczej obserwatorem niż uczestnikiem. Nigdy tego tak nie nazwałem, ale tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Emilek, to co teraz opisujesz to brzmi jak coś bardzo głębokiego, zakorzenionego latami. Marzenka słusznie wskazuje na Muladharę, ale chcę dodać - to nie wyklucza pracy na Anahacie równolegle. Te dwie czakry w takim opisie mogą się wzajemnie wzmacniać w blokadzie. Muladhara nie daje poczucia 'gdzie jestem', a Anahata nie daje 'z kim jestem'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Zlata59 To bardzo trafnie ujęte. Ale mam pytanie - czy przy takiej podwójnej blokadzie praca równoległa nie jest zbyt obciążająca? Słyszałam, że przy głębszych sprawach lepiej nie ruszać za dużo na raz.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Filomena_G To zależy od intensywności pracy, nie od liczby czakr. Można bardzo delikatnie dotykać obu, zamiast intensywnie forsować jedną. Uziemienie na przykład działa naturalnie na Muladharę i nie wymaga wysiłku, można je robić przy okazji czegokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak to uziemienie wygląda w praktyce przy Muladharze? Wiem, że mówi się o kontakcie z ziemią, chodzeniu boso, ale czy jest coś, co można robić na przykład zimą w mieście, gdy nie ma po prostu dostępu do trawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Granacik93 Zimą robiłam wizualizację korzeni, taką bardzo prostą - siedzisz ze stopami na podłodze i wyobrażasz sobie, że ze stóp idą korzenie przez podłogę, przez kondygnacje, aż do ziemi. Brzmi banalnie ale mi pomagało bardziej niż myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja do tej wizualizacji dodawałam kamień - czarny turmalin albo hematyt - trzymany w dłoniach lub pod stopami. Przy kamienicach i mieszkaniach to pomaga 'przeprowadzić' kontakt z ziemią symbolicznie. Emilek, masz jakiś kontakt z naturą w ogóle? Parki, spacery, coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Klimcia Chodzę na spacery, ale głównie żeby coś robić, nie dla samego chodzenia. Nie wiem czy to się liczy. Teraz jak o tym czytam to zastanawiam się czy nie warto by spróbować tego świadomiej, zamiast po prostu dreptać z telefonem.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Emilek, 'dreptać z telefonem' to chyba połowa populacji 🙂 Ale to co mówisz - 'żeby coś robić' - to też jest sygnał. Jakbyś uciekał od bycia z sobą w ciszy. To niekoniecznie blokada czakralna, to może być też po prostu wzorzec unikania. Choć pewnie i jedno i drugie może grać razem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Hania_W Czekaj, ale czy ty mówisz, że to jest psychologia a nie czakry? Bo mam wrażenie że to trochę się kłóci z kierunkiem rozmowy.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Promyczkaa Nie kłóci się, raczej nakłada. Blokady energetyczne i wzorce psychologiczne to dwie warstwy tego samego. Ja nie twierdzę, że czakry nie istnieją - twierdzę, że nie działają w oderwaniu od tego, co się dzieje w głowie i w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Hanią i myślę że to ważne żeby tego nie rozdzielać. Ale wracając do pytania Promyczkaa o kolejność pracy - w tarota jak czytam ludzi z takim profilem co Emilek, często widzę właśnie tę dwuwarstwowość: brak zakorzenienia i zamknięte serce idą razem. Trudno powiedzieć co było pierwsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Paradoxa A jak czytasz taki profil w kartach, to co wybierasz jako punkt wyjścia dla danej osoby? Czy jest jakaś karta która wyraźnie wskazuje 'zacznij tu'?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę tylko powiedzieć, że Emilek opisuje bardzo dokładnie to, co ja czułam przez lata. I że w moim przypadku właśnie to połączenie - trochę Muladhary, trochę Anahaty - zrobiło różnicę. Więc ta rozmowa idzie według mnie w bardzo dobrym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Marzenka, to dobre pytanie. W kartach nie ma jednej 'karty startowej', ale przy takim profilu jak Emilek opisuje, szukam przede wszystkim tego, co blokuje w podstawie. Czwórka kielichów, Pustelnik, czasem odwrócony Cesarz - to są układy, które mi mówią 'człowiek jest odcięty od siebie, zanim jeszcze zacznie być odcięty od innych'. Serce zamknięte wtórnie, bo grunt nie trzyma. Więc zaczęłabym od rozmowy o tym, kiedy i gdzie ta osoba czuje się zakorzeniona - choćby przez chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak bardzo dziękuję że to napisałaś Paradoxa, bo to jest dokładnie to co mi kiedyś powiedziała moja bioenergoterapeutka i wtedy nie rozumiałam o co chodzi. Że serce zamknięte wtórnie. Teraz to słyszę i nareszcie do mnie dociera co miała na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Paradoxa, ta czwórka kielichów to akurat karta którą dość dobrze znam z własnych rozkładów i jakoś zawsze trochę ją omijałem myślami. Siedzący człowiek który patrzy w bok. Teraz jak to czytam to jest mi nieswojo, bo to faktycznie mogłoby być o mnie. Ale jak 'rozmowa o tym kiedy czuję się zakorzeniony' miałaby wyglądać w praktyce - masz na myśli coś w rodzaju prowadzonej medytacji, czy zwykłe zastanowienie się?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Emilek, ja bym tu dodała - nie musisz tego od razu rozwiązywać jako ćwiczenie. Możesz po prostu przez kilka dni obserwować. Kiedy w ciągu dnia poczułeś się choć trochę 'na miejscu'? Nawet przez pięć minut. To jest konkretna informacja, z której można coś wyciągnąć zanim w ogóle siądziesz do medytacji czy rozkładu kart.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale Marzenka, to 'obserwowanie przez kilka dni' brzmi prosto, a w praktyce jest dużo trudniejsze dla kogoś, kto latami chodził z telefonem żeby nie być z sobą. Czy nie ma sensu dać Emilkowi jakiś konkretny haczyk, na którym może zawiesić tę obserwację? Inaczej po trzech dniach człowiek mówi 'nie zauważyłem nic' i odpuszcza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hania_W To jest dobry punkt. Ja kiedy zaczynałam pracę z korzeniem, używałam właśnie kamienia jako takiego 'haczyka'. Hematyt w kieszeni albo na biurku - i za każdym razem jak go dotknęłaś, miałaś chwilę zatrzymania. Nie medytacja, tylko jeden oddech i pytanie: jestem tu czy gdzieś indziej? Emilek, masz może jakiś przedmiot, do którego masz choćby obojętny stosunek, ale który byś mógł mieć przy sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie o to chciałam zapytać bo Klimcia poruszyła coś co mnie ciekawi. Czy do tej pracy z Muladharą naprawdę potrzebny jest jakiś konkretny kamień, czy to jest po prostu dowolny fizyczny obiekt który działa jako kotwica? Bo czytałam o hematycie i turmalinie, ale mam też zwykły rzeczny kamień z wakacji i zastanawiam się czy to ma jakieś znaczenie materiałowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Granacik93 Szczerze? Myślę że znaczenie ma przede wszystkim twój stosunek do przedmiotu. Hematyt ma swoje właściwości i swoje uzasadnienie, ale kamień z wakacji, do którego masz jakieś wspomnienie, jakiś ładunek emocjonalny - to też może być mocna kotwica. Może nawet mocniejsza. Które z nich bardziej do ciebie mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ja rozumiem ten pomysł z kamieniem jako kotwicą uwagi, to ma nawet sens psychologicznie. Ale chcę wrócić do tego co powiedziała Paradoxa o kartach - czy tarot można traktować jako sposób diagnostyczne dla czakr? To trochę mieszanie systemów, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Promyczkaa Tarot nie diagnozuje czakr bezpośrednio, to prawda. Ale karty pokazują wzorce energetyczne i psychologiczne, które często pokrywają się z tym, co blokada odzwierciedla na poziomie czakralnym. Nie mówię 'ta karta = ta czakra'. Mówię że rozkład może pokazać gdzie jest zastój i w którą stronę warto skierować uwagę. To nie sprzeczność, to różne języki opisujące to samo.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Paradoxa A czy przy takim mieszaniu systemów nie ma ryzyka, że każdy znajdzie potwierdzenie tego co chce znaleźć? To mnie trochę niepokoi od strony praktycznej, bo jak mam niby ocenić czy naprawdę trafiłam w coś, czy tylko się naprowadziłam sama na siebie?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Filomena_G To co opisujesz to jest problem potwierdzenia, i on istnieje w każdym systemie diagnostycznym, nie tylko ezoterycznym. Jedyna ochrona jaką znam to rozmawianie z kilkoma osobami o różnych podejściach i szukanie tego co się powtarza - nie tego co mi najlepiej brzmi. Emilek de facto dostał tu różne opinie i widać że sam zaczął rozpoznawać co do niego trafia, a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Filomena, to jest chyba jedno z ważniejszych pytań w całej tej rozmowie. I nie mam na to dobrej odpowiedzi. Mnie bioenergoterapeutka powiedziała kiedyś, że właśnie dlatego warto pracować z kimś z zewnątrz - bo sama siebie nie zobaczysz tak samo jak ktoś bez twoich historii w głowie. Ale czy to rozwiązuje problem? Nie wiem. Ona też może trafić w nasze oczekiwania.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zlata, to prawda że coś tu zaczęło mi bardziej zostawać. Nie wiem czy to potwierdzanie własnych myśli czy faktycznie trafienie w coś. Ale to zdanie o 'gościu we własnym życiu' jakoś siedzi i nie odpuszcza. Zapytam inaczej - czy praca z Muladharą może w ogóle zaszkodzić jeśli ktoś zaczyna bez żadnego przygotowania i robi to samodzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Emilek, generalnie praca z uziemieniem i korzeniem jest uważana za jedną z bezpieczniejszych, bo działa w kierunku stabilizacji a nie otwarcia. Ale 'bez przygotowania' to trochę nieostre pojęcie. Co masz na myśli - bez wiedzy, bez osoby prowadzącej, bez żadnej praktyki medytacyjnej wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Marzenka Bez niczego w zasadzie. Medytowałem może raz czy dwa z aplikacją i tyle. Nie mam żadnej praktyki, nie chodziłem do żadnego terapeuty energetycznego. Pytam bo nie chcę czegoś niechcący poruszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że 'można coś poruszyć' to trochę mit który sprawia że ludzie się blokują przed jakimkolwiek działaniem. Proste ćwiczenia uziemiające, wizualizacja korzeni, siedzenie na ziemi z intencją - to nie jest otwieranie czegoś gwałtownie. To raczej jak delikatne rozciąganie po długim siedzeniu. Czego warto unikać na początku to forsowania górnych czakr, Ajny i Sahasrary, bez podstawy. Ale Muladhara na spokojnie? Myślę, że możesz.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, czytałam cały ten wątek i mam pytanie może trochę z boku, ale nie potrafię się powstrzymać - czy ta samotność o której Emilek mówił na początku, to poczucie bycia obserwatorem we własnym życiu, to nie mogłoby być też związane z Ajną? Takie jakby patrzenie z zewnątrz na siebie? Pytam bo sama to czułam i ktoś mi kiedyś powiedział że to może być nadczynność trzeciego oka przy zablokowanym sercu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Julitka94 To jest ciekawe skojarzenie i słyszałam podobne opinie. Tyle że 'patrzenie z zewnątrz na siebie' to też może być po prostu dysocjacja jako reakcja na coś, co bolało za bardzo żeby być w środku. I wtedy i Ajna i Anahata są zaangażowane, ale mechanizm jest bardziej obronny niż energetyczny. Trudno to rozdzielić bez kontaktu z konkretną osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Julitka to co napisałaś o patrzeniu z zewnątrz na siebie, to ja to miałam bardzo długo i nie wiedziałam jak to nazwać. Naprawdę dziękuję że o tym napisałaś, bo myślałam że to tylko u mnie. U mnie zaczęło się zmieniać właśnie przy pracy z sercem, nie z trzecim okiem. Ale nie wiem czy u każdego tak samo.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: