Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a strach przed przyszłością finansową mimo stabilnej pracy

Strona 2 / 4

Wpisy: 289
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

ok dzięki Ethereal, to mi trochę ulżyło bo naprawdę się spinałam na tych korzeniach i myślałam że coś robię nie tak. a to ciepło w stopach to ciekawe, bo ja właśnie coś takiego czuję pod koniec sesji ale myślałam że to po prostu za długo siedzę w jednej pozycji 😀 może to jednak ten sygnał o którym mówisz


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

wracając do Damianka i tej mieszanki ogólny lęk + konkretne scenariusze - chce dodac cos do tego co pisalem wczesniej o Muladharze i Ajnie wspolpracujacych. bo jest jeszcze trzecia czakra w tej ukladance ktora ludzie czesto pomijaja, czyli Manipura. jezeli te scenariusze finansowe sa mocno naładowane takim uczuciem ze 'nie dam rady', 'nie jestem wystarczajaco dobry' to tam tez moze byc cos zacisnietego. to jest czakra sprawczosci i kontroli w koncu


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Celtyk hej, to akurat mnie uderzylo bo... no wlasnie. ten lek to nie jest tylko 'strace pieniadze' ale bardziej 'nie poradze sobie z tym, nie bede wiedzial co robic'. to jest chyba cos innego niz czyste poczucie bezpieczenstwa? wiec Manipura tez? kurcze, to sie robi coraz bardziej skomplikowane haha


Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Celtyk OK ale nie przesadzajmy z tym rozszerzaniem diagnozy. jeśli zaczniemy wciągać każdą czakrę to Damianek wyjdzie z tego wątku z listą siedmiu problemów do rozwiązania naraz i to mu raczej nie pomoże. mam wrażenie że Muladhara to nadal główny punkt wyjścia i od niej po prostu trzeba zacząć


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Spinel83 spoko spoko, nie mowie ze trzeba pracowac ze wszystkim naraz. mowie ze warto wiedziec co jest w grze zeby sensownie obserwowac co sie rusza przy pracy z korzenia. jak ktos robi medytacje z Muladhara i nagle poczuje cos w okolicach splotu slonecznego to fajnie wiedziec co to moze byc, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

a tak na boku - ktoś tu wspominał o tej pracy z ciałem fizycznym, tupaniu po trawie i tak dalej. mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy ta praca z ciałem to w ogóle można robić równolegle z medytacją ukierunkowaną na Muladharę, czy jedno przeszkadza drugiemu? bo ja zawsze robiłam osobno i nigdy nie próbowałam łączyć w jednej sesji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Ethereal_52 u mnie działa najlepiej kiedy zaczynam od fizycznego - troche ruchu, tupanie, stanie boso - a dopiero potem siadam do medytacji. jakby cialo bylo juz wstepnie 'otwarte' i medytacja idzie latwiej. ale jestem ciekaw czy ktos robi odwrotnie, najpierw medytacja a potem ruch, i jak to wyglada


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

ale jak długo trzeba tupać zanim to zadziała bo serio pytam, godzinę, dziesięć minut? bo brzmi jakby to mogło być proste ale nie wiem od czego zaczeac i ile tego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Znachornik.1 haha nie godzine, spokojnie. ja robilem kolo 10-15 minut, wolne takie rytmiczne tupanie, nie maraton. chodzi o poczucie kontaktu z ziemia a nie o zmeczenie nog. mozesz tez po prostu chodzic boso i swiadomie czuc te dotyk podloza, to tez liczy


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

mam pytanie do Damianka bo nie wiem czy ktoś to już poruszał - czy ten lęk finansowy pojawia się tylko wieczorem czy też w ciągu dnia, np. przy sprawdzaniu konta albo jak ktoś wspomni o pieniądzach? bo to może coś mówić o tym jak głęboko ta blokada jest zakorzeniona


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

hmm tak mysle. w ciagu dnia jest raczej spokojnie taki letarg normalnie funkcjonuje. ale jak wieczor to jakby jakas zmiana warty i ten lek wchodzi. albo wlasnie jak ktos wspomni o kredytach, podwyzkach, cenach, cokolwiek finansowego. wtedy nawet w srodku dnia potrafi mnie zlapac taki skurcz


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

to co Damianek opisuje z tym wieczornym zaostrzeniem to mi przypomina coś zupełnie nieezorycznego - po prostu wieczorem kortyzol spada, jesteśmy mniej w trybie 'działaj' i mózg ma przestrzeń żeby zacząć przetwarzać rzeczy których w ciągu dnia unikał. to nie musi być blokada czakralna, to może być zwykły mechanizm ruminacji lękowej. powiem to drugi raz bo czuję że to ważne - praca z czakrami może być pomocna, ale nie zamiast zrozumienia co się naprawdę dzieje


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

no Marowit ma rację ze warto to rozumieć od strony fizjologicznej ale ja bym nie stawial tego jako alternatywy. kortyzol, ruminacja, to sa MECHANIZMY przez które blokada sie przejawia, nie przyczyna. mój kuzyn mial identyczny schemat z tym wieczornym zaostrzeniem i bioenergoterapeutka mowila ze to właśnie wtedy Muladhara 'mówi najglosniej' bo nie ma juz zagłuszenia codzienną krzątaniną


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Bogdan58 ale Bogdan, to rozumowanie działa w obie strony - tak samo mogę powiedzieć że 'blokada energetyczna' to tylko opis tego co robi układ nerwowy, i żadna ze stron nic tym nie udowodni. zostawmy to, po prostu chciałam żeby Damianek miał pełen obraz


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od początku i mam podobny problem jak Damianek, też mam stabilną pracę, nie mam długów, a strach przed biedą potrafi mnie dosłownie sparaliżować. nigdy nie myślałam o tym w kontekście czakr tylko myślałam że po prostu jestem nerwowa. te wasze rozmowy o pamięci pokoleniowej to mnie zastanawia, bo u mnie dziadkowie przeszli wojnę i PRL i naprawdę nie mieli łatwo. czy to może być przekazane?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Cesarzyca, wlasnie o tym pisalem wczesniej. to bardzo prawdopodobne. ciało i energia przechowuja schematy ktore byly potrzebne do przezycia przez poprzednie pokolenia, a Muladhara jest pierwsza która to zatrzymuje bo to jej funkcja - przezycie bezpieczenstwo, zasoby. polecam poszukac czegoś o pracy z trauma pokoleniową, Hellinger, konstelacje rodzinne to może być trop


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

o, konstelacje rodzinne! właśnie chciałam to wymienić. Damianek, Cesarzyca, to może być naprawdę ciekawe jako uzupełnienie pracy z czakrami. bo konstelacje działają właśnie na tym poziomie co Bogdan mówi, takie dynamiki które nieświadomie powtarzamy po przodkach


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

no dobra, konstelacje to przynajmniej ma jakieś badania, jest tam element relacyjny i terapeutyczny który działa bez odniesienia do energii. ale łączenie Hellingera z czakrami to trochę jak mieszanie dwóch kompletnie różnych systemów i robienie z tego jednej zupy. każda z tych metod ma swój własny kontekst i swoje założenia, nie wszystko się dowolnie skleja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Jasiek98 a może właśnie o to chodzi, że różne systemy opisują to samo innym językiem? konstelacje mówią o dynamikach systemowych, praca z czakrami mówi o przepływie energii, psychologia mówi o schematach poznawczych. niekoniecznie muszą być sprzeczne żeby każda z nich była pomocna na swoim poziomie


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Ethereal_52 to zależy czy traktujesz je jak narzędzia pomocnicze czy jak pełne wyjaśnienie mechanizmu. jako sposób - spoko, kombinuj co chcesz. ale jak każda z nich staje się 'prawdziwym wyjaśnieniem' dlaczego ktoś ma lęk to już jest problem bo te wyjaśnienia są sprzeczne


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

ja chcę wrócić do tej kwestii praktycznej bo trochę nam odpłynęło od tego co Damianek może konkretnie zrobić. Damianek, czy próbowałeś w ogóle jakiegoś kamienia do pracy z korzeniową? czarny turmalin który tu padał to jedno, ale jest też obsydian i czerwony jaspis, który jest IMO bardziej do pracy z tym lękiem egzystencjalnym niż z ochroną


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Orionka nie probowalem jeszcze żadnego kamienia szczerze to nie wiem w ogole jak to ma działać w praktyce. czy sie z nim spi, trzyma podczas medytacji, nosi? bo to brzmi ciekawie ale nie mam zielonego pojecia jak to wyglada od strony technicznej


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Damianek, najprościej - trzymasz kamień w dłoni podczas medytacji albo kładziesz go na okolicę korzeniowej jeśli leżysz. czerwony jaspis jest naprawdę spokojny, nie taki 'uderzeniowy' jak obsydian który może być za mocny dla kogoś kto dopiero zaczyna pracę z tą energią. Orionka ma rację co do tego rozróżnienia


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Damianek, co do kamieni to powiem ci jak ja to robię - czerwony jaspis trzymam w lewej dłoni podczas medytacji, bo lewa ręka odbiera energię. kładzenie na czakrę też działa ale wymaga leżenia, a to nie zawsze wygodne na początku. obsydian zostawiłabym na później, naprawdę, szczególnie że opisujesz dość silny lęk, bo obsydian potrafi 'wyciągnąć' dużo naraz i to może być przytłaczające zanim masz jakieś podstawy w tej pracy


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

a czy ten kamień trzeba jakoś wcześniej naładować czy oczyścić albo coś? bo słyszałem że jak się kupuje nowy kamień to on ma energię sklepu i poprzednich właścicieli i że trzeba go czyścić ale nie wiem jak i czy to konieczne czy można od razu używać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Znachornik.1 oczyszczanie to tak, warto zrobic przed pierwszym uzyciemm. najprosciej zostawic na kilka godzin na sloncu albo zakopac w soli na noc. jest tez metoda z dzwiekiem, misą tybetanska albo stroikiem, to dziala na kamienie ktore nie lubia slonca (ametyst blaknie). jaspis i czarny turmalin zniosą slonce spokojnie


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

o, właśnie chciałam zapytać o to oczyszczanie bo zawsze robiłam solą ale ktoś mi kiedyś powiedziała że sól niszczy niektóre kamienie - to prawda? bo boję się że zrobiłam źle ze swoim różowym kwarcem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Celestyna03 tak, sól może uszkadzać kamienie o miękkiej strukturze albo te które mają naturalną łupliwość. różowy kwarc jest dość odporny więc prawdopodobnie nic mu nie zrobiłaś, ale generalnie zasada jest taka - twarde kamienie (kwarc, jaspis, turmalin) zniosą sól, delikatniejsze (selenyt, malachit, kryzolit) lepiej oczyszczać dźwiękiem albo dymem z szałwii. i zdecydowanie unikaj moczenia w wodzie solnej kamieni z naturalnym połyskiem perłowym


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

okej to zapamietam te lewa reke, dzieki Spinel. a czy jest jakas roznica miedzy trzymaniem kamieia a noszeniem go przy sobie przez caly dzien np. w kieszeni? bo zastanawiam sie czy mozna to robic w pracy zeby cos dzialalo na biezaco, czy to tylko do medytacji


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Damianek, noszenie przy sobie przez dzień jak najbardziej ma sens, szczególnie czarny turmalin bo on działa bardziej jako taki 'bufor' na stres i negatywne energie w ciągu dnia. jaspis to spokojniejsza energia, bardziej do medytacji i skupienia. ja noszę turmalin w lewej kieszeni spodni od lat i naprawdę czuję różnicę kiedy go zapomnę 🙂 ale to nie zastąpi regularnej pracy medytacyjnej, jedno uzupełnia drugie


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

no to teraz będziemy doradzać który kamień do której kieszeni, rozumiem. Damianek, mam do ciebie pytanie na chwilę oderwane od litoterapii - czy rozmawiałeś z kimkolwiek o tym lęku? mam na myśli dosłownie rozmowę, z przyjacielem, rodziną, może psychologiem? pytam bo to o czym piszesz, ten schemat wieczornych ruminacji i reaktywność na finansowe tematy, to brzmi jak coś co naprawdę dobrze odpowiada na zwykłą rozmowę terapeutyczną. kamienie kamienie, ale nie chciałabym żebyś to odkładał


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Marowit, nikt tu nie mowi zeby nie chodzic do psychologa. ale nie rozumiem dlaczego za kazdym razem kiedy ktos pisze o pracy z czakrami to trzeba wtracic 'a moze jednak terapeuta'. mozna robic i jedno i drugie, to nie sa wykluczajace sie rzeczy i chyba wszyscy to tutaj wiemy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Celtyk nie twierdzę że jedno wyklucza drugie, napisałam to wyraźnie wcześniej w tym wątku. ale Damianek jest tu nowy w tej tematyce i skoro piszemy o tym co może pomóc, to chyba uczciwie jest wspomnieć o wszystkich opcjach, nie tylko o tych które akurat pasują do kategorii forum


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Marowit doceniam ze o to pytasz, naprawde. bylem u psychologa jakis czas temu, przez kilka miesiecy. pomoglo mi zrozumiec skad to sie wzielo, tata mial ciagle problemy finansowe jak byłem maly i to zostawilo slad. ale mimo ze to rozumiem glowa to emocja zostaje. i wlasnie dlatego zaczalem szukac czegos co dziala bardziej na poziomie ciala i energii bo 'rozumiem ale czuje' to malo satysfakcjonujace


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

no właśnie, to co Damianek teraz powiedział to jest dla mnie klucz do calego watku. rozumie glowa ale cialo dalej trzyma ten strach. to jest dokladnie to co mówi somatic experiencing, Levine i cala ta szkoła pracy z trauma przez ciało. i to tez tłumaczy dlaczego Muladhara - to jest czakra ktora energetycznie odpowiada za dokładnie te warstwe, te pierwotna pamięć przetrwania zakorzeniona w ciele, nie w myślach


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Damianek, to co powiedziałeś o 'rozumiem ale czuję' to jest naprawdę ważne. u mnie było podobnie z czymś zupełnie innym i właśnie ta praca z ciałem, z oddechem, z ruchem, dotarła tam gdzie samo gadanie nie docierało. nie wiem czy to przez czakry, przez układ nerwowy czy przez co, ale efekt był. więc myślę że jesteś na dobrym tropie szukając czegoś w tym kierunku


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

to co Damianek mówi bardzo mi bliskie, ja też 'wiem' ale nadal się boję. i ta rozmowa bardzo mi pomaga chociaż to nie mój wątek, przepraszam że się wcinam. chciałam zapytać czy ta praca z Muladharą ma jakiś typowy czas zanim zacznie się coś czuć, czy to jest kwestia tygodni, miesięcy? nie chcę zniechęcać się za wcześnie jeśli na początku nic się nie dzieje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Cesarzyca66 to bardzo indywidualne i nie chcę dawać żadnych konkretnych liczb bo to by było nieuczciwe. u mnie pierwsze subtelne zmiany poczułam po może 2-3 tygodniach regularnej pracy, ale koleżanka robiła to samo przez dwa miesiące i mówiła że nic, a potem nagle w jednym tygodniu dużo się ruszyło. blokady długoletnie, takie jak u Damianka które mają korzenie w dzieciństwie, mogą potrzebować więcej czasu i więcej warstw pracy


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

czyli nie ma szans żeby to zadziałało szybko, w ciągu tygodnia czy dwóch? bo trochę liczyłem na coś szybszego haha. serio pytam bo mam podobny problem co Damianek i chciałbym wiedzieć z grubsza czego się spodziewać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Znachornik.1 Znachornik sluchaj, te pytania o 'ile czasu' zawsze mnie troche bawia bo to jest troche jak pytac ile czasu zajmie ci nauczenie sie plywac. zalezny od tego jak czesto wchodzisz do wody, jak gleboka jest woda i czy masz kogoś kto pomoze ci na poczatku. z czakrami podobnie - regularnosc ma wiecej do powiedzenia niz konkretna liczba dni


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do Damianka i tej praktycznej strony - bo trochę nam odpłynęło do ogólnych pytań. Damianek, skoro masz już jakiś obraz co do kamieni, to czy brałeś pod uwagę żeby pójść do bioenergoterapeuty chociaz na jedną sesję diagnostyczną? nie mówię o regularnych wizytach, ale jedna sesja z kimś doświadczonym może dać naprawdę dobry punkt startowy, szczególnie kiedy blokada ma takie emocjonalne tło jakie ty opisujesz


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: