Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a intuicja - kiedy medytacja zaczyna pomagać?

Strona 2 / 5

Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja próbowałm kiedyś prowadzić taki dziennik i na poczatku rzeczywiscie wszystko mi się mieszało. Ale po jakims czasie zaczełam widzieć, że pewne odczucia powtarzają się niezalezenie od tego co myślę. To chyba to miała na myśli Simma? Ze ciało jest szybsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Fela78 dokładnie. I to jest właśnie moment, kiedy zaczyna się prawdziwa praca z Adżną, nie wcześniej. Trzecie oko jako ośrodek intuicji zaczyna działać wyraźniej, gdy mamy już jakiś materiał do przetworzenia. Sama medytacja bez tej bazy często kręci w kółko.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale ile można czekać z tym dziennikiem zanim cokolwiek się ruszy? Tydzień, miesiąc? Pytam, bo jak długo obserwować, zanim ma to sens żeby zacząć coś aktywnie robić z czakrami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Bernadka87 to nie jest kolejka, w której czekasz aż przyjdzie twoja tura. Obserwacja i praca mogą iść równolegle. Chodzi o to, żeby nie zaczynać od działania bez żadnego rozeznania. Dwa tygodnie spokojnej obserwacji i spokojnej, łagodnej medytacji to nie jest strata czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do kwestii żyły, bo to nadal wisi w powietrzu: Igorek, napisałeś, że kilka nocy spałeś z głową w drugą stronę i nie czułeś różnicy. Ale jak wyglądały te noce pod względem snów, przebudzeń w środku, jakości wstawania rano?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Lubon szczerze mówiąc, nie zwróciłem na to uwagi. Zmieniłem pozycję i czekałem, czy poczuję się 'lepiej', ale nie wiem co miałem obserwować. Sny raczej pamiętam rzadko, niezależnie od nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Rzadkie pamiętanie snów to akurat też sygnał, który warto wziąć pod uwagę w kontekście Adżny. Nie mówię że to dowód, ale słaba łączność z fazą snów często idzie w parze z tym, że trzecie oko jest przytłumione. Bolesław, co ty na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Lubon to jest jedna z interpretacji i mam mieszane zdanie. Część ludzi po prostu anatomicznie gorzej pamięta sny, niezależnie od stanu czakr. Ale jeśli Igorek kiedyś pamiętał sny, a potem przestał, to wtedy to pytanie ma sens. Igorek, jak to jest, zawsze tak było czy coś się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba zawsze miałem z tym problem, odkąd pamiętam. Rzadko kiedy coś zostaje rano. Może raz na kilka tygodni coś wyraźnego.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Raz na kilka tygodni to jednak coś. I właśnie te sny, które zostają, mogą być wartościowym materiałem do obserwacji. Czy je zapisujesz? Nawet jedno zdanie zaraz po przebudzeniu dużo zmienia, bo inaczej znikają.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, bo jestem sceptyczna wobec całej tej diagnostyki przez objawy. Skąd wiadomo, że to czakra, a nie po prostu stres, zła dieta albo niedobór snu? Część objawów, które tu padają, pasuje do stu innych rzeczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Alinka i to jest uczciwe pytanie, które dobry praktyk zawsze sobie zadaje. Praca z czakrami nie wyklucza i nie zastępuje sprawdzenia innych przyczyn. Nikt tu raczej nie mówi, że każdy ścisk w żołądku to blokada Manipury i już. Chodzi o nakładanie się obrazów, o wzorce, które nie znikają mimo że ze zdrowiem fizycznym jest porządek.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Alinka dobre pytanie, ale odwróćmy je: jeśli ktoś sprawdził zdrowotnie, że jest w porządku, a objawy zostają, to co wtedy? Nie mówię, że czakry to jedyna odpowiedź, ale odrzucenie tej perspektywy tylko dlatego, że jest trudna do zmierzenia, też nie jest odpowiedzią na pytanie o przyczynę.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Simma okej, to uczciwa odpowiedź. Ale mam wciąż ten problem z tym, że nie wiem jak odróżnić 'sprawdziłem zdrowotnie i wszystko w porządku' od 'lekarz nie znalazł nic, ale coś jest'. Bo te dwie rzeczy to nie to samo, a ludzie często traktują je jak synonim.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie jest ważniejsze niż się wydaje. Medycyna konwencjonalna nie odpowie na pytanie o przepływ energii, bo to nie jest jej język. Ale też nie wyciągałbym z tego wniosku, że każdy niezdiagnozowany objaw to czakra. Igorek, wracając do ciebie: czy masz jakieś fizyczne dolegliwości, które powtarzają się i nie mają wyjaśnienia? Poza jakością snu.


Odpowiedz
Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie tak. Od lat miewam bóle głowy, głównie z tyłu głowy i w okolicach skroni. Neurologicznie czysto, nic nie wychodzi. Myślałem, że to napięciowe, ale zdarza się też bez wyraźnego stresu.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To już trzecia rzecz, która układa się w jeden obraz. Rzadkie sny, bóle głowy bez przyczyny, i ten problem z żyłą w sypialni, który chciałem jeszcze podrążyć. Igorek, ten ból głowy pojawia się konkretnie rano po przebudzeniu czy raczej w ciągu dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Lubon częściej w ciągu dnia, ale zdarza się też rano. Trudno mi powiedzieć czy jest związek z nocą.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy bólach głowy w okolicach skroni i tyłu głowy, bez podłoża neurologicznego, zawsze warto spojrzeć na Adżnę, ale też na napięcia w obrębie Vishuddhy, szczególnie jeśli ktoś dużo tłumi w komunikacji. Igorek, masz wrażenie, że swobodnie wyrażasz to co myślisz, czy raczej często urywasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Edek_70 raczej urywam. Szczególnie w pracy. Mam dużo do powiedzenia, ale jakoś nie wychodzi. To brzmi banalnie, ale naprawdę tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To wcale nie brzmi banalnie. Właśnie to nakładanie się - Adżna i Vishuddha razem - daje taki obraz, gdzie intuicja jest, ale nie ma wyjścia, bo gardło ją blokuje. Jakbyś widział coś wyraźnie, ale nie możesz o tym powiedzieć. Czy masz poczucie, że często masz rację w ocenie sytuacji, ale potem się nie odzywasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Tarninka to jest bardzo trafne. Dokładnie tak. Potem się okazuje, że miałem rację i żałuję, że nie powiedziałem wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, ale czy nie idziemy za daleko z tą interpretacją? Mamy: bóle głowy, rzadkie sny, nieśmiałość w pracy. Połowa ludzi to ma i nikt nie mówi o blokadach czakr. Nie chcę być złośliwa, ale skąd ta pewność, że to akurat Adżna, a nie po prostu introwertyzm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Halszeczka.x nikt tu nie mówi o pewności. Ale introwertyzm nie boli, a bóle głowy bez przyczyny owszem. I pytanie, które Tarninka zadała, nie brzmiało 'masz blokadę Adżny', tylko 'czy masz wrażenie'. To jest obserwacja, nie diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie to trochę kręci w kółko. Już od wielu postów rozmawiamy o tym czy można w ogóle diagnozować, a ja chciałabym wiedzieć co Igorek ma teraz konkretnie zrobić z tą Adżną. Czy jest jakaś medytacja, która daje efekty szybciej niż inne przy tym trzecim oku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Bernadka87 rozumiem niecierpliwość, ale odpowiedź brzmi: to zależy od tego czy czakra jest zablokowana czy nadaktywna. Przy Adżnie to jest szczególnie ważne, bo metody się różnią. Przy niedoczynności potrzeba stymulacji, przy nadczynności wyciszenia. Najpierw trzeba wiedzieć z czym się pracuje.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Edek_70 no właśnie, i jak to sprawdzić, jeśli nie mam wahadełka i nie umiem skanować dłonią? Pytam poważnie, nie ironicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wahadełko i skanowanie to nie jedyne drogi. Możesz sprawdzić przez ciało i kontekst. Przy niedoczynności Adżny dominuje mgła, trudność ze skupieniem, brak wyraźnych przeczuć. Przy nadczynności bywa odwrotnie: natłok obrazów, trudność z oddzieleniem własnych myśli od zewnętrznych impulsów, bezsenność, nadwrażliwość na światło. Igorek, które z tego jest ci bliższe?


Odpowiedz
Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zdecydowanie to pierwsze. Mgła, trudność ze skupieniem, brak przeczuć. Bezsenności nie mam, światła nie odczuwam jakoś szczególnie. Raczej czuję się jakby coś było... niewyraźne przez cały czas.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałam podobnie, to uczucie niewyraźności, jakby szło się przez mgłę. U mnie pomagała medytacja z koncentracją na punkcie między brwiami, cicha, bez muzyki. Ale potrzebowałam kilku tygodni zanim cokolwiek poczułam. Czy Igorek w ogóle próbował już jakiejś medytacji ukierunkowanej na Adżnę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Fela78 próbowałem kilka razy, ale nie wiedziałem za bardzo na czym skupić uwagę. Patrzyłem na filmy na YouTube, ale każdy mówił co innego. Jeden kazał wizualizować indygo, drugi skupiać się na oddechu, trzeci coś o mantrach. Zagubiony byłem bardziej po niż przed.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo częsty problem przy Adżnie. Za dużo bodźców z zewnątrz to jakby próbować wytrenować ciszę przez słuchanie głośnej muzyki. Mam pytanie do Edka i Bolesława: przy niedoczynności Adżny, od czego sensowniej zacząć, od wizualizacji koloru czy od po prostu siedzenia w ciszy bez celu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Lubon moim zdaniem od ciszy. Wizualizacja koloru to już krok drugi i wymaga jakiegoś skupienia, które przy zamglonej Adżnie na początku po prostu nie działa. Zanim cokolwiek aktywujesz, potrzebujesz wyciszyć szum. Dla mnie to zawsze był warunek wstępny, bez którego reszta była budowaniem na piasku.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Czyli cisza najpierw, potem dopiero wizualizacja. Zgadzam się z Edkiem, ale dodam jedno: przy zamglonej Adżnie nawet sama cisza na początku może być trudna do utrzymania, bo umysł nie ma czego się uchwycić. Igorek, jak długo siedziałeś w tej ciszy zanim rezygnowałeś? Czy to były minuty, czy próbowałeś dłużej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Boleslaw szczerze? Pewnie ze trzy, cztery minuty maksymalnie. Potem głowa sama zaczynała błądzić i miałem poczucie, że nic nie robię, więc kończyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Trzy minuty to nie jest mało jak na początek, to po prostu jest dokładnie tyle ile potrzeba żeby poczuć jak trudna jest cisza. Większość osób rezygnuje właśnie w tym momencie, zanim cokolwiek zacznie się dziać. Ale pytanie do Bolesława, bo mnie samą to ciekawi: czy przy Adżnie jest jakiś minimalny próg czasu medytacji, od którego zaczyna to dawać efekty, czy to naprawdę tak różnie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Tarninka nie ma jednego progu. Ale z obserwacji własnych i od innych powiem tak: regularne dziesięć minut jest więcej warte niż jedna godzina raz na dwa tygodnie. Adżna reaguje na systematyczność, nie na intensywność.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No dobra, systematyczność, regularność, to słyszę tu od początku wątku. Ale co to konkretnie oznacza, codziennie? Co dwa dni? Bo dla mnie to robi różnicę, mam różne dni i nie zawsze jestem w stanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Bernadka87 codziennie, jeśli to możliwe, ale nie z poczucia obowiązku. Przerwa raz na kilka dni nie niszczy efektów, jeśli wracasz. To co niszczy, to zaczynanie od nowa za każdym razem, bo człowiek traci ciągłość wewnętrzną, nie tyle czas. Masz wrażenie, że masz dni, kiedy skupienie przychodzi łatwiej?


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Edek_70 rano bywa lepiej. Wieczorem głowa już jest pełna i jakoś nie mogę się zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rano mi też lepiej wychodzi, szczególnie zaraz po przebudzeniu, zanim zaczną się myśli o dniu. Kiedyś czytałam że to jest czas kiedy Adżna jest naturalnie bardziej otwarta, coś z granicą między snem a jawą. Nie wiem czy to prawda, ale u mnie działało. Igorek, próbowałeś kiedyś meytować tuż po przebudzeniu, jeszcze w półśnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Fela78 nie, nigdy tak nie myślałem o tym. Zazwyczaj od razu wstawałem i brałem się za dzień. A to uczucie półsnu długo u ciebie trwa?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

jakieś kilkanaście minut, zależy od dnia. Ale właśnie w tym czasie zamiast od razu wstawać, leżałam z zamkniętymi oczami i skupiałam się na tym miejscu między brwiami. Bez żadnej wizualizacji, po prostu uwaga tam. I to był moment kiedy po raz pierwszy naprawdę coś poczułam, takie lekkie mrowienie.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe bo to co Fela opisuje to jest de facto hipnagogia, stan przejściowy między snem a jawą. I faktycznie w tym stanie bariera między świadomym a nieświadomym jest cieńsza. Edek, czy z twojej perspektywy to sensowne podejście dla kogoś z niedoczynną Adżną, czy raczej to bardziej technika dla osób które już mają jakiś kontakt z tą czakrą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Lubon sensowne, i właśnie dla początkujących może być prostsze niż formalna medytacja, bo nie wymaga siłowego skupienia. Ale jest jeden warunek: nie wolno wtedy zasnąć z powrotem. 🙂 Przy zamglonej Adżnie to ryzyko jest spore.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Czyli doradzamy komuś medytację między snem a jawą, bo tak otwiera się czakra trzeciego oka. A żyła wodna pod sypialnią, od której zaczął Igorek, to już w ogóle zniknęła z rozmowy. Mam wrażenie, że trochę pogubiliśmy wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Halszeczka.x żyła to był jeden z objawów, który Igorek wprowadził, nie jedyny temat. Zresztą rozmawialiśmy o tym wcześniej, zanim przeszliśmy do metod pracy. Ale masz rację, że warto się upewnić czy Igorek ma jeszcze pytania akurat w tej kwestii, zanim pójdziemy dalej w metodykę medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli o żyłę chodzi, to zostało mi właściwie jedno pytanie. Czy jeśli nie mogę się przeprowadzić, to praca z Adżną i tak ma sens, czy żyła będzie cały czas ten wysiłek niwelować?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Żyła wodna jako zakłócenie geopatyczne działa ciągle, ale nie paraliżuje pracy z czakrą. Można to porównać do ćwiczenia w hałasie, trudniej, ale nie niemożliwe. Ważne żeby przynajmniej medytować poza strefą zakłóceń, czyli nie w tej sypialni.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: