Forum

Asystent AI
Niski próg energety...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Niski próg energetyczny - czy to oznacza wiele zablokowanych czakr?

Strona 1 / 4

Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Cześć wszystkim. Nie wiem jak to dobrze opisać, ale od dłuższego czasu czuję się jakby ktoś mi wyciągnął wtyczkę z gniazdka. Rano wstaję i już jestem zmęczony, w ciągu dnia zero motywacji, wieczorem za słaby żeby cokolwiek z siebie wycisnąć. Byłem u lekarza, morfologia w porządku, witamina D trochę niska ale nic dramatycznego. Zacząłem czytać o czakrach i zastanawiam się - czy taki ogólny niski poziom energii to może oznaczać że mam zablokowanych kilka czakr naraz? I drugie pytanie - słyszałem o biometrach do pomiaru energii, czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z konkretnymi modelami?


Odpowiedz
143 odpowiedzi
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi znajomo, ale zanim przejdziemy do biometrów to powiedz mi więcej. Ten brak energii jest równomierny przez cały dzień czy są momenty kiedy jest trochę lepiej? I czy to uczucie jest bardziej fizyczne czy raczej brak chęci do czegokolwiek, takie emocjonalne wypalenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Karolcia raczej emocjonalne powiedziałbym. Fizycznie jakoś daję radę, chodzę do pracy, ale wszystko robię jakby automatycznie. Chęci do kontaktów z ludźmi prawie żadnej, zrezygnowałem z kilku hobby, które wcześniej lubiłem. Rano jest chyba najgorzej, wieczór bywa że trochę lepiej ale to rzadko.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

U mnie było podobnie przez długi czas i okazało się że to głównie Muladhara była u mnie cały czas przyknięta. Ale to co ty opisujesz z tymi hobby i kontaktami to trochę brzmi jak Anahata też? Czy masz takie wrażenie że jesteś jakoś odcięty od innych ludzi, nie tylko że ci się nie chce ale wręcz jakby szklana ściana stała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Macierzanka no właśnie tak. Szklana ściana to świetne określenie. Szczególnie w pracy, siedzę na zebraniu i mam wrażenie że jestem za szybą.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co mówisz o odcięciu i automatycznym funkcjonowaniu to może wskazywać na kilka rzeczy naraz. Niedoczynność Anahaty jak zauważyła Macierzanka, ale też mnie zastanawia czy Muladhara jest u ciebie okej. To bezpieczeństwo, zakorzenienie - jak masz z poczuciem stabilności życiowej? Czy dzieje się coś w kwestii finansów, mieszkania, pracy, co mogło zacząć się mniej więcej w tym czasie kiedy poczułeś tę zmianę?


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

A wróćmy do tych biometrów bo też o tym myślałem. Edmund, widziałeś te urządzenia na baterie które mierzą aurę? Chodzi mi o te które przykłada się do dłoni. Czy to w ogóle działa czy to zabawka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Henio83 zanim zaczniemy polecać konkretne urządzenia to chciałbym zapytać - co dokładnie rozumiesz przez 'działa'? Bo to jest kluczowe pytanie. Biometry bazują na różnych zasadach pomiaru i różnie się interpretuje ich wyniki. Co chciałbyś żeby takie urządzenie ci powiedziało?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Wrozbita no żeby powiedziało które czakry mam zablokowane i o ile, żebym wiedział od czego zacząć. Bo tak to po omacku.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Rozumiem chęć do takiego obiektywnego pomiaru, sama przez to przeszłam. Ale z mojego doświadczenia - żaden biometr nie zastąpi własnego odczucia i obserwacji objawów, bo to ciało i emocje dają najrzetelniejszą informację. Urządzenia mogą być pomocne jako dodatkowy punkt odniesienia, ale jak zaczniesz zbyt bardzo opierać się na cyfrach to możesz przeoczyć rzeczy które sam czujesz. Edmund, wróćmy do ciebie - od kiedy mniej więcej to trwa?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środku, ale trochę mnie to ciekawi. Edmund napisał że witamina D niska - i nikt nie skomentował, a to akurat ma bardzo konkretny wpływ na poziom energii i nastrój, całkowicie niezależnie od czakr. Nie mówię że blokad nie ma, ale warto to rozdzielić. Czy wziąłeś suplementację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Terenia62 tak, lekarz mi przepisał, biorę już jakiś czas ale bez wielkiej zmiany. Dlatego zacząłem szukać innych wyjaśnień. To trwa może z rok, może dłużej, ciężko powiedzieć kiedy dokładnie się zaczęło.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rok to dłuuugo. Jak to trwa taki czas to moge sobie wyobrazić że kilka czakr na siebie nawzajem wpłyneło. Mam pytanie - czy masz wrażenie że nie masz sensu w tym co robisz na co dzień? Takie poczucie że wszystko jest trochę bez celu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Macierzanka tak, dość dobrze to opisałaś. Robię rzeczy bo trzeba, nie dlatego że chcę albo że widzę po co.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Edmund to brzmi jak coś co może siedzieć równocześnie w kilku warstwach. Brak sensu i odcięcie od celu to bardzo Sahasrara, ale z tym 'automatycznym funkcjonowaniem' i poczuciem odcięcia od ludzi to Anahata daje sygnały. Natomiast rok bez energii i motywacji to już może być kwestia Manipury - to stamtąd pochodzi ta siła napędowa do działania. Tylko że one na siebie wpływają kaskadowo i nigdy nie wiem jak to rozdzielić u kogoś z zewnątrz bez dłuższego wywiadu.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie chciałam zapytać - czy to możliwe żeby jedna zablokowana czakra pociągała za sobą blokady w innych? Bo zawsze myślałam że to bardziej niezależne od siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Granacik jak najbardziej tak. Czakry to system naczyń połączonych. Najczęściej zaczyna się od jednej, zazwyczaj od dołu - jeśli Muladhara nie zapewnia odpowiedniego 'zasilania' to wyższe czakry po prostu nie mają z czego czerpać. Widziałam to wielokrotnie - ktoś przychodzi z blokiem w Anahata, a po pracy okazuje się że korzeń od dawna był zamknięty.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

I dlatego właśnie wróciłbym do pytania o biometry. Edmund, zanim wydasz pieniądze na urządzenie - czy próbowałeś czegoś prostszego jak praca z wahadełkiem albo po prostu uważna obserwacja własnych reakcji przy wizualizacji poszczególnych czakr? To może dać więcej informacji niż niejedne gadżety, a nic nie kosztuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Wrozbita nie, nie próbowałem. Szczerze mówiąc nie wiem jak to zrobić, ta praca z wahadełkiem brzmi dość skomplikowanie jak nie miało się nigdy kontaktu z tymi tematami. Dlatego biometr mi się wydawał bardziej obiektywny, bo nie muszę ufać własnym odczuciom których nie umiem interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

A co do tych bometrów to ja też sie rozgladałam i to są ceny od kilkuset do kilku tysięcy złotych za te lepsze. Nie wiem czy warto w to inwestowac, szczególnie jak sie nie wie co mierzy. Edmund może najpierw spróbuj z wahadłekiem tak jak Wrozbita mówi? Ja tak zaczełam i sporo mi to wyjaśniło.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Edmund, rozumiem ten opór wobec własnych odczuć, szczególnie kiedy ktoś jest w takim miejscu jak ty teraz. Ale właśnie dlatego wahadełko może być dobrym punktem wejścia - ono niejako 'obiektywizuje' to co czujesz, daje coś konkretnego do obserwowania. Czy mógłbyś mi powiedzieć jedną rzecz - kiedy siedzisz spokojnie i próbujesz poczuć co się dzieje w okolicach klatki piersiowej, to jest tam jakieś odczucie? Ciężkość, pustka, nic?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ciężkość chyba. Takie uczucie jakby coś gniotło. Nie boli fizycznie, ale jest. Nie wiedziałem że to może być związane z czymś więcej niż stresem.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ta ciężkość w klatce to bardzo charakterystyczny sygnał Anahaty. Słyszałam to od wielu osób z podobnym obrazem - to odcięcie od innych, automatyczne funkcjonowanie, brak chęci do kontaktów. Anahata kiedy jest przymknięta, często daje właśnie to fizyczne uczucie, nie ból, ale jakby kamień. Edmund, czy ta ciężkość jest cały czas czy pojawia się w konkretnych momentach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Karolcia chyba cały czas, ale bardziej ją czuję rano i jak jestem wśród ludzi. Jak jestem sam w domu to jakby trochę odpuszcza.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Karolcia a co z tym Sahasrara o którym mówiła Iwetka? To poczucie że wszystko bez sensu, że się robi bo trzeba - czy to nie jest jednak bardziej korona niż serce? Bo ja jak miałam takie fazy to Anahata dawała mi raczej płakanie a nie taki chłód.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Macierzanka dobre pytanie i masz rację że te obrazy mogą się różnić. Ale to nie jest tak że jedno wyklucza drugie. Sahasrara przymknięta daje ten brak sensu, zgadza się, ale Anahata niedoczynna daje właśnie ten chłód i dystans, nie koniecznie płacz. Płacz to często paradoksalnie objaw kiedy Anahata zaczyna się otwierać, nie kiedy jest zamknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest ważne co Karolcia mówi o tym płaczu. U mnie było podobnie - jak Anahata zaczęła pracować to przez jakiś czas byłam bardziej rozklekotana emocjonalnie niż wcześniej, kiedy byłam po prostu odcięta. Edmund, a powiedz mi - masz sny? Czy raczej budzisz się i nie pamiętasz nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Iwetka89 rzadko pamiętam sny. Jak już coś pamiętam to jakieś blade obrazy bez fabuły. Dawniej śniły mi się żywe, konkretne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

A wracając do tych biometrów - Edmund wspomniał że biometr wydawał mu się bardziej obiektywny. Też tak myślałem, ale Wrozbita i Karolcia mają rację że to nie takie proste. Ale może ktoś jednak miał kontakt z którymś konkretnym modelem? Bo te chińskie za 200 zł to chyba nie to samo co te profesjonalne za kilka tysięcy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Henio83 no właśnie, bo to jest pytanie co te urządzenia w ogóle mierzą. Większość tańszych biometrów mierzy opór skóry, coś jak galwaniczny odruch skórny. To reaguje na stan układu nerwowego, poziom stresu, nawodnienie. Czy to jest 'energia czakr' to już inna rozmowa. Nie mówię że bezużyteczne, ale trzeba wiedzieć co się czyta.


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Terenia62 dokładnie to chciałem powiedzieć. I dlatego zapytałem Henio co rozumie przez 'działa'. Bo jeśli urządzenie pokaże że twój układ nerwowy jest w chronicznym stresie - to jest informacja. Ale czy ta informacja pokrywa się z tym co energetycznie dzieje się w Muladharze, to już wymaga interpretacji, nie odczytu z ekranu.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o brakach w snach i mam pytanie do Edmunda - bo wspomniał że wszystko zaczęło się może rok temu. Czy coś się wtedy wydarzyło? Jakaś zmiana, coś trudnego? Bo to może pomagać ustalić gdzie szukać źródła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Granacik właściwie nic dramatycznego. Zmiana pracy, ale na lepszą. Żadnej straty, żadnego wypadku. Właśnie to mnie trochę dezorientuje, że nie ma wyraźnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A właśnie, że zmiana na lepszą to nie znaczy że bez stresu. Ja zmieniałam pracę i niby lepiej ale przez dlugi czas czułam sie jakby grunt mi uciekł spod nóg. I u mnie to wlasnie byla Muladhara. Czy ta nowa praca to zmiana otoczenia, ludzi, rutyny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Macierzanka tak, całkowicie inne środowisko, inni ludzie, inne obowiązki. Nawet biuro w innej dzielnicy. Właściwie wszystko nowe naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo ważna informacja. Muladhara zarządza właśnie tym - poczuciem zakorzenienia, stałości, bezpiecznej bazy. Kiedy wszystko zmienia się naraz, nawet na lepsze, ta czakra może nie nadążyć z integracją. I wtedy, jak mówiłam wcześniej, wyższe czakry tracą zasilanie. Edmund, czy masz jakieś miejsce albo rytuał dnia codziennego który sprawia że czujesz się choć trochę stabilnie? Cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Karolcia hmm. Kawa rano przy oknie może. Tyle że to chwila, potem znowu automat.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Ta kawa przy oknie to więcej niż myślisz - to jest właśnie punkt zakorzenienia, nawet jeśli mały. Pytanie czy można to rozbudować. Wrozbita, a co byś zaproponował jako pierwsze ćwiczenie dla kogoś kto nigdy nie pracował z czakrami i ma taką dużą blokadę Muladhary? Bo Edmund wyraźnie potrzebuje czegoś prostego, nie systemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Iwetka89 powiedziałbym żeby zaczął od ziemi, dosłownie. Chodzenie boso po trawie, po podłodze w domu, chwila siedzenia z plecami przy drzewie. Zanim weźmiemy wahadełko i zaczniemy mierzyć, najpierw trzeba Muladharze dać sygnał że grunt istnieje. Czy Edmund ma dostęp do jakiegoś ogrodu, parku?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Park jest niedaleko, chodzę tamtędy do pracy. Ale nigdy nie siadałem przy drzewie 🙂 Brzmi dziwnie ale... do spróbowania.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Edmund, a jak wygląda ta kawa przy oknie - siedzisz, patrzysz w okno, czy jednak jesteś przy telefonie albo myślami już w robocie? Bo to ma znaczenie dla tego czy to rzeczywiście jest moment zakorzenienia czy tylko przerwa mechaniczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Wrozbita szczerze? Raczej telefon. Scrolluję coś albo sprawdzam mejle.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i masz odpowiedź. Ta kawa mogłaby być punktem zakorzenienia, ale przy telefonie to nadal jesteś w trybie reagowania, nie zakorzenionego bycia. Muladhara potrzebuje zupełnej chwili bez bodźców. Nawet pięć minut - herbata, okno, nic więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Serio te piec minut bez telefonu brzmi prosto a moze byc najtrudniejsza rzecza na swiecie 🙂 Edmund, probujesz jutro?


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ciekawe że tak mała rzecz może cokolwiek zmienić energetycznie. Naprawdę uważacie że to wystarczy żeby Muladhara zaczęła się otwierać? Ja bym oczekiwał czegoś bardziej... intensywnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Henio83 a właśnie to jest pułapka. Szukamy intensywnych interwencji a często blokada korzeniowa pogłębia się właśnie przez to że żyjemy w trybie ciągłej stymulacji. Odcięcie na pięć minut to nie jest drobnostka - to jest sygnał dla układu nerwowego że można zatrzymać czuwanie.


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Henio83 i to nie jest kwestia jednej sesji medytacji. Muladhara pracuje długo i cicho. Gwałtowne próby odblokowania mocną metodą mogą dać chwilowy efekt i głębszą blokadę po powrocie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, jutro spróbuję z tą kawą bez telefonu. Ale wracając do parku - mówiliście o siedzeniu przy drzewie. To dosłownie mam przyłożyć plecy do drzewa i siedzieć? Jak długo?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: