Forum

Asystent AI
Czy samotność może ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy samotność może wskazywać na zablokowaną czakrę serca?

Strona 3 / 4

Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Sylwunia, to co napisałaś o tym że zaczęło się zmieniać przy pracy z sercem a nie z Ajną - jak to wyglądało? Czy czułaś jakiś konkretny moment przełomu, czy raczej stopniowo? Bo ja w tej chwili czuję się trochę jak ktoś kto stoi przed kilkoma drzwiami i nie wie które otworzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Emilek, u mnie nie było żadnego dramatu, żadnego 'aha' na raz. Raczej po kilku tygodniach zauważyłam że częściej siedzę w ciszy i mi to nie przeszkadza. Wcześniej musiałam mieć coś w tle, film, muzykę, cokolwiek. To była pierwsza zmiana. Potem zaczęłam płakać przy głupich rzeczach, przy reklamach, przy piosenkach - i to nie było złe, to było jakby coś zaczęło mieć szansę wyjść. Nie wiem czy to 'przełom', ale to była dla mnie informacja że coś drgnęło.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Sylwunia opisuje - ta zmiana progu płaczu - to bardzo typowy sygnał przy otwieraniu Anahaty. Nie w sensie chorobowym, tylko że ciało zaczyna przepuszczać to co wcześniej trzymało za murem. Emilek, czy ty w ogóle miewasz takie momenty? Że coś cię tknie i czujesz jakiś impuls emocjonalny, który zaraz tłumisz albo racjonalizujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Klimcia Szczerze? Raczej nie. Znaczy coś czasem jest, ale tak szybko schodzi że potem nie wiem czy naprawdę coś poczułem czy mi się wydawało. Przy filmach czasem coś się dzieje, ale jeśli jestem z kimś to w ogóle nic. Jak gdybym wtedy był bardziej... szczelny.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Klimcia A to jest właśnie ciekawe - bo ta 'szczelność przy innych' o której Emilek mówi, to może być zarówno blokada Anahaty, jak i coś z korzeniem, z poczuciem bezpieczeństwa. Człowiek nie otwiera się emocjonalnie jak nie czuje że może. To nie muszą być dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mi się podoba w tej rozmowie - że zaczęliśmy od samotności i Anahaty, a powoli wyłazi że to jest bardziej złożone. Emilek, mam jedno konkretne pytanie bo to może dużo wyjaśnić: ta samotność którą czujesz, jest gorsza kiedy jesteś sam czy kiedy jesteś z ludźmi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Paradoxa Kiedy jestem z ludźmi. Zdecydowanie. Sam w domu to jest po prostu cisza. Ale na przykład na jakimś spotkaniu, nawet miłym, mam wrażenie że stoję po drugiej stronie szyby i patrzę. Wszyscy są razem a ja jestem... tuż obok.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Emilek opisuje z tą szybą - to jest coś na co zwróciłam uwagę jeszcze kilka postów temu. I teraz jak to zestawię z tym co mówił o telefonie, o szczelności przy ludziach - to mnie zastanawia czy to nie jest przede wszystkim kwestia kontaktu ze sobą. Nie w sensie że serce jest zablokowane na innych, ale że najpierw jest zablokowane na siebie samego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Begonia O, to jest coś co chcę zrozumieć lepiej. Jak masz zablokowany kontakt ze sobą, to czy praca z Anahata w ogóle ma sens zanim to naprawisz? Czy można pracować z sercem 'od zewnątrz' jeśli wewnętrzne połączenie jest słabe?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Julitka94 To nie jest tak że jedne czakry naprawiasz a potem idziesz do następnych jak po liście zakupów. One oddziałują na siebie przez cały czas. Ale jest w twoim pytaniu coś sensownego - jeśli nie ma podstawowego poczucia bezpieczeństwa w sobie, to głębsza praca z sercem może być jak próba otwarcia okna w domu gdzie nie ma ścian. Co nie znaczy że nie ma sensu, ale że kolejność i tempo mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Marzenką i chcę dodać jedną rzecz. Ta metafora z szybą którą Emilek opisuje - ja to słyszałam wiele razy w kontekście energetycznym i psychologicznym jednocześnie. Astrologia też to pokazuje w pewien sposób, na przykład mocno zaangażowany Saturn w domach osobistych. Nie mówię że to jedyne wytłumaczenie, ale wzorzec 'jestem obok zamiast w środku' to nie jest wyłącznie czakrowy temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Zlata59 A czy takie mieszanie perspektyw - czakry plus astrologia plus psychologia - nie sprawia że człowiek gubi się i nie wie od czego zacząć? Mnie osobiście kilka razy zdarzyło się że za dużo naraz próbowałam i skończyłam nie robiąc nic.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Filomena, masz rację i sama to przerabiałam. W pewnym momencie miałam tyle 'diagnoz' z różnych systemów że czułam się bardziej skategoryzowana niż rozumiana. Wróciłam wtedy do podstaw i zaczęłam od jednej prostej rzeczy - od codziennego pytania jak się czuję w ciele. Bez nazw, bez przyporządkowania do czakr. I dopiero z tego coś wyrosło.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Granacik, a to brzmi jak coś co mogę zrobić. Ale jak pytasz siebie 'jak się czuję w ciele' to co potem z tą odpowiedzią robisz? Bo mam wrażenie że zapytam i usłyszę 'nie wiem' i na tym się skończy.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Na początku 'nie wiem' to jest uczciwa odpowiedź i ona też jest informacją - że kontakt jest słaby albo że gdzieś jest napięcie którego nie chcesz czuć. Nie trzeba tego od razu interpretować. Wystarczy że zapisujesz. Po kilku dniach sam zaczyna wychodzić jakiś wzorzec, na przykład że rano jest lepiej, a wieczorami jest ta pustka o której mówisz. I to jest już coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym tu tylko dorzuciła żeby Emilek przy tym zapisywaniu zaznaczał też gdzie w ciele coś czuje, albo gdzie nic nie czuje. Bo właśnie ta 'dziura w klatce piersiowej' albo 'ciężar w brzuchu' to są rzeczy które potem można połączyć z czakrami, ale na początku wystarczy że w ogóle to zauważysz. Nie musisz wiedzieć co to znaczy, żeby to zaobserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest dobry punkt wejścia dla kogoś kto nie ma żadnej praktyki. Zamiast 'otwórz Anahatę' - po prostu połóż rękę na klatce piersiowej przed snem i poczuj czy jest tam ciepło czy chłód, ciężar czy lekkość. To nie jest medytacja, to jest tylko chwila kontaktu. Emilek, czy to brzmi wykonalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Klimcia Tak, to brzmi jak coś co mogę zrobić bez poczucia że robię coś bardzo poważnego. Przy tym 'poważnym' zawsze się blokuję. Ale mam pytanie - co jeśli nic nie poczuję? Znaczy to że coś jest bardzo zablokowane, czy po prostu że nie mam jeszcze tej wrażliwości?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Emilek, z mojego doświadczenia - na początku często nic się nie czuje i to nie jest zły znak. To jest po prostu punkt startowy. Wrażliwość na subtelniejsze sygnały ciała to coś co się ćwiczy, tak samo jak mięsień. U mnie przez pierwsze tygodnie była tylko myśl 'no leżę i mam rękę na piersi', nic więcej. A potem zaczęło się zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie tak jak Begonia mówi. Ja długo myślałam że 'nie czuję nic' znaczy że jestem zepsuta albo że to nie działa dla mnie. A potem okazało się że po prostu musiałam się nauczyć słuchać ciszej. I to 'nic' okazało się stopniowo czymś - takim delikatnym ciepłem które wcześniej było za słabe żebym je w ogóle zarejestrowała. Nie poddawaj się za wcześnie Emilek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Sylwunia75 To 'delikatne ciepłe' brzmi jak coś bardzo subtelnego. Ale mam teraz pytanie do was obu - bo Begonia mówiła o tygodniach zanim coś poczuła, ty mówisz podobnie - czy w ogóle byliście w stanie to odróżnić od zwykłego ciepła ciała? Jak to się czuje inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To dobre pytanie i zastanawiałam się nad nim sama. Dla mnie różnica była w tym, że zwykłe ciepło jest... mechaniczne jakoś. A to drugie ma jakiś charakter. Trudno to opisać inaczej niż że jedno jest jak temperatura, a drugie jest jak obecność. Ale szczerze - na początku nie rozróżniasz i nie musisz.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie - i tu jest pułapka dla osób które zaczynają. Zaczynają szukać 'właściwego' odczucia i przez to blokują wszystko. Emilek, jak będziesz kłaść rękę na klatce i pytać 'czy to to?' - to raczej nic się nie wydarzy. Lepiej kłaść i nie pytać. Po prostu być.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Klimcia Ale jak 'po prostu być' kiedy głowa cały czas komentuje? Mnie to jest najtrudniejsze. Kładę rękę i za chwilę myślę o zakupach albo o tym co ktoś powiedział w pracy. Czy to znaczy że mam zablokowaną trzecie oko, czy że po prostu nie umiem medytować?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Julitka94 Wędrująca myśl to nie jest znak zablokowanej Ajny. To jest po prostu umysł który robi co zwykle robi. Medytacja nie polega na wyciszeniu myśli, tylko na zauważaniu że odpłynęłaś i wracaniu. Każde takie wróciłam - to jest właściwy moment.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

I żeby nie odbiegać za daleko od Emilka - bo właśnie tu jest sedno. On opisuje samotność kiedy jest z ludźmi. I teraz ta praca z ciałem, o której mówiłyśmy, jest o tym żeby zobaczyć czy ten mur jest w klatce piersiowej, czy może gdzie indziej. Bo lokalizacja może dużo powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie myślę o tym co Hania napisała. Jak siedzę i wyobrażam sobie to spotkanie towarzyskie - to czuję coś w górze brzucha. Nie w klatce. Czy to coś zmienia w interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Emilek, górny brzuch to Manipura - czakra splotu słonecznego. Odpowiada za poczucie własnej siły, za to jak się czujesz wśród innych ludzi, czy jesteś sobą czy się kurczysz. To by tłumaczyło tę szybę - nie tyle zamknięte serce, co brak poczucia że możesz być sobą w grupie. Czy masz z tym coś wspólnego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Paradoxa Kurczenie się - tak, to jest dobre słowo. Wśród ludzi jakby mniej mnie było. Ale nie ze strachu że mnie odrzucą, bardziej... nie wiem jak to opisać. Jakbym nie umiał być wystarczająco prawdziwy żeby coś poczuć.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Paradoxa To jest ciekawe co mówisz o Manipurze, bo ja to widzę podobnie. I dodam - Saturn w domach społecznych w horoskopie daje bardzo podobny efekt, to poczucie że się jest obserwatorem a nie uczestnikiem. Nie mówię że to wyklucza pracę z czakrami, wręcz przeciwnie. Ale skąd wziął się ten wzorzec - to inne pytanie.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Zlata59 Rozumiem że to ciekawe połączenie, ale wracam do tego co Paradoxa napisała o Manipurze, bo to mi się wydaje ważne dla Emilka teraz. Czy jeśli blokada jest tam, w splocie, to praca z Anahatą w ogóle dosięgnie problemu?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Filomena_G Dobre pytanie. Z mojego doświadczenia - praca z sercem bez zaadresowania splotu może dawać krótkie ulgi ale nie zmienia wzorca. Bo jeśli ktoś nie czuje się wystarczająco sobą, to Anahata nawet otwarta nie ma skąd czerpać. Jest jak drzwi do pustego pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Klimcia powiedziała o pustym pokoju - to jest ładny obraz. Ale praktycznie - jak Emilek ma pracować z Manipurą? Jakie są proste wejścia, nie wielkie rytuały, tylko coś co można zacząć od zaraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Granacik93 Ja zawsze mówię że dla Manipury najszybciej działa cokolwiek co daje poczucie sprawczości. Małe rzeczy - coś skończyłam, coś zrobiłam dla siebie, dotrzymałam słowa samej sobie. RAM jako manta też, ale fizyczność jest ważna - postawy wyprostowane, cokolwiek co mówi ciału 'jestem tutaj i mam siłę'.


Odpowiedz
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Paradoxa O, właśnie o postawie to mi się przypomniało. Jak zaczęłam zwracać uwagę na to że chodzę zgarbiona - i to było zanim w ogóle wiedziałam o czakrach - to zmiana postawy zmieniła coś w tym jak się czułam w środku. Zupełnie nie spodziewałam się że to tak zadziała.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham was i mam dziwne wrażenie że ta rozmowa dotyczy mnie bardziej niż myślałem kiedy pisałem ten pierwszy post. Myślałem że zapytam o samotność i Anahatę i dostanę parę ćwiczeń. A tu okazuje się że to jest o czymś innym. Trochę to dziwne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Emilek, a to że to wychodzi stopniowo i że to jest 'dziwne uczucie' - to jest chyba lepszy znak niż gdybyś dostał gotową listę ćwiczeń i poszedł zadowolony. Bo znaczy że coś naprawdę zobaczyłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

I wiesz co - ta samotność którą czujesz wśród ludzi, i to kurczenie się które opisałeś, i ta szyba - to są różne opisy tego samego. Nie trzy różne problemy. Więc nie musisz się czuć przytłoczony że jest tego dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy to jest częsty wzorzec? Że ktoś przychodzi z jedną czakrą w głowie, a okazuje się że serce i splot są powiązane i jedno napędza drugie? Czy to jest raczej wyjątek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Julitka94 To jest reguła, nie wyjątek. Rzadko kiedy blokada jest w jednym miejscu i tylko jednym miejscu. Najczęściej jest wzorzec - jedna czakra odpada, to sąsiednie nadrabiają albo też się zamykają. I dlatego 'zdiagnozuj jedną i napraw' to uproszczenie które czasem prowadzi donikąd.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Marzenka A jak to wygląda w praktyce - mówisz że sąsiednie czakry nadrabiają albo się zamykają. To znaczy że jak Manipura jest zablokowana, to Anahata może być nadaktywna żeby kompensować? Bo nie wiedziałam że to tak działa.


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Filomena_G Dokładnie tak. Ciało energetyczne szuka równowagi, więc jak jeden punkt nie przepuszcza, to inne albo blokują się 'solidarnie', albo próbują przejąć robotę. I tu jest pułapka - nadaktywna Anahata wygląda jak otwarta, a wcale nie jest zdrowa. Może dawać nadwrażliwość emocjonalną, wchłanianie cudzych stanów, płakanie bez wyraźnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Poczekajcie - to znaczy że ta samotność którą czuję, może być objawem czegoś nadaktywnego, a nie zablokowanego? Myślałem że blokada równa się brak, nie nadmiar.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Emilek, niekoniecznie jedno albo drugie. Ale to co opisujesz - ta szyba, ten dystans - brzmi raczej jak zamknięcie niż nadmiar. Nadaktywna Anahata to często coś przeciwnego: za dużo emocji, przejmowanie się wszystkimi dookoła, zatracanie własnych granic. A ty mówisz że czujesz mało, nie za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tak, to prawda. Raczej mało. Jakby gasło za szybą. Ale to co Marzenka napisała o Manipurze, która nie przepuszcza - to mi siedzi w głowie. Więc zanim cokolwiek zrobię z sercem, powinienem sprawdzić to co niżej?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I nie chodzi o jakąś ścisłą kolejność, tylko o to żeby nie omijać podłoża. Możesz pracować z oboma, ale jeśli całą uwagę dasz Anahacie, a splot zostanie jak był - to jak otwierasz okno w zamkniętym pokoju. Coś tam wieje, ale powietrze się nie wymienia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Paradoxa Dobry obraz. I wracam do swojego wcześniejszego pytania - bo Emilek chyba nie dostał konkretnej odpowiedzi. Jak zacząć z Manipurą, bez wielkich rytuałów? Kamienie, praktyki, cokolwiek.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Granacik93 Ja dodałabym do tego co Paradoxa mówiła o sprawczości - żółty cytrynu albo tygrysie oko masz na oku? Bo to są chyba najłatwiej dostępne kamienie na Manipurę. Noszone przy sobie albo kładzione na górny brzuch podczas leżakowania. Nie cuda, ale coś daje.


Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Begonia Tygrysie oko to dobry wybór, mam je i lubię. Ale pytanie do ciebie - czy różnica jest duża między noszeniem przy sobie a kładzeniem bezpośrednio na czakrze? Bo słyszałam różne zdania.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Granacik93 Moim zdaniem praca kontaktowa jest głębsza, szczególnie gdy masz zamiar popracować z konkretnym miejscem. Noszenie działa bardziej jako takie stałe, łagodne przypominanie. Jedno nie wyklucza drugiego, ale jeśli ktoś chce poczuć efekt, to bym zaczęła od leżenia z kamieniem.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: