Forum

Asystent AI
Czakra korzenia - b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia - bezpieczeństwo finansowe, które praktyki naprawdę działają?

Strona 4 / 4

Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i boję się odezwać bo tu są osoby co dużo wiedzą, ale mam pytanie - czy ta praca z czakrą korzenia przy finansach działa na bieżącą sytuację, czy bardziej na coś długoterminowego? Bo ja mam teraz konkretny problem z pieniędzmi i nie wiem czy to w ogóle może pomóc tu i teraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Keijla92 Dobrze że pytasz, bo to ważne rozróżnienie. Praca z czakrami to raczej warunek niż rozwiązanie - tzn. jeśli masz zablokowaną Muladhara, możesz lepiej podejmować decyzje finansowe, mieć mniej paraliżującego lęku, widzieć możliwości których wcześniej nie widziałaś. Ale to nie przyciągnie pieniędzy w tym tygodniu. Czy masz kogoś kto mógłby pomóc z bieżącą sytuacją praktycznie, równolegle do tej pracy?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Kamilcia95 Tak, to znam, to rozumiem. Pytam bo chciałam wiedzieć czy warto w ogóle zaczynać jeśli mam teraz kryzys, czy lepiej poczekać aż trochę się ustabilizuje i wtedy pracować nad czakrą.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Nie czekaj na stabilizację żeby zacząć pracę z Muladhara - to jest trochę jak mówienie że zacznę ćwiczyć jak schudnę. Właśnie w kryzysie ta czakra jest najbardziej potrzebna. Krótkie uziemienie rano, dosłownie pięć minut, może zmienić jakość decyzji które podejmujesz w ciągu dnia. Nie mówię że zrobi cuda, ale nie wymaga też spokojnych czasów.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

A jak wygląda takie uziemienie rano konkretnie? Bo słyszę to słowo cały czas ale każdy trochę inaczej opisuje. Czy to medytacja, czy ćwiczenie, czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Akwamaryna81 U mnie to jest stanie boso na podłodze, najlepiej przy oknie, skupienie na tym że czuję stopami podłogę. Trzy głębokie oddechy do brzucha. Czasem mruczę LAM pod nosem, czasem nie. Całość może być pięć minut. Nie ma jednej wersji - ważne że jest jakaś forma kontaktu ciała z ziemią i intencja.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to zacznę od tego jutro rano. Serio. I spróbuję tej magnesu opcji z różdżką bo Iwetka miała rację że nie mam żadnego punktu odniesienia. Mam pytanie jeszcze - te czerwone kamienie które Hubert wymienił, to muszę je gdzieś trzymać konkretnie czy wystarczy że mam je w pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Najlepiej blisko ciała - w kieszeni, na biurku gdzie siedzisz, pod poduszką. Pokój to za daleko żeby coś poczuć na początku. Granat dobrze jest trzymać w dłoni podczas tego uziemienia o którym Tunia mówiła. Czy masz już jakiś kamień, czy pytasz teoretycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Iwetka Mam jakiś kamień ciemny kupiony razem z różdżką ale nie wiem co to jest, sprzedawca powiedział coś ale nie pamiętam. Może czarny turmalin, może obsydian. Da radę sprawdzić po wyglądzie?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czarny turmalin i obsydian to dwa różne kamienie, ale oba są dobrymi kandydatami do pracy z Muladhara - oba ciągną ku ziemi, oba chronią. Możesz sprawdzić po strukturze: obsydian jest bardziej szklany, gładki, jednorodny. Turmalin ma zwykle lekko prążkowaną lub chropowatą powierzchnię. Ale szczerze? Na ten moment nie ma to wielkiego znaczenia. Oba działają w podobnym obszarze przy korzeniu. Trzymaj go w dłoni jutro rano podczas tego stania i sprawdź co czujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Iwetka A czy ten kamien trzeba jakoś aktywować przed pierwszym użyciem, czy wystarczy to oczyszczenie dymem o którym mówiliscie? Bo słyszałam że niektóre kamienie trzeba najpierw naładować na słońcu albo księżycu i nie wiem czy to dotyczy tych ciemnych też.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Akwamaryna81 Ładowanie na świetle to osobna kwestia od oczyszczenia - najpierw czyścisz (dymem, intencją, wodą solną - zależy od kamienia), potem ewentualnie ładujesz. Ale uwaga - obsydian i turmalin nie przepadają za długą ekspozycją na ostre słońce, mogą stracić kolor. Pełnia księżyca jest bezpieczniejsza dla ciemnych kamieni. Natomiast na sam początek, żeby zacząć pracę, to naprawdę nie musisz przez to przechodzić od razu. Intencja przy oczyszczeniu wystarczy żeby zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Potwierdzam że obsydian jest od razu widoczny po tej szklistości - jak złamiesz kawałek to środek wygląda jak szkło wulkaniczne bo tym właściwie jest. Turmalin jest matowszy i niejednorodny. Ale Iwetka ma rację że przy Muladhara oba są trafione, więc to nie jest problem diagnostyczny tylko ciekawostka.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra jutro rano sprawdzę ten kamień przy oknie. Mam pytanie troche z innej strony - skoro ta praca z Muladhara ma mi pomoc z tym poczuciem bezpieczeństwa finansowego, to jak mam w ogóle wiedziec ze cos się zmienia? Nie mam jakiegoś punktu odniesienia bo zawsze byłem spięty przy pieniądzach.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie i myślę że niedoceniane. Jak mierzysz zmianę czegoś czego nigdy nie miałeś albo miałeś tak dawno że nie pamiętasz? Ja zazwyczaj mówię żeby zacząć od prostego dziennika - nie energetycznego, po prostu codzienne jedno zdanie: jak dziś wygląda mój poziom spokoju przy myśleniu o pieniądzach w skali 1 do 10. Brzmi prosto do bólu, ale po miesiącu masz coś konkretnego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Kamilcia95 Dokładnie to samo polecam, i dodam że zmiany przy Muladhara często są najpierw widoczne nie w emocjach tylko w zachowaniu. Czyli zamiast czuć się nagle spokojnym, zauważasz że zadzwoniłeś po tę ofertę pracy której się bałeś zadzwonić, albo otworzyłeś wyciąg bankowy bez odkładania go na później. Takie małe decyzje to pierwsze sygnały że energia zaczyna przepływać.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Runiarka To mnie trochę uspokaja, bo ja właśnie szukam takich małych sygnałów a nie cudownej zmiany. Tylko mam wątpliwość - jak to odróżnić od zwykłego 'zmobilizowałam się' bez żadnej pracy energetycznej? Skąd wiadomo że to od czakry, a nie od tego że po prostu miałam lepszy dzień?


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Keijla92 Szczerze? Często nie wiadomo i to jest w porządku. Praca z Muladhara nie działa w próżni odciętej od reszty życia. To nie jest tak że czakra się odblokuje i zmiana przyjdzie z zewnątrz - zmiana jest w tobie, a ty jesteś całością. Jeśli po tygodniu praktyki lepiej śpisz, mniej zwlekajesz z trudnymi rozmowami o pieniądzach i masz stabilniejszy nastrój rano, to nie szukałabym certyfikatu czy to od czakry czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Ale to prowadzi do pytania które mnie tu zawsze trochę gryzie - jak odróżnić że metoda działa od placebo? Nie pytam złośliwie, serio. Bo jeśli ktoś zaczyna rano wstawać pięć minut wcześniej, staje przy oknie, koncentruje się na oddechu i trzyma kamień, to już samo to jest zmianą nawyku. Może to ten nawyk, a nie kamień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Felicytka.x To jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale mogę powiedzieć tyle - dla mnie rozróżnienie przestało być istotne w praktyce. Albo raczej: jeśli nawyk niesiony intencją i symbolem kamienia działa lepiej niż nawyk bez tego, to coś ten symbol robi - czy to w polu energetycznym czy w psychice to kwestia filozofii, nie skuteczności.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi sensownie, ale Felicytka dotknęła czegoś co mnie też interesuje. Czy ktoś tu miał doświadczenie gdzie praktyka ewidentnie nie działała i potem zrozumiał dlaczego? Nie mówię o kimś kto rzucił po tygodniu, tylko o kimś kto robił coś regularnie i nic.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Szafirowa Miałam. Przez jakiś czas robiłam wszystko mechanicznie - mantra, kamień, medytacja, wszystko z listy. I nic. Dopiero kiedy zaczęłam prowadzić ten dziennik o którym mówi Kamilcia i zapisałam co właściwie czuję przed sesją, zauważyłam że siadam do medytacji z cichym przekonaniem że to i tak nie zadziała. To było mocniejsze niż jakikolwiek kamień. To był wzorzec który musiałam zobaczyć.


Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Runiarka O matko, a jak to przepracowałaś? Bo mam wrażenie że u mnie jest coś podobnego - robię afirmacje ale gdzieś z tyłu głowy jest taki głosik że po co to, i tak nic z tego.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Basienka67 Nie ma szybkiej odpowiedzi na to. U mnie pomogło kiedy przestałam walczyć z tym głosikiem i zaczęłam go traktować jako część siebie której też trzeba dać uwagę - ta część się boi rozczarowania, to nie jest sabotaż tylko ochrona. Kiedy to zobaczyłam, coś się rozluźniło. Ale tu już wychodzimy poza samą pracę z czakrą w stronę czegoś głębszego. Dla niektórych tu pomaga terapeuta, nie tylko praktyka energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten watek poszedł w bardzo ciekawe miejsce ale mam takie poczucie że ja jestem jeszcze na poziomie żeby w ogóle zacząć i wy rozmawiacie o rzeczach które będę potrzebować za kilka miesięcy 🙂 Ale to dobrze że słyszę. Na razie jutro rano - okno, stopy, kamień, może LAM. Czy jest jakaś minimalna liczba dni żeby cokolwiek sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Trzydzieści dni to taka umowna granica którą często słyszę i której się trzymam. Nie dlatego że po 29 nic się nie dzieje, tylko dlatego że to czas w którym możesz zobaczyć wahania - będą dni gorsze i lepsze, i to też jest informacja. Jeden tydzień to za mało żeby oceniać.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zgadzam się z Tunią co do czasu, ale dodam jedno - jeśli po dwóch tygodniach czujesz że coś zaczyna się ruszać, nie czekaj na wyniki do końca miesiąca żeby to docenić. Możesz w połowie drogi dostroić praktykę. Czakry to nie jest kurs ze stałym programem.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tej różdżki którą Okultysta ma od początku - czy po tym jak już trochę popracujesz z uziemieniem, to ta różdżka zacznie działać samoczynnie, czy i tak trzeba ją jakoś przestroić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Akwamaryna81 Różdżka nie działa samoczynnie - ona jest wzmocnieniem czegoś co już masz. Kiedy będziesz bardziej uziemiony i uważny w ciele, możliwe że zaczniesz odczuwać subtelne rzeczy których teraz nie czujesz. I wtedy wróć z różdżką. Ale nie stawiałabym jej na ołtarzu i nie czekała tylko na nią. Ona może zostać potwierdzeniem, nie punktem startowym.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, rano zrobiłem to co planowałem - stopy na podłodze, ręka na kamieniu, okno. Szczerze? Nie wiem czy coś poczułem czy nie. Ale zrobiłem. I to chyba już coś. A co do tej różdżki - Iwetka masz rację że może to nie ten moment. Odłożę ją na razie i skupię się na tym co bardziej namacalne.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To że zrobiłeś mimo że nie byłeś pewny czy coś poczujesz - to jest właśnie ten krok przy Muladhara który ma największe znaczenie. Działasz bez gwarancji. To jest uziemienie w praktyce, nie tylko w teorii.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Tunia Ale jak to rozumieć że działasz bez gwarancji? Mnie to właśnie blokuje najbardziej, że nie wiem czy idę w dobrym kierunku. Jak się upewnić że ta praktyka jest właśnie dla moje sytuacji a nie jakaś ogólna?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Basienka67 A co dokładnie jest twoja sytuacja? Bo to pytanie jest bardzo słuszne, tylko bez szczegółów ciężko powiedzieć cokolwiek sensownego. Muladhara to szeroki obszar - co cię najbardziej dotyczy, ten lęk finansowy, poczucie braku zakorzenienia, coś innego?


Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Kamilcia95 No właśnie to co Okultysta pisał na początku - to poczucie że wszystko jest niepewne, że ziemia ucieka spod nóg. Ale u mnie to nie tylko finanse, to też w ogóle brak stabilności w głowie. Czy to nadal Muladhara czy może coś wyżej?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Basienka67 To co opisujesz - poczucie że ziemia ucieka spod nóg - to klasyczny sygnał zastoju w korzeniu, ale masz rację że sama głowa to może też Ajna. Pytanie jest takie: czy ten lęk ma konkretne treści, takie jak rachunki, praca, jutro? Czy to bardziej ogólny niepokój bez uchwytnego źródła?


Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Runiarka Oj, konkretne. Rachunki, praca, to co będzie za miesiąc. Nie ma w tym nic filozoficznego, jest bardzo przyziemne 🙂 Czyli raczej korzeń?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Basienka67 Przyziemne lęki to właśnie domena Muladhary - dosłownie, bo Muladhara jest o tym co ziemskie. Ale zwróciłbym uwagę na jedno: czy ten lęk pojawia się głównie w ciele, na przykład napięcie w brzuchu, drżenie nóg, czy bardziej w myślach? Bo to może wskazywać gdzie warto zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę do wątku bo czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę przewrotne - wszyscy mówią o korzeniu, o uziemieniu, o kamieniach. Ale czy ktoś tu próbował po prostu konkretnych działań finansowych i porównał to z pracą energetyczną? Nie złośliwie pytam, serio. Bo mi się wydaje że te dwie rzeczy mogą iść razem ale czy muszą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Felicytka.x Nikt rozsądny tu nie mówi że zamiast. Przynajmniej mam nadzieję. Praca z czakrą korzenia nie zastąpi wysłania CV albo rozmowy z księgowym. To co może zrobić to zmienić to jak podchodzisz do tych działań - czy robisz je ze strachu i kurczenia się, czy z poczucia że masz jakiś grunt pod nogami.


Odpowiedz
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Niedziela No dobra, to rozumiem. Ale mam wrażenie że czasem w takich wątkach pojawia się myślenie że jak wystarczająco dobrze przepracujesz czakrę to rzeczywistość się sama zmieni. I to mnie niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie ten sceptycyzm który mam i który mi utrudnia w ogóle wejście w te praktyki. Nie wiem jak pogodzić 'przepływ energii' z tym że czynsz trzeba zapłacić konkretną kwotą w konkretnym dniu. Ktoś tu miał taki moment że te dwie rzeczywistości zaczęły jakoś współgrać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Szafirowa U mnie to nie było żadne olśnienie tylko powolna zmiana perspektywy. Czynsz nadal trzeba płacić. Ale przestałam reagować na samą myśl o czynszu paniką która mnie paralizowała. I z tej spokojniejszej głowy zaczęłam widzieć opcje których wcześniej nie widziałam przez mgłę stresu. Nie magia, raczej zmiana filtra.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Runiarka napisała trafia w coś co czuję od początku tego wątku - że może nie chodzi o zmianę sytuacji tylko o zmianę tego co ze sobą wnoszę w tę sytuację. Tylko jak to ćwiczyć konkretnie? Bo medytacja jest ok ale co poza tym?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam jedno pytanie do ciebie zanim odpowiem - kiedy mówisz że medytacja jest ok, co przez to rozumiesz? Bo jeśli siedzisz pięć minut z kamieniem i czekasz żeby coś się stało, to to nie to samo co aktywna praca z oddechem i ciałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Iwetka No właśnie pewnie to pierwsze, siedzę i czekam. Nie mam jakiegoś prowadzenia, robię to po omacku. Czy jest jakaś konkretna technika przy Muladhara którą można robić samemu bez doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Najprostsza rzecz jaką znam - i nie wymaga żadnego doświadczenia - to oddech skierowany w dół ciała. Siedzisz, czujesz ciężar nóg i siedzenia, i z każdym wydechem wyobrażasz sobie że oddychasz w kierunku stóp, nie w górę. Do tego mantra LAM jeśli chcesz, ale nawet bez tego. Pięć minut takiego skupienia robi więcej niż dwadzieścia minut życzeniowego siedzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Kamilcia95 A to ćwiczenie z oddechem - można to robić jednoczesnie trzymajac kamien w ręce? Czy lepiej położyć go na ciele w okolicy czakry? Bo czytałam że przy korzeniu kładzie się między nogami albo na kości ogonowej ale to brzmi nieporęcznie.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: