Forum

Asystent AI
Zastój energii vs b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zastój energii vs blokada - jaka jest różnica i jak je rozróżnić?

Strona 1 / 5

Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siedzę nad tym pytaniem od jakiegoś czasu i nie mogę nigdzie znaleźć sensownego wyjaśnienia. Czy zastój energii i blokada to jest to samo, czy jednak coś innego? Bo u mnie wahadełko nad Manipurą obraca się, ale bardzo leniwie, małe kółeczka. Czy to już blokada, czy jeszcze tylko zastój? I czy w ogóle ma to znaczenie dla wyboru metody pracy?


Odpowiedz
229 odpowiedzi
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie, bo ja też przez długi czas myślałam, że to synonimy. Ale jak rozmawiałam z bioenergoterapeuta, to ona mi powiedziała, że to jednak nie to samo. Zastój to taki stan przejściowy, energia płynie, ale bardzo wolno. Blokada to już coś bardziej utrwalonego, energia jest jakby zatkana w jednym miejscu. Ale szczerze? Sama nie jestem pewna, czy to rozróżnienie jest powszechnie przyjęte, czy każdy praktyk ma własną definicję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Amethysta92 a jak fizycznie rozróżnić jedno od drugiego podczas skanowania dłonią? Bo wydaje mi się, że przy zastoju powinno się czuć coś innego niż przy blokadzie, ale nie mam pojęcia co konkretnie.


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Domowik właśnie to jest trudne. Mnie uczono, że blokada to jakby twardy opór pod dłonią, coś zimnego i zbity w punkcie. Zastój to raczej takie bagniste uczucie, gęste, ale nie sztywne. Tylko że to są bardzo subiektywne odczucia i dwie osoby mogą to samo pole opisać zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie tu zaczyna się problem z całą tą terminologią. Różne szkoły, różni nauczyciele, różne nazwy na to samo albo te same nazwy na coś innego. Zastój, blokada, zaciśnięcie, stagnacja, przytłumienie - każdy używa jak chce. Zanim w ogóle dyskutujemy o różnicy, to może warto ustalić, z jakiego systemu ktoś wychodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Czarownica to znaczy, że nie ma jakiejś jednej uznanej definicji? Trochę mnie to frustruje, bo skoro terminologia jest płynna, to jak w ogóle porównywać doświadczenia między sobą?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

nie ma. I to jest uczciwa odpowiedź, nawet jeśli niewygodna. Możesz porównywać doświadczenia, ale zawsze trzeba najpierw ustalić, co kto rozumie pod danym słowem. Inaczej rozmawiasz z kimś i myślisz, że mówicie o tym samym, a macie na myśli zupełnie różne stany.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

U mnie było tak, że czakra serca długo miała ten zastój, energja niby płynęła, ale czułam ciężkość i jakby coś przyklejało mi ręce do klatki gdy medytowałam. Dopiero po dłuzszej pracy z afirmacjami i kamieniami (różowy kwarc przede wszystkim) zaczęło się to ruszać. Blokade rozpoznałam dopiero potem jak porównałam oba stany - blokada była bardziej bólowa, zastój to był taki emocjonalny marazm.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Wikusia66 a jak długo trwała u ciebie praca z tą blokadą zanim poczułaś różnicę? I czy afirmacje same wystarczyły, czy łączyłaś z czymś jeszcze?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Fluorytka.1 kilka tygodni na pewno, ale z afirmacjami zawsze łączę medytacje ukierunkowaną. Sama afirmacja bez skupienia energji to trochę jak mówienie słów do ściany. Dźwięk YAM też pomagał, choć przez pierwsze dni czułam się z tym głupkowato, dopóki nie zobaczyłam efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że zastój energii to coś, z czym można sobie poradzić samodzielnie, ale blokada to już wymaga głębszej pracy, może nawet kogoś z zewnątrz? Czy się mylę w tym założeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Niekoniecznie. Znam przypadki bardzo głębokich blokad, z którymi ktoś pracował samodzielnie latami i skutecznie. I znam przypadki pozornie drobnych zastojów, które bez zewnętrznej pomocy ciągnęły się miesiącami. Głębokość problemu nie zawsze idzie w parze z potrzebą pomocy z zewnątrz. Zależy też bardzo od czakry i od tego, co za tą blokadą stoi - jeśli coś emocjonalnego i trudnego, to praca samemu może być po prostu nieefektywna, bo mózg będzie się bronił.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Szeptucha a co masz na myśli przez to, że mózg się broni? Chodzi o mechanizmy obronne w sensie psychologicznym?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Alojzy tak, dokładnie. Blokada w czakrze to często jakaś nieprzepracowana historia, emocja, przekonanie. Kiedy zaczynasz pracować samodzielnie, ta sama część ciebie, która stworzyła blokadę, może sabotować pracę. Nie zawsze, ale dość często. Zewnętrzna osoba nie ma tego powiązania z twoim materiałem emocjonalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe co mówi Szeptucha, bo ja właśnie zauważyłem, że za każdym razem gdy próbuję pracować nad Muladharą, po kilku dniach przerywam z jakiegoś powodu. Czy to właśnie mogłoby być to, o czym mówi? Że jakby coś mi nie pozwala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Domowik to brzmi bardzo znajomo. Ja miałam podobnie z czakrą splotu słonecznego. Zawsze znajdowałam powód żeby odłożyć pracę na później. Ktoś mi powiedział, że to właśnie sygnał, że tam coś jest. Jakby mniejszy opór, to znak, że nie trafiłaś jeszcze w to, co trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do pierwotnego pytania o różnicę między zastójem a blokadą - mam taką roboczą zasadę u siebie: jeśli wahadełko obraca się w jakimkolwiek kierunku (nawet małym ruchem), to mówię o zastoju. Jeśli wahadełko w ogóle się nie rusza albo kręci się chaotycznie bez konkretnego kierunku, to traktuję to jako blokadę. Nie wiem czy to jest 'oficjalna' metoda, ale u mnie sprawdza się jako punkt wyjścia do diagnozy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Runolog o, to ma sens! Czyli ruch wahadełka, nawet słaby, świadczy o tym, że energia jednak jakoś płynie? A chaotyczny ruch co oznacza - rozregulowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

tak to interpretuję. Chaotyczny ruch to dla mnie sygnał rozregulowania albo nadczynności - energia jest, ale nie wie gdzie iść. Blokada absolutna to brak ruchu. Ale zaznaczam: to moja własna metoda, wypracowana przez lata, nie czytałem nigdzie żeby ktoś to tak samo opisywał.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest wartościowe - że Runolog uczciwie zaznacza, że to jego własna interpretacja. Bo jest masa ludzi, którzy podają takie rzeczy jako absolutną prawdę, a to jest tylko ich model roboczy. Modele robocze są potrzebne, ale trzeba wiedzieć, że to model, nie objawiona wiedza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Czarownica ale jak mam budować swój model roboczy, jeśli dopiero zaczynam i nie mam jeszcze żadnego własnego punktu odniesienia? Od czego w ogóle startować?


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Alojzy ja zaczęłam od obserwacji objawów fizycznych, bo to jest coś, czego nie można zignorować. Dopiero potem próbowałam to powiązać z tym, co czuję podczas skanowania. Teoria bez praktyki na sobie samym to trochę jak czytanie przepisów kulinarnych bez gotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tego, co mówiła Szeptucha o sabotowaniu własnej pracy - czy jest jakiś sposób, żeby to odróżnić od zwykłego braku motywacji? Bo ja naprawdę nie wiem, czy przerywam pracę z Muladharą bo coś mi nie pozwala, czy po prostu jestem leniwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Domowik dobre pytanie. Różnica jest zazwyczaj w tym, jak się pojawia opór. Lenistwo jest raczej równomierne, rozkłada się na całe życie. A opór wobec konkretnej pracy energetycznej często jest selektywny - z innymi rzeczami nie masz problemu, ale akurat z tą jedną czakrą albo techniką coś zawsze się trafia. Jak to u ciebie wygląda?


Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Szeptucha no właśnie tak. Z resztą medytacji nie mam problemu, regularnie siedzę. Ale jak tylko zaczynam kierować uwagę na podstawę, to nagle trzeba wyjść do sklepu albo ktoś dzwoni. Chyba rozumiem, co masz na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisuje Domowik jest dość klasycznym sygnałem. Ja przez długi czas interpretowałem to jako brak dyscypliny, a potem zobaczyłem wzorzec - zawsze przerywałem przy konkretnym materiale. Nie chcę tu budować teorii, ale warto obserwować, czy opór jest losowy czy powtarzalny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Runolog a jak długo obserwowałeś ten wzorzec zanim doszedłeś do wniosku, że to nie jest przypadek? Pytam, bo sama teraz nie wiem, czy to co widzę u siebie to wzorzec, czy po prostu zbieram za mało danych.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Fluorytka.1 kilka tygodni obserwacji minimum. Ja zacząłem prowadzić notatki z każdej sesji, dosłownie jedno zdanie, co poszło a co nie. Dopiero po jakimś czasie widać powtórzenia. Bez notatek wszystko zlewa się w jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Notatki to bardzo dobry pomysł, ja też prowadzę dzienniczek energetyczny. Ale chciałam wrócić do tematu, bo mi się wydaje, że wciąż nie rozstrzygnęliśmy jednej rzeczy - czy blokada zawsze poprzedzona jest zastojem? Znaczy, czy to jest jakiś proces, że najpierw zastój, a potem twardnieje w blokadę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Wikusia66 to jest naprawdę ciekawe ujęcie i szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam żeby ktoś to tak wprost sformułował. Moja intuicja mówi, że tak, że zastój to etap wcześniejszy, ale czy to zawsze jest sekwencja? Nie wiem. Czy blokada może pojawić się bez poprzedzającego zastoju - na przykład po nagłym urazie emocjonalnym?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie miałam teraz podobną myśl. Przy głębokich traumach wydaje mi się, że blokada może przyjść nagle, jakby zamknięcie na zasadzie mechanizmu obronnego. Nie wiem czy cokolwiek tam stagnuje wcześniej, czy po prostu system energetyczny zatrzaskuje drzwi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Amethysta92 i tu jest właśnie różnica, którą warto rozumieć dla celów pracy. Bo jeśli blokada powstała nagle, to często ma inną strukturę niż ta, która narastała latami przez chroniczny zastój. Pierwsza bywa bardziej zlokalizowana, druga rozlana. Chociaż to też uproszczenie.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Szeptucha a czy ta różnica w strukturze przekłada się na to, którą metodę wybierasz do pracy? Czy inaczej podchodzisz do ostrej blokady pourazowej, a inaczej do tej narastającej latami?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, zdecydowanie. Przy czymś, co ma długą historię, wolę pracować powoli i warstwami. Przy czymś nagłym czasem efekt jest szybszy, bo to nie jest jeszcze wbudowane w strukturę. Ale tu muszę się zatrzymać, bo rozmawiamy już sporo o blokadach, a zastój jako osobny temat trochę uciekł.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Moim zdaniem zastój to po prostu słabsza wersja blokady i nie ma sensu traktować ich jak dwóch różnych zjawisk. Wystarczy jedna technika, na przykład praca z kryształami dopasowanymi do koloru czakry, i obydwa stany się wyrównują.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Mistique nie zgadzam się z tym podejściem. Jeśli zastój i blokada mają różną genezę i różną strukturę, to traktowanie ich tym samym sposobem może być niewystarczające albo wręcz chybione. Kryształ na Muladharę nie rozwiąże czegoś, co wymaga przepracowania przekonania o braku bezpieczeństwa.


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Czarownica to zależy od tego, jak dobierzesz kamień i jak z nim pracujesz. Czarny turmalin robi tu więcej niż myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wejdę w tę wymianę, ale mam wrażenie, że to jest właśnie ten moment, gdzie różne szkoły się rozchodzą. Czy ktoś mógłby powiedzieć - czy jest jakikolwiek sposób empiryczny, żeby sprawdzić, która metoda działa lepiej? Czy to zawsze będzie subiektywne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Alojzy myślę, że po części zawsze będzie subiektywne, ale wracając do tematu wątku - może właśnie dlatego rozróżnienie między zastojem a blokadą jest ważne praktycznie, nie tylko terminologicznie? Żebyś wiedział, co stosujesz i po czym mierzyć efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co powiedziała Fluorytka.1 chyba najlepiej podsumowuje to, dlaczego w ogóle zacząłem ten wątek. Chciałem wiedzieć nie tylko jak to nazwać, ale jak to odróżnić w praktyce, żeby nie strzelać na oślep. Nadal nie mam pełnej odpowiedzi, ale rozumiem już, że brak jednolitej definicji to nie jest błąd, tylko po prostu stan rzeczy w tej dziedzinie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sewer76, to co napisałeś na końcu bardzo mnie trafiło - że chodzi o to żeby nie strzelać na oślep. I właśnie to jest według mnie sedno całego rozróżnienia. Zastój możesz trochę zaniedbać i on sam się troche ruszy jak zaczniesz dbać o przepływ ogólnie. Blokada wymaga celowej pracy. Nie wiem czy to uproszczenie, ale u mnie tak to funkcjonuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Wikusia66 ale czy naprawdę zastój może się sam ruszyć? Mam na myśli - czy jest coś co go podtrzymuje, że bez interwencji raczej będzie narastał niż się sam rozwiązywał?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Amethysta92 hm, dobre pytanie. Może źle to ująłam. Miałam na myśli, że jak zaczynasz regularnie medytować, ruszasz się więcej, poprawiasz nawyki, to zastój może się poluzować niejako przy okazji. Ale blokada - tam chyba potrzeba czegoś bardziej ukierunkowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

No i tu wracamy do sedna tematu. Zastój reaguje na ogólną zmianę trybu życia i praktykę, blokada często nie odpowiada na nic, dopóki nie zaadresujesz jej bezpośrednio. To jest chyba najlepszy praktyczny test, który znam. Próbujesz ogólnych metod przez jakiś czas i patrzysz, czy cokolwiek drgnęło.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Czarownica ale ile to jest 'jakiś czas'? Bo właśnie tego nie wiem. Pracuję od kilku tygodni z Manipurą, poprawiłem rytm dnia, regularnie medytuję, a nadal mam to samo uczucie ciężkości w obszarze splotu. Czy to już sygnał, że to blokada, nie zastój?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Alojzy ciężkość w obszarze splotu słonecznego po kilku tygodniach regularnej pracy - to może iść w różnych kierunkach. Zanim odpowiem, chcę zapytać: czy ta ciężkość jest stała, czy pojawia się w konkretnych sytuacjach? Bo to dużo zmienia interpretację.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Szeptucha raczej stała, ale nasilona kiedy mam coś trudnego do załatwienia. Jakieś decyzje, rozmowy, których nie chcę prowadzić. Wtedy wręcz fizycznie czuję jak coś tam się zaciska.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Alojzy to brzmi bardzo znajomo. Ja miałem coś podobnego i długo myślałem, że to kwestia diety albo napięcia mięśniowego. Dopiero kiedy zobaczyłem, że to reaguje na konkretne typy sytuacji, a nie na to co zjem, zacząłem myśleć o tym inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy to uczucie zaciskania przy trudnych sytuacjach to nie jest po prostu reakcja nerwowa? Szczerze pytam, bo sam nie umiem odróżnić, kiedy coś jest energetyczne, a kiedy po prostu ciało reaguje na stres.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Domowik to pytanie jest ważniejsze niż się wydaje. Moja odpowiedź jest taka, że to nie są dwie oddzielne rzeczy. Ciało reaguje na stres przez te same miejsca, które energetycznie odpowiadają za dane czakry. Dlatego Manipura i splot słoneczny to klasyczny obszar dla spraw kontroli i decyzji - zarówno w anatomii, jak i energetyce.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie dlatego ciężko mi się rozmawia z ludźmi spoza tej tematyki - oni słyszą 'czakra' i odcinają się, a tymczasem sama korelacja między napięciem w danym obszarze ciała a tym, co dzieje się emocjonalnie, jest czymś, co każdy może zaobserwować bez żadnej wiedzy ezoteycznej. Ale wracając do Alojzego - czy próbowałeś testować wahadełkiem? Ciekawa jestem, czy tam byłoby inne odczytanie niż to co czujesz dłonią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Fluorytka.1 nie mam wahadełka i szczerze trochę nie wiem jak to działa. Czy to jest wystarczająco precyzyjne żeby odróżnić zastój od blokady, czy bardziej mówi 'coś jest nie tak' bez rozróżnienia?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wahadełko raczej pokazuje kierunek i amplitudę obrotu, co można interpretować jako stopień aktywności czakry, ale już sam wniosek 'to blokada versus zastój' to jest kwestia interpretacji osoby, która pracuje. Przynajmniej tak to rozumiem - Szeptucha, czy to dobry opis?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Amethysta92 tak, to dobry opis. Wahadełko daje ci informację o tym, jak czakra pracuje w danym momencie - słabo, energicznie, chaotycznie. Ale żeby powiedzieć dlaczego tak jest, potrzebujesz już czegoś więcej. Sama obserwacja przez dłuższy czas, skanowanie intuicyjne, albo po prostu rozmowa o tym, co się dzieje w danym obszarze życia.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Moim zdaniem za bardzo komplikujecie diagnostykę. Jak czakra jest przymknięta, to to widać. Wahadełko, skanowanie dłonią, kolor który odpycha - to wystarczy do pracy. Nie potrzebujesz wiedzieć, czy to zastój czy blokada, żeby dobrać kryształ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Mistique ale to jest właśnie ta różnica, o którą tu chodzi od początku. Dobór kryształu to jedna warstwa pracy. Jeśli coś narastało latami albo jest związane z konkretnym doświadczeniem, to sam kryształ może nie dotknąć przyczyny. Nie mówię, że kamienie nie działają - mówię, że to za mało jako jedyna metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam sie z Czarownica. Kiedyś pracowałam z ametystem na Ajnę przez kilka miesięcy i coś tam się robiło, ale centralny problem zostawał. Dopiero kiedy zaczełam robić afirmacje ukierunkowane i medytację na konkretne przekonania, poczułam że coś naprawdę pęka. Kryształ był jakby wsparciem, nie główną pracą.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe co mówi Wikusia66, bo sugeruje, że kryształ może działać na zastój, ale blokada potrzebuje pracy na poziomie przekonań albo emocji. Czy tak to rozumiecie? Bo jeśli tak, to jest chyba najbardziej praktyczny klucz do rozróżnienia, który padł w całej tej dyskusji.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: