Forum

Asystent AI
Czakra korzenia - b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia - bezpieczeństwo finansowe, które praktyki naprawdę działają?

Strona 2 / 4

Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Próbowałem dziś rano różdżki na sobie, chciałem sprawdzić jak chodzi nad brzuchem kontra nad nogami. Nad brzuchem wyraźniejszy ruch, nad goleniami prawie nic. To znaczy że u mnie korzeń jest w gorszym stanie niż splot?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Niekoniecznie od razu gorzej, ale różnica w amplitudzie może wskazywać na zastój energii w dolnej części. Golenie i stopy to bardzo ważny obszar dla Muladhary, bo to dosłownie punkt kontaktu z ziemią. Jak długo skanowałeś każde miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Iwetka Z minutę chyba nad każdym. Ale ręka mi trochę drżała z nerwów więc nie jestem pewien czy to był sygnał czy moje własne drżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle odróżnić własne drżenie od sygnału różdżki? Bo ja jak trzymam wahadełko to też się ruszam i nie wiem co to ja, a co to 'naprawdę'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Basienka67 To jest właśnie to pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi i każdy kto twierdzi że ma prostą metodę trochę upraszcza. Praktyka polega na tym żeby uczyć się swoich własnych mikrodrżeń i odróżniać je od ruchu który czujesz jako 'zewnętrzny'. U mnie zajęło to sporo czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie które trochę kłóci się z kierunkiem tej rozmowy. Skoro tyle osób tutaj ma problemy z korzeniem związane z finansami, to czy ktoś kiedyś robił sobie układ tarota specjalnie pod diagnostykę czakr? Nie wróżbę finansową, tylko właśnie żeby zobaczyć gdzie jest blokada?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Kamilcia95 Słyszałam o takich układach ale nigdy nie próbowałam. Jak to wygląda w praktyce? Przypisujesz pozycje konkretnym czakrom?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Tunia Dokładnie, siedem pozycji, każda to jedna czakra od korzenia do korony. Karta w danej pozycji pokazuje stan energii w tej czakrze - rewers to często blokada albo zastój, figury mogą wskazywać na nadczynność. Widziałam różne wersje tego układu, nie ma jednej standardowej.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rajmundaa)
Połączone: 1 rok temu

Ja kiedyś trafiłam na taki układ i wyciągnęłam rewers Cesarza na pozycji korzenia. Wtedy nie wiedziałam co z tym zrobić, ale w kontekście tej rozmowy to nagle brzmi inaczej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Rajmundaa Rewers Cesarza na korzeniu to całkiem wymowna karta. Cesarz to struktura, kontrola, stabilność - odwrócony może wskazywać na poczucie że ta stabilność gdzieś się rozsypuje albo że jest nadmiernie sztywna i blokuje przepływ. Jaki był kontekst kiedy to wyciągałaś?


Odpowiedz
(@rajmundaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Hubert72 Był dosyć trudny finansowo. I właśnie miałam obsesję na punkcie kontroli, liczyłam każdy grosz i i tak czułam że wszystko wymyka się spod kontroli. Chyba to było trafne.


Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Hubert72 Nie dokończyłeś zdania o sobie. Pisałeś 'u mnie' i urwałeś. Ciekawa jestem co chciałeś powiedzieć.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Basienka67 A, tak, przepraszam. Miałem na myśli że u mnie rozróżnienie przyszło dopiero kiedy celowo trenowałem 'bezruch' - siadałem z wahadełkiem i świadomie starałem się nie ruszać przez minutę, żeby zobaczyć jak wygląda mój własny baseline. Dopiero wtedy zaczęłem widzieć różnicę między tym co robi moja ręka z nerwów a tym co czuję jako impuls z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

To dziwne że ta rozmowa o tarcie mi pomaga bardziej niż bezpośrednie pytanie o korzeń. Może dlatego że widzę jak te stany u innych wyglądają z zewnątrz a u siebie tego nie widzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Felicytka.x To jest normalny mechanizm i nie ma w tym nic złego. Korzeń to między innymi zdolność do widzenia siebie w relacji z innymi, nie w izolacji. Tak że ta rozmowa jest też formą pracy, niekoniecznie musisz siedzieć sama z drewnem żeby coś się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Próbowałem różdżki na goleniach jeszcze raz, tym razem usiadłem i oparłem łokieć o kolano żeby nie drżał. Faktycznie ruch był inny, jakiś spokojniejszy i bardziej jednostajny. Ale dalej słabszy niż nad brzuchem. Czy to może znaczyć że mam problem z uziemieniem a nie samą Muladharą?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe rozróżnienie które robisz. Uziemienie i Muladhara to nie jest dokładnie to samo, masz rację że można je rozdzielić. Czakra korzenia to bardziej jakość, a uziemienie to praktyka utrzymywania kontaktu z tą energią. Ale zanim pójdziemy dalej - jak się czujesz w ciele kiedy siedzisz boso na ziemi albo chodzisz po trawie? Masz w ogóle taki kontakt na co dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Runiarka Szczerze? Rzadko. Mieszkam w bloku, prawie zawsze buty, trawa może raz na tydzień w weekendy. Ale nie myślałem że to może być powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co pisze Okultysta jest bardzo typowe dla miejskiego korzenia, jeśli można tak to nazwać. Brak fizycznego kontaktu z ziemią przez całe tygodnie to coś co zaburza przepływ od dołu. Kamienie mogą tu trochę pomóc jako substytut - turmalin czarny albo hematyt w kieszeni to nie magia, ale jest coś w noszeniu czegoś co pochodzi z ziemi bezpośrednio. Ktoś tu próbował tej drogi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Iwetka Ja miałam hematyt przez jakiś czas. Szczerze, nie czułam żadnej różnicy. Ale może to kwestia tego że go po prostu wrzuciłam do kieszeni i zapomniałam, bez żadnej intencji. Mówisz o noszeniu z intencją czy bez intencji też działa?


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Felicytka.x To jest dobre pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Moje doświadczenie mówi że intencja wzmacnia działanie, ale sam kamień nawet bez niej robi coś pasywnie. Tylko 'wrzucony i zapomniany' to dla mnie trochę za mało, żeby oceniać czy działa. Jak długo go nosiłaś?


Odpowiedz
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Iwetka Może ze dwa tygodnie. Potem zgubiłam. Może to też znak jakiś.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zgubiony kamień to osobna tradycja interpretacyjna, ale nie ciągnijmy tego wątku, bo odejdziemy za daleko od korzenia. Natomiast to co powiedziała Iwetka o intencji pasywnej kontra aktywnej jest ważne w kontekście pytania Okultysty. On pyta czy robi coś źle z różdżką, ale może pytanie powinno brzmieć nie 'co robię' tylko 'z jakim nastawieniem to robię'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Tunia Zgadzam się z tym rozróżnieniem. I widzę tu analogię do tarota - możesz mechanicznie ciągnąć karty i nic z tego nie wyciągnąć, albo usiąść z pytaniem i dać sobie chwilę ciszy przed. Różdżka i wahadełko działają podobnie, to nie jest precyzyjny przyrząd pomiarowy, tylko punkt wejścia w skupienie.


Odpowiedz
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Kamilcia95 Ale to trochę kłopotliwe, nie? Bo jeśli wynik zależy od nastawienia, to skąd wiemy kiedy wynik jest 'prawdziwy', a kiedy po prostu odzwierciedla to co chcemy zobaczyć? Serio pytam, nie podważam.


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Szafirowa To jest właśnie ten moment gdzie tarot i diagnostyka czakr różnią się od siebie ciekawie. W tarecie zakładam że karta wywołuje skojarzenia, niekoniecznie że 'odpowiada' na pytanie obiektywnie. Z czakrami chodzi bardziej o uważność na własne ciało. Więc może pytanie nie powinno brzmieć 'czy wynik jest prawdziwy' tylko 'czy wynik jest użyteczny'.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Szafirowa dotknęła czegoś co mnie też zastanawia od dłuższego czasu. Tylko że ja bym to postawiła inaczej - nie 'czy to prawda' ale 'czy to zmienia coś w moim zachowaniu'. Bo jak wracam do tej rozmowy w pracy którą opisałam wcześniej - nie wiem czy korzeń był naprawdę zablokowany, ale wiem że mówienie sobie że pracuję nad korzeniem dało mi ramę do działania. Czy to wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rajmundaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Niedziela U mnie z tym rewertem Cesarza było podobnie. Sama interpretacja dała mi słowa na coś co czułam ale nie umiałam nazwać. Może właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę tu trochę przyhamować bo widzę że rozmowa robi się bardzo filozoficzna. Niedziela i Rajmundaa mają rację że ramy są pomocne. Ale jeśli chodzi o praktyki które naprawdę coś robią z korzeniem w kontekście finansów - co konkretnie ludzie tutaj zmienili w działaniu, nie tylko w myśleniu? Bo medytacja i kamienie to jedno, ale Muladhara to też czakra konkretnych działań w świecie materialnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Hubert72 Właśnie to chciałem wiedzieć od początku tego wątku. Co konkretnie. Bo czytam że 'pracuj nad korzeniem' i wszędzie jest medytacja i wizualizacja, ale nie za bardzo jest napisane co z tym co się robi na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobrze że to wyszło wprost. Z mojego doświadczenia korzeń lubi bardzo przyziemne rzeczy, i to nie jest metafora. Regularne jedzenie o stałych porach. Spanie i wstawanie o podobnej godzinie. Jedna mała rzecz finansowa załatwiona w tygodniu, nawet głupia - przelew, przejrzenie rachunków, założenie słoika na oszczędności. To buduje poczucie bezpieczeństwa dosłownie, a nie tylko energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Runiarka A jak to połączyć z medytacją? Robisz najpierw te rutyny, potem medytujesz? Czy jedno i drugie niezależnie?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Basienka67 U mnie to się zlewa. Mycie naczyń może być medytacją jeśli jesteś w ciele i czujesz wodę i ciężar talerza. Nie muszę siadać w lotosie żeby robić coś dla korzenia. Ale jeśli pytasz o formalną medytację, to robię ją wieczorem, po tym jak fizyczna część dnia jest zamknięta. Wtedy korzeń ma co 'trawić'.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Runiarka o myciu naczyń jako medytacji jakoś mi zostało. Nigdy tak nie myślałam o codziennych czynnościach. Ale mam pytanie - mówisz że robisz jedną małą rzecz finansową w tygodniu. Co to może być, jak ktoś ma bardzo duży bałagan w finansach i nie wie nawet od czego zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Basienka67 Właśnie od czegoś głupiego. Sprawdzenie salda konta jeśli go unikasz. Wyrzucenie paragonów z portfela. Jedno niezapłacone rachunki opłacone. Nie mówię o naprawieniu wszystkiego, mówię o jednym geście w kierunku porządku. Korzeń nie wymaga rewolucji, on lubi małe ale regularne.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego i myślę że mam właśnie ten problem co opisuje Runiarka. Mam na koncie powiadomienia których nie otwieram od pewnego czasu. Dosłownie nie wchodzę do aplikacji bankowej. I teraz jak to słyszę, to brzmi jak klasyczny objaw lęku z korzenia, tak? Czy ja to dobrze interpretuję?


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie spieszyłbym się z tą interpretacją. Unikanie aplikacji bankowej to może być lęk z korzenia, ale może też być po prostu zły nawyk albo zwykła prokrastynacja. Zanim ktoś powie 'masz blokadę Muladhary' - jakie inne rzeczy też odkładasz, nie tylko finansowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Hubert72 Jak tak pytasz... to sporo. Wizyty u dentysty, odpowiedzi na maile, pranie jak się zbiera. Ale to chyba nie jest czakrowe, to po prostu odkładanie wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Hubert ma rację że nie każde odkładanie to Muladhara. Ale jest coś charakterystycznego dla korzenia - kiedy odkładasz konkretnie te rzeczy które dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Dentysta, finanse, formalności. Jak odkładasz wyłącznie rzeczy przyjemne to inna bajka, jak odkładasz właśnie te 'fundamentowe' to już ciekawe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Niedziela A skąd ta różnica wynika twoim zdaniem? Serio pytam bo to ciekawe rozróżnienie, nie słyszałam tego nigdzie indziej. Czy to jest twoja własna obserwacja czy gdzieś o tym czytałaś?


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Szafirowa Trochę jedno i drugie. Czytałam o tym w kontekście psychologii somatycznej, nie stricte czakrowym, że ciało przechowuje lęk egzystencjalny inaczej niż lęk społeczny. Potem nałożyłam to na czakry i moje własne obserwacje. Nie twierdzę że to oficjalna doktryna.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówi Niedziela pasuje do tego jak ja rozumiem różnicę między czakrami dolnymi a górnymi w ogóle. Dolne są o przetrwaniu i bezpieczeństwie, górne o sensie i połączeniu. Dlatego kiedy coś się dzieje w finansach, w pracy, w podstawowym bezpieczeństwie - to ciągnie Muladharę, nie Anahata ani Vishuddha. Chyba że strach dotyczy relacji, wtedy serce.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale wracając do praktycznego - ja właśnie mam problem finansowy i chcę coś zrobić. Medytacja i mycie naczyń to piękne ale co z tym że za miesiąc mogę mieć problem z czynszem? Czy są jakieś konkretne afirmacje albo rytuały które ludzie tu robili i coś po tym się zmieniło w realnej sytuacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Felicytka.x Słyszę że sytuacja jest poważna. Uczciwa odpowiedź jest taka że rytuały i afirmacje same nie zapłacą czynszu. Natomiast praca z korzeniem może zmienić to jak reagujesz na lęk finansowy, a to często odblokowuje działanie. Czy masz już jakiś plan praktyczny, czy szukasz głównie wsparcia energetycznego?


Odpowiedz
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Tunia Plan mam, taki prowizoryczny. Ale za każdym razem jak siadam żeby coś zrobić, to mnie paraliżuje i odkładam. I właśnie dlatego pytam o czakry, bo chyba chodzi o to paraliżowanie, nie o to że nie wiem co robić.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten paraliż przed działaniem przy jednoczesnej wiedzy co robić - to jest coś co znam z własnego doświadczenia i co moim zdaniem jest bardzo korzeniowe. Nie brak pomysłów, tylko zamrożenie. Mnie wtedy pomogło coś bardzo fizycznego, nie medytacja - dosłownie wyjście boso na balkon na pięć minut. Głupie, ale coś uruchamiało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Runiarka Mówisz o uziemieniu jako pierwszym kroku przed działaniem, nie jako oddzielnej praktyce. To ma sens. Ja miałam podobnie z hematytem - trzymałam go w dłoni zanim zadzwoniłam gdzieś w trudnej sprawie. Nie wiem czy to kamień, czy po prostu ten gest skupienia, ale działało.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

A czy zamiast hematytu można użyć czegoś innego? Mam tylko kwarc różowy i jaspis czerwony, hematytu nie mam. Czy jaspis czerwony też jest dla korzenia? Gdzieś czytałam że tak, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Akwamaryna81 Jaspis czerwony jak najbardziej jest dla Muladhary, to jedna z klasycznych kamieni dla tej czakry. Kolor i skład mineralny pasują. Kwarc różowy to raczej Anahata. Ale jak masz czerwony jaspis, to masz właściwy kamień do tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wracam do różdżki, bo właśnie próbowałam po tym co tu czytam. Usiadłem, wzialem kilka głębokich oddechów, próbowałem nie myśleć o efekcie z góry. I tym razem coś poczułem nad samym dołem brzucha, ale nie wiem jak opisać - nie tyle drganie co jakieś... ciepło i lekki opór. Czy to w ogóle może być co trzeba czy tylko sugestia?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciepło i opór przy skanowaniu dłonią to są klasyczne sygnały obecności energii, niekoniecznie blokady. Blokadę często opisuje się jako zimno, 'dziurę', albo właśnie brak reakcji. Ciepło może oznaczać aktywną czakrę. Mam pytanie - czy to ciepło było raczej przyjemne czy jakieś nieprzyjemne lub intensywne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Kamilcia95 Raczej neutralne? Trochę jak jak trzymasz dłoń nad kubkiem z herbatą z odległości. Nie parzące, ale wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobre porównanie z herbatą. Nie przeceniałbym pierwszych odczytów, ale też nie odrzucał. Zanotuj to co czujesz przy kolejnych próbach i patrz czy jest jakiś wzorzec. Jedno odczucie to za mało żeby cokolwiek stwierdzić, pięć czy dziesięć sesji zaczyna już coś mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki Iwetka, to dobrze wiedzieć o jaspisie. A czy kamień trzeba jakoś przygotować zanim zacznie się go używać do pracy z czakrą? Słyszałam coś o oczyszczaniu, ale nie wiem czy to konieczne czy tylko opcjonalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Akwamaryna81 Oczyszczanie polecam zrobić przynajmniej raz, szczególnie z nowym kamieniem. Najprostsze to woda z solą albo pozostawienie na słońcu lub moonlight. Jaspis czerwony znosi wodę, więc możesz go spokojnie przepłukać. Ale ciekawi mnie czy używałaś go już do czegoś, bo pierwsze wrażenie z kamieniem też jest informacyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego co pisał Hubert o notowaniu - czy jest jakiś sposób żeby notować odczucia z różdżki, żeby potem coś z tego wynikało? Bo jak piszę 'ciepło nad dolną częścią', to nie wiem co z tym dalej zrobić żeby porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobry kierunek. Ja robiłam tabelkę - data, godzina, samopoczucie ogólne przed sesją, które miejsce, jaki rodzaj odczucia i czy coś się działo w życiu w tym czasie. Po kilku tygodniach naprawdę widać wzorce. Na przykład u mnie ciepło nad splotem słonecznym pojawiało się zawsze kiedy miałam jakieś napięcie w pracy. Bez notatek nigdy bym tego nie połączyła.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: